Większe zainteresowanie ubezpieczeniami od utraty zysku

W opinii brokerów ubezpieczeniowych  rośnie zainteresowanie przedsiębiorstw ubezpieczeniem od ryzyka utraty zy¬sków – pisze "Parkiet" (Nr z 18.01.2011 r.). A za tym zainteresowaniem  "idzie sprzedaż polis"  – twierdzi w gazecie  Krzysztof Cichecki, prezes zarządu spółki WDB Brokerzy Ubezpieczeniowi. Zainteresowanie jest większe, pomimo tego, że większość ubezpieczycieli podnosi stawki w segmencie ubezpieczeń korporacyjnych. Dlaczego tak sie dzieje? Po prostu ubiegłoroczne powodzie  "uświadomiły ryzyko". Zdaniem  Leszka Niedałtowskiego, wiceprezesa spółki brokerskiej STBU Brokerzy Ubezpieczeniowi, " rośnie świadomość ubezpieczeniowa ludzi. Prawdopodobnie część z firm, które teraz wręcz rzuciły się na ubezpieczenia od ryzyka utraty zysku, doświadczyły na własnej skórze przerw w świadczeniu usług czy produkcji spowodowanych powodzią".
Jeszcze w 2009 r .tylko 19 proc. przedsiębiorstw w naszym kraju posiadało wyspecjalizowane departamenty zarządzania ryzykiem, podczas gdy w najbardziej rozwiniętych krajach na świecie odsetek ten był t ponad 4-krotnie wyższy - wynikało z  raportu „Zarządzanie ryzykiem i ubezpieczeniami w firmach w Polsce”,  przygotowanego przez Aon Polska i firmę Pentor.
Ubezpieczenie od utraty zysku jest  gwarancją zabezpieczenia zysku firmy, który ona osiągnęłaby, gdyby nie przerwa w działalności  przedsiębiorstwa  spowodowana szkodą - podaje dziennik. Odszkodowanie może otrzymać nawet firma, która ma ujemny wynik netto.
Tego rodzaju ubezpieczenia oferują obecnie PZU, STU Ergo Hestia, Warta, Allianz, Generali czy  Aviva TUO.  W pierwszych trzech kwartałach 2010 r. towarzystwa zebrały z tych polis  586,5 mln zł składek, w tym 511,7 mln zł od przedsiębiorstw. Straciły na nich  45,4 mln zł, gdy rok wcześniej było to 28 mln zł. Brokerzy ubezpieczeniowi przewidują, że w 2011 r.  liczba sprzedanych ubezpieczeń  tego typu wzrośnie  o około 20 proc.

Będą ugody w sprawie odszkodowań

Skarb państwa przygotowuje ugody z rodzinami ofiar katastrofy smoleńskiej. Odszkodowania zapłaci państwo, bo większość ofiar nie była ubezpieczona - informuje "Gazeta Wyborcza"(Nr z 17.01.2011 r.). Według "Wyborczej", część rodzin już rozmawia o ugodzie w sprawie odszkodowań z Prokuratorią Generalną Skarbu Państwa. "Krzysztof Jastrzębski, szef Biura Prezesa Prokuratorii, nie chce powiedzieć, ilu osób dotyczą te negocjacje" - podaje "GW". Dziennik pisze, iż  rodziny i ich pełnomocnicy o negocjacjach mówią niechętnie.
"Rogalski pytany, o jakie sumy mogą ubiegać się rodziny, twierdzi, że co najmniej o 500 tys. zł. każda. Ale drugi pełnomocnik rodzin (prosi o anonimowość) tłumaczy nam: - Są dwa punkty odniesienia. Pierwszy to suma, na którą ubezpieczona była para prezydencka, czyli, jak słyszeliśmy, 3 mln zł. Drugi to kwota, jaką zwyczajowo wypłacają linie lotnicze za śmierć w wypadku niezawinionym przez przewoźnika. Według mojej wiedzy to 4 mln zł dla każdej rodziny. A jeśli będą rodziny, które uznają, że można obciążyć kogoś za ten wypadek, kwoty mogą być jeszcze większe". Jeden z ubezpieczycieli  powiedział gazecie,  iż  zgodnie z art. 2 prawa lotniczego państwowe statki powietrzne nie muszą być ubezpieczane. Taki obowiązek mają tylko samoloty cywilne. Polisa kosztuje około  300 tys. dol., ale wszystko zależy od warunków ubezpieczenia.
Rzecznik MON Janusz Sejmej twierdzi, iż "pasażerów lotów samolotami wojskowymi latającymi w barwach 36. pułku ubezpiecza od następstw nieszczęśliwych wypadków dysponent lotu. 10 kwietnia 2010 r. dysponentem była Kancelaria Prezydenta RP(...) Czy ubezpieczyła pasażerów samolotu, który rozbił się w Smoleńsku? Sejmej nie wie. Nieoficjalnie wiadomo, że nie". Zdaniem pełnomocnika prawnego  kilku rodzin ofiar katastrofy, "problem pojawił się zaraz po katastrofie, gdy okazało się, że ubezpieczona była tylko para prezydencka. Gdyby były wykupione polisy dla pasażerów, płaciłby ubezpieczyciel, a tak roszczenia są kierowane do skarbu państwa". 
"Gazeta Wyborcza" pisze za  MSWiA, iż  za "szkody osób trzecich" tak samo jak za wszelkie straty spowodowane przez katastrofę samolotu odpowie skarb państwa.

Polisowo.pl  inwestuje  i  zarabia

Spółka Polisowo w 2010 r. zwiększyła przychód ponad dwukrotnie, o 120 proc.  w stosunku do 2009 r.. Według "Gazety Ubezpieczeniowej" (www.gu.com.pl z 19.01.2011 r.), liczba wejść na stronę "polisowo.pl" wzrosła o 80 proc., a liczba wykonanych w 2010 roku kalkulacji na stronie  "polisowo.pl"  to blisko 18 mln, a więc  o 80 proc. więcej niż w 2009 r. Jak  informuje "GU", w 2010 r. spółka wdrożyła też system zintegrowanej obsługi klienta (polisowoBOK)  oraz włączyła do oferty internetowe sklepy dla agentów ubezpieczeniowych.  W grudniu 2010 r.  - jako pierwsza wyszukiwarka ubezpieczeń - Polisowo udostępniło też CHAT, na którym można porozmawiać o ubezpieczeniach z agentami. Pomimo dużych  inwestycji spółka zanotowała zysk netto.
"Ubezpieczeniowa" podaje, iż  aktualnie w portalu zarejestrowanych jest blisko 1900 agencji ubezpieczeniowych. W latach 2011-2012 Polisowo chce pozyskać do współpracy kolejnych 1000 agencji.

Akcje PZU odrabiają straty

Akcje PZU SA zyskały  ponad 2 proc. i odrobiły część strat z pierwszych dwóch tygodni stycznia br. Jak  informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 18.01.2011 r.), na początku 2011 r. papiery największego polskiego ubezpieczyciela spadły poniżej 349 zł czyli do poziomu z  początku lipca 2010 r. W opinii analityków,  akcje PZU nie powinny już dalej tanieć. Zdaniem Marcina  Materny  z Millennium DM, ich cena osiągnęła już dno. Nie oznacza to jednak - wyjaśnia gazeta -  że papiery największego polskiego ubezpieczyciela zaczną szybko iść w górę. A  Skarb Państwa już niedługo (w maju) będzie miał wolną rękę w sprawie sprzedaży dużego pakietu akcji PZU. Tomasz Bursa, analityk Ipopema Securities twierdzi zaś, iż "możliwość sprzedaży pakietu akcji PZU przez Skarb Państwa jest już uwzględniona w obecnej wycenie ubezpieczyciela. Dlatego nie będzie wpływała na dalszy spadek ceny jego akcji.(...) Na cenę PZU wpływają także obawy inwestorów o to, jakie wyniki spółka uzyskała za cały 2010 r."  Negatywny wpływ na zysk netto PZU będą miały także spodziewane podwyżki stóp procentowych - zauważa "DGP". Ubezpieczyciel posiada duży pakiet obligacji skarbowych, w przypadku których podwyżka stóp powoduje spadek ceny. Zwiększenie stóp procentowych w NBP o 100 punktów bazowych może spowodować taką przecenę obligacji, że zysk ubezpieczyciela spadnie nawet o 100 mln zł.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT