wyrok Sądu Okręgowego w Gliwicach z dnia 31 stycznia 2008 r. Sygn. akt III Ca 1327/07, niepublikowany

Dla samej utraty wartości samochodu jest bez znaczenia czy w następstwie kolizji uszkodzeniu uległy tylko elementy wymienialne, które następnie w wyniku naprawy samochodu zostały wymienione. U podłoża utraty wartości handlowej  przez samochód uczestniczący w kolizji leżą przede wszystkim względy psychologiczne i sam udział w kolizji powoduje, że samochody automatycznie tracą na wartości,  pomimo że w wyniku naprawy przywrócono je do stanu technicznego sprzed kolizji.


Sąd Okręgowy w Gliwicach po rozpoznaniu w dniu  31 stycznia 2008 r. w Gliwicach na rozprawie sprawy o zapłatę na skutek apelacji pozwanej od  wyroku Sądu Rejonowego oddalił apelację.
Powódka ostatecznie żądała zasądzenia na jej rzecz od pozwanej kwoty 800 zł oraz kosztów procesu.
Uzasadniając żądanie twierdziła, że  pozwana wypłaciła je zaniżone odszkodowanie za szkodę powstałą w jej majątku w wyniku uszkodzenia jej samochodu w kolizji., gdyż nie uwzględniła nim szkody w postaci utraty jego wartości handlowej pojazdu.
Pozwana  wniosła o oddalenie powództwa i obciążenie powódki kosztami procesu.
Podnosiła, że  po naprawie samochód odzyskał pełną wartość techniczną  i walory użytkowe, a koszty naprawy  zostały zwrócone powódce przez pozwanego, czyli otrzymał pełne odszkodowanie. Zarzuciła, że utrata wartości rynkowej nie jest objęta obowiązkowym ubezpieczeniem. Ponadto powództwo było przedwczesne, bo szkoda w postaci utraty wartości handlowej może pojawić się dopiero w przypadku zbycia pojazdu
po cenie niższej od rynkowej. Pozwana zakwestionowała także wysokość szkody podaną przez powódkę.
W toku postępowania powódka ograniczyła powództwo do żądania zapłaty kwoty 800zł.

    Sąd Rejonowy wyrokiem z dnia 12 października 2007 r. zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 800 zł, umorzył postępowanie w zakresie ograniczonego żądania pozwu, i orzekł o kosztach procesu.
W ustalonym stanie faktycznym, Sąd pierwszej instancji w motywach orzeczenia przyjął, że roszczenie powódki znajduje oparcie w regulacji prawnej zawartej w art. 436 § 2  k.c. w zw.  z art. 415 k.c., art. 822 k.c. i przepisach ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych.
Stwierdził, że każdy pojazd, który nie przekroczył określonego czasu eksploatacji, także pojazd naprawiony w autoryzowanej w stacji zgodnie z technologią producenta, traci na wartości, stąd też pojazd pokolizyjny ma cenę odpowiednio niższą  Warsztaty samochodowe nie są w stanie wykonać prac blacharskich i lakierniczych na takim poziomie jak producenci samochodów, w związku z czym, ślady naprawy są łatwe do zidentyfikowania przez specjalistów. Wskazał, że fakt utraty wartości handlowej nie jest zależny od tego, czy pojazd jest przeznaczony do zbycia, czy też nie, gdyż w warunkach gospodarki rynkowej każda rzecz mająca wartość majątkową może być w każdym czasie przeznaczona na sprzedaż. Ocenił, iż roszczenie o zapłatę należności z tytułu utraty wartości handlowej jest wymagalne niezależnie od tego, czy naprawy dokonano i uznał powództwo w ograniczonej części żądania za uzasadnione, a w pozostałym zakresie postępowanie umorzył na mocy art. 355 k.p.c. w związku z art. 203 k.p.c. O kosztach postępowania orzekał na mocy art. 98 k.p.c. w związku z art. 203 § 3 k.p.c.
Orzeczenie to w części zasądzającej roszczenie  zaskarżyła pozwana  wnosząc o jego zmianę przez oddalenie powództwa i zasądzenie na jej rzecz kosztów procesu ewentualnie o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.
Zarzucała istnienie błędu w ustaleniach przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia polegającego na wadliwym uznaniu, że „z materiału dowodowego zebranego w sprawie wynikało, że uszkodzony pojazd na skutek naprawy utracił wartość handlową, podczas, gdy materiał dowodowy zebrany w sprawie wyraźnie wskazywał,  że ze względu na wiek pojazdu, jak i charakter dokonanych w nim uszkodzeń do takiej szkody nie doszło, a nawet jego wartość wzrosła”. Ponadto zarzucała, że za podstawę ustaleń faktyczny przyjęto wyłącznie informacje zawarte w jednej z dwóch opinii biegłych, która była dotknięta istotnymi wadami wskazywany prze nią w toku postępowania oraz że w toku postępowania naruszono regulację prawną art. 286 k.p.c. „poprzez brak żądania dodatkowej opinii od innego biegłego w sytuacji ewidentnej sprzeczności dwóch opinii sporządzonych w sprawie przez różnych biegłych sądowych”.

Sąd Okręgowy ustalił i zważył co następuje :
    Sąd pierwszej instancji prawidłowo zakwalifikował roszczenie powódki przyjmując, że ma ono swoje źródło w łączącej pozwaną ze sprawcą wypadku umowie ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych
za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów oraz w reżimie odpowiedzialności deliktowej.
Wbrew zarzutowi apelacji w toku rozpoznania sprawy nie naruszono regulacji prawnej art. 286 k.p.c. W celu wyjaśnienia występujących rozbieżności pomiędzy opiniami biegłych złożyli oni na rozprawie ustane wyjaśnienia. Nastąpiło to w nieobecność pełnomocnika pozwanej, który pomimo prawidłowego zawiadomienia o terminie posiedzeniu nie stawił się w sądzie, przez co sam pozbawił się możliwości zadawania pytań biegłych w celu wyjaśnienia istniejących sprzeczności pomiędzy opiniami oraz zastrzeżeń pozwanej do pisemnej opinii biegłego.
Biegli złożyli obszerne wyjaśnienia, które w ocenie Sądu pierwszej instancji dostatecznie wyjaśniły sprzeczności występujące pomiędzy ich opiniami i rzeczą Sądu było ocenić, która z opinii jest wiarygodna.  Tym samym wbrew twierdzeniom apelacji nie zachodziła potrzeba przeprowadzenia dowodu z opinii kolejnego biegłego, tym bardziej, że taki wniosek nie został zgłoszony przez skarżącą (nie został on także zgłoszony w apelacji).
Orzekając w sprawie Sąd Rejonowy skonstruował prawidłową podstawę faktyczną orzeczenia. Składające się na nią ustalenia faktyczne w znacznej części dotyczą okoliczności bezspornych pomiędzy stronami a w pozostałym zakresie maja podstawę w zebranym w sprawie materiale dowodowym. Dokonana przez Sąd ocena materiału dowodowego jest obszerna, logiczna i przekonywująca.
W szczególności prawidłowa jest dokonana przez Sąd ocena wiarygodności opinii biegłych oraz będące jej wynikiem kwestionowane w apelacji ustalenia faktyczne dotyczące utraty w następstwie kolizji przez samochód powódki części wartości handlowej, którą sąd odwoławczy w całości podziela. Potwierdza to w pełni wiarygodna opinia biegłego oraz doświadczenie życiowe. Wbrew bowiem temu co twierdzi apelacja dla samej utraty wartości samochodu jest bez znaczenia czy w następstwie kolizji uszkodzeniu uległy tylko elementy wymienialne, które następnie w wyniku naprawy samochodu zostały wymienione. U podłoża utraty wartości handlowej  przez samochód uczestniczący w kolizji leżą przede wszystkim względy psychologiczne i sam udział w kolizji powoduje, że samochody automatycznie tracą na wartości,  pomimo że w wyniku naprawy przywrócono je do stanu technicznego sprzed kolizji. Jak słusznie wskazał Sąd pierwszej instancji w uczciwym obrocie sprzedający samochód powinien poinformować nabywcę o jego udziale w kolizji oraz o zakresie uszkodzeń i sposobie naprawy. Gdyby sprzedający okoliczność tę zataił to z duża dozą stopnia prawdopodobieństwa można przyjąć, że zostałaby ona ujawniona. Obecnie samochody przed sprzedażą zostają bowiem poddane szczegółowym oględzinom, bardzo często z udziałem fachowców, którzy są w stanie ujawnić wszelkie naprawy samochodu nawet takie, które polegały tylko na wymianie części wymiennych i ustalić czy samochód uczestniczył w kolizji. W konsekwencji powyższego Sąd pierwszej instancji prawidłowo ustalił, że udział w kolizji samochodu powódki doprowadził do utraty jego wartości handlowej o kwotę 800zł
Z tych też względów Sąd odwoławczy przyjął za własne ustalenia faktyczne Sąd pierwszej instancji .
Dokonana przez Sąd Rejonowy ocena prawna ustalonego stanu faktycznego jest także prawidłowa.
Odpowiedzialność pozwanego za skutki przedmiotowego wypadku drogowego nie była negowana w toku postępowania.
Ma ona swoje źródło w regulacji prawnej 415 k.c. w związku z art. 436 § 1 k.c. i postanowieniach zawartej przez pozwaną ze sprawcą wypadku umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe
w związku z ruchem tych pojazdów oraz w regulacji prawnej art. 822 § 4 k.c. uprawniającej powódkę do dochodzenia roszczeń bezpośrednio od pozwanego zakładu ubezpieczeń.
Na zasadach ogólnych rodzi ona po stronie pozwanej obowiązek zapłaty powódce odszkodowania.
Jego zakres wyznacza regulacja prawna art. 361 § 1 k.c. zgodnie z którą pozwana jest zobowiązana do zrekompensowania poszkodowanemu szkody (w rozumieniu art. 361
§ 2 k.c.) będącej normalnym następstwem zdarzenia z którego szkoda wynikła.
Pośrednim  następstwem przedmiotowej kolizji jest utrata przez samochód powódki części wartości handlowej . W następstwie tego w jej majątku powstał uszczerbek stanowiący szkodę w postaci „straty” w rozumieniu przywołanej regulacji prawnej.
Jest ona równoważna kwocie 800zł.
W tym zakresie powództwo było zatem uzasadnione, co znalazło swoje prawidłowe odzwierciedlenie w zaskarżonym rozstrzygnięciu.
Reasumując wyrok w zaskarżonej części jest prawidłowy i dlatego apelację pozwanej jako bezzasadną oddalono na mocy art. 385  k.p.c.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT