Wyrok Sądu Okręgowego w Białymstoku z dnia 13 listopada 2009 roku, sygn. akt VII Ga 137/09, niepublikowany

(wyrok Sądu Rejonowego w tek samej sprawie – kliknij tutaj)

Naprawienie szkody winno umożliwiać przywrócenie pojazdu do stanu poprzedniego (art. 363 kc), nie może zaś obejmować ulepszeń służących do poprawienia standardu stanu technicznego pojazdu w porównaniu z stanem sprzed wyrządzenia szkody.


Sąd Okręgowy Sąd Gospodarczy w Białymstoku Wydział VII Gospodarczy  po rozpoznaniu w dniu 13 listopada 2009 r. w Białymstoku na rozprawie sprawy z powództwa Przedsiębiorstwa X w Suwałkach spółki z ograniczoną odpowiedzialnością przeciwko Towarzystwu Ubezpieczeń Spółce Akcyjnej w Warszawie o zapłatę na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Rejonowego
I. oddala apelację.
II. zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 300 złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.

Powód Przedsiębiorstwo X w Suwałkach spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w Suwałkach wniósł o zasądzenie od Towarzystwa Ubezpieczeń Spółki Akcyjnej w Warszawie kwoty 1.871.87 złotych z ustawowymi odsetkami od dnia 7 lipca 2008 roku do dnia zapłaty oraz kosztami procesu, w tym kosztami zastępstwa procesowego. W uzasadnieniu wskazał, że w dniu 5 czerwca 2009 roku w kolizji drogowej uszkodzony został samochód Opel Combo, którego jest właścicielem. Towarzystwo Ubezpieczeniowe, które obejmowało ochroną ubezpieczeniową - w zakresie odpowiedzialności cywilnej - sprawcę kolizji wypłaciło powodowi odszkodowanie za poniesioną szkodę w kwocie 3.215,52 złote netto. Powód poniósł jednak koszt naprawy pojazdu w kwoce wyższej, a mianowicie 5.087,39 złotych. Wezwany do zapłaty różnicy w kwocie 1.871,87 złotych pozwany odmówił jej dokonania.

Pozwany Towarzystwo Ubezpieczeń Spółka Akcyjna w Warszawie wniósł o oddalenie powództwa oraz zasądzenie na jego rzecz zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego. W uzasadnieniu wskazał, że kwestionuje wartość szkody wyliczonej przez powoda, albowiem producent samochodu przewidział w technologii naprawy odbudowę drzwi tylnych, a nie ich wymianę. W pojeździe powoda zamontowano zaś nową pokrywę bagażnika zamiast dokonać jej naprawy.

Wyrokiem z dnia 31 lipca 2009 roku Sąd Rejonowy w Suwałkach Sąd Gospodarczy uwzględnił powództwo w całości jednocześnie orzekając o kosztach procesu.

Sąd ten ustalił, iż w dniu 6 czerwca 2008 roku w Suwałkach doszło do kolizji drogowej, w wyniku której uszkodzony został samochód Opel Combo będący własnością powoda. Jej sprawca objęty był przez pozwanego ochroną ubezpieczeniową w zakresie obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej pojazdów mechanicznych.
Na skutek powyższego zdarzenia w pojeździe powoda uszkodzeniu uległy m.in. drzwi ściany tylnej. Ostateczny kosztorys naprawy sporządzony na zlecenie powoda w autoryzowanym serwisie Opia obejmował wymianę tylnej pokrywy bagażnika na nową. Pozwany uznał natomiast, iż część ta nadawała się do naprawy, a nie do wymiany. Stąd wypłacona tytułem odszkodowania kwota 3.215,52 złotych objęła jedynie naprawę drzwi tylnych, a nie nowy element, który faktycznie zamontowano w pojeździe powoda.

Sąd I instancji wskazując na treść art. 822 § 1 i 4 kc podniósł, iż rozstrzygając sporną kwestię wysokości należnego odszkodowania, a tym samym zasadności wymiany pokrywy tylnej bagażnika uszkodzonego pojazdu, w miejsce jej naprawy uznać należy rację powoda.

Ubezpieczyciel winien bowiem zwrócić poszkodowanemu wszelkie celowe i ekonomicznie uzasadnione wydatki poniesione w celu przywrócenia stanu poprzedniego rzeczy uszkodzonej (art. 363 kc). Przeprowadzony w sprawie dowód z opinii biegłego sądowego z zakresu techniki pojazdów samochodowych i maszyn oraz kalkulacji ich napraw pozwolił na ustalenie, iż naprawa wykonana przez powoda nie podniosła wartości pojazdu i nie spowodowała, że ma on wyższą wartość, aniżeli przed dniem zaistnienia szkody. Sam zaś fakt kolizji zmniejsza wartość rynkową pojazdu. Będzie ona zatem w każdym przypadku niższa po naprawie, w porównaniu z pojazdem bezkolizyjnym niezależnie od tego, czy elementy uszkodzone będą naprawione, czy wymienione.

W ocenie Sądu Rejonowego skoro naprawa pojazdu nie podniosła jego wartości, a zamontowana nowa część, w miejsce jej naprawy wpłynęła na podwyższenie wartości pokolizyjnego auta - wymiana była ekonomicznie uzasadniona. Przybliżyła bowiem bardziej powoda do przywrócenia pojazdu do stanu poprzedniego i w pełniejszym zakresie zrekompensowała poniesiona szkodę. Zauważył ponadto, że pojazd powoda w dniu kolizji był samochodem stosunkowo nowym i wcześniej nie uczestniczył w kolizji. Wybrany zatem przez ubezpieczonego sposób naprawy był celowy i właściwy z ekonomicznego punktu widzenia, co uzasadniało uwzględnienie powództwa w całości.

Apelację od powyższego wyroku złożył pozwany zaskarżając go w całości. Skarżący orzeczeniu zarzucił:
1. naruszenie przepisów prawa procesowego, a mianowicie art. 233 kpc poprzez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny materiału dowodowego, co znalazło wyraz w:
- pominięciu przez Sąd I instancji opinii biegłego z zakresu techniki pojazdów samochodowych i maszyn oraz kalkulacji ich napraw, pomimo, że w uzasadnieniu zaskarżonego rozstrzygnięcia Sąd ten doszedł do przekonania, że stanowi ona pełnowartościowy dowód w sprawie, to nie podzielił stanowiska biegłego w zakresie ekonomicznej zasadności wymiany przez powódkę tylnej klapy na nową i nie wskazał przyczyn takiej decyzji.
- przyjęciu, że wartość pojazdu powódki w wyniku wymiany tylnej klapy pojazdu jest wyższa od wartości pojazdu w sytuacji dokonania jej naprawy, pomimo, że biegły sądowy stwierdził, że wskazana różnica w wartości byłaby znikoma, czyli niemal równa „0".

2. naruszenie przepisów prawa materialnego, a mianowicie art. 363 kpc, co znalazło wyraz w:
- przyjęciu, że naprawa pojazdu powódki poprzez wymianę uszkodzonej tylnej klapy na nową była ekonomicznie uzasadniona, mimo, że powodowała nieuzasadniony jakimikolwiek przesłankami wzrost wartości szkody o kwotę 1.871,87 zł. z uwagi na fakt, że naprawa tej klapy dopuszczalna przez technologię producenta w pełni przywracała pojazd do stanu sprzed kolizji z zachowaniem w pełni stanu technicznego, zdolności użytkowej, trwałości i wyglądu estetycznego.

Wskazując na powyższe skarżący wniósł o zmianę wyroku i oddalenie powództwa oraz zasądzenie na jego rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego za obie instancje.

W odpowiedzi na apelację Przedsiębiorstwo X w Suwałkach spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w Suwałkach wniosło o jej oddalenie oraz zasądzenie na rzecz powoda kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego za instancję odwoławczą.
Sąd Okręgowy Sąd Gospodarczy zważył, co następuje:
Apelacja jest niezasadna i jako taka nie zasługuje na uwzględnienie.

Analiza zgromadzonego materiału dowodowego pozwala na stwierdzenie, iż Sąd I instancji nie dopuścił się uchybień zarzucanych mu w apelacji, poczynił w sprawie prawidłowe ustalenia faktyczne i prawne, które Sąd Okręgowy podziela.

Kluczowymi dla rozstrzygnięcia sprawy, co podkreślił Sąd Rejonowy w uzasadnieniu orzeczenia, pozostawała kwestia wysokości należnego powodowi odszkodowania w kontekście dokonanej naprawy uszkodzonego pojazdu. W szczególności sporem objęto zasadność wymiany pokrywy tylnej bagażnika jakiej dokonał powód, w miejsce jej naprawy, co z kolei uznał za uzasadnione pozwany.

Weryfikacja ustaleń faktycznych dokonanych w sprawie przez Sąd I instancji w odniesieniu do zakresu odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciela za uszkodzenie pojazdu mechanicznego nie wykazała zaistnienia zarzucanego przez apelującego naruszenia prawa materialnego. Powyższe oznacza, iż koszt wymiany uszkodzonej pokrywy tylnej bagażnika wykonanej na zlecenie powoda przez autoryzowany serwis winien być pokryty przez pozwanego.

Zasada pełnej rekompensaty szkody, wyrażona w art. 361 § 2 kc stanowi bowiem, iż poszkodowany może domagać się od podmiotu odpowiedzialnego (ubezpieczyciela) odszkodowania obejmującego rzeczywiście poniesione koszty prac naprawczych, w tym użycia nowych części i innych materiałów. Koszty te muszą być przy tym niezbędne oraz ekonomicznie uzasadnione (tak Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 13 czerwca 2003 roku w sprawie o sygnaturze akt III CZP 32/03, OSNC 2004/4/51, Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 20 listopada 1970 r. w sprawie o sygnaturze akt II CR 425/72, OSNCP 1973/6/111). Naprawienie szkody winno umożliwiać przywrócenie pojazdu do stanu poprzedniego (art. 363 kc), nie może zaś obejmować ulepszeń służących do poprawienia standardu stanu technicznego pojazdu w porównaniu z stanem sprzed wyrządzenia szkody.

Jak wynika ze sporządzonej w sprawie opinii biegłego sądowego, w tym ustnej opinii uzupełniającej naprawa wykonana przez powoda nie podniosła wartości pojazdu w odniesieniu do okresu sprzed dnia zaistnienia szkody. Niewątpliwie zaś sam fakt kolizji zmniejszył wartość rynkową pojazdu. W każdym przypadku wartość ta jest bowiem  niższa po naprawie, w porównaniu z pojazdem bezkolizyjnym niezależnie od tego, czy elementy uszkodzone będą naprawione, czy wymienione.
Fakt wymiany elementu na nowy, a nie jego naprawy przekłada się jednak na to, iż wartość pojazdu pokolizyjnego będzie wyższa, niż w przypadku naprawy uszkodzonych elementów. Biegły nie wykluczył, iż pneumatyczne wyciągnięcie wgniecenia (trwałego odkształcenia blachy) może uszkodzić powłokę lakierniczą, co z kolei spowoduje, iż blacha może być bardziej podatna na korozję. Wprawdzie, gdyby do tego doszło można zapobiec korozji poprzez ponowne lakierowanie naprawcze, najlepiej przy zastosowaniu materiałów producenta.

Mając na uwadze powyższe - także w ocenie Sądu Okręgowego - nie ulega wątpliwości, iż słusznie przyjął Sąd Rejonowy, że w takiej sytuacji ekonomicznie uzasadnione było zamontowanie nowej części, a nie dokonywanie naprawy uszkodzonej. Zwłaszcza, że zakres tej naprawy uzależniony byłby od efektu pneumatycznego zniwelowania odkształcenia (ewentualna konieczność ponownego lakierowania). Niewątpliwie wymiana części przybliżyła ubezpieczonego do przywrócenia pojazdu do stanu poprzedniego i w pełniejszym zakresie zrekompensowała poniesioną szkodę. Jej koszt był zatem celowy i właściwy z ekonomicznego punktu widzenia.

Odnosząc się do zarzutu dotyczącego przekroczenia przez Sąd Rejonowy zasady swobodnej oceny dowodów podkreślić należy, iż zgodnie z utrwalonym w judykaturze stanowiskiem normy swobodnej oceny dowodów wyznaczone są wymogami prawa procesowego, doświadczenia życiowego, jak również regułami logicznego myślenia, według których sąd w sposób bezstronny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych, ważąc ich moc i wiarygodność, odnosi je do pozostałego materiału dowodowego (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 10 czerwca 1999 roku w sprawie o sygnaturze akt II UKN 685/98, OSNAP iUS 2000/17/655). Skuteczne zatem postawienie zarzutu naruszenia przepisu art. 233 § 1 kpc wymaga wykazania, że Sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie, o możliwości innej niż sądowa ocena materiału zebranego w sprawie.

Tymczasem argumentacja apelującego uzasadniająca, jego zdaniem, zarzut przekroczenia granic swobodnej oceny dowodów jest jedynie polemiką z oceną Sądu Rejonowego. Wbrew stanowisku pozwanego, Sąd ten odniósł się do opinii biegłego sądowego w zakresie przedstawionych w niej wiadomości specjalnych. Opinia ta jako dowód w procesie cywilnym ma na celu bowiem ułatwienie sądowi należytej oceny zebranego w sprawie materiału wtedy, gdy potrzebne są do tego wiadomości specjalne (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 19 grudnia 2006 roku w sprawie o sygnaturze akt V CSK 360/06, LEX 238973). Ocena dowodów, w tym opinii biegłego należy jednak do sądu orzekającego i nawet w sytuacji, w której z dowodu można było wywieść wnioski inne niż przyjęte przez sąd, nie dochodzi do naruszenia art. 233 § 1 kpc (tak Sąd Apelacyjny w Poznaniu w wyroku z dnia 7 czerwca 2006 roku w sprawie o sygnaturze akt ACa 1407/05, LEX 278415).

Nie ulega wątpliwości, iż w rozpoznawanej sprawie Sąd I instancji w sposób prawidłowy, zgodnie z zasadami logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego przeprowadził ocenę materiału dowodowego, w tym opinii biegłego dokonując w efekcie właściwych ustaleń w sprawie. Po przeanalizowaniu wskazywanych przez biegłego informacji specjalnych, opartych o nie podważoną wiedzę fachową przyjął, iż skoro naprawa pojazdu przez powódkę nie podniosła jego wartości, a zamontowana nowa część, w miejsce jej naprawy wpłynęła na podwyższenie wartości pokolizyjnej pojazdu - wymiana była ekonomicznie uzasadniona. Powyższe znajduje akceptację Sądu Okręgowego. Sam bowiem fakt, iż biegły wywiódł inne wnioski w oparciu o przedstawione okoliczności nie oznacza, iż Sąd Rejonowy dowolnie ocenił dowód z jego opinii. Skarżący nie wykazał więc braku konsekwencji Sądu I instancji, naruszenia zasad logicznego rozumowania czy pominięcia istotnego zebranego w sprawie materiału dowodowego.

Mając na uwadze powyższe, na podstawie art. 385 kpc orzeczono jak w sentencji.

O kosztach zastępstwa procesowego orzeczono na podstawie art. 98 kpc oraz § 12 ust. 1 pkt 1 w zw. z § 6 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego z urzędu (Dz. U. 2002, nr 163, poz. 1349 ze zm.).

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT