Więcej skarg na ubezpieczycieli

W I kwartale 2010 r. do Rzecznika Ubezpieczonych wpłynęło ogółem 2927 skarg, a więc  o 39,8 proc. więcej niż rok temu. W tym 85 proc. wniosków dotyczyło ubezpieczeń majątkowych, mniej więcej tyle samo co w ub.r. - informuje "Parkiet" (Nr z 08.05.2010 r.).Według gazety, siedmiokrotnie wzrosła liczba skarg  w związku z  ubezpieczeniami kredytu, ale nadal  stanowią one nikłą część (1,2 proc.) wszystkich trafiających do Rzecznika Ubezpieczonych.  Ponadto, w  I kw. br. wpłynęło do Rzecznika Ubezpieczonych dziesięć skarg na działalność TU Europa w sprawie polis chroniących przed skutkami utraty pracy (w porównywalnym okresie ub. r. skarg nie odnotowano).  Klienci towarzystw najczęściej jednak, tak jak i poprzednio, skarżyli się na ubezpieczenia komunikacyjne. Wnioski dotyczące tych ubezpieczeń stanowiły 59,7 proc. wszystkich skarg, podczas gdy rok temu było to 62,7 proc. Wygląda więc na to - pisze dziennik -  że generalnie towarzystwa poprawiły jakość likwidacji szkód i obsługi klienta w tym segmencie biznesu. Na przykład PZU i Warta uruchomiły spółki PZU Pomoc i Warta24 Plus; stale znaczące kwoty inwestują w tym celu także Ergo Hestia, Generali i Uniqa. Ubezpieczyciele znacząco poprawili także jakość usług w zakresie ubezpieczeń turystycznych. O ile skargi związane z tym rodzajem polis w I kwartale 2009 r. stanowiły 2,6 proc. wszystkich, o tyle w pierwszych trzech miesiącach tego roku było to już tylko 0,7 proc. "Parkiet" podaje, porównując udział w rynku do udziału w skargach ogółem, że w  I kw. br. najkorzystniejszy wskaźnik jakości obsługi klienta miało PZU (15,16 pkt proc.), a także STU Ergo Hestia (3,26 pkt proc.) i Allianz TU (2,1 pkt proc.). Najgorzej pod tym względem wypadło zaś  Link4 TU (-5,06 pkt proc.), Warta TUiR (-3,65 pkt proc.) oraz Moje Towarzystwo Ubezpieczeń (-3,28 pkt proc.).

TU Europa zarabia lepiej i czeka na zatwierdzenie prospektu emisyjnego

TU Europa w pierwszym kwartale 2010 r. zarobiła na czysto 34 mln zł, to jest o 7,1 mln zł więcej niż przed rokiem.  W pierwszych trzech miesiącach 2010 r. ubezpieczyciel zebrał ponad 150 mln zł, przy 129 mln zł w analogicznym okresie 2009 r.- donosi "Puls Biznesu"(Nr z 07.05.2010 r.). Jak powiedział gazecie Jacek Podoba, prezes GK Europa,  rynek consumer finance  wprawdzie zwolnił, ale firma nadrabia to składką z produktów inwestycyjnych, dzięki którym spółka życiowa pozyskuje miesięcznie średnio 500 mln zł. Według prezesa Podoby, w  spółce majątkowej największy udział w sprzedaży mają polisy powiązane z kredytami hipotecznymi. Jak podaje dziennik,  "składka liczona według polskich standardów (PSR) grupy wyniosła 1,6 mld zł, czyli ponad 50 proc. całego przypisu w 2009 r."  "Puls Biznesu" przypomina, że  od kilku miesięcy Europa czeka na zatwierdzenie prospektu emisyjnego. Według prezesa Podoby, trwają prace nad zatwierdzeniem prospektu. Szacunkowa wartość emisji to 200 mln zł.

Jaką cenę osiągną  akcje PZU podczas debiutu na GPW ? 

W opinii analityków, kryzys na rynkach nie powinien wpłynąć negatywnie na debiut PZU SA – pisze "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 06.05.2010 r.). Jednak ile akcje ubezpieczyciela dadzą zarobić,  będzie zależało od sytuacji na giełdach - pisze gazeta. PZU SA ma  zadebiutować na GPW  12 maja br. Zdaniem Marcina Materny, analityka DI Millennium, inwestorzy powinni liczyć na 10 proc. zysku, co oznacza, że na debiucie papiery PZU będą kosztowały ok. 340 zł. Materna uważa, że "szansa, aby PZU kosztowało mniej niż cena emisyjna (312,5 zł), jest minimalna. Żeby doszło do takiej sytuacji, w najbliższych dniach na światowych giełdach musiałoby dojść od fali bardzo mocnych spadków". Z kolei według Jarosława Lisa z Union Investment TFI na akcjach ubezpieczyciela będzie można zarobić nawet więcej. W opinii Lisa, cena 340 zł za jedną akcję to wariant pesymistyczny, zakładający, że sytuacja na rynkach będzie nadal nerwowa. Natomiast jeśli giełdy przestaną spadać, to należy oczekiwać nawet 350–360 zł za jeden walor na debiucie; tyle już teraz są wyceniane akcje ubezpieczyciela w obrocie pozarynkowym. Zagraniczni inwestorzy starają się już je skupować, nie czekają na giełdowy debiut - zauważa "DGP".
Dziennik  podkreśla, że popyt ze strony instytucji dziewięciokrotnie przekroczył przeznaczoną dla nich liczbę papierów towarzystwa (mogli oni kupić zaledwie 11 akcji ze 100, po które się zgłosili), a do redukcji nie doszło wśród drobnych inwestorów. Każdy z nich dostał tyle papierów, ile chciał (średnio było to 28 papierów).

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT