Wzrost cen polis dla domów i mieszkań

W 2011 r.  ceny ubezpieczeń  domów i mieszkań wzrosły średnio o 15 – 20 proc. Ceny kształtują się różnie w zależności od ubezpieczyciela -  twierdzi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 21.02.2012 r.). I tak, na przykład w  Warcie za ubezpieczenie domu o wartości 200 tys. zł  obecnie trzeba zapłacić około  200 zł, zaś w Allianz składka naliczana jest od 1 do 2 promili sumy ubezpieczeniowej, nie mniej jednak niż 100 zł. W opinii gazety,  chociaż w tym roku towarzystwa nie planują podwyżek,  to "o wszystkim zdecyduje pogoda i zagrożenie powodziowe". Przemysław Makaro, dyrektor biura rozwoju produktów majątkowych i osobowych Warty twierdzi w dzienniku, iż towarzystwo "na bieżąco analizuje sytuację w poszczególnych regionach czy też segmentach rynku pod kątem wpływu na ryzyko ubezpieczeniowe lub poziom szkodowości". Według "DGP", obecnie  to ryzyko "dotyczy głównie możliwości wystąpienia powodzi i szkód, jakie mogą one wywołać". Na  cenę  polisy  wpływa m.in. miejsce  położenia  budynku (dla  domu stojącego nieopodal rzeki z reguły będzie droższa). Koszt ubezpieczenia może być różny w zależności od ubezpieczyciela. Np. Warta w ocenie składki bierze pod uwagę zagrożenie powodziowe w gminie, nawet  jeśli ryzyko podtopień nie dotyczy konkretnej posiadłości. W  Allianz zaś  "wysokość składki nie jest uzależniona od położenia nieruchomości" - podkreśla dziennik. Ponadto, wysokość polisy zależy również "od występowania powodzi w przeszłości."  Za ubezpieczenie  zapłacimy więcej, jeżeli okaże się że  żywioł wystąpił np. częściej niż dwa razy w ciągu 10 ostatnich lat (Allianz) czy w ciągu  20 lat (Aviva).
"DGP" podaje, iż  liczba ubezpieczeń szkód spowodowanych żywiołami w nieruchomościach posiadanych przez osoby fizyczne przez trzy kwartały ub.r. wyniosła 7,1 mln zł, a wiec około 3-proc. mniej w porównaniu z 2010 r. W 2011 r. wzrosła natomiast wartość składek przypisanych brutto – do 1,09 mld zł z 1,03 mld zł we wrześniu 2010 r.

EuCO chce wejść na rynki południowej  i wschodniej Europy

Europejskie Centrum Odszkodowań (EuCO) odnotowało na koniec 2011 r. 7,4 mln zł zysku netto, o 6,1 mln zł  (21 proc.) więcej niż w 2010 r. przy przychodach  34,8 mln zł  - podaje "Parkiet"(Nr z 22.02.2012 r.). EuCO od każdej wygranej sprawy pobiera 25–30 proc. sumy tytułem swojego wynagrodzenia.
Według dziennika, polityka dywidendowa spółki przewiduje 20–50 proc. wypłatę zysku inwestorom, dokładnie ma to określić  czerwcowe WZA spółki. "Parkiet" pisze, iż w swojej rekomendacji zarząd giełdowej firmy będzie brał pod uwagę potrzeby inwestycyjne związane z dalszą ekspansją zagraniczną firmy (na rynki  południowej  i wschodniej Europy).
Adam Wszołek, wiceprezes Europejskiego Centrum Odszkodowań skomentował   w gazecie określanie kancelarii odszkodowawczych mianem  "hien". W jego opinii, wynika to ze zmuszania firm, aby "zamiast na zysk przeznaczały składki na wypłatę zasłużonych odszkodowań (...) Największa część spraw dotyczy odszkodowań osobowych z tytułu OC komunikacyjnego, ponad połowa dotyczy największego w kraju ubezpieczyciela, PZU".

PZU SA stawia na inwestycje zagraniczne

Rynek ubezpieczeniowy komentuje  pomysł powołania spółki PZU International, która miałaby przejmować firmy zagraniczne. W opinii "Parkietu"(Nr z 22.02.2012 r.),  analitycy są zgodni, że dopóki nie będzie decyzji o konkretnych akwizycjach, niewiele się zmienia. Jak twierdzi dziennik, na europejskim rynku  ubezpieczeniowym nadal niewiele jest do przejęcia, chociaż  "to zawsze kwestia tego, ile nabywca jest skłonny zapłacić". Zdaniem Pawła Kozuba, analityka UniCredit CAIB, "okazje do przejęć pojawią się jednak najprawdopodobniej wraz ze zbliżaniem się wejścia w życie dyrektywy Solvency II. Instytucje finansowe będą przemodelowywać portfele i wychodzić z rynków, gdzie ryzyko będzie bardziej ważyło na kapitałach" - pisze gazeta. Z kolei Andrzej Powierża, analityk DM Banku Handlowego zauważa, iż  PZU SA "dotychczas podchodziło do akwizycji wybiórczo". Według niego, firma szukała  spółek dobrych, w których polski zarząd nie musiałby się angażować w bieżące zarządzanie. Ponadto, dzięki zwiększeniu środków na przejęcia PZU będzie mogło patrzeć na większą liczbę spółek
Jednak niektórzy inwestorzy "nie są zachwyceni" pomysłem zarządu Grupy PZU. Dlaczego ?  Im więcej pieniędzy zasili PZU International, tym mniejsza będzie dywidenda" - tłumaczy  "Parkiet" . W opinii  Powierży, "część inwestorów wolałaby nadzwyczajną dywidendę, jak nie w tym roku to w następnym, niż czekać i zastanawiać się, jakie efekty będzie mieć wejście PZU na zagraniczne rynki".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT