Większość polskich kierowców bez polisy ubezpieczenia AC

Większość polskich kierowców posiada tylko polisę ubezpieczenia OC - donosi "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 16.03.2010 r.), powołując się wyniki badania na instytutu  badania opinii publicznej Homo Homini wykonane  na zlecenie portalu AlertFinansowy.pl..Badanie wykazało, że   prawie 65 proc. właścicieli aut w Polsce posiada tylko obowiązkowe ubezpieczenie OC, zaś  pakiet AC/OC ma jedynie co czwarty polski kierowca - podaje gazeta. Ponadto, z  badania  wynika, że  głównym kryterium wyboru ubezpieczenia OC jest cena ( taką odpowiedź wybrało 47,9 proc. respondentów). Natomiast na  drugim miejscu jest wiarygodność ubezpieczyciela – 29,5 proc. wskazań.  Z kolei w  przypadku ubezpieczenia AC,  jest odwrotnie.  Większą rolę przy jego wyborze gra wiarygodność ubezpieczyciela (28 proc.), a cenę  polisy  jest dopiero drugim kryterium (23,6 proc.).
Z badania wynika także, że polscy kierowcy w zdecydowanej większości  (59,3 proc.) korzystają  z usług tzw. tradycyjnych firm ubezpieczeniowych. Natomiast tzw. ubezpieczyciele  direct, czyli nie posiadający oddziałów, gdzie wszelkie sprawy załatwia się wyłącznie w oparciu o kontakt telefoniczny, zdobyli uznanie tylko 29,5 proc. kierowców.

 W 2009 r. wzrost rynku i nowy wicelider -  Ergo Hestia

 O nieco ponad 13 proc. skurczył się w 2009 roku polski rynek ubezpieczeniowy, chociaż  towarzystwa majątkowe, mimo kryzysu, zebrały niemal 5 proc. więcej składek - szacuje  "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 16.03.2010 r.) na podstawie danych największych ubezpieczycieli na rynku. Spadek przychodów ze składek do 51,5 mld zł, wobec 59,3 mld zł rok temu, to efekt silnego spadku w ubezpieczeniach na życie.  Na tle sektora życiowego -podkreśla gazeta -  sprzedaż polis majątkowych jest nieco lepsza. Cały rynek wzrósł o 4,8 proc. do ponad 21 mld zł. Jednak jeśli nie uwzględniać PZU SA ( składka spadła o ponad 5 proc.), pozostali ubezpieczyciele mają się znacznie lepiej, bo zebrali o niemal 10 proc. więcej składek. Pomimo kryzysu gospodarczego przekładającego  się na oszczędności firm, mniejszej sprzedaży nowych samochodów i spadku importu używanych jest to znakomity wynik. Najwięcej powodów do zadowolenia ma grupa Ergo - twierdzi "DGP". Jej spółka Ergo Hestia urosła o 21 proc. (do 2,2 mld zł), zdobywając 10,3 proc. udziału w rynku i  drugą pozycję pod względem przypisu składki. Lokata Ergo Hestii jako wicelidera rynku  niezagrożona, jeśli uwzględnimy również siostrzaną spółkę MTU. Ona dzięki 26 proc. wzrostu znalazła się w pierwszej dziesiątce największych ubezpieczycieli.
To pozwoliło też grupie Ergo wspiąć się na czwartą pozycję na rynku (z ósmej rok temu). Największą pozostaje nadal  grupa PZU, na drugim miejscu  jest wciąż grupa Warta, a na trzeciej pozycji  grupa Allianz - informuje "DGP".

Rekordowy zysk PTR

Polskie Towarzystwo Reasekuracji (PTR ) w 2009 r. zarobiło  netto  48,9 mln zł. W opinii Marka Czerskiego, prezesa zarządu  reasekuratora ubiegłoroczny wynik firmy jest najlepszy w historii spółki - informuje "Parkiet" (Nr z 14.03.2010 r.). Jak tłumaczy prezes Czerski, wpływ na dobre wyniki PTR miały przede wszystkim inwestycje w akcje. Dziennik przypomina, że w 2008 r. reasekurator wypracował  stratę brutto  na poziomie  30,3 mln zł (wynik netto nie został opublikowany); między innymi na stratę tę wpłynęło wtedy  zainwestowanie  PTR w opcje walutowe.  I tak,  w 2009 r.  przypis składki brutto PTR wyniósł 273 mln zł, co oznacza  spadek  o 3,7 proc.  w porównaniu do  roku 2008.
Reasekurator wypracował w ub.r. wynik techniczny  na poziomie 5,2 mln zł.

PZU - rekordowy zysk  w 2009 r.

W opinii  Andrzeja Klesyka,  prezesa zarządu PZU SA, rok 2010  może już nie być tak dobry jak 2009 r.  dla lidera polskich ubezpieczeń. W ub.r. firma wypracowała rekordowy zysk netto - ok.3,8 mld zł (wzrost o ponad 62 proc. w stosunku do ub.r.) do 3,8 mld złotych. Prezes Klesyk uważa - pisze "Parkiet"(Nr z 16.03.2010 r. ) - iż  głównym powodem rekordowego zysku są bardzo dobre wyniki z inwestycji. Dochody z lokat grupy zwiększyły sie  z 852,3 mln zł w 2008 r.  do 3469,1 mln zł w 2009 r.  W ub.r. firma  uzyskała duże zyski z  portfela akcji,  co miało największy wpływ na wynik finansowy całej grupy. Przy tym, w ub.r.  PZU SA  odnotowało  spadek wyniku technicznego przekraczający 75 proc. - zmniejszył się z on 718,3 do 166,3 mln zł .
Zdaniem  Witolda Jaworskiego, członka zarządu spółki, chodzi o wzrost wypłacanych odszkodowań z ubezpieczeń komunikacyjnych, spowodowany  m.in. wyższymi cenami części zamiennych (droższe euro w minionym roku) oraz większą częstotliwością szkód. Do pogorszenia sie wyniku technicznego spółki majątkowej - twierdzi gazeta -  przyczyniła się też konieczność zwiększenia rezerw na renty i odszkodowania za szkody osobowe (ponad 22 mln zł) oraz związanych z restrukturyzacją grupy (ponad 150 mln zł), m.in.  na odprawy dla ponad  2 tys.  zwalnianych pracowników. Jednocześnie w 2009 r.  spółka majątkowa zmniejszyła środki własne, wypłacając 12,7 mld zł dywidendy.   Ubezpieczyciel tnie koszty (zwolnienia pracowników) i przebudowuje portfel klientów korporacyjnych,  aby poprawić jego rentowność. Grupa nie zawiesza jednak swoich planów międzynarodowej ekspansji - podaje "Parkiet". "Dopóki nie wejdziemy na giełdę i akcjonariusze nie zdecydują o polityce dywidendowej, te plany muszą poczekać" – twierdzi w dzienniku  Andrzej Klesyk.

PZU zniesie limit czasowy dla aut zastępczych
 
Podstawienie po wypadku samochodu zastępczego w dowolne miejsce i oddanie go na cały czas naprawy do dyspozycji klienta – to nowość, którą PZU SA  chce zdobyć klientów  AC. Jak podaje "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 15.03.2010 r.),  od drugiej połowy br. PZU SA  zagwarantuje do czasu naprawy samochodu auto zastępcze bez limitu   dla klientów, którzy wykupią AC rozszerzony o opcję nazywaną door-to-door. Firma chce zaoferować auta bez limitu, ponieważ w ostatnim czasie przyspieszyła likwidację szkód. Zdaniem Rafała Stankiewicza, członka zarządu PZU SA, obecnie trwa ona około 15 dni (w 2008 roku 19 dni), licząc od zgłoszenia szkody do wypłaty odszkodowania. Według gazety, nie wiadomo jednak, ile wyniosą koszty nowej opcji,. Obecna opcja Auto Pomoc, wariant Super, dająca prawo do skorzystania z takiego auta na terenie Polski kosztuje 120 zł, a na terenie całej Europy 176 zł (przy limicie korzystania  z auta przez 7 dni). W opinii "DGP", większość ubezpieczycieli stosuje takie ograniczenia -auto zastępcze może być wynajęte na 3-14 dni. Na przykład w  Ergo Hestii, by korzystać z takiego auta trzeba dokupić pakiet assistance (Premium - 90 zł, auto na 7 dni, Prestiż- 250 zł, auto na 14 dni).

Na zalanie mieszkania najlepsza polisa

Najszybciej pieniądze na przeprowadzenie prac remontowych po zalaniu odzyska właściciel mieszkania,  który je ubezpieczył od tego ryzyka - podkreśla "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 15.03.2010 r.). Towarzystwo ubezpieczeniowe  wypłaci mu wówczas z tego tytułu odszkodowanie na pokrycie przynajmniej części poniesionych  szkód. Jednak - radzi dziennik - w razie zalania mieszkania trzeba przede wszystkim ustalić, z czyjej winy doszło do powstania szkody  oraz określić zakres zaistniałych szkód. Czynności te właściciel mieszkania musi wykonać bez względu na to, czy ma ubezpieczone mieszkanie i czy roszczeń będzie dochodził bezpośrednio od sprawcy - pisze gazeta. Natomiast w razie braku polisy,  powinien on  ustalić sprawcę zalania i zwrócić się do niego z roszczeniem o wyrównanie szkody. Powinien on to zrobić listem poleconym z potwierdzeniem odbioru. Jednak gdy sprawca szkody pieniędzy nie zwróci dobrowolnie, poszkodowanemu pozostaje dochodzenie roszczeń na drodze sądowej. Pisemne wezwanie do zapłaty będzie wówczas jednym z dowodów, które powód przedstawi w sądzi - dodaje "DGP".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT