Wzrastają kary za brak komunikacyjnej polisy ubezpieczenia OC

W 2017 r.  kierowcy zapłacą więcej za brak ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej (OC) - informuje "Puls Biznesu"(Nr  z 14.12.2016 r.). Według gazety, w  przypadku samochodów osobowych kara wzrośnie nawet do 4 tys. zł,  podczas gdy obecnie wynosi ona  maksymalnie 3700 zł.  Dziennik tłumaczy, że  zmiany w karach za brak wykupionego OC związane są z podwyższeniem płacy minimalnej, która w 2017 r.  ma  wynosić  2 tys.  zł  brutto. Maksymalna stawka  nakładanej przez funkcjonariuszy grzywny może zaś wynosić kwotę dwukrotnego   minimalnego wynagrodzenia.  W opinii "PB", wyższe kary za brak polisy OC czekają w przyszłym roku  właścicieli pojazdów ciężarowych, gdzie "maksymalna stawka grzywny określona została na poziomie 3-krotności obowiązującej w danym roku płacy minimalnej". I jeżeli obecnie kara za brak OC w tej kategorii samochodów  nie  może  przekroczyć  5550 zł, to od   2017 r.  limit ten wynosić będzie 6000 zł. Natomiast  w przypadku  pozostałych  pojazdów, maksymalna grzywna wzrośnie o 50 zł   i  w  2017 r. będzie wynosić 670 zł - dodaje gazeta.
Dziennik wyjaśnia, iż  maksymalna stawka  kary za brak polisy OC  jest wyliczana w  sytuacji, kiedy  zarejestrowany w Polsce pojazd pozostaje bez ubezpieczenia dłużej niż 14 dni.

UFG: Coraz bardziej szczelny  system kontroli kierowców

Jak podaje "Rzeczpospolita"(Nr z 12.12.2016 r.), w ciągu ostatniego roku  wykryto ponad połowę (63 proc.) kierowców bez komunikacyjnej polisy OC   tylko na podstawie analizy danych z ogólnopolskiej bazy polis komunikacyjnych Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego (UFG), bez  kontroli drogowej. UFG w ciągu  trzech kwartałów 2016 r. ściągnął aż 50 mln zł kar za brak obowiązkowego ubezpieczenia (wzrost o 8,6 mln zł) oraz  wystawił  49,9 tys. wezwań z tytułu braku komunikacyjnej polisy OC (o 2 proc. mniej niż przed rokiem)  -   pisze  dziennik. W  tym  "z ustaleń własnych Funduszu pochodziło 31,5 tys. wezwań,  zaś  z ustaleń policji 14,3 tysiąca, pozostałe wezwania wystawione zostały na podstawie zawiadomień od innych instytucji i podmiotów, m.in. organów rejestrowych (wydziałów komunikacji), Inspekcji Transportu Drogowego, Straży Granicznej, czy organów celnych" - informuje gazeta.  Zdaniem Huberta Stoklasa, wiceprezesa UFG,  system identyfikacji właścicieli pojazdów bez OC jest coraz bardziej szczelny, a  większość nieubezpieczonych wykrywana jest bez fizycznej kontroli na drodze.
Z szacunków UFG wynika, iż  obecnie  w Polsce może być około 90 -100 tys.  nieubezpieczonych pojazdów, co stanowi 0,4 – 0,5 proc. pojazdów biorących udział w ruchu.  Właścicielowi nieubezpieczonego  auta, poza karą z UFG   i mandatem od policji,   w przypadku spowodowania szkody  grozi  konieczność zwrotu  odszkodowania do Funduszu, które ten wypłaci osobom poszkodowanym - zauważa gazeta. Rekordzista  ma do zwrotu 1,8 mln zł.  Natomiast  opłata  karna  za brak OC  w  przypadku  jej nieuregulowania, jest  ściągana w trybie egzekucji administracyjnej tj.  przez urzędy skarbowe.
W opinii Joanny Pasturczak, dyrektor Biura Windykacji Opłat w  UFG, Fundusz  obserwuje "skłonność kierowców do szybszego regulowania tych płatności, czyli już w pierwszych dwóch latach procesu windykacji. Wzrost wartości zainkasowanych kar wynika również z uruchomienia możliwości dokonywania tych płatności za pośrednictwem portalu UFG, nawet kartą kredytową" - informuje "Rz".
Ogólnopolska baza polis OC i AC   budowana jest od 2004 r.;  jej zawartość  systematycznie rośnie. Podczas gdy w 2005 r. baza UFG dysponowała 28 mln informacji o polisach, to w 2015 roku liczba rekordów polisowych wzrosła już do ponad 300 mln. Dane o  sprzedanych polisach OC - według  UFG -  sięgają 100 proc.
Firmy  ubezpieczeniowe, oferujące  obowiązkowe OC komunikacyjne i rolne odprowadzają  do UFG  1,3 proc. składki zebranej z tych polis. Do 30.09. 2016 r. Fundusz zebrał 114,2 mln zł składki z  polis komunikacyjnych  OC, o 30,5 proc. więcej niż przed rokiem. W omawianym  czasie wypłacił blisko 80 mln zł odszkodowań dla ofiar wypadków spowodowanych przez nieubezpieczonych i nieznanych sprawców oraz zwiększył rezerwy na odszkodowania o 31 ,4 mln zł do ponad 440 mln zł  - pisze dziennik.

Podwyżki cen polis komunikacyjnych na sejmowym stole

Problem  drastycznych podwyżek cen polis komunikacyjnych, które w ostatnich miesiącach zafundowali ubezpieczyciele klientom, omawiali  w Sejmie posłowie z  zespołu na rzecz  wspierania przedsiębiorczości i patriotyzmu ekonomicznego -  podaje "Puls Biznesu"(Nr z 15.12.2016 r.). Oprócz parlamentarzystów w spotkaniu tym  wzięli udział przedstawiciele m.in. resortów  finansów, infrastruktury i rozwoju,   Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) ,  Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU), Rzecznika Finansowego (RzF) ,  Ubezpieczeniowego  Funduszu Gwarancyjnego (UFG), Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) , a także Związku Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPiP),    Rzecznika Finansowego (RzF),  Polskiej Izby Doradców i Pośredników Odszkodowawczych  (PIDiPO)  oraz Warsaw Enterprise Institute (WEI). Jednak, jak twierdzi gazeta,  uczestnicy  posiedzenia  nie znaleźli łatwego sposobu na szybkie zahamowanie drastycznie rosnących cen ubezpieczeń komunikacyjnych OC.  Nie udało im się także  znaleźć ani jednego winnego całej sytuacji czy  też szybkiego sposobu na jej  rozwiązanie - pisze dziennik. Zdaniem posła Adama Abramowicza (PiS), szefa zespołu, odgórne uregulowanie cen OC  nie jest  takie proste. Tym niemniej,  "należy zrobić wszystko, aby zatrzymać wzrost składek, albo nawet doprowadzić do ich zmniejszenia."   Inaczej   Polacy będą jeździli bez OC, "ponieważ będą do tego zmuszeni" - stwierdził Abramowicz.
Według  prezentacji  przedstawionej  podczas posiedzenia zespołu, podwyżki komunikacyjnego OC  dotknęły wszystkich kierowców, bez względu na ich szkodowość. Tylko w październiku 2016 r. stawki  OC poszły w górę o 16,4 proc.  Natomiast w  porównaniu cen z czerwca 2015 r. do cen z czerwca 2016 r.  najmocniej wzrosły one w województwie mazowieckim (+56 proc. r/r), małopolskim (prawie 56 proc) i wielkopolskim (blisko 55 proc.). Najniższe podwyżki odnotowano w województwie podlaskim (+28 proc. r/r) - pisze "PB".

SOKiK   ponownie rozpatrzy  odwołanie PZU SA  w sprawie 56,6 mln karty nałożonej przez  UOKiK

Sąd apelacyjny zdecydował, że Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (SOKiK) musi ponownie rozpatrzeć odwołanie PZU SA  od  decyzji Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) z 2011 r., nakładającej na lidera polskich  ubezpieczeń  karę finansową w  wysokości 56,6 mln zł - informuje "Puls Biznesu"(Nr z 15.12.2016 r.). Gazeta przypomina, iż  sprawa dotyczy niedozwolonego porozumienia w zakresie sprzedaży grupowego ubezpieczenia NNW PZU  i Maximus Broker,  które miało polegać na przekazywaniu do obsługi Maximus Broker klientów PZU SA  z województwa kujawsko-pomorskiego w zamian za polecanie im ubezpieczenia w PZU.  Jak podaje dziennik, urząd antymonopolowy zajął się  tym problemem na  początku  2009 r., kiedy to wziął pod lupę współpracę PZU z Maximus Broker w zakresie sprzedaży grupowego ubezpieczenia NNW  dzieci, młodzieży i personelu w placówkach oświatowych. W 2011 r. UOKiK uznał porozumienie za niedozwolone, zaś  w  2015 r. SOKiK uchylił decyzję UOKiK-u i zdjął karę .Wówczas  UOKiK odwołał się do sądu wyższej instancji, a  sąd apelacyjny uznał, że proces należy powtórzyć.

Straty ubezpieczycieli z polis  komunikacyjnych  nadal   mogą  być  blisko mld zł 
   
Chociaż  ceny   polis  komunikacyjnych  rosną od  ponad roku, po III kwartale 2016 r.  strata ubezpieczycieli w ubezpieczeniach komunikacyjnych OC/AC sięgnęła 806 mln zł - donosi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 14.12.2016 r.).  Zdaniem Jana Grzegorza  Prądzyńskiego, prezesa  Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU), jeśli brak rentowności się utrzyma, to nie można wykluczyć dalszych podwyżek  - pisze dziennik.
" Najważniejsze dla rynku jest zdefiniowanie równowagi pomiędzy stawką dla kierowcy  a właściwą ochroną poszkodowanego. Na razie na rynku nie ma takiej równowagi. OC nadal jest nierentowne i jeśli taka sytuacja się utrzyma, dalszego wzrostu składki wykluczyć nie można" - twierdzi  prezes  PIU. Poprzednio  ubezpieczyciele odnotowali w  2015 r.  1 mld 56 mln zł straty, zaś  w  2014 r. 782 mln zł straty  -  przypomina gazeta.  Z kolei Katarzyna Ostrowska,  szefowa marketingu firmy Uniqa  prognozuje w "DGP",  iż   tegoroczna strata branży z polis OC/AC może ponownie przekroczyć 1 mld zł.  "Dopiero od przyszłego roku spodziewamy się poprawy sytuacji, ale nie oznacza to osiągnięcia rentowności"- twierdzi Ostrowska.  W jej opinii,  powodem wzrostu cen polis OC jest rosnący poziom wartości wypłacanych odszkodowań i świadczeń na rzecz osób poszkodowanych w wypadkach  i  ich rodzin,  zarówno z  bieżącego portfela  ubezpieczeń komunikacyjnych OC, jak i  tego z lat  poprzednich. Ostrowska podkreśla,  iż "w obu przypadkach wzrost cen uzależniony jest od taryfy, kanału sprzedaży i segmentu klienta" - informuje gazeta. Według Artura Borowińskiego, prezesa zarządu Compensy, „podwyżki składek działają z opóźnieniem, pomimo że ponosimy wciąż straty, to mamy nadzieję, iż w czwartym kwartale 2016 roku Compensa będzie mieć już unormowaną sytuację”.
Ponadto, towarzystwa tłumaczą, iż   wpływ na wzrost cen polis mają  m.in. rekomendacje wydane przez Komisję Nadzoru Finansowego (KNF). Chodzi tu zarówno  o rekomendacje w sprawie "szkód w pojazdach obowiązujące od 01.04.2015, jak i planowane rekomendacje dot. szkód na osobie, które wejdą w życie 01.01.2017". - podaje "DGP".

Różne kosztorysy ubezpieczyciela  w zależności od tego, czy szkoda będzie uznana za całkowitą, czy częściową

Ubezpieczyciele nie powinni stosować różnych wyliczeń w zależności od tego, czy szkoda będzie uznana za całkowitą, czy częściową -   podkreśla "Rzeczpospolita"(Nr  z 12.12.2016 r.). Zdarza się, że ubezpieczyciele w sytuacji, kiedy zachodzi prawdopodobieństwo powstania szkody całkowitej  - podaje dziennik - "przyjmują zupełnie odmienne kryteria ustalania wysokości kosztów naprawy niż wtedy, gdy płacą odszkodowanie za tę naprawę, jak to ma miejsce w razie szkody częściowej:". Gazeta zauważa, iż  towarzystwa wówczas  stosują czasem  ceny nowych oryginalnych części i materiałów zawartych w systemach Audatex i Eurotax, a "stawki za roboczogodziny określają na podstawie maksymalnych cen usług świadczonych przez ASO", nawet  gdy auta mają po kilkanaście lat.
W opinii "Rz",  "takie manipulowanie wyliczeniami jest niedopuszczalne i nie znajduje uzasadnienia w przepisach ani orzecznictwie sądowym", ponieważ pozwala zakwalifikować szkodę jako całkowitą, a więc "na  wypłatę niższego odszkodowania, które nie pokrywa kosztów naprawy, ale stanowi różnicę między wartością auta przed szkodą a wartością pozostałości". Kiedy natomiast szkoda zakwalifikowana jest jako częściowa - zaznacza  dziennik -  rozliczana jest wówczas  według średnich cen części i przeciętnych stawek za roboczogodziny.
W opinii  Rzecznika Finansowego (RzF),  "taki sposób likwidacji szkód komunikacyjnych podważa wiarygodność, rzetelność i profesjonalizm wycen dokonanych przez ubezpieczycieli" - podkreśla gazeta. Albowiem  stawki powinny być jednolite i zgodne z orzecznictwem Sądu Najwyższego zasady wyceny kosztów naprawy uszkodzonego pojazdu.  I  to  niezależnie od tego, czy określona szkoda zostanie zakwalifikowana  jako częściowa, czy całkowita - podaje "Rz"..

Polisa z bankomatu Planet Cash 

Komunikacyjne ubezpieczenie OC  oraz polisę turystyczną można już  kupić w wybranych bankomatach sieci Planet Cash  - informuje "Rzeczpospolita"(Nr z 09.12.2016 r.). Jak pisze gazeta, sieć bankomatów Planet Cash wspólnie z  KioskPolis.pl wdrożyła projekt umożliwiający zakup ubezpieczeń w bankomatach. Przystąpiły już do niego Benefia i TU Europa, zaś w  kolejnych miesiącach mają dołączyć  następne towarzystwa ubezpieczeniowe. To pierwsze takie przedsięwzięcie w Polsce - podkreśla dziennik.
Według "Rz", ubezpieczenie podróżne dostępne jest obecnie w ponad 50 bankomatach, a do końca grudnia 2016 r. ma być  umożliwiona jego sprzedaż w  kolejnych ponad 1300 bankomatach na terenie całej Polski;   m.in.  w Biedronce, Stokrotce, Rossman, Netto, Polo Market, przy stacjach Metra w Warszawie oraz wielu centrach handlowych i galeriach, także   na lotniskach w Warszawie,  Bydgoszczy, Gdańsku, Łodzi i  Poznaniu. Natomiast  sprzedaż ubezpieczeń OC komunikacyjnego jest w trakcie  pilotażu   i obejmuje 13 urządzeń  Planet Cash.  Polisę można kupić już  w mniej niż 30 sekund, skanując dowód rejestracyjny w bankomacie. Zdaniem gazety, w  najbliższym czasie planowane jest włączenie następnych 200 bankomatów sieci z taką usługą.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT