Wojna cenowa w komunikacyjnym OC powraca

Klienci  niepowodujący  stłuczek w niektórych regionach Polski mogą zyskać nawet dodatkowe 39 proc. zniżki na OC. Jak podaje "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 03.09.2012 r.),  stawki "teoretycznie"  pozostają na dotychczasowych poziomach. Rafał Karski, dyrektor sprzedaży i marketingu Liberty Direct, oficjalnie przyznaje w   gazecie, że wojna cenowa już trwa. Według Anety Olszowy z agencji Sicuro w Legnicy, która sprzedaje ubezpieczenia Avivy, Compensy, InterRisk, Ergo Hestii, Allianza i Liberty Direct obecnie maksymalnie można w tych towarzystwach uzyskać 70-proc. zniżkę za bezszkodową jazdę, podczas gdy "jeszcze kilka tygodni temu towarzystwa ubezpieczeniowe zapewniały, że kolejnej wojny cenowej nie będzie" - pisze dziennik. Na przykład HDI Asekuracja w Małopolsce  zachęca nowych klientów  "39-proc. upustem od normalnej taryfy uwzględniającej już standardową zniżkę za bezszkodową jazdę w wysokości 60 proc."
Z kolei w stolicy kierowcy mogą  we wrześniu  br. w wybranych towarzystwach otrzymać do 50 proc. zniżki w ubezpieczeniu NNW kierowcy i pasażerów oraz do 15 proc. w ubezpieczeniu Autocasco i OC komunikacyjnym - zauważa "DGP". Według  Marcina Jaworskiego, rzecznika Warty, firma obniża  stawki, aby pozyskać nowych klientów, np.  przy niższej  szkodowości  w danym regionie czy dla określonej grupy kierowców.  A że system nie pozwala klientom powodującym  szkody uciec przez zwyżką, rośnie rozpiętość stawek pomiędzy stosowanymi w umowach dla ostrożnych kierowców a tymi, które płacą powodujący wypadki - pisze gazeta.
W ocenie Marcina Tarczyńskiego, analityka Polskiej Izby Ubezpieczeń, "wstępne dane rynkowe po II kwartale tego roku pokazują, że średnia stawka za OC wzrosła, a nie zmalała. Wartość wypłacanych ogółem odszkodowań również".

Touroperatorzy chcą wyższych gwarancji ubezpieczeniowych

Dla większości touroperatorów minął termin składania w urzędach marszałkowskich nowych umów gwarancyjnych. Firmy z branży turystycznej po tegorocznej fali bankructw  same proszą o wyższe kwoty gwarancji ubezpieczeniowych, chociaż w ubiegłym roku  narzekały na ich  wysokość - informuje "Puls Biznesu" (Nr z 04.09.2012 r.). Według dziennika, im większa firma, tym bardziej urosła jej gwarancja. I tak, biuro  Itaka na najbliższych 12 miesięcy ma wykupioną  gwarancję  na 150 mln zł. TUI Poland  ma zabezpieczenie  20 mln zł, zaś  Rainbow Tours o 9 mln zł. Z kolei  Oasis Tours podwyższa gwarancję z 10,05 do 12,5 mln zł zgodnie z oczekiwaniami rynku i wymogami ustawowymi - podaje gazeta. W opinii Grzegorza Karolewskiego, dyrektora generalnego  Oasis Tours,  wysokość gwarancji ubezpieczeniowej firmy została podwyższona pomimo iż  w 2011 r. jej obroty były niższe niż 2010 r., na co wpłynęła sytuacja polityczna w Tunezji. 
"PB" przypomina,  że ubezpieczyciele przeważnie wymagają od touroperatorów złożenia depozytu.

Będą zmiany w systemie dopłat do ubezpieczeń rolnych

W br.  wypłaty odszkodowań dla rolników blisko trzykrotnie przekroczyły wartość zapłaconych przez nich składek. Jak zauważa "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 31.08.2012 r.), w związku z tym ubezpieczyciele nie chcą dłużej dopłacać do interesu. Dlatego też minister rolnictwa przygotował projekt ustawy zmieniający system dopłat i zakładający wzrost stawek- twierdzi "DGP". Np. PZU SA   oficjalnie zapowiedział podniesienie składki z uwagi na bardzo wysoką szkodowość rolniczych upraw – zwłaszcza rzepaku i zbóż ozimych.  Według dziennika, obecnie 50-proc. dopłata z kasy państwa przysługuje rolnikowi, który płaci składkę w wysokości 6 proc. wartości ubezpieczonych upraw. Teraz zaś stawki mają wzrosnąć do 7 i 9 proc. i będą różne w zależności od rodzaju upraw. I tak, niższa stawka ma obowiązywać przy ubezpieczeniu zbóż, kukurydzy, rzepaku jarego, rzepiku, ziemniaków, buraków cukrowych lub roślin strączkowych, natomiast  9 -proc. przy ubezpieczeniu upraw rzepaku ozimego, warzyw gruntowych, chmielu, tytoniu, drzew i krzewów owocowych lub truskawek. Ubezpieczyciele będą mogli oczywiście stosować wyższe stawki, ale dopłaty będą tylko do wysokości zapisanej w ustawie. Dodatkowo - pisze gazeta - w projekcie ustawy przewidziano możliwość pokrycia przez państwo części odszkodowań wypłaconych rolnikom z tytułu szkód spowodowanych przez suszę, zimę i wiosenne przymrozki. Dotacja może sięgnąć nawet 70 proc. wypłaconych przez zakład odszkodowań. Andrzej Klesyk, prezes PZU zapewnia zaś w "DGP", że firma  będzie mocno podnosić składki w tych obszarach, które były dla niej  szkodowe, zarówno jeśli chodzi o regiony geograficzne, jak i uprawy.  Zmiany szykuje też Concordia Ubezpieczenia, który ma w swojej ofercie obowiązkowe ubezpieczenia rolnicze. – Będziemy rozwijać ten segment ubezpieczeń, ale na innych zasadach – wyjaśnił Andrzej Janc, dyrektor biura ubezpieczeń rolnych Concordia Ubezpieczenia. Ubezpieczyciel twierdzi, że niezbędne jest wprowadzenie zmian w ogólnych warunkach ubezpieczenia upraw rolnych oraz w wysokości stawek taryfowych. 

UFG: rośnie liczba kierowców bez komunikacyjnego OC


Liczba kierowców bez ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej OC, którzy z własnej kieszeni muszą płacić odszkodowania za spowodowany wypadek wzrosła o połowę  - informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 04.08.2012 r.), powołując się na  Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG).
"Szacujemy, że liczba nieubezpieczonych posiadaczy pojazdów rośnie proporcjonalnie do wzrostu liczby samochodów w Polsce i wynosi obecnie około 250 tys." – twierdzi  Elżbieta Wanat–Połeć, prezes Funduszu. Przyczyną takiej sytuacji jest "zapewne kryzys finansowy, który coraz mocniej dotyka Polaków" - podaje dziennik.
UFG  uruchomił w pierwszym półroczu 250 nowych spraw  w grupie roszczeń, nie przekraczających 100 tys. zł i jest to  "o jedną trzecią więcej niż przed rokiem".
Ponadto, o 50 proc. wzrosła liczba spraw drobnych, czyli takich, w których odszkodowanie do zwrotu nie przekracza 10 tys. zł, a rozpoczęto 1471 takich spraw - wylicza "DGP".
Fundusz prowadzi 16,6 tys. postępowań w sprawie nieubezpieczonych kierowców . "Każda z tych osób ma zapłacić przeciętnie po 11,8 tys. zł, czyli ponad dwadzieścia razy więcej, niż wynosi średnia składka za komunikacyjne OC w Polsce". W opinii Sławy Cwalińskiej-Weychert,  wiceprezes UFG, "jest to związane z rosnącą liczbą odszkodowań wypłacanych przez Fundusz za kierowców, którzy nie wykupili komunikacyjnego OC" - podkreśla dziennik.
UFG wypłaca także odszkodowania dla ofiar wypadków spowodowanych przez nieznanych sprawców (chodzi jedynie o szkody osobowe). "Ogółem w pierwszym półroczu br. nieubezpieczeni i niezidentyfikowani sprawcy wypadków kosztowali innych właścicieli pojazdów wykupujących komunikacyjne OC 35 mln złotych, o ponad jedną trzecią więcej niż przed rokiem".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT