wyrok SN z dnia 1988.09.13 IV CR 231/88 OSNC 1990/12/155

Rozsadzenie przewodu kominowego spowodowane zapaleniem się nagromadzonej w nim sadzy, a w konsekwencji rozerwanie ściany w pomieszczeniu mieszkalnym, jest oderwaniem się części budowli w rozumieniu art. 434 k.c.

Posiadacza budowli nie uwalnia od odpowiedzialności powierzenie jednostce wyspecjalizowanej okresowego czyszczenia przewodów kominowych.


Sąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Jana M. przeciwko Przedsiębiorstwu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w O. przy udziale interwenienta ubocznego - Państwowego Zakładu Ubezpieczeń - Inspektoratu w O. o odszkodowanie na skutek rewizji strony pozwanej od wyroku Sądu Wojewódzkiego w T. z siedzibą w Sandomierzu z dnia 5 maja 1988 r.:

oddalił rewizję oraz zasądził od pozwanego Przedsiębiorstw Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w O. na rzecz powoda 4.000 zł kosztów postępowania rewizyjnego.

 

Sąd Wojewódzki, zasądzając na rzecz powoda Jana M. od pozwanego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w O. kwotę 691.565 złotych z odsetkami tytułem odszkodowania, poczynił następujące ustalenia:

Strony pozostają w stosunku najmu lokalu użytkowego w budynku państwowym położonym w O. przy placu Obrońców Pokoju nr 28, zarządzanym przez pozwane Przedsiębiorstwo. W lokalu tym - mieszczącym się na parterze - pozwany prowadzi zakład krawiecki. Składa się on z dwóch pomieszczeń, z których jedno powód przeznaczył na podręczny magazyn. W dniu 19 listopada 1985 r. o godz. 23 min. 25 w zakładzie krawieckim powoda powstał pożar, w wyniku którego uległy zniszczeniu rzeczy własne powoda, jak też powierzone mu przez klientów, tj. materiały, wyrobu gotowe i półwyroby o ogólnej wartości 661.565 zł. Ponadto powód poniósł koszt odmalowania lokalu wynoszący 30.000 zł. Przyczyną pożaru było zapalenie się sadzy na skutek niedrożności przewodu kominowego i nieodpowiedniego jego stanu technicznego w budynku wzniesionym 90 lat temu. Przewód ten przebiegał u szczytu ściany pomieszczenia magazynowego powoda i prowadził do urządzenia grzewczego lokatora, zajmującego mieszkanie na pierwszym piętrze. Na skutek takiego stanu przewodu doszło do wyrwania dziury w ścianie na wysokości lokalu użytkowanego przez powoda, przez którą ogień dostał się do pomieszczeń. W dniu 23 czerwca 1984 r. pozwane Przedsiębiorstwo zawarło z Krajową Spółdzielnią Pracy Usług Kominiarskich - Oddziałem Okręgowym w R. umowę, na mocy której wymieniona Spółdzielnia zobowiązała się do świadczenia w ciągu jednego roku 4 usług, polegających na usuwaniu sadzy z pieców. Powód nie wstąpił w stosunek umowy ubezpieczenia mienia od ognia, natomiast strona pozwana ubezpieczyła swoją odpowiedzialność cywilną u interwenienta ubocznego, tj. PZU - Inspektorat w O.

Według ocen prawnych przyjętych przez sąd pierwszej instancji obowiązek utrzymania przewodów kominowych w należytym stanie technicznym należy do zarządcy budynku. Skoro zaś przyczyną pożaru było zapalenie się sadzy oraz nienależyty stan techniczny przewodu, który spowodował jego rozsadzenie, to nie może zwolnić pozwanego od odpowiedzialności za szkodę po myśli art. 429 k.c. okoliczność, że powierzył on wyspecjalizowanej jednostce oczyszczenie kominów z sadzy, albowiem jednostka ta nie miała obowiązku naprawy przewodów.

Jako podstawę prawną zasądzonego roszczenia Sąd Wojewódzki wskazał art. 420 k.c.

Wyrok zaskarżyła w całości strona pozwana, zarzucając błędną ocenę materiału dowodowego oraz że stan sprawy niedostatecznie wyjaśnionej domaga się jego zmiany i oddalenia powództwa albo też uchylenia do ponownego rozpoznania.

W odpowiedzi na rewizję powód wnosił o jej oddalenie.

 

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Przede wszystkim co do zasady rewizja nie jest uzasadniona.

Rozsadzenie przewodu kominowego spowodowane zapaleniem się nagromadzonych w nim sadzy, a w konsekwencji rozerwanie ściany w pomieszczeniu mieszkalnym uwidaczniającej się w powstałej w niej szparze jest oderwaniem się części budowli w rozumieniu art. 434 § 1 k.c., skutkującym odpowiedzialność posiadacza budowli za szkodę wyrządzoną tym oberwaniem. W takim bowiem razie dochodzi do naruszenia spoistości połączeń. Posiadacza budowli nie uwalnia od tej odpowiedzialności to, że powierzył on jednostce wyspecjalizowanej okresowe oczyszczanie przewodów kominowych ze zbierających się sadzy. Zgodnie z brzmieniem wymienionego przepisu wyłączenie odpowiedzialności posiadacza budowli za szkodę wyrządzoną jej zawaleniem się lub oberwaniem części może nastąpić dopiero wówczas, gdy przyczyna szkody nie wynikła z braku utrzymania budowli w należytym stanie ani z wady w budowie. Natomiast samo zlecenie spółdzielni usług kominiarskich czynności koniecznych do zapewnienia prawidłowego funkcjonowania przewodów kominowych nie oznacza jeszcze, że budowla jest utrzymana w należytym stanie, skoro doszło do rozerwania ściany na skutek niedrożności przewodów. Zgodnie z utrwaloną judykaturą (por. m.in. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 15 kwietnia 1966 r. I CR 80/66 - OSNCP 1967, z. 2, poz. 24), jeżeli budynek znajduje się w zarządzie państwowego przedsiębiorstwa - jak w sprawie niniejszej - odpowiedzialność na podstawie art. 434 k.c. ponosi to przedsiębiorstwo, a nie Skarb Państwa, do którego ten budynek należy.

Aczkolwiek Sąd Wojewódzki wskazał niewłaściwą podstawę prawną odpowiedzialności pozwanego Przedsiębiorstwa, to jednak jego stanowisko co do legitymacji biernej pozwanego odpowiada prawu.

Również w ostatecznym wyniku za prawidłowe uznać należy ustalenia Sądu Wojewódzkiego w przedmiocie wysokości szkody. Przy rozważaniu tej kwestii należy wziąć pod uwagę istotne trudności związane ze ścisłym ustaleniem szkody powstałej w mieniu (w dużej ilości składników majątku) na skutek pożaru, gaszonego przy użyciu środków także niszczących przedmioty materialne. W takiej sytuacji, gdy wiadomości czerpane z informacji osób oglądających pogorzelisko nie były dokładne lub wręcz przeciwne, eksponowanie zeznań właściciela (posiadacza) zniszczonego mienia co do jego składu nie może być samo przez się poczytane za nie liczące się z zasadami doświadczenia życiowego. Zgodnie z treścią art. 233 § 1 k.p.c. ocena dowodów należy do sądu meriti, nie zaś do strony. Skoro zaś w sprawie niniejszej Sąd Wojewódzki wskazał w pisemnych motywach swojego wyroku przyczyny, dla których niektórym dowodom odmówił mocy dowodowej, a które w świetle wymienionych zasad nie mogą być odrzucone, to sama odmienność dowodów przeprowadzona przez stronę skarżącą nie może uzasadniać naruszenia przez Sąd art. 233 § 1 k.p.c. W szczególności dotyczy to ilości futer z nutrii. Nie mogło tu być wzięte przez Sąd Najwyższy pod uwagę - jako podstawa wywiedzenia uzasadnionej podstawy rewizyjnej przewidzianej przez art. 368 pkt 6 k.p.c. - zaświadczenie Komendy Rejonowej Straży Pożarnej w O. przedstawione przez skarżącego na rozprawie rewizyjnej, gdyż pozwane Przedsiębiorstwo mogło powołać się na ten dokument w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji. Podobnie należy rzecz ocenić, gdy chodzi o pisemne oświadczenia świadków załączone do rewizji. Skoro kwestionowane przez rewizję ustalenia zaskarżonego wyroku są wynikiem oceny dowodów zgromadzonych w czasie obszernego postępowania dowodowego, obejmującego m.in. zeznania wszystkich osób, które przybyły do zakładu krawieckiego powoda po pożarze w celu ustalenia rozmiarów szkody, to również zarzut niedostatecznego wyjaśnienia sprawy nie może ostać się jako uzasadniona podstawa rewizyjna wyprowadzona z art. 368 pkt 2 k.p.c.

Z tych zasad Sąd Najwyższy na podstawie art. 387 k.p.c. oddalił rewizję pozwanego Przedsiębiorstwa, a o kosztach postępowania rewizyjnego orzekł na mocy art. 98 i art. 108 § 1 k.p.c. oraz § 1, § 12 i § 20 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 10 października 1985 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie w postępowaniu przed organami wymiaru sprawiedliwości (Dz. U. Nr 51, poz. 266).

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT