Powiększa się deficyt w budżecie ZUS

Stan finansów Zakładu Ubezpieczeń Społecznych  był ostatnio przedmiotem posiedzenia sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny - donosi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 19.05.2016 r.). ZUS do końca marca 2016 r. miał zwrócić do budżetu państwa ponad 39,1 mld zł. pożyczek, które zaciągnął w poprzednich latach. Termin ten został przedłużony o rok – do końca marca 2017 r. "Prognozy zakładu zakładają, że w latach 2017-2021 na wypłaty emerytury i renty z samych składek brakować będzie każdego roku od 48,7 do 50,6 mld zł. Bardziej pesymistyczny wariant zakłada, że będzie to 65,2 mld zł w 2017 r. i w ciągu pięciu kolejnych lat powiększy się do ponad 90,5 mld zł" - podaje dziennik. Według   Pawła Jaroszka,  wiceprezesa ZUS,  pokrycie wypłat świadczeń z wpływów do ZUS  ma utrzymywać się na poziomie 74 proc." Kluczowe będzie tutaj porównywanie tych kwot do PKB. To pokaże,  na ile my jako państwo jesteśmy w stanie spłacić te zobowiązania" - oświadczył Jaroszek.
Z kolei w opinii prof. Gertrudy  Uścińskiej, szefowej ZUS, "wszystkie problemy sprowadzają się do poszukiwania zrównoważonego budżetu w systemie ubezpieczeń społecznych, czyli zapewnienia takie równowagi finansowej, że zaplanowane przez ustawodawcę składki mają pokryć przewidziany zakres przedmiotowy dla systemu ubezpieczeń społecznych. Zdaniem prezes ZUS, możliwość dotacji czy zaciągania pożyczek z budżetu państwa jednak nie oznacza, że ZUS nie powinien przygotowywać planów zbilansowania systemu składkowego.
"DGP" informuje, iż od 2009 r.  ZUS ma  możliwość zaciągania kredytów i pożyczek i  rokrocznie  korzysta z tej możliwości. Deficyt w budżecie ZUS się powiększa. W 2016 roku ZUS ma dodatkowo otrzymać  bezzwrotne dotacje na kwotę ok.  44 mld zł; chce także do końca  br. zaciągnąć kolejne pożyczki na kwotę 4,9 mld zł
"Możliwość dotacji czy zaciągania pożyczek z budżetu państwa nie oznacza, że  ZUS  nie  powinien  przygotowywać planów zbilansowania systemu składkowego" - podkreśla gazeta.

Czy rząd  rozrusza PPE ?

Pracownicze programy emerytalne  (PPE) wciąż nie cieszą się   w   Polsce  dużą popularnością. Nie udało się bowiem  wypracować rozwiązań,  które  chociaż "zbliżyłyby pracownicze programy do powszechności" - pisze "Rzeczpospolita"(Nr z 19.05.2016 r.).  W naszym kraju  funkcjonuje nieco  ponad  1000  PPE. Na koniec 2015 r. oszczędzało  w nich blisko  392,6 tys. osób (o  3,0 proc. więcej  w stosunku do 2014 r.). Obecnie  środki zgromadzone  w  PPE  szacuje się na  zaledwie 10,6 mld zł.     "To bardzo mało" - podkreśla   dziennik. Natomiast przeciętna wartość środków zgromadzonych na rachunku statystycznego uczestnika PPE wyniosła w 2015 r. średnio 27 tys. zł.  Spośród  form, w jakich mogą być realizowane PPE,  najwięcej aktywów zgromadzonych było w funduszach inwestycyjnych – 6,0 mld zł, w zakładach ubezpieczeń na życie – 2,8 mld zł, zaś w pracowniczych funduszach emerytalnych – 1,8 mld zł.
Według "Rz", w wielu krajach zdecydowano się na tzw. system auto-enrolment, czyli automatyczny zapis pracownika do PPE.  "Takie rozwiązanie zaadoptować na grunt polski proponowali też wielokrotnie eksperci. Automatyczny zapis mógłby np. dotyczyć wszystkich firm zatrudniających powyżej określonego poziomu pracowników, np. powyżej 300 osób" - podaje gazeta.

Firmy nie płacą składek;  ZUS kontroluje płatników

Na podstawie informacji z Ministerstwa Finansów, Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, Najwyższej Izby Kontroli, Głównego Urzędu  Statystycznego oraz  Państwowej  Inspekcji  Pracy   przygotowany został raport, dotyczący skutków dla budżetu państwa powstałych w wyniku   zastępowania umów o pracę umowami cywilnoprawnymi i zatrudniania w szarej strefie -   informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 18.05.2016 r.).  Ponadto, z dokumentu wynika, iż  firmy nie chcą płacić składek na ubezpieczenie społeczne. W rezultacie dla ZUS  skutkuje to mniejszym napływem środków, niż powinno. Gazeta podaje, powołując się na wyniki   kontroli   81,2 tys. płatników przeprowadzonej  w  2015 r.  przez ZUS,  iż  "dwie na trzy skontrolowane osoby wykonujące pracę na podstawie umowy o dzieło faktycznie pracowały na zlecenie". Ponadto, kontrola wykazała, iż są  przypadki nieprawidłowości w zakresie wykonywania pracy przez zleceniobiorców na rzecz własnego pracodawcy.
ZUS generalnie kontroluje płatników według harmonogramu. W kontroli  przeprowadzonej w ub.r.   było 75,6 tys. sprawdzeń planowych oraz 5,6 tys. pozaplanowych. Przeprowadzono też 338 postępowań wyjaśniających - pisze "DGP".

OFE mniej kupują

Otwarte fundusze emerytalne (OFE)  już drugi rok pod presją przepisów wyraźnie wycofują kapitał z warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych (GPW) - podaje "Rzeczpospolita"(Nr z 18.05.2016 r.). Według  szacunków  dziennika, od początku 2016 r.   OFE zmniejszyły zaangażowanie na krajowym parkiecie o około 1,5 mld zł. Między innymi  w kwietniu br.  OFE  na  GPW w Warszawie pozbyły się  więcej  akcji   niż  kupiły.  "Wynik netto to około   50 mln zł na minusie, więc zmiany (...) były niewielkie" -  pisze gazeta.  Zdaniem „Rzeczpospolitej",  podobnie OFE zachowywały się w zeszłym roku, kiedy wyprzedały papiery notowane w Warszawie za niemal 1,6 mld zł, natomiast  zainwestowały za granicą ponad 4,5 mld zł. Jednak w 2016 r.   zakupy netto funduszy poza krajem są także na minusie, wynoszącym niemal 0,6 mld zł - podkreśla dziennik.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT