Za pieniądze firmy nie można ubezpieczyć prywatnego domu

Nie można liczyć na odszkodowanie z ubezpieczenia, jeżeli zniszczony majątek prywatny ubezpieczonego był ubezpieczony w ramach umowy ubezpieczenia jego firmy  – pisze  „Rzeczpospolita”(Nr z 11.03.2008 r.). Według gazety, taki wniosek można wyciągnąć z orzeczenia Sądu Najwyższego z 22.02.2008 r.(V CSK 444/07), które dotyczyło sprawy o odszkodowanie za poniesione straty, wniesionej  przeciwko agentowi ubezpieczeniowemu. Powód – przedsiębiorca,   za pośrednictwem  pozwanego zawarł umowę ubezpieczenia MSP, obejmującą środki trwałe swojej firmy. W umowie ubezpieczenia, za namową pośrednika,  wymienił również  swój prywatny majątek trwały – dom z basenem.  Tymczasem towarzystwo ubezpieczeniowe odmówiło przedsiębiorcy wypłaty odszkodowania. Polisa ze względu na rodzaj umowy obejmowała bowiem tylko mienie związane z działalnością gospodarczą.

Polacy niechętni  opłatom za leczenie pobieranym od pacjentów

W Polsce nie ma zgody na pobieranie nawet niewielkich opłat od pacjentów. Wszelkie badania opinii społecznej jasno wskazują że Polacy są niechętni takiemu pomysłowi –wynika z raportu „Gazety Prawnej”(Nr z 10.03,2008 r.). Według Wojciecha Misińskiego  z Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu,  wprowadzenie takiego rozwiązania nie służyłoby pozyskiwaniu dodatkowych środków dla służby zdrowia, ale ograniczeniu nadkonsumpcji niektórych zabiegów medycznych, m.in. badań diagnostycznych. Jak twierdzi, w 40 proc. przypadków ich wyniki nie są odbierane przez pacjentów, a ambulatoria, tak czy inaczej muszą ponosić ich koszty. Z kolei Adam Kozierkiewicz z Instytutu Zdrowia Publicznego w Krakowie, uważa, że pacjenci, mając ubezpieczenie, częściej korzystają z usług medycznych. Istnienie jakiegokolwiek systemu ubezpieczeń zdrowotnych, powoduje, że osoba ubezpieczona chętniej pójdzie do lekarza, np. z bólem gardła, niż ktoś nieubezpieczony – twierdzi. Natomiast zdaniem Adama Sandauera ze Stowarzyszenia Pacjentów Primum Non Nocere, pobieranie nawet drobnych opłat za usługi medyczne, może ograniczyć dostęp do nich najbiedniejszym Polakom.  Ewa Kopacz, minister zdrowia  twierdzi zaś, że lepszym pomysłem na zminimalizowanie liczby niepotrzebnie wykonywanych usług byłoby wprowadzenie dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych.

Skarg na ubezpieczycieli coraz więcej

Wzrasta liczba skarg klientów na instytucje finansowe. W 2007 r. wpłynęło ich ponad 10 tys. , podczas gdy rok wcześniej  było ich niecałe 9 tys. Skargi  płynęły do Komisji Nadzoru Finansowego, do Rzecznika Ubezpieczonych oraz do Arbitra Bankowego.  W 2007 r. wpłynęło 7886 skarg od klientów ubezpieczycieli, z czego 6883 do Rzecznika Ubezpieczonych, a 1003 do KNF – informuje „Gazeta Prawna”(Nr z 10.03.2008 r.). W przypadku skarg złożonych w 2007 r. do RzU, najniższy odsetek uznanych interwencji w sprawach zakończonych ma Warta i PZU. Jest to odpowiednio 36 proc.  i 37 proc., podczas gdy średnia rynkowa wynosi 43 proc. – podaje dziennik. Skargi klientów znacznie częściej dotyczą ubezpieczycieli majątkowych (6591 interwencji w 2007 r.) niż życiowych (1064 interwencje). Prawie 55 proc.  sporów klientów z ubezpieczycielami, w których interweniuje rzecznik dotyczy komunikacyjnych ubezpieczeń OC i AC. Według gazety, wśród instytucji finansowych skarżonych do KNF i Rzecznika Ubezpieczonych znaczące miejsce zajmują również skargi dotyczące OFE (1180 skarg w 2007 r.).

Nowe warunki ubezpieczenia  OC dla  placówek ochrony zdrowia

W dniu 9 stycznia br. weszło w życie rozporządzenie określające warunki ubezpieczenia OC zakładów opieki zdrowotnej, które będą chciały podpisywać umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia (NFZ) – przypomina „Gazeta Prawna”(Nr z 10.03.2008 r.). Zgodnie z nim,  placówki niepubliczne, które miały obowiązek posiadania polisy już od 1 stycznia 2005 r., bez względu na to, czy miały umowę z NFZ czy nie, teraz będą musiały kupić drugą polisę, jeśli będą chciały współpracować z NFZ. Ponadto,  nowe rozporządzenie w inny sposób określa limity odpowiedzialności. Są takie same jak dotychczas limity na jedno zdarzenie (sumy gwarancyjne wynoszą od 12 do 46,5 tys. euro), ale wprowadzono też górny limit na wszystkie zdarzenia w okresie ubezpieczenia w wysokości od 67,5 tys. do 275 tys. euro.
Wprowadzono także okres przejściowy. Jest to, zdaniem gazety,  korzystnym zapisem dla publicznych ZOZ-ów,  pozwala bowiem na zachowanie ważności dotychczasowych dobrowolnych umów OC.

Można odstąpić od ubezpieczenia kart bankomatowych MultiBanku

Jak podaje dziennik „Polska” (Nr z 11.03.1008 r.), MultiBank namawiał swoich klientów na wykupienie ubezpieczenia kart bankomatowych. Według  informacji przekazywanych przez bank za pośrednictwem maili i telefonów ubezpieczenie to  miało kosztować tylko 1 zł miesięcznie. Tymczasem, kiedy klienci byli już zdecydowani na zakup, okazało się, że koszt ubezpieczenia wzrósł o 100 proc. – donosi gazeta.  W opinii ekspertów, na które powołuje się „Polska”,  działanie MultiBanku było celowe.  Natomiast Łukasz Kling z biura prasowego banku tłumaczy, że akcja prowadzona przez MultiBank  w styczniu br.  nie była akcją promocyjną,  tylko informacyjną. Według Klinga, wysokość opłaty została podniesiona natomiast pod koniec lutego br., gdyż od 5 lat nie było w MultiBanku takich podwyżek.
Gazeta pisze, powołując się na Macieja Chmielowskiego  z biura prasowego UOKiK, że  w przypadku zmiany warunków umowy klienci mają prawo od niej odstąpić.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT