"Nabici w polisolokaty" na celowniku oszustów

"Money.pl" (www.money.pl z 02.09.2016 r.) przestrzega przed  telefonami   oszustów  wszystkich  tych,  którzy   skuszeni ofertami ubezpieczycieli  kupili toksyczne  polisolokaty,  na których stracili nawet 99 proc. zainwestowanych środków. Jak podaje portal, "teraz na celownik wzięli ich oszuści, którzy choć obiecują, że uwolnią ich z tej niewoli, szykują dla nich kolejną pułapkę".  Według "Money.pl", dzwoniący oszuści powołują się  na zmiany w prawie, podszywając się  pod renomowane firmy ubezpieczeniowe. Zdarza się, iż  udają  nawet  pracowników UOKiK, informując "nabitych w polisolokaty", iż  "że dzięki ugodom, jakie wiele towarzystw ubezpieczeniowych zawarło z UOKiK w sprawie polisolokat",  mogą  liczyć na obniżenie opłat likwidacyjnych. Wystarczy  tylko zmienić na nowy, oferowany przez innego pośrednika, posiadany  niekorzystny  produkt inwestycyjno-oszczędnościowy . A że ten pośrednik,  zgarnie za to prowizję, to "głos w telefonie"  już  nie informuje - podkreśla portal.
A  jak już dojdzie do spotkania, to  głos ze słuchawki, który okazuje  się  być  młodym wilkiem  z  polskiego "Wall Street", namawia  rozmówcę do  zerwania dotychczasowej polisy i kupienia kolejnego produktu, niekoniecznie lepszego.  Przy tym okazuje się, iż ów pośrednik z reguły  zna dane osobowe klienta, warunki jego ubezpieczenia ochronno-inwestycyjnego oraz  składkę roczną, którą opłaca z tego tytułu.  Zdarza się także, "iż  nieuczciwi doradcy często nie wiedzą, czy trafili pod dobry adres, czy człowiek, do którego się dodzwonili, rzeczywiście ma długoterminowy produkt inwestycyjny  i jest dla nich dobrym celem.  Ale zwykle szybko to weryfikują, odpowiednio prowadząc rozmowę, a  to my sami ujawniamy im informacje, które potem skrzętnie wykorzystują" -  ostrzega "Money.pl. Według portalu, problem dotyczy  większości firm inwestycyjno-ubezpieczeniowych,  które sprzedawały sporo długoterminowych produktów oszczędnościowych. Oszuści próbują się pod  nie podszywać, używając coraz bardziej wymyślnych kłamstw. Wprawdzie taktyka oszustów się zmienia, nie  zmieniają się tylko  powody, dla których ich zdaniem powinniśmy dokonać "aktualizacji" polisy.

OWU  musi  precyzyjnie  określać  gwarantowaną  ochronę

Klient po przeczytaniu ogólnych warunków umowy ubezpieczenia (OWU) musi mieć jasność co do gwarantowanej mu  ochrony. Tymczasem w niektórych ubezpieczeniach turystycznych,  wyłączenie odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń  za szkody powstałe na skutek aktu terroru jest opisane nieprecyzyjnie,  w zbyt ogólny sposób – twierdzi "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 08.09.2016 r.), powołując się na  Marcina Jaworskiego, eksperta w Biurze Rzecznika Finansowego (RzF). Gazeta opisuje przypadek  postanowienia  w OWU,  wyłączającego odpowiedzialność  ubezpieczyciela  w przypadku szkód  powstałych wskutek zdarzeń terrorystycznych podczas pobytu w  krajach, gdzie  istnieje  duże ryzyko zamachów. W niektórych polisach takie państwo jest określone jako kraj,  do  którego  przed wyjazdem ostrzegało Ministerstwo Spraw Zagranicznych (MSZ).  Zdaniem M.Jaworskiego z Biura RzF,  powyższe postanowienie jest  jednak  nieprecyzyjne, ponieważ na przykład  pozwalałoby  na uznanie Francji czy Niemiec za kraje zagrożone zamachami terrorystycznymi -  pisze "DGP".  M.Jaworski  podkreśla, iż   wspomniany warunek mógłby pozostać w OWU, gdyby jasno określał, który z alertów MSZ  wyłącza odpowiedzialność zakładu.  Przy czym poziom  alertu  MSZ  powinien być ustalany na dzień zawarcia umowy - pisze gazeta.  Z kolei zdaniem  dr Łukasza  Bernatowicza,  eksperta prawnego BCC,  OWU powinny także dokładnie opisywać charakter  ostrzeżeń MSZ.  Natomiast  w ocenie  Radosława Płonki, wspólnika w kancelarii Płonka Ozga, po zakupie polisy turystycznej  klient nie powinien ponosić już  konsekwencji zmiany sytuacji w docelowym kraju podróży.

O czym rodzic pamiętać powinien, kupując dziecku szkolną polisę NNW


Szkolna polisa  NNW nie jest ubezpieczeniem obowiązkowym  - przypomina "Rzeczpospolita"(Nr z 03.09.2016 r.).  Rodzice nie muszą więc  kupować swoim pociechom tego ubezpieczenia. Jednak  jeśli zdecydują się na zakup polisy,  to  powinni zwracać uwagę na zakres ochrony i sumę ubezpieczenia - radzi gazeta. Na przykład warto sprawdzić, czy szkolna polisa NNW obejmuje pozalekcyjne zajęcia sportowe. Ponadto, trzeba pamiętać, iż zazwyczaj niska składka to także i  niskie  świadczenie  - ostrzega  dziennik.  Według Krystyny Krawczyk, dyrektor z Biura Rzecznika Finansowego (RzF), najwięcej skarg związanych ze szkolnymi polisami NNW,  które trafiają do Rzecznika Finansowego, dotyczy zbyt niskich, zdaniem rodziców, odszkodowań.  Albowiem często  szkoły polecają  rodzicom zakup polis NNW  o  bardzo niskich  sumach  ubezpieczenia  w granicach  10-20 tys. zł.  K. Krawczyk podkreśla w gazecie,  iż placówki szkolne  powinny poinformować rodziców o warunkach oferty ubezpieczenia dziecka,  na której  zakup namawiają    Zdaniem  dyr. Krawczyk, najlepiej  byłoby, gdyby  szkoły przedstawiały rodzicom do wyboru  kilka wariantów ubezpieczenia szkolnego  NNW.  A w razie oferowanej niskiej sumy ubezpieczenia, warto, aby rodzice  sami, już indywidualnie doubezpieczyli swoje dzieci.
Jak podaje "Rz", w  roku szkolnym 2014/2015 w podstawówkach, gimnazjach, zawodówkach, technikach i liceach doszło do 67 tys. wypadków. Ci uczniowie, którzy byli ubezpieczeni, mogli ubiegać się o świadczenie. Pieniądze mogły być przeznaczone na przykład na sfinansowanie rehabilitacji.

Mocny spadek przypisu z polis życiowych w I półroczu 2016 r.

Według danych Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU),   w pierwszym półroczu 2016 r. sektor ubezpieczeniowy zebrał  z polis łącznie  27,2 mld zł składki - informuje "Rzeczpospolita"(Nr z 06.09.2016 r.), a więc o  niemal 3 proc. mniej niż rok wcześniej. Przy czym,  przypis składki z rynku  ubezpieczeń  na życie spadł  o ponad 17  proc. do poziomu 11,9 mld zł - pisze dziennik. Natomiast  mocno wzrósł  - do ponad 15,3 mld zł (wzrost o 12 proc.)  - przypis  ze sprzedaży ubezpieczeń majątkowych. Z kolei   zysk netto ubezpieczycieli życiowych wyniósł po I półroczu 2016 r. 1,1 mld zł i był o 33,4 proc. niższy niż rok wcześniej - podaje gazeta. Natomiast  ubezpieczyciele majątkowi zakończyli  II kw. 2016 r. z  zyskiem 1,1 mld zł (spadek o 36,9 proc.). Ubezpieczyciele   na życie  odnotowali   wynik techniczny na poziomie  1,4 mld zł i był on wyższy niż rok wcześniej o 4,4 proc. Natomiast  wynik techniczny ubezpieczycieli majątkowych wyniósł 114 mln zł i był o 77 proc. niższy niż po II kw. 2015 r.
Gazeta tłumaczy, iż  za kiepski  wynik  sektora życiowego odpowiada spadek sprzedaży, aż o blisko 30 proc.,  polis z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (UFK).
W 2015 r.  ubezpieczenia z UFK sprzedawały się dobrze, ponieważ  zachęcały do tego hojne prowizje dla pośredników (nawet ponad 100 proc. pierwszorocznej składki). Jednak obowiązująca od stycznia  br.  nowa regulacja  nakazuje  rozkładanie w czasie prowizji przez co najmniej pięć lat, zaś  opłata za rezygnację z produktu została ograniczona do 4 proc. Sprzedaży UFK "na pewno nie pomagały też świecące na czerwono w pierwszym półroczu indeksy giełdowe" oraz  "inne regulacje proklienckie wymuszające na zakładach chociażby badanie adekwatności produktu" - wyjaśnia "Rz".
Zdaniem Jana Grzegorza Prądzyńskiego, prezesa zarządu PIU, przepisy  nowej   ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej prowadzą do bardziej świadomego wyboru usługi przez klienta i ograniczają do minimum ryzyko niedopasowania produktu do potrzeb. Szef PIU podkreśla  w "Rzeczpospolitej", iż  ubezpieczenia na życie  powinny  zapewniać długoterminowe zabezpieczenie finansowe i niezależnie od kształtu produktów oszczędnościowych, pozostaną  "kluczowym segmentem zabezpieczenia emerytalnego".

Mondial Assistance  przydaje się   w razie awarii auta  na drodze

Do Centrum Operacyjnego Mondial  Assistance w okresie wakacji  niezmiennie od wielu lat zgłasza się kilkadziesiąt tysięcy osób - informuje "Prnews.pl"(www.prnews.pl  z  07.09.2016 r.).  W  wakacje  2016 r.  o pomoc assistance  poprosiło niemal tyle samo osób co w ub.r., jednak w  porównaniu do analogicznego okresu z 2015 r.  aż o 5 proc. wzrosła liczba osób, które jadąc  na wakacje  za granicę  jako  środek  transportu  wybrały  własny  samochód. W Polsce ten wzrost wyniósł 2 proc.  - pisze portal, powołując się  na  Piotra Ruszowskiego, dyrektora sprzedaży i marketingu w Mondial Assistance.  Jednak  podróż samochodem  to głównie awarie i  spore wyzwanie dla osób pracujących w Centrum Operacyjnym Mondial Assistance.  W   lipcu i w sierpniu 2016 r.  na terenie Polski było  69 proc. zgłoszeń, a za granicą 83 proc.  Wypadki stanowiły 27 proc.  zgłoszeń  w  Polsce  oraz  12 proc. zgłoszeń  za granicą. .Według "Prnews.pl", Mondial Assistance na terenie Polski  przeważnie odnotowało   powiadomienia związane z zapotrzebowaniem na holowanie pojazdu. Stanowiły  one  56 proc.  wszystkich  powiadomień. Na drugim miejscu znalazły się interwencje związane z naprawą samochodu na miejscu - 15 proc., zaś  na  kolejnym prośba o samochód zastępczy -  13 proc. Także  wśród osób korzystających z usług pomocowych  Mondial Assistance poza granicami Polski, podobnie w te, jak i w zeszłe wakacje,  dominowało holowanie (było to 71 proc. i 73 proc. odpowiednio w 2016 i 2015 r.). Ponadto, w br. Centrum Operacyjne odnotowało wzrost  zapotrzebowania na udostępnienie samochodu zastępczego - 8 proc.,   podczas gdy w  2015 r.  takich zgłoszeń było 5 proc.
Według portalu, największe zapotrzebowanie na usługi pomocowe poza granicami Polski pochodziło z Niemiec -  29 proc. (o  3 proc. mniej w porównaniu z  2015 r.).  Mondial Assistance jest  międzynarodowym liderem rynku assistance, ubezpieczeń turystycznych i osobistej opieki. Z usług firmy  świadczonych na wszystkich kontynentach  korzysta 250 milionów ludzi, tj. 4 proc. światowej populacji.

Internet rzeczy i big data kuszą cyberprzestępców

Michał Kurek, dyrektor w Dziale Zarządzania Ryzykiem Informatycznym w EY, zwraca uwagę, że wraz z nasilaniem się trendu internetu rzeczy w sieci będziemy zostawiać coraz więcej wrażliwych danych.  W cyfrowym świecie zostawiamy znacznie więcej śladów, niż jesteśmy tego świadomi. Internet rzeczy sprawia -  pisze "Rzeczpospolita" (Nr z 06.09.2016 r.) -  że w sieci zostawiamy coraz więcej wrażliwych danych,  takich jak stan zdrowia,  majątku czy informacje o miejscu i sposobie spędzania czasu.  Według gazety,   "światowe straty powstałe w wyniku cyberprzestępczości  szacowane są na ponad  500 mld USD rocznie. W tym w  Polsce - wynika z badań PwC -   liczba ataków wzrosła  aż o 46 proc. W opinii Aleksandra Fafuły, eksperta  z   zespołu big data w PwC, do wycieku danych zazwyczaj  dochodzi w związku z działaniami samych użytkowników,  natomiast   stosunkowo rzadko  popełniają błędy  firmy informatyczne,  dostarczające rozwiązań IT -  podkreśla "Rz".  Dziennik podaje, iż  nowe zagrożenia związane z przetwarzaniem big data jeszcze zwiększają skalę problemu. Zdaniem Michała Kurka, dyrektora w dziale zarządzania ryzykiem informatycznym w EY,  informacji tych będziemy zostawiali jeszcze więcej, w  ślad  za  masowym podłączaniem do internetu przedmiotów codziennego użytku. M.Kurek  uwaza,  iż  słabym  ogniwem  jest  człowiek. "Bezpośrednia korzyść z odsprzedania wykradzionych dużych wolumenów danych to jedynie wierzchołek  góry  lodowej  dla hakerów dysponujących  big data" -  podaje gazeta.

Ubezpieczyciele coraz bardziej tracą na polisach komunikacyjnych

Kierowcy płacą coraz więcej za obowiązkowe polisy OC,  a pomimo to towarzystwa ubezpieczeniowe  w  pierwszym półroczu  2016 r. straciły  na sprzedaży tych polis ponad 600 mln zł -  informuje "Gazeta Wyborcza" (Nr z 06.09.2016 r.), powołując się na najnowsze dane  Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU).  Według dziennika,  w omawianym czasie składka przypisana brutto z komunikacyjnych ubezpieczeń OC wyniosła 5 mld zł   (wzrost o 25,7 proc.), natomiast przypis składki z polis AC  wzrósł o  17,2 proc. i kształtował się na poziomie 3,2 mld zł. Firmy odnotowały także wzrost wypłaconych z ubezpieczeń komunikacyjnych  odszkodowań  i świadczeń  brutto. Wyniosły one  z  komunikacyjnego OC  - 3,9 mld zł (wzrost o 16,8 proc.), natomiast  z polis  AC ubezpieczyciele wypłacili  2,1 mld zł (wzrost o 10,9 proc.). Zakłady wypracowały w I półroczu 2016 r. stratę techniczną  z komunikacyjnych ubezpieczeń OC na poziomie 606,5 mln zł, a w  ubezpieczeniach  AC  odnotowały stratę  na poziomie 9 mln zł -  podaje gazeta. Jak twierdzi w "GW"  Andrzej Maciążek, wiceprezes zarządu PIU,  po raz pierwszy od wielu lat na rynku OC widać silny wzrost składki (...) Wciąż mamy także do czynienia ze znacznymi wzrostami wypłat". Jego zdaniem, jest  to  "dowodem na to, jak bardzo wzrósł poziom ochrony poszkodowanych w wypadkach. Z punktu widzenia bilansowego, zarówno zmiana stanu rezerw, jak i wypłacone odszkodowania przyczyniają się do obniżenia wyniku technicznego".

Czy  towarzystwu  ubezpieczeń  przysługuje roszczenie  zwrotu kosztów najmu pojazdu zastępczego  z  polisy  sprawcy wypadku ?

Sąd Najwyższy rozstrzygnie, czy ubezpieczycielowi, który pokrył koszty najmu pojazdu zastępczego z ubezpieczenia  assistance, przysługuje roszczenie regresowe   z  polisy OC sprawcy wypadku  (sygn. akt III CZP 74/16)  - donosi "Rzeczpospolita"(Nr z 06.09.2016 r.). Jak podaje gazeta, wniosek do SN  skierował   Sąd Okręgowy  z  Warszawy z zapytaniem, czy w takiej sytuacji ma  zastosowanie art. 828 kc,  który stanowi, iż  "z dniem zapłaty odszkodowania przez firmę ubezpieczeniową na nią przechodzi z mocy prawa roszczenie o odszkodowanie od sprawcy, w praktyce wystawcy polisy OC" - pisze gazeta. Chodzi o sprawę, w której Compensa domagała się od  PZU SA  zapłaty  688 zł za wynajem auta zastępczego dla Anny R. , której auto  uległo wypadkowi. Poszkodowana miała wykupioną w  Compensie  polisę autocasco z dodatkową opcją assistance. Według dziennika, PZU, ubezpieczyciel sprawcy, wypłacił jej wprawdzie 16,5 tys. zł odszkodowania za szkodę w pojeździe i za holowanie, ale odmówił zapłaty za auto zastępcze. Stąd pytanie warszawskiego SO, czy "niezależnie od polisy, także z assistance, należy się zapłata za auto zastępcze". W opinii "Rzeczpospolitej",  gdyby SN orzekł, iż   "sprawca kolizji nie ma płacić za assistance  poszkodowanego, mogłoby to podciąć rynek zastępczych aut. Dodatkowe ubezpieczenie tej  usługi zapewne by zdrożało i niektórzy by z niej rezygnowali" –  prognozuje gazeta.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT