wyrok SN z dnia 1981.12.28 IV CR 465/81 OSNC 1982/5-6/88

Odpowiedzialność na zasadzie ryzyka (art. 436 w związku z art. 435 k.c.) nie może iść tak daleko, aby można było ją wiązać z każdym ruchem pojazdu mechanicznego przy pominięciu przyczynowości w rozumieniu art. 361 k.c. Odpowiedzialność ta nie wchodzi zatem w grę wówczas, gdy rowerzysta na skutek niewłaściwego stanu jezdni upadając zostanie wyrzucony pod nadjeżdżający z przeciwka samochód, którego kierowcy nie można postawić żadnego zarzutu.


Sąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Jacka M. przeciwko Państwowemu Zakładowi Ubezpieczeń - Oddział Wojewódzki w Ł. i Skarbowi Państwa (Rejonowi Dróg Publicznych w S.) o odszkodowanie na skutek rewizji powoda i pozwanych od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Łodzi z dnia 16 grudnia 1980 r.

1) zmienił zaskarżony wyrok w części uwzględniającej powództwo i orzekającej o kosztach procesu w stosunku do pozwanego Państwowego Zakładu Ubezpieczeń i powództwo w tym zakresie oddalił; nie obciążył powoda kosztami postępowania rewizyjnego na rzecz tego pozwanego;

2) oddalił rewizje pozwanego Skarbu Państwa (Rejonu Dróg Publicznych w S.) i powoda; zniósł wzajemnie koszty postępowania rewizyjnego między tymi stronami.

 

Zaskarżonym wyrokiem Sąd Wojedwódzki zasądził od pozwanego Skarbu Państwa (Rejonu Dróg Publicznych w S.) i Państwowego Zakładu Ubezpieczeń solidarnie 108.300 zł z 8% od dnia 11.IX.1979 r. oraz rentę w różnych kwotach za poszczególne okresy, w pozostałej zaś części powództwo oddalił.

Sąd Wojewódzki ustalił, że powód w dniu 7.VII.1977 r., jadąc rowerem wyścigowym szosą, przewrócił się na skutek wjechania przednim kołem "w wyrwę w jezdni pokrytą wodą". W momencie wjechania w wyrwę został wraz z tylną częścią roweru wyrzucony w górę w kierunku lewego pasa jezdni, którym nadjeżdżał samochód z szybkością około 40 km/godz. Powód, przewracając się, oderzył w tylną część samochodu, w jego tylne lewe koło. Przyczyną wypadku była wyrwa w jezdni. Uzasadnia to odpowiedzialność pozwanego Skarbu Państwa (Rejonu Dróg Publicznych). Wypadek, któremu uległ powód, pozostaje także w związku z ruchem samochodu ciężarowego; przewracając się bowiem po wjechaniu w wyrwę w jezdni, powód uderzył w tylną część tego samochodu. Skutki urazu doznanego przez powoda są także następstwem uderzenia w samochód.

Doznane przez powoda obrażenia uzasadniają przyznanie na jego rzecz kwoty 100.000 zł. Kwota 8.000 zł stanowi ekwiwalent naprawienia dalszej szkody związanej z wypadkiem. Oprócz tego powodowi przysługuje renta. W dacie wypadku powód był absolwentem pierwszej klasy zasadniczej szkoły budowlanej dla pracujących.

W rewizji od tego wyroku powód żąda jego zmiany i zasądzenia na jego rzecz dalszej kwoty 70.000 zł z tytułu zadośćuczynienia. Państwowy Zakład Ubezpieczeń domaga się zmiany wyroku i oddalenia powództwa lub uchylenia wyroku i przekazania sprawy Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania. Pozwany zaś Skarb Państwa wnosi o "ustalenie przez Sąd Rewizyjny" lub ewentualnie przez Sąd I instancji procentu, w jakim pozwani powinni płacić powodowi rentę i odszkodowanie.

 

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

1. Państwowy Zakład Ubezpieczeń wywodzi, że nie ma podstaw do przyjęcia jego odpowiedzialności, za całą bowiem szkodę odpowiedzialność ponosi wyłącznie Skarb Państwa (Rejon Dróg Publicznych).

Rewizja ta jest uzasadniona. Obowiązek świadczenia Państwowego Zakładu Ubezpieczeń w ramach obowiązkowych ubezpieczeń komunikacyjnych zależny jest od odpowiedzialności na zasadach prawa cywilnego posiadacza lub kierowcy pojazdu mechanicznego (§ 16 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 28 listopada 1974 r. w sprawie obowiązkowych ubezpieczeń komunikacyjnych). Uregulowana w art. 435 k.c. odpowiedzialność na podstawie ryzyka ma zastosowanie - zgodnie z art. 436 § 1 k.c. - także do samoistnego posiadacza mechanicznego środka komunikacji poruszanego za pomocą sił przyrody.

Chodzi o odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną "przez ruch" mechanicznego środka komunikacji poruszanego za pomocą sił przyrody. Koncepcja tej odpowiedzialności jest zależna przede wszystkim od wykładni pojęcia "ruch" w komunikacji.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego pojęcie ruchu jest ujmowane dość szeroko. Pojazd mechaniczny jest w ruchu od chwili uruchomienia silnika aż do momentu, gdy jazda wskutek osiągnięcia miejsca przeznaczenia lub planowej przerwy drogi zostałaby zakończona (orzecz. SN z dnia 4.III.1958 r. I CR 154/56, OSPiKA 1959, poz. 257). Postój na drodze publicznej tylko wyjątkowo pozwala na przyjęcie, że pojazd nie jest w ruchu (orzecz. SN z dnia 30.XII.1967 r. I CR 684/67 - OSPiKA 1968, poz. 265). Samoistny posiadacz mechanicznego środka komunikacji odpowiada za następstwa wypadku, których doznał pasażer w czasie wsiadania do pojazdu stojącego w gotowości do odjazdu z nie uruchomionym jeszcze silnikiem (orzecz. SN z dnia 14.IV.1979 r. II CR 114/75 - OSNCP 1967, poz. 37).

Jednakże nie można pomijać okoliczności, że konstrukcja przepisu art. 436 w związku z art. 435 k.c. polega na przeciwstawieniu przyczyn powstania szkody i okoliczności wyłączających odpowiedzialność na zasadzie ryzyka w płaszczyźnie przyczynowości w sensie art. 361 § 1 k.c. Nie ma podstaw do wniosku, że pojęcie "przyczynowość" w powyższym ogólnym - w zakresie prawa cywilnego - znaczeniu jest nieprzydatne w zakresie odpowiedzialności na podstawie art. 436 § 1 k.c. Powstanie szkody (wypadku) musi być przyczynowo rzeczywiście powiązane z ruchem pojazdu mechanicznego poruszanego za pomocą sił przyrody.

Przepis art. 436 § 1 k.c. przewiduje trzy sytuacje powodujące "przerwanie" związku przyczynowego mającego swój początek w ruchu pojazdu. Tymi okolicznościami, a właściwie przyczynami z innego łańcucha przyczyn i skutków, są: "siła wyższa", "wyłączna" ("wyłącznie") wina poszkodowanego oraz "wyłączna wina osoby trzeciej", za którą posiadacz samoistny nie ponosi odpowiedzialności.

Z rozważanego punktu widzenia istotne znaczenie ma kwestia powstania szkody wyłącznie z winy osoby trzeciej. Chodzi tu o taką sytuację, gdy szkoda nie wiąże się przyczynowo (art. 361 § 1 k.c.) z ruchem pojazdu mechanicznego, ale z zachowaniem się osoby trzeciej mieszczącym się w innym łańcuchu przyczynowym niż sam bezpośredni ruch pojazdu mechanicznego.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego już niejednokrotnie wyjaśniano, że gdy posiadacz pojazdu broni się wykazywaniem, że szkoda powstała wyłącznie z winy osoby trzeciej, nadal przyjmuje się jego odpowiedzialność, gdy udowodnione zostanie, że obok tej przyczyny działała jeszcze inna, która zaszła po jego stronie (orzecz. SN z dnia 27.VII.1973 r. II CR 233/73, OSPiKA 1974, poz. 190).

Jak więc z tego wynika, może istnieć zbieg przyczyn powodujących szkodę. Chodzi o zbieg ruchu pojazdu mechanicznego z zawinionym zachowaniem się osoby trzeciej. Wówczas wchodzi w grę odpowiedzialność solidarna.

Od tej sytuacji należy odróżnić wypadek, gdy ruch samochodu musi by uważany z punktu widzenia przyczynowego za przypadkową okoliczność, nie stanowiącą przyczyny powstania szkody, gdy więc jej źródłem jest wyłącznie wina osoby trzeciej.

Dlatego też jeżeli np. rowerzysta na skutek niewłaściwego stanu jezdni, upadając, wpadnie lub zostanie wyrzucony pod nadjeżdżający z przeciwka samochód, którego kierowcy nie można postawić żadnego zarzutu, to w świetle powyższych wywodów dotyczących przyczynowości związanej z ruchem pojazdu mechanicznego nie ma podstaw do przyjęcia odpowiedzialności na zasadzie ryzyka. Gdyby bowiem źródłem upadku rowerzysty nie był niewłaściwy stan jezdni, to do wypadku nie doszłoby z wszystkimi jego konsekwencjami, nie wyłączając kolizji z samochodem, która była tylko skutkiem innej przyczyny niż ruch samochodu. Można bowiem sobie wyobrazić, że rowerzysta, upadając mógł wpaść na przydrożne drzewo, pojazd zaprzęgowy itd., co normalnie nie uzasadniałoby odpowiedzialności z tego tytułu.

We wszystkich tych wypadkach ruch samochodu jest z punktu widzenia związku przyczynowego istotnego dla powstania wypadku czymś przypadkowym i zarazem elementem biernym. Odpowiedzialność na zasadzie ryzyka nie może zatem iść aż tak daleko, aby wiązać ją z każdym ruchem pojazdu mechanicznego przy pominięciu kategorii przyczynowości.

W świetle powyższej wykładni nie ma podstaw do przyjmowania odpowiedzialności Państwowego Zakładu Ubezpieczeń.

W konsekwencji zaskarżony wyrok w tej części podlega zmianie, a powództwo - oddaleniu.

2. Nieuzasadniona jest natomiast rewizja Skarbu Państwa. Skarżący nie neguje swojej odpowiedzialności co do samej zasady. Natomiast kwestionuje zakres swojej odpowiedzialności, uważając, że błędem jest zastosowanie odpowiedzialności solidarnej. Zarzut ten jest nieuzasadniony w świetle art. 441 k.c.. Jednakże wobec uwzględnienia rewizji pozwanego Państwowego Zakładu Ubezpieczeń i oddalenia względem niego powództwa problem zastosowania art. 441 k.c. odpada.

Skarb Państwa stał się wyłącznie odpowiedzialnym za całość szkody poniesionej przez powoda.

3. Nie może również odnieść skutku rewizja powoda. Zasądzona na jego rzecz kwota 100.000 zł z tytułu zadośćuczynienia nie może być podwyższona o żadną dalszą kwotę. Sąd Wojewódzki miał bowiem na względzie wszystkie okoliczności istotne w świetle art. 445 § 1 k.c.

4. Z tych wszystkich przyczyn należało orzec jak w sentencji niniejszego wyroku.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT