Większa liczba roszczeń za szkody spowodowane złym stanem dróg

Coraz większa liczba kierowców domaga się odszkodowania za szkody spowodowane złym stanem dróg - donosi "Rzeczpospolita"(Nr z 10.04.2009 r.). Dziennik twierdzi, że przy tym sądy orzekające w takich sprawach są zazwyczaj przychylne poszkodowanym. Gazeta opisuje sprawę Bożeny J., która rozbiła  swój samochód przez leżącą na drodze akację i w związku z tym domagała się, niezależnie od środków wypłaconych przez ubezpieczyciela, 24 tys. zł zadośćuczynienia  za  spowodowane wypadkiem dolegliwości zdrowotne oraz stres. Sprawa trafiła do Sądu Najwyższego, który uznał zarządcę dróg za winnego (sygn. II CK 719/04). "Rzeczpospolita" przypomina, że ostatnio także sąd w Krakowie przyznał 100 tys. zł odszkodowania żonie kierowcy, który   zginął, ponieważ nie zapanował nad prowadzonym przez siebie pojazdem po wjeździe w dziurę. Dziennik powołuje się na opinię mec. Wiesławy Góral, specjalistki prawa ubezpieczeń, według której  w przypadku takich spraw niezwykle istotne jest ustalenie osoby prawnej zarządzającej drogą. Problemy może stwarzać także zebranie dostatecznych dowodów zaniedbania na drodze. Tymczasem zarządy dróg mają wykupione ubezpieczenie OC - podkreśla dziennik. Np. w Poznaniu z pieniędzy miejskich wypłacane są odszkodowania do 300 zł. Resztę zaś pokrywa ubezpieczyciel.

Problemy z  wypłatami zadośćuczynienia po śmierci bliskich w wypadku

Od 8 miesięcy, czyli od  wejścia w życie prawa, które pozwala starać się o wypłatę zadośćuczynienia  po śmierci bliskich w wypadku, towarzystwa ubezpieczeniowe wypłaciły z tego tytułu nie więcej niż 3 mln  zł, z  czego z kasy samego PZU około 2 mln zł - podaje "Gazeta Prawna"(Nr z 14.04.2009 r.). Dziennik szacuje, że z  blisko 600-700 roszczeń o wypłatę zadośćuczynienia  świadczenia wypłacono w ok. 70-80 przypadkach a  pieniądze trafiły do przynajmniej 150 osób. Jednak w opinii gazety,  wypłat powinno być 4-5 razy więcej,  zakładając, że rocznie wypadków uzasadniających wypłatę zdarza się około 5 tysięcy. "Prawna" pisze, że widocznie rodziny ofiar wypadków nie znają swoich uprawnień. Towarzystwa zaś nie prowadzą żadnych działań na rzecz zmiany tej sytuacji. Ponadto,  złożenie roszczenia to dopiero początek drogi.  Zwłaszcza  w Warcie, która do tej pory wypłaciła tylko 5 tys. zł.  i żąda od rodzin poszkodowanych mocnego udokumentowania na przykład depresji powstałej po śmierci członka rodziny, gdy  większości ubezpieczycieli wystarczy oświadczenie rodziny poszkodowanego o pozostawaniu w bliskich relacjach ze zmarłym oraz przeprowadzenie wizji lokalnej przez pracownika ubezpieczyciela. Jak podaje "GP",   ubezpieczyciele wypłacają przeciętnie  około 10-30 tysięcy złotych każdemu uprawnionemu.  Przy tym dokładne wyliczenia  roszczeń utrudnia to, że nie zawsze występuje zależność pomiędzy pozycją rynkową ubezpieczyciela w segmencie OC pojazdów,  a liczbą roszczeń, tak, jak ma to miejsce np. w przypadku Ergo Hestii, Warty, Compensy, Uniqa czy Generali - zauważa dziennik. Według "Prawnej",  także  trudniej niż dotychczas jest uzyskać rodzinie zmarłego odszkodowanie wyrównujące straty ekonomiczne prowadzące do znacznego pogorszenia sytuacji życiowej. Tymczasem  sądy orzekają wypłaty średnio 4-8 razy wyższe, niż przyznane przez ubezpieczyciela. Przyjęcie tego scenariusza oznaczałoby, że towarzystwa musiałyby się przygotować na wypłaty rzędu 100 tys. zł - prognozuje gazeta.

Signal Iduna Polska chce poszerzyć ofertę o polisy zdrowotne

Niemiecki koncern Signal Iduna Allgemeine Versicherung, właściciel  Signal Iduna Polska  oraz działającego w ubezpieczeniach na życie Signal Iduna Życie, pomimo słabszego niż w 2007 r.  wyniku finansowego netto Signal Iduna Polska  za 2008 r. (-27,3 mln zł wobec -17,6 mln zł r/r), nie chce zmieniać sztandarowej oferty polskich spółek - twierdzi "Parkiet"(Nr z 14.04.2009 r.). Według dziennika, oznacza to, że firma w Polsce będzie nadal stawiać na polisy zdrowotne i turystyczne. Gazeta pisze, że  przyczyną pogłębienia strat w ub.r. był niesprawny proces likwidacji szkód turystycznych. Ponadto, towarzystwo stopniowo traci rynek polis turystycznych na rzecz Europejskich, oddziału Europaische Reiseversicherung. Ubezpieczyciel odnotował  tylko 3,4 proc. wzrost składki przypisanej brutto;  przypis wyniósł 76,4 mln zł. Niski wzrost miał wynikać z ograniczenia portfela ubezpieczeń komunikacyjnych i transportowych. Według  "Parkietu", spółka planuje poszerzenie oferty o polisy zdrowotne dla osób fizycznych i rodzin. Ich dystrybucja będzie się odbywać poprzez nowe kanały sprzedaży, takie jak banki, doradcy finansowi czy internet.
Ostatnio towarzystwo zostało  dokapitalizowane kwotą 15 mln zł

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT