Za wypadek spowodowany dziurawą drogą zapłaci jej właściciel

Jeżeli przez dziurę w drodze doszło do uszkodzenia samochodu, to odpowiedzialność za naprawę auta ponosi właściciel drogi - informuje "Gazeta Wyborcza"(Nr  27.02.2013 r.). Jacek Wrzosek, prezes zarządu kancelarii prawniczo-brokerskiej Adversum radzi w dzienniku, aby w razie gdyby doszło do takiego zdarzenia, natychmiast  wezwać policję, która spisze raport. Bez policyjnej notatki o zaistnieniu zdarzenia nie ma szkody - ostrzega '"GW". Ponadto,  "warto zabezpieczyć wszystkie uszkodzone elementy pojazdu i zadbać o ustalenie świadków zdarzenia. Następnie powinniśmy zgłosić szkodę do zarządzającego drogą. Mogą to być, w zależności od drogi, miejskie/gminne, powiatowe, wojewódzkie lub krajowe zarządy dróg"  -  mówi w "Wyborczej" prezes Wrzosek. I dodaje, iż łatwiej jest wywalczyć odszkodowanie od właściciela drogi, jeśli   posiadamy dodatkową polisę autocasco. " Ubezpieczyciel, u którego mamy wykupione ubezpieczenie, sam wystąpi o odszkodowanie do zarządzającego drogą" - wyjaśnia w "GW" prezes Wrzosek.
Jego zdaniem, jeśli  dziura w drodze jest przyczyną wypadku, w wyniku którego przynajmniej jeden z uczestników odnosi obrażenia wymagające leczenia i późniejszej rehabilitacji, wówczas  oprócz uszkodzenia pojazdu trzeba udokumentować również "stan zdrowia poszkodowanego, koszt i czas trwania leczenia oraz ewentualnie stopień utraty sprawności przez rannego".

Multiagencje  ubezpieczeniowe na fali prosperity


Kryzys na rynku kredytów uderzył wprawdzie w  pośredników finansowych, ale nie w rynek pośredników ubezpieczeniowych - twierdzi "Puls Biznesu"(Nr z 27.02.2013 r.).  Dziennik pisze, iż  wprawdzie  epoka kiosków ubezpieczeniowych odeszła w niepamięć, ale  multipośrednicy ubezpieczeniowi  "przeżywają najlepszy okres w historii".  Zdaniem gazety dobrze prosperują zwłaszcza  multiagencje, czyli firmy, które sprzedają polisy więcej niż jednego towarzystwa. Jak informuje "PB",  agencje  szybko zwiększają przychody i inwestują w rozbudowę sieci. Dziennik podkreśla, iż  symbolem  przemian rynkowych są drogie, telewizyjne reklamy, które np. jako  pierwszy w historii  wykupił   toruński multiagent  CUK  Ubezpieczenia.
Multiagencje stają się najważniejszym kanałem sprzedaży ubezpieczeń w Polsce (41 proc. udziału w rynku). Są tańsze i bardziej efektywne niż jak dotąd  dominujące sieci agentów własnych.

Polacy "lustrują" swoje potrzeby ubezpieczeniowe

Polacy oszczędzają na ubezpieczeniach. Nie  mają pieniędzy - pisze "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 28.02.2013 r.), powołując się na Agnieszkę  Strawę, eksperta  ds. ubezpieczeń standardowych w Uniqa. Według niej, "klienci rezygnujący z ochrony często podają jako powód brak funduszy na ten cel". Zauważalna staje się też tendencja do zmniejszania sum ubezpieczenia w zakresie ubezpieczenia mienia od kradzieży z włamaniem i rabunku.  Polacy nadal kupują  polisy ubezpieczenia mienia od ognia i innych zdarzeń losowych - twierdzi  dziennik - ze względu na realne zagrożenie utraty dorobku życiowego. Przy tym, część osób rezygnuje z ubezpieczenia nieruchomości po spłacie kredytu, a  o nowych klientów zaś  nie będzie łatwo - zauważa gazeta. Jak podaje 'DGP",  spadki w dynamice przypisu składki zauważalne były już w trzecim kwartale 2012 r. (TU Europa -34 proc.; TUW SKOK -28,3 proc. oraz TUW Pocztowe -17,4 proc.). Ponadto - zdaniem  Patrycji Duszeńko-Majchrowskiej z TU Europa - koniec programu „Rodzina na swoim" i związany z tym spadek akcji kredytowania hipotecznego,  przyczyni się do  zmniejszenia sprzedaży ubezpieczeń nieruchomości
W opinii dziennika, na spadek  sprzedaży polis ma też wpływ radykalna podwyżka stawek ubezpieczenia  (nawet o 300 proc.)  dla firm z niektórych branż z "wysoką szkodowością". W rezultacie  np. tartaki czy stolarnie zupełnie rezygnowały z ubezpieczeń. Teraz "walka o klienta będzie się musiała koncentrować na ścisłym dopasowaniu ubezpieczenia do specyficznych i indywidualnych wymagań konkretnego klienta"- mówi w gazecie  Tomasz Maliński, zastępca dyrektora biura ubezpieczeń indywidualnych Ergo Hestia. 

Rozwiązania mobilne przytrzymują klientów i podnoszą efektywność  biznesową  ubezpieczycieli


Do pozytywnych  doświadczeń  ze swoim ubezpieczyciele przyznaje się zaledwie 30 proc.  klientów na świecie - donosi "Bankier.pl"(ww.bankier.pl z 27.03.2013 r.), powołując się na nowy  raport World Insurance Report 2013 (WIR), opublikowany  przez Capgemini i Efma. Raport ten wskazuje też na wzrost znaczenia mediów społecznościowych i rozwiązań mobilnych, które mogą "być nieocenione w poprawie doświadczenia klientów, a także w podniesieniu efektywności biznesowej ubezpieczycieli" - pisze portal. I podkreśla, że z opracowania wynika, iż   ubezpieczyciele  odchodzą  od "działań redukujących koszty i poprawiających efektywność na rzecz budowania lojalności klientów wobec marki i obniżania kosztów pozyskiwania klientów". Chodzi o  wykorzystanie wielu kanałów komunikacji z klientem, zwłaszcza mniej kosztownych  rozwiązań  mobilnych, Internetu  i mediów  społecznościowych. "W ciągu najbliższych dwóch lat będą one priorytetem dla ponad 50 procent ubezpieczycieli" - podaje "Bankier.pl". Albowiem  większość towarzystw postrzega  rozwiązania mobilne  jako "ważny element w budowaniu pozytywnych doświadczeń klienta (szczególnie w takich aspektach jak ofertowanie, obsługa szkód i roszczeń, zarządzanie relacjami), a nie jako dodatkowy kanał sprzedaży". W opinii portalu, najważniejsze  powody  dla których towarzystwa  inwestują w kanał mobilny, to: "pełna dostępność niezależna od czasu, miejsca czy urządzenia, dotrzymywanie kroku konkurencji, koszty obsługi klienta, rosnąca popularność smartphonów, możliwość cross-sellingu".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT