UOKiK: nie było zmowy cenowej ubezpieczycieli w sprawie podwyżek polis komunikacyjnych

Zdaniem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK),  z  analizy zebranych przez tę instytucję materiałów   nie wynika, iż "przyczyną wzrostu cen komunikacyjnych ubezpieczeń OC i AC były nielegalne działania" - donosi "Puls Biznesu"(Nr z 27.06.2018 r.). Według  UOKiK, podwyżki cen polis  są konsekwencją   "rosnących kosztów działalności i pogarszających się wyników finansowych towarzystw ubezpieczeniowych",  a nie, że mogły zostać spowodowane zmową cenową. Jak wyjaśnia gazeta, UOKiK zdecydował się na przeprowadzenie badania rynku polis komunikacyjnych, ponieważ  w ostatnich latach kierowcy odczuli znaczną podwyżkę ubezpieczeń OC i AC.   Urząd sprawdził działania rynkowe 27 przedsiębiorców oferujących ubezpieczenia komunikacyjne, konsultował się również z ekspertami oraz regulatorami rynku, przede wszystkim z Komisją Nadzoru Finansowego (KNF)i Rzecznikiem Finansowym (RzF). Marek Niechciał, prezes UOKiK  oświadczył zaś, że podwyższenie kosztów działalności towarzystw wynikało przede wszystkim ze zmian w otoczeniu prawnym towarzystw, a więc  z wyroków sądów  korzystnych dla konsumentów.  Albowiem w latach 2011-2016 sądy zobowiązały ubezpieczycieli m.in.  do pokrywania kosztów wynajmu pojazdu zastępczego, czy kupna oryginalnych części  zamiennych do naprawianych po wypadkach aut,  nawet gdy dostępne były zamienniki - podaje dziennik. Ponadto,  poszerzony został krąg osób uprawnionych do świadczeń w razie wypadku bliskiej osoby, również w odniesieniu do zdarzeń z przeszłości.  W opinii UOKiK, istotnym bodźcem były również czynniki ekonomiczne, w tym  wzrost cen napraw pojazdów i usług medycznych, a także zwiększony ruch polskich pojazdów za granicą, gdzie wyrządzenie szkody jest średnio bardziej kosztowne. Wpływ miały także - zauważa "PB"- czynniki ogólnogospodarcze, jak stopy procentowe czy  podatki bankowe.

 

 

Allianz kontra właściciele agencji: będzie proces?

 

Przebudowa sieci agentów przeprowadzona przez TUiR Allianz wywołała spór, który najpewniej zakończy się w sądzie - informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 26.06.2018 r.). Według gazety,  pozwy – zarówno indywidualne, jak i zbiorowy - przeciwko  ubezpieczycielowi zapowiada blisko  60 podmiotów zrzeszonych w Stowarzyszeniu Agentów i Agencji Ubezpieczeniowych Forum. Pośrednicy domagają się od towarzystwa   odszkodowania oraz zaległych świadczeń wyrównawczych. Na przykład pozew zbiorowy - jak informuje w dzienniku Krzysztof Woronowicz, partner w kancelarii Drzewiecki Tomaszek & Wspólnicy -  obejmuje sumę dwu- lub trzykrotnie wyższą niż świadczenia wyrównawcze. Jak przypomina "DGP",  w  listopadzie 2017 r. Allianz wprowadził program „Agent Od Nowa”, aby przebudować nieefektywną (?)- zdaniem ubezpieczyciela - strukturę sprzedaży oraz dostosować ją  do wymogów nowej ustawy o dystrybucji ubezpieczeń. Grzegorz Kulik, wiceprezes Allianz przyznaje, że zmiana objęła całą wyłączną sieć  dystrybucji  Allianz Polska. Firma zrezygnowała z funkcji agencji i  każdemu (agentowi, jak i właścicielowi agencji) złożyła propozycję dalszej współpracy – podaje gazeta -  a więc  podpisanie nowych umów na tych samych warunkach, ale już bez pośrednictwa agencji ( dotychczas  właściciele agencji zarządzali pracą innych agentów,  pobierając z tego tytułu wynagrodzenie uzależnione od prowizji zarobionej przez agentów,  czyli tzw. nadprowizję") - wyjaśnia gazeta. Próby polubownego rozwiązania sporu zakończyły się niepowodzeniem.

W skorygowanym modelu ubezpieczyciel podpisał z agentami nowe umowy, które także mogli podpisać właściciele agencji, jednak jako „zwykli”  pośrednicy.  

Zdaniem  Marcina Sokołowskiego, prezesa Stowarzyszenia Forum,  Allianz "po prostu usunął agencje, aby przejąć ich sieci agentów". Zaś agencjom towarzystwo zaproponowało tylko niewielką rekompensatę po wypowiedzeniu umowy – pisze dziennik.

Według  Allianz, spośród około 160 agencji ponad 60 proc.  zgodziło się podpisać porozumienie w ramach programu Od Nowa.

 

 

Do carsharingowego   grona ubezpieczycieli   dołącza   Aviva 

 

Zakłady ubezpieczeń uwierzyły w carsharing, czyli wypożyczenie samochodu na czas likwidacji szkody z OC komunikacyjnego. Jak donosi "Puls Biznesu"(Nr z 27.06.2018 r.),  po  Ergo Hestii, AXA i Warcie, także Aviva  zaoferuje klientom samochód na minuty,   jako alternatywę dla auta zastępczego. Towarzystwo  wybrało na  partnera biznesowego  firmę Traficar. W ramach współpracy z Traficarem,    firma ubezpieczeniowa oferuje usługę carsharingową   dostępną już  w 24 polskich miastach (m.in. w Warszawie, Krakowie,  Wrocławiu, Poznaniu czy  Trójmieście) - pisze dziennik. Oferta przeznaczona jest dla osób, których pojazdy zostały uszkodzone przez kierowców posiadających OC w Avivie. Według gazety, Traficar oferuje pełne pokrycie kosztów tankowania i postoju samochodu w miejskiej strefie płatnego parkowania, a każda podróż objęta jest kompleksowym ubezpieczeniem bez udziału własnego w szkodzie.  Ponadto,  klienci, którzy wybiorą tę formę rozliczenia otrzymają na maila voucher kwotowy na darmowe przejazdy Traficarem.  Przyznany limit kwotowy można będzie wykorzystać w ciągu  roku  i nie obowiązują w tym zakresie dzienne ograniczenia. Środki nie tracą ważności także  w sytuacji, gdy nie zostaną wykorzystane w terminie np. naprawy własnego samochodu. Można je wykorzystać na dowolne przejazdy Traficarem przez kolejne 12 miesięcy - podaje dziennik.

Jak przyznaje w "PB" Piotr Groński, prezes Traficar,  "Aviva to już kolejna firma ubezpieczeniowa, która dostrzega potencjał carsharingu. Jesteśmy przekonani, że ten trend będzie postępował, ponieważ auta na minuty to projekt szyty na miarę potrzeb klientów towarzystw ubezpieczeniowych – z samochodu można korzystać dokładnie wtedy, kiedy jest on potrzebny, nie ponosząc przy tym kosztów tankowania, mycia i parkowania w płatnej strefie miejskiej."

 

 

Nowe  technologie pomogą ubezpieczycielom w  walce  z  wyłudzeniami  odszkodowań

 

Rośnie liczba wyłudzeń w ubezpieczeniach. Jak podaje  "Rzeczpospolita"(Nr z 28.06.2018 r.), powołując się na  informacje  Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU),  w ubezpieczeniach majątku  w ogólnej liczbie wypłaconych odszkodowań oszustwa stanowią między 0,28 proc. a 3,7 proc. (w  zależności  od ubezpieczyciela). Dokładnych danych na temat wyłudzeń nie ma, gdyż  nie każde udaje się wszystkich  wykryć. Ostatnie statystyki o ujawnionych oszustwach dotyczą 2016 r.  - pisze gazeta - kiedy to zakłady ubezpieczeń w ubezpieczeniach komunikacyjnych wykryły wyłudzenia na kwotę ponad 131 mln zł. Dziennik podkreśla, iż pomimo to, że ubezpieczyciele, wykorzystując nowe technologie,  prześcigają się w wymyślaniu  systemów antyfraudowych, to jednak  "oszuści ciągle są górą". I tak, PZU SA  "pochwaliło się niedawno skutecznym narzędziem do walki z przestępcami ubezpieczeniowymi. Narzędzie to, czyli system FMS, ma zwiększać o 50 proc. wskaźnik ochrony przed nienależną wypłatą". Z kolei  Tomasz Maciejak, kierownik Zespołu Obsługi Szkód Złożonych w Axie oraz  Adam Fulneczek, dyrektor Departamentu Strategii Likwidacji Szkód w Warcie deklarują wykorzystanie algorytmów sztucznej inteligencji - podaje " Rzeczpospolita". Natomiast  Aleksandra Biały, rzecznik prasowego Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego (UFG) przyznaje w dzienniku, iż UFG zamierza  uruchomić  w pierwszym  kwartale 2019 r.  specjalną platformę,  umożliwiającą  wykrywanie sieci powiązań; między innymi ma ona  wykorzystywać   moduły  obejmujące informacje o umowach ubezpieczenia i zgłoszonych szkodach.  

Według "Rzeczpospolitej", która powołuje się na dane  Insurance Europe,  w 2016 r. wyłudzenia stanowiły 10 proc.  wypłaconych w Europie świadczeń.

 

 

KIS: wydatki na dochodzenie roszczenia  w sądzie można odliczyć od przychodu

 

Kwoty wydatkowane na pomoc w dochodzeniu  przyznanych przez sąd  odsetek od odszkodowania mogą zostać odliczone od przychodu - wynika z interpretacji dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej (sygn. 0115-KDIT2-2.4011.160.2018.2.MM). Wniosek do KIS o interpretację w tej sprawie złożyła kobieta, która wywalczyła w sądzie odszkodowanie  wraz z odsetkami za śmierć syna - informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 26.06.2018 r.). Kobieta skorzystała z usług Biura Obsługi Szkód Powypadkowych, aby wyegzekwować od ubezpieczyciela zasądzone odsetki, gdyż towarzystwo ubezpieczeń  pomimo wyroku sądowego  ociągało się z ich wypłaceniem - podaje dziennik. Za swoje usługi kancelaria ta  wystawiła jej fakturę VAT na ponad 25 tys. zł. Tak wiec,  skoro przyznane sądownie odsetki są przychodem wymagającym wykazania w zeznaniu podatkowym, to przychód ten można pomniejszyć o koszty, czyli wydatki poniesione na dochodzenie roszczenia o wypłatę odsetek - potwierdził dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT