wyrok SN z dnia 1971.02.03 III CRN 450/70 OSNC 1971/11/205

Jeżeli w wyniku naprawy przywrócono uszkodzony samochód do stanu poprzedniego (art. 363 § 1 k.c.), właściciel samochodu nie może żądać zasądzenia ponadto sumy pieniężnej odpowiadającej obniżeniu "wartości handlowej" samochodu. O przywróceniu stanu poprzedniego można mówić jedynie wówczas, gdy stan samochodu po naprawie pod każdym istotnym względem (stan techniczny, zdolność użytkowa, części składowe, trwałość, wygląd estetyczny itp.) odpowiada stanowi tegoż samochodu sprzed wypadku.


Sąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Czesława G. przeciwko Państwowemu Zakładowi Ubezpieczeń - Inspektorat Odszkodowań Wypadkowych w W., Stołecznemu Przedsiębiorstwu Energetyki Cieplnej w W. i Włodzimierzowi L. o odszkodowanie, na skutek rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla m.st. Warszawy z dnia 11 sierpnia 1970 r.,

uchylił zaskarżony wyrok i wyrok Sądu Powiatowego dla m.st. Warszawy z dnia 17.III.1970 r. w częściach dotyczących zasądzenia na rzecz powoda kwoty 7.500 zł z odsetkami i sprawę w tym zakresie przekazał Sądowi Powiatowemu dla m.st. Warszawy do ponownego rozpoznania.

 

W dniu 11.VII.1966 r. w W. na prowadzony przez powoda jego samochód marki "Opel-Rekord" najechał samochód marki "Star", stanowiący własność pozwanego Przedsiębiorstwa, prowadzony przez pracownika tegoż Przedsiębiorstwa Włodzimierza L. W następstwie tego wypadku samochód powoda został uszkodzony. Samochód powoda był ubezpieczony od uszkodzeń (auto-casco) i PZU uznał koszty naprawy tylko w kwocie 11.926 zł, przy czym z kwoty tej potrącił wynikający z umowy ubezpieczenia udział powoda w pokrywaniu szkód w kwocie 3.500 zł. W związku z tym powód żądał zasądzenia od pozwanych solidarnie kwoty 23.231 zł z odsetkami i kosztami procesu, na którą to kwotę składają się: kwota zł 15.000 z tytułu 10% zmniejszenia wartości samochodu marki "Opel" po wypadku, kwota zł 270 wydatkowana przez powoda za ocenę techniczną wozu, kwota zł 250, którą wydatkował na biegłego, kwota zł 4.211 z tytułu różnicy pomiędzy odszkodowaniem otrzymanym w ramach auto-casco a rzeczywistym kosztem napraw stwierdzonych rachunkami oraz kwota zł 3.500 potrącona powodowi z odszkodowania.

Pozwani wnieśli o oddalenie powództwa, przy czym pozwane Przedsiębiorstwa zarzuciło brak legitymacji biernej ze względu na ubezpieczenie samochodu "Star" w PZU, a pozwany PZU twierdził, że sumą wypłaconą już powodowi z tytułu ubezpieczenia auto-casco została wyrównana cała szkoda poniesiona przez niego.

Sąd Powiatowy dla m.st. Warszawy wyrokiem z dnia 17.III.1970 r. zasądził na rzecz powoda od pozwanych solidarnie kwotę 11.615 zł 50 gr z 8% od dnia 28.IV.1967 r., oddalił dalsze powództwo i zniósł wzajemnie między stronami koszty procesu. Sąd ustalił m.in., opierając się na opinii biegłego B., że wskutek wypadku, mimo przeprowadzonej naprawy, samochód powoda "stracił wartość ok. 10% tak, że kwota 15.000 zł dochodzona z tego tytułu przez powoda nie tylko że nie jest zawyżona, ale znacznie niższa od rzeczywistej straty". Ponieważ powód nieprawidłową jazdą przyczynił się w połowie do powstania szkody, Sąd zmniejszył odszkodowanie z tego tytułu do kwoty 7.500 zł.

Od wyroku tego w części uwzględniającej powództwo wniósł rewizję PZU, jednakże Sąd Wojewódzki dla m.st. Warszawy wyrokiem z dnia 11.VIII.1970 r. oddalił rewizję. Sąd ten stwierdził m.in., że nie budzi wątpliwości i jest zgodne z doświadczeniem życiowym i opinią biegłego B., że samochód po awarii, nawet naprawiony, nie ma tej wartości technicznej co przed wypadkiem i że jego wartość handlowa po awarii jest mniejsza jak przed awarią. Szczególnie odnosi się to do obudowy samochodu, która po przywróceniu jej poprzedniego kształtu jest niewątpliwie słabsza niż przed wypadkiem. Posiadacz "Stara 25" odpowiada za tę szkodę powoda z mocy art. 416 k.c.

Od wyroku Sądu Wojewódzkiego złożył rewizję nadzwyczajną Minister Sprawiedliwości i zarzucając rażące naruszenie art. 387 k.p.c. art. 361 k.c. w związku z art. 4 k.c. oraz art. 5 k.c. wnosił o uchylenie zaskarżonego wyroku w części oddalającej rewizję pozwanego PZU, kwestionującą zasądzenie na rzecz powoda 7.500 zł, i orzekającej o kosztach procesu oraz wyroku Sądu Powiatowego dla m.st. Warszawy z dnia 17 marca 1970 r. w części zasądzającej od wszystkich pozwanych na rzecz powoda kwotę 7.500 zł z 8% od dnia 28 kwietnia 1967 r. i orzekającej o kosztach procesu i o oddalenie powództwa w tej części oraz stosowne orzeczenie o kosztach procesu.

 

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Skoro w następstwie wypadku samochód doznał uszkodzeń, to naprawienie szkody powinno nastąpić według wyboru poszkodowanego; bądź przez przywrócenie stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej (art. 363 § 1 zd. 1 k.c.). Jeżeli poszkodowany wybrał świadczenie polegające na przywróceniu uszkodzonego samochodu do stanu poprzedniego, to wówczas gdy w wyniku naprawy stan ten przywrócono, szkoda została w pełni naprawiona, i poszkodowany nie może żądać zasądzenia ponadto sumy pieniężnej odpowiadającej obniżeniu "wartości handlowej" samochodu wskutek samego faktu naprawy. O przywróceniu stanu poprzedniego można jednak mówić tylko wówczas, gdy stan samochodu po naprawie pod każdym istotnym względem (stan techniczny, zdolność użytkowa, części składowe, trwałość, wygląd estetyczny itp.) odpowiada stanowi tegoż samochodu sprzed wypadku. Jeżeli natomiast mimo dokonania naprawy nie przywrócono uszkodzonego samochodu w pełni do stanu poprzedniego, to wówczas poszkodowanemu należy się jeszcze świadczenie w pieniądzu, przy czym wysokość tego świadczenia zależy od tego, czy przywrócenie stanu pierwotnego jest w ogóle w Polsce możliwe, czy też jest ono niemożliwe lub pociągałoby za sobą dla zobowiązanego nadmierne trudności lub koszty (art. 363 § 1 zd. 2 k.c.).

W pierwszym wypadku wysokość świadczenia pieniężnego odpowiadać powinna sumie dalszych kosztów niezbędnych do doprowadzenia samochodu do stanu poprzedniego, gdyż ta suma wystarczy do pełnego pokrycia szkody; oczywiście nie dotyczy to sytuacji, gdy poszkodowany - np. przy ubezpieczeniu "auto-casco" - sam powierzył naprawę samochodu osobie trzeciej i zapłacił jej sumę odpowiadającą kosztom przywrócenia samochodu do stanu poprzedniego, a mimo to osoba ta z przyczyn leżących po jej stronie (nieumiejętność, niedbalstwo, brak odpowiednich urządzeń itp.) nie przywróciła samochodowi jego stanu poprzedniego, w takim bowiem wypadku następuje przerwanie związku przyczynowego między wypadkiem a stanem samochodu po naprawie (art. 361 § 1 k.c.) i odpowiedzialność dłużnika ogranicza się do zwrotu poszkodowanemu kosztów naprawy w wysokości kosztów niezbędnych do przywrócenia samochodowi stanu poprzedniego.

W drugim wypadku do ustalenia wysokości świadczenia w pieniądzu konieczne jest ustalenie wysokości szkody. Zgodnie z poglądami orzecznictwa i doktryny szkodę w rozumieniu art. 361 k.c. stanowi różnica między stanem majątkowym poszkodowanego, który powstał po nastąpieniu zdarzenia powodującego uszczerbek, a stanem, jaki by w jego majątku istniał, gdyby to zdarzenie nie nastąpiło. W myśl art. 363 § 2 k.c. wysokość odszkodowania powinna być w tych wypadkach ustalona według cen z daty ustalenia odszkodowania. W związku z tym że popyt na niektóre samochody obecnie przewyższa jeszcze ich podaż, na rynku występują dwojakie ceny: jedne, po których samochody sprzedają przedsiębiorstwa uspołecznione, i drugie, mające niejednokrotnie charakter spekulacyjny, tj. ceny płacone na tzw. "giełdach samochodowych", przy czym wysokość tych cen określają w dużym stopniu okoliczności nie związane z realną wartością samochodu, jak sytuacja rynkowa w danym dniu i na danej giełdzie, niejednokrotnie sztucznie stwarzana przez spekulantów, spryt i nieuczciwość sprzedawców, brak doświadczenia kupujących itp. W świetle tych okoliczności wykładnia przyjmująca, że przepis art. 363 § 2 k.c. uprawnia do żądania i zasądzenia odszkodowania w wysokości odpowiadającej spekulacyjnym cenom "giełdowym", naruszałaby art. 4 k.c. Dlatego należy uznać, że dla ustalenia wysokości odszkodowania decydująca powinna być cena sprzedaży samochodu danej marki przez przedsiębiorstwa uspołecznione, a gdy przedsiębiorstwa te nie prowadzą sprzedaży takiego samochodu, należy przyjąć orientacyjnie kwotę określaną przez wydziały finansowe prezydiów rad narodowych przy wymiarze podatku od nabycia samochodu, gdyż kwota ta odpowiada z reguły cenom płaconym w uczciwym obrocie. Tak ustalone ceny powinny stanowić podstawę ustalenia wartości samochodu przed wypadkiem i po wypadku bądź po częściowej naprawie samochodu, która nie doprowadziła go do poprzedniego stanu. Różnica między tymi wartościami stanowi nie pokrytą szkodę, która powinna być naprawiona przez zapłatę tak ustalonej kwoty pieniężnej.

Trafnie rewizja nadzwyczajna zarzuca, że zaskarżony wyrok ustaleń tych nie zawiera, aczkolwiek wbrew wywodom rewizji nadzwyczajnej należy stwierdzić, że kwota 15.000 zł nie stanowi jedynie różnicy hipotetycznej "wartości handlowej" samochodu, albowiem z opinii biegłego B. złożonej w postępowaniu ubezpieczeniowym zdaje się wynikać, że samochód doznał trwałych uszkodzeń nadwozia.

Z tych względów należało orzec jak w sentencji (art. 422 § 2 k.p.c.).

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT