Wytyczne KNF spowodują wzrost polis komunikacyjnych OC?

Poszkodowani w wypadkach drogowych, którzy starają się o odszkodowania z OC sprawcy, często skarżą się na ich zaniżanie przez  ubezpieczycieli.  Komisja Nadzoru Finansowego (KNF)  w związku z tym  wydała  towarzystwom ubezpieczeniowym  wytyczne, określające tryb postępowania firm  przy likwidowaniu  szkody z komunikacyjnego OC - pisze "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr  z 07.12.2015 r.). Tak więc, jeśli poszkodowany w wypadku na drodze dojdzie do wniosku, że ubezpieczyciel sprawcy  zaniżył wysokość wypłaconego  mu odszkodowania, powinien  złożyć reklamację, powołując się na konkretną wytyczną, która została złamana - radzi gazeta. Ubezpieczyciel nie może na przykład przeciągać likwidacji szkody w nieskończoność. I tak, KNF w 10-ej  wytycznej   "zobowiązuje ubezpieczycieli do aktywnego podejmowania wszelkich możliwych działań w celu jak najszybszego zlikwidowania szkody. Nawet gdy w sprawie toczy się postępowanie sądowe, ubezpieczyciel nie powinien z założonymi rękami czekać na wyrok, tylko samodzielnie określić swoją odpowiedzialność i wysokość świadczenia - oczywiście o ile jest to obiektywnie możliwe" - podkreśla  "DGP".
Zakład ubezpieczeń nie może też przerzucać na poszkodowanego ciężaru dostarczenia dokumentów, jeśli sam może o nie bezpośrednio wystąpić np. do policji czy innych służb - podaje dziennik. Z kolei według 15-ej  wytycznej KNF, "odszkodowanie powinno umożliwić przywrócenie pojazdu do stanu sprzed stłuczki, bez względu na to, czy jego wysokość jest ustalana metodą serwisową czy kosztorysową".  Ubezpieczyciel w obu metodach likwidacji szkód  musi stosować jednolite kryteria wyceny szkody,  a to znaczy,  że powinien brać pod uwagę takie same ceny części i stawki robocizny - zaleca KNF.
W wytycznej 16-ej  KNF  zabrania stosowania amortyzacji wszelkich uszkodzonych części pojazdu. Natomiast  jeśli szkoda była likwidowana z ubezpieczenia OC sprawcy - pisze dziennik - zgodnie z zaleceniami nadzoru właściciel auta może liczyć na wyrównanie wartości w ramach odszkodowania. W wytycznej 19 nadzór zaleca ubezpieczycielom stosowanie  jednolitych  kryteriów,  niezależnie od tego, czy wyceniają szkodę częściową, czy podejrzewają, że może to być szkoda całkowita. Z kolei według   wytycznej 20-ej, w  ramach odszkodowania z OC "ubezpieczyciel powinien ponieść koszty najmu pojazdu zastępczego. Koszty te muszą być jednak celowe i ekonomicznie uzasadnione". Wytyczna  21 zaleca zaś, aby  ubezpieczyciel  przy ustalaniu wysokości świadczenia z umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów, uwzględniał utratę wartości handlowej pojazdu "w przypadkach, w których utrata taka nastąpiła" - podaje "DGP".
Wytyczne dotyczące likwidacji szkód z ubezpieczeń komunikacyjnych obowiązują od końca marca 2015 r.
W opinii  Polskiej  Izby Ubezpieczeń  wejście w życie wytycznych KNF i przestrzeganie ich przez towarzystwa  może doprowadzić do stopniowego wzrostu cen ubezpieczeń OC.

Prywatne ubezpieczenia medyczne czy  współpłacenie za usługi medyczne  dofinansują  sektor ochrony zdrowia w Polsce

Jak zauważa  "Rzeczpospolita"  (Nr z 07.12.2015 r.),  Polska zajmuje przedostatnie miejsce wśród krajów Unii pod względem wydatków na publiczną służbę zdrowia w przeliczeniu na jednego mieszkańca.  Tymczasem "nowy minister zdrowia mówi, że w ciągu kilku lat powinniśmy przeznaczać na zdrowie 6 proc. PKB" - pisze dziennik.  Jednym z pomysłów nowego rządu na poprawę  tej  sytuacji ma  być   zwiększenie wydatków na ochronę zdrowia. W opinii Anny Rulkiewicz,  prezesa  zarządu  grupy Lux Med, zapowiadane planowane  nakłady finansowe  na publiczną służbę zdrowia są jednak   niewystarczające, stąd  konieczne  dodatkowe formy finansowania. Prezes Rulkiewicz powiedziała w rozmowie z "Rzeczpospolitą", iż  prywatne ubezpieczenia  zdrowotne bądź współpłacenie pacjentów  za usługi w placówkach publicznych  wprawdzie "nie będą lekarstwem na wszystkie bolączki polskiej służby zdrowia, ale na pewno są bardzo potrzebne, bo dadzą dodatkowy strumień finansowania". Według A. Rulkiewicz,  jako że  możliwości nabywcze przeciętnego Polaka w tej sferze nie są zbyt wielkie, dlatego też   ubezpieczenia zdrowotne i abonamenty medyczne nie powinny być zbyt drogie. Ponadto, dobrą  zachętą do kupna komercyjnych polis zdrowotnych mogłyby okazać się  ulgi podatkowe. Szefowa grupy Lux Med podkreśla, iż   sektor ochrony zdrowia  w Polsce oprócz problemów finansowych boryka się także  z brakami kadrowymi.

Polisa na wypadek porwania

Nie osoby z pierwszej setki najbogatszych Polaków, ale   ci  przedsiębiorcy, których nie stać na dobrą ochronę, ale stać na zapłacenie wysokiego okupu stanowią obecnie w Polsce "ulubiony cel porywaczy" - donosi "Puls Biznesu" (Nr z 08.12. 2015 r.).  Najczęściej  ofiarami  porywaczy są osoby kluczowe dla przedsiębiorstwa (członkowie zarządu i rady nadzorczej)  oraz ich rodziny.  W 2015 r. odnotowano w Polsce  już osiem przypadków porwań dla okupu, zaś  najwyższa żądana kwota sięgnęła już 3 mln zł -  pisze gazeta. "PB" zauważa, iż   okup może zapłacić  ubezpieczyciel.  W Polsce   tzw. ubezpieczenie Kindap & Random (K&R )  dające   taką możliwość oferują  AIG oraz Warta. Polisę K&R można  również kupić  na rynku londyńskim, najczęściej w  Lloyd's.
I tak, ubezpieczenie od porwania pokryje wydatki na organizację akcji odbicia porwanego, zapewni odszkodowanie za śmierć lub utratę zdrowia ofiary przestępstwa, sfinansuje koszty leczenia i rehabilitacji, koszty ewakuacji i powrotu do domu, a także wsparcie firmy doradztwa kryzysowego czy konsultantów do spraw PR. Natomiast spod ochrony ubezpieczeniowej wyłączone są sfingowane porwania czy też zdarzenia trwające krócej, niż np. 4 godziny - podkreśla  gazeta. Polisa zazwyczaj nie chroni także przed  piractwem morskim ( ubezpieczenia dla armatorów  można  wykupić na indywidualnych warunkach np. w Warcie).
Według "PB", roczne koszty ubezpieczenia K&R  mogą  wynosić  od 10 tys. zł  do nawet kilkuset tys. zł rocznie  w polisach korporacyjnych, obejmujących ochroną wszystkich pracowników firmy  we wszystkich miejscach globu. Natomiast  suma  ubezpieczenia oscyluje pomiędzy 1 mln euro a 15 mln euro.
 Dziennik pisze, powołując się na  Małgorzatę Splett, starszego  brokera,  specjalistę  w Zespole Ubezpieczeń Finansowych i profesjonalnych w Marsh Polska , iż w naszym kraju kupiono  około kilkudziesięciu polis K&R. W te ubezpieczenia zaopatrzyły się w Polsce  instytucje finansowe, firmy z sektora energetycznego oraz przedsiębiorcy wysyłające  pracowników na placówki zagraniczne.

InterRisk planuje ekspansję w segmencie ubezpieczeń dla dużego biznesu


InterRisk chce powiększać grono swoich klientów o duże korporacje  i "zbroi się" dla dużego biznesu  - informuje "Puls Biznesu"(Nr z 09.12.2015 r.),  powołując się na  Piotra Narlocha, prezesa zarządu towarzystwa. Ubezpieczyciel  przymierza  się do zdobycia  kolejnych  obszarów  produktowych; m.in. planuje uruchomienie nowych linii biznesowych   dla branży transportowej i  rolnej  oraz  zamierza  kontynuować ekspansję w sektorze ubezpieczeń przemysłowych  - pisze gazeta. Towarzystwo  chce  skusić segment korporacyjny bazą własnych specjalistów,  inżynierów z   odrębnej  "jednostki specjalnej"  do obsługi największych szkód przemysłowych, którą  zamierza  zorganizować, a przy  ocenie ryzyk korporacyjnych chce skorzystać  ze współpracy z Risk Consult, spółki należącej do Vienna Insurance Group.
Ubezpieczyciel osiąga już  sukcesy w obszarze ochrony inwestycji budowlanych i energetycznych - twierdzi w dzienniku prezes Narloch. Na przykład   InterRisk  ostatnio samodzielnie zdobył  kontrakt na ubezpieczenie huty w Łaziskach, wchodzącej w skład grupy Tauron - podaje "PB".
Według gazety, realizację planów ubezpieczyciela może utrudnić jednak wojna cenowa w ubezpieczeniach dla dużych firm. Wprawdzie ceny polis dla dużego biznesu powinny wzrosnąć, ale przeszkodą są rzadko występujące szkody - uważa szef InterRisk. 
Spółka planuje także  zadbać o lepszą taryfikację klientów. Na razie o 20 proc. firma  zredukowała  portfel polis komunikacyjnych, a  stawki podniosła o 20 proc.(przy  taryfikacji zamierza korzystać z baz informatycznych i kodów AZTEC). 

Kiedy ubezpieczyciel nie chce wypłacić poszkodowanemu pieszemu świadczenia z komunikacyjnego OC sprawcy wypadku

 
Ubezpieczeni  w sytuacji  kiedy  ulegną wypadkowi komunikacyjnemu, często nie są  poinformowani, jakie prawa im przysługują. "Zdarza się, że ich niewiedza jest wykorzystywana i otrzymują świadczenia znacznie zaniżone, a nawet zostają z niczym" - ostrzega "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 04.12.2015 r.). Dziennik radzi, aby w celu uzyskania odszkodowania od ubezpieczyciela  wykorzystać wszelkie dostępne środki prawne włącznie z wytoczeniem postępowania  cywilnego. Gazeta przypomina, iż  istnieje kilka sposobów na uzyskanie świadczenia od ubezpieczyciela: "żądanie naprawienia szkody lub zadośćuczynienia przed sądem karnym, zapłata z polisy OC sprawcy wypadku, a także wypłata świadczenia z własnego ubezpieczenia". Na przykład,   jeśli uszczerbek na zdrowiu w wyniku wypadku  trwa dłużej niż siedem dni, osobie poszkodowanej przysługuje  "prawo złożenia wniosku do sądu o naprawienie szkody lub zadośćuczynienie".  I tak, odszkodowanie należy się za straty materialne, takie jak wydatki na leki i rehabilitację, zniszczone ubrania, nieotrzymanie części pensji z powodu zwolnienia - pisze dziennik. Według "DGP", możliwe jest także żądanie zwrotu tak zwanych utraconych korzyści, na przykład wtedy, gdy w wyniku wypadku straciło się szansę na podjęcie pracy.
Natomiast  zadośćuczynienie  stanowi rekompensatę poniesionych krzywd - wyjaśnia gazeta. W przeciwieństwie do odszkodowania,  jego wartość jest subiektywna i stosunkowo trudno ją obliczyć.
"Osoba ubezpieczona powinna więc, w zależności od poziomu negatywnych przeżyć, sama podać satysfakcjonującą kwotę".

W  2016 r.  Instytucje finansowe dodatkowo opodatkowane

Ponad 6 mld zł  do budżetu państwa oddadzą banki i zakłady ubezpieczeń  w 2016 r. Towarzystwa   ubezpieczeniowe   zapłacą więcej, niż planowano - donosi "Rzeczpospolita" (Nr z 03.12.2015 r.). Dziennik wyjaśnia, iż  daninę od instytucji finansowych zakłada  wniesiony właśnie  do  Sejmu RP projekt ustawy, przygotowany przez Prawo i Sprawiedliwość.  Nowym podatkiem obłożone będą aktywa wszystkich banków i instytucji ubezpieczeniowych oraz  SKOK-i. "Upiecze się natomiast towarzystwom funduszy inwestycyjnych" - pisze gazeta.  Zdaniem Michała Konarskiego, analityka   Domu Maklerskiego mBanku,  ogłoszona stawka podatku dla ubezpieczycieli jest z pewnością negatywną informacją dla branży. Na przykład zaraz po ogłoszeniu planów dotyczących podatku,  kurs  akcji PZU SA  spadł o ponad 4 proc. - mówi M. Konarski w  rozmowie z „Rz".  Konarski szacuje, iż  w  2016 r. nowe obciążenie fiskalne zabrałoby PZU SA około  10 proc.  zysków (w przypadku banków to 20–30 proc i więcej), czyli ok. 290 mln zł.  Jak przyznaje Konarski, nie jest jasne, czy 'stawka podatku będzie naliczana od aktywów skonsolidowanych czy jednostkowych oraz  czy  podatek będzie mógł zostać potraktowany jako koszt uzyskania przychodu" - podaje dziennik.
PiS chce, żeby nowy podatek wszedł w życie od 1 lutego 2016 roku.

Rozporządzenie ws. dopłat do ubezpieczeń rolnych w 2016 r. dostępne w Dzienniku Ustaw z 03.12.2015 r.

W Dzienniku Ustaw z 3 grudnia 2015 r. pojawiło się opublikowane  rozporządzenie Rady Ministrów z 30 listopada 2015 r. w sprawie wysokości dopłat do składek z tytułu ubezpieczenia upraw rolnych i zwierząt gospodarskich w 2016 r. (poz. 2024) - podaje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 08.12. 2015 r.). Rozporządzenie wejdzie w życie po upływie 14 dni od ogłoszenia, tj. 18 grudnia 2015 r. - wyjaśnia gazeta. Według dziennika, zgodnie z nowym rozporządzeniem  dopłaty w 2016 r. w  wysokości 65 proc. składki do 1 ha uprawy  obejmą  uprawy  zbóż, kukurydzy, rzepaku, rzepiku, chmielu, tytoniu, warzyw gruntowych, drzew i krzewów owocowych, truskawek, ziemniaków, buraków cukrowych lub roślin strączkowych.  Z kolei hodowcy bydła, koni, owiec, kóz, drobiu lub świń  będą mogli liczyć na  dopłaty w wysokości  65 proc.  składki do 1 sztuki - informuje "DGP".

Ubezpieczenie  podwyższające  marżę  kredytu hipotecznego  od 2016 r. zakazane 

 Komisja Nadzoru Finansowego (KNF)  ostrzega banki udzielające kredytów hipotecznych,  iż "ubezpieczenie podnoszące marże to nie polisa" - donosi "Rzeczpospolita"(Nr z .08.12.2015 r.). KNF pozwala  bowiem w takim przypadku  uzupełnić gotówkę ubezpieczeniem, ale nie w formie najczęściej dziś stosowanej.  Banki tytułem ubezpieczenia niskiego wkładu chętnie podwyższają bowiem obecnie marżę kredytu. Takiemu rozwiązaniu sprzeciwia się nadzór. Jaka podkreśla  w gazecie Bartosz Turek, ekspert Lion's Banku,  KNF zakazała bankom od Nowego Roku 2016 zastępowania brakującej gotówki podwyższającym marżę ubezpieczeniem, co dziś jest powszechną praktyką. W konsekwencji. "aby dziś kupić mieszkanie o wartości 300 tys. zł, trzeba dysponować gotówką w wysokości około 45 tys. zł' - szacuje   Bartłomiej Dąbrowski, ekspert Idea Banku. "Co więcej,  inna rekomendacja (U) zakazuje bankom pobierania prowizji za sprzedaż ubezpieczeń, które mają na celu ochronę ich interesów. Czas pokaże, czy banki będą przyjmować jako uzupełnienie wkładu własnego polisy ubezpieczające niski wkład własny dystrybuowane bezpłatnie lub przez inne podmioty" - komentuje w dzienniku Bartłomiej Dąbrowski.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT