Wojna w komunikacji przynosi towarzystwom straty

Z roku na rok stawki OC i AC maleją, chociaż  rosną roszczenia osobowe zgłaszane przez ofiary i rodziny ofiar wypadków. Przedstawiciele branży ubezpieczeniowej zgodnie twierdzą, że ceny OC komunikacyjnego powinny wzrosnąć -  pisze "Rzeczpospolita"(Nr z 11.03.2014 r.).  Z ostatniego raportu Polskiej  Izby Ubezpieczeń (PIU: Ubezpieczenia komunikacyjne 2011-2013) wynika - informuje gazeta - iż od 2011 r.  wysokość średniej składki za polisę komunikacyjną maleje i stale widoczna jest tendencja do obniżania stawek.  I tak, w  2013 r. wysokość średniej składki OC w 2013 r. wyniosła 432 zł, podczas gdy w 2012 r. było to 459 zł - podaje dziennik. Jednocześnie od kilku lat  stale wzrasta kwota średniego odszkodowania. Zdaniem  Jana Grzegorza  Prądzyńskiego, prezesa PIU, w perspektywie czasu    taka sytuacja jest nie do utrzymania, ponieważ  już teraz większość firm ponosi straty z tytułu ubezpieczeń OC.
Z kolei Piotr Łoza, zastępca dyrektora Departamentu Ubezpieczeń Komunikacyjnych w Generali twierdzi, iż  widoczna  tendencja do obniżania stawek to przejaw toczącej się od lat wojny cenowej na rynku. Ubezpieczyciele rywalizują ceną polis  zamiast konkurować kształtem produktu, jakością obsługi i zakresem ochrony ubezpieczeniowej - podkreśla. Natomiast  w  opinii Krzysztofa Szopy, kierownika ds. taryf w Proamie - informuje gazeta -  firmy mogły pozwolić sobie na obniżkę składki, ponieważ spadła liczba wypadków. W opinii Artura Dziekańskiego  z Biura Prasowego PZU, spółka nie zamierza wchodzić w wojnę cenową, gdyż w dłuższej perspektywie jest to nieopłacalne.

Poszkodowana w wypadku rodzina sprawcy ma prawo do zwrotu kosztów leczenia

Towarzystwa nie zawsze chcą pokrywać wydatki na świadczenia udzielane ofierze, jeśli sprawcą wypadku był członek jej rodziny. Rzecznik ubezpieczonych nie ma jednak wątpliwości, że płacić powinny- podaje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 11.03.2014 r.). Albowiem  zgodnie z art. 822 kodeksu cywilnego "umowa ubezpieczenia OC obejmuje odpowiedzialność za szkody wyrządzone osobom trzecim". Tyle, że z tym, kim są owe osoby trzecie, towarzystwa ubezpieczeniowe zawsze miały problem - podkreśla gazeta.  Objawiało się to w odmowie wypłat dla poszkodowanego, jeśli sprawcą wypadku był jego życiowy partner. Wątpliwości zawsze budziła kwestia, czy małżonek osoby ubezpieczonej jest  "osobą trzecią" w sytuacji, gdy łączy ich wspólność majątkowa? Tymczasem Sąd Najwyższy  - pisze "DGP" -  uchwałą z 2008 r. (sygn. akt. III CZP 115/07) jednoznacznie stwierdził, że "ubezpieczyciel ponosi odpowiedzialność gwarancyjną również wobec pasażera będącego wraz z kierowcą współposiadaczem auta". W związku z tym nie ma "sporu, że małżonkowi należy się zadośćuczynienie z tytułu uszczerbku na zdrowiu, ale już zwrot kosztów związanych z leczeniem czy rehabilitacją jest przez część firm ubezpieczeniowych kwestionowany" -  donosi dziennik. Część towarzystw odmawia zwrotu kosztów poniesionych w związku z leczeniem czy rehabilitacją małżonkowi sprawcy wypadku, w związku z czym takich roszczeń trzeba dochodzić na drodze sądowej. A orzecznictwo jest niejednolite – mówi Alina Przeklasa, prawnik, specjalista z zakresu prawa ubezpieczeniowego. W sytuacji gdy zwrot tych kosztów przysługuje małżonkowi sprawcy, a istnieje małżeńska  wspólność  majątkowa między sprawcą a ofiarą,  ubezpieczyciele  traktują przyznanie zwrotu takich kosztów jako naprawienie szkody także w majątku sprawcy wypadku. Z kolei do Biura Rzecznika Ubezpieczonych wpłynęła niedawno skarga na odmowę pokrycia opłat za leczenie  poszkodowanej, która jako nieletnia doznała obrażeń podczas wypadku, gdzie kierującym i jednocześnie sprawcą był jej ojciec. Jak tłumaczy w "Rz" Magdalena Kudlak z biura RzU,. w tej sprawie zakład ubezpieczeń, powołując się na art. 38 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, stwierdził, iż "nieletnia poszkodowana pozostaje na utrzymaniu ojca, więc wszelkie koszty ponoszone są przez opiekuna poszkodowanej, tym samym stanowią szkodę w majątku ojca". W opinii RzU,  stanowisko ubezpieczyciela jest bezzasadne. Konrad  Piech, radca prawny  z kancelarii DLA Piper Wiater podkreśla zaś. iż  "druga i trzecia dyrektywa komunikacyjna, wydane w celu zharmonizowania ustawodawstw państw członkowskich odnoszących się do ubezpieczenia OC za szkody powstałe w związku z ruchem pojazdów mechanicznych, wyraźnie stanowią, że ochroną ubezpieczeniową powinni być objęci wszyscy pasażerowie pojazdu. Rodzina ubezpieczonego kierującego pojazdem nie może być wyłączona z możliwości skorzystania z ubezpieczenia osobowego". Jan Grzegorz Prądzyński, prezes zarządu Polskiej Izby Ubezpieczeń twierdzi zaś - pisze dziennik - iż "ubezpieczenie OC z zasady ma za zadanie chronić przed konsekwencjami finansowymi wszystkich poszkodowanych w zdarzeniu komunikacyjnym. Jeżeli kierujący pojazdem jest odpowiedzialny cywilnie za powstanie wypadku, w efekcie którego poszkodowanym zostaje współmałżonek lub jego dziecko, to odszkodowanie wypłacane z tytułu obowiązkowej polisy OC w pełni im przysługuje".

Zanim kupisz AC, sprawdź wyłączenia odpowiedzialności ubezpieczyciela

Kupując polisę AC na samochód czy motocykl koniecznie potrzeba sprawdzić w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia, jakie są wyłączenia, czyli  kiedy i jakich  szkód ochrona ubezpieczeniowa tej polisy nie obejmie - radzi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 11.03.2014 r.). Albowiem w  wielu przypadkach ubezpieczeniem AC nie są objęte szkody, których wartość́ nie przekracza np. 500 zł w przypadku samochodów osobowych. Towarzystwo nie pokryje też szkody spowodowanej umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa przez ubezpieczonego lub osobę uprawnioną do korzystania z pojazdu. "Nie dostaniemy również pieniędzy z AC za szkody spowodowane umyślnie przez osobę, z którą ubezpieczony pozostaje we wspólnym gospodarstwie domowym: żonę , syna itd." - wylicza gazeta. Ubezpieczyciel nie wypłaci pieniędzy z AC,  jeżeli kierowca wysiadł z pojazdu, pozostawiając wewnątrz kluczyk lub sterownik służący do otwarcia pojazd, a pojazd został skradziony. Problematyczne  może tez być odszkodowane za szkody związane z wadą wykonania pojazdu lub jego wadliwą naprawą, a także powstałe w związku z użytkowaniem pojazdu niezgodnie z jego przeznaczeniem - ostrzega "DGP". Według gazety, "kierowca nie może liczyć na gratyfikację z polisy w przypadku awarii, utraty paliwa, a także szkody powstałe w wyniku niewłaściwego doboru paliwa, płynów i materiałów eksploatacyjnych, a także będące skutkiem wadliwego doboru lub montażu instalacji gazowej. (...). Wielu ubezpieczycieli nie zapłaci za szkody polegające na uszkodzeniu lub zniszczeniu ogumienia, chyba że powstały one wskutek działania osób trzecich lub powstały jednocześnie z uszkodzeniem lub zniszczeniem innych części pojazdu, objętych ochroną ubezpieczeniową ACS".

Wzrost odszkodowań wypłacanych przez  Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny

Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny wyliczył, że płacimy coraz więcej za kierowców bez polisy - stwierdza "Rzeczpospolita"(nr z 05.03.2014 r.). Ubezpieczyciele odprowadzają już na UFG 1,3 proc. zebranej przez nich składki brutto OC (poprzednio  był to 1 proc.).  W 2013 r.  cały budżet UFG wyniósł prawie 119 mln złotych, o 24,7 mln więcej niż rok wcześniej. Tymczasem - pisze dziennik, powołując się na Elżbietę Wanat-Połeć, Prezes UFG - w całym minionym roku do Funduszu  wpłynęło 6,1 tys. szkód od osób poszkodowanych przez kierowców bez OC i niezidentyfikowanych. W tym czasie UFG  wypłacił odszkodowania z 5,3 tys. szkód, co oznacza wzrost o 8 proc. Wzrosły odszkodowania za nieubezpieczonych i niezidentyfikowanych sprawców wypadków drogowych (firmy wypłacają także  wyższe wypłaty za szkody osobowe). Poza tym nastąpiła zmiana zasad rachunkowości UFG (z metody kasowej na memoriałową; UFG po raz pierwszy ujmuje w aktywach  szacowaną wartość należności: z tytułu dochodzonych regresów od nieubezpieczonych sprawców wypadków oraz kar za brak polisy OC). .Ponadto,  "z ogólnej sumy składek wniesionych w 2013 roku na UFG - 91,4 proc. pochodziło od krajowych ubezpieczycieli, reszta czyli 8,6 proc. od zagranicznych towarzystw, głównie działających w Polsce w formie oddziałów. Rok wcześniej było to odpowiednio: 93,6 i 6,4 proc." - podaje gazeta. Z szacunków Funduszu wynika zaś, iż  w 2013 roku z tytułu ubezpieczeń obowiązkowych (OC komunikacyjne i rolników) towarzystwa zebrały łącznie 9,14 mld zł, o około 3 proc. mniej niż w 2012 r. Koszty ośrodka informacji UFG w minionym roku wyniosły 23,3 mln zł. Natomiast łączna wartość rezerw  ubezpieczeniowych z tytułu szkód objętych gwarancją Funduszu   wyniosła na koniec 2013 roku ponad 360 mln zł (największa jest  rezerwa na skapitalizowaną wartość rent. Rezerwy były pokryte funduszem statutowym w ponad 40 procentach).
 Elżbieta Wanat-Połeć, przez UFG mówi w "Rz", iż  według przewidywań Funduszu, " pełne pokrycie rezerw ze szkód sprzed 2013 roku nastąpi w ciągu czterech, pięciu lat, kiedy to UFG w oparciu o racjonalne gospodarowanie kosztami wypracuje dodatnie wyniki finansowe, które zasilą fundusz statutowy".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT