wyrok SN z dnia 2004.01.07 III CK 181/02 niepublikowany

W przypadku pracownika najemnego, przy ustalaniu wysokości renty punktem wyjścia mogłyby być przeciętne zarobki pracowników zatrudnionych na stanowiskach odpowiednich do tego, jakie poszkodowany zajmowałby, gdyby nie poniósł szkody. Jednakże w sytuacji poszkodowanego, który bezpośrednio przed wypadkiem prowadził na własny rachunek gospodarstwo rolne i prowadzi je również po wypadku mimo utraty zdolności do pracy, ta metoda ustalania renty nie może wchodzić w grę.


Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Jerzego K. przeciwko P. w So. o zapłatę, po rozpoznaniu w Izbie Cywilnej w dniu 7 stycznia 2004 r. na rozprawie kasacji pozwanego od wyroku Sądu Apelacyjnego w L. z dnia 10 stycznia 2002 r., sygn. akt I ACa 559/01,

oddala kasację.

 

Sąd Okręgowy w S. wyrokiem z dnia 17 września 2001 r. zasądził od pozwanego P. w So. na rzecz powoda Jerzego K. między innymi kwoty: 17.319,20 zł tytułem odszkodowania, 12.337 zł tytułem skapitalizowanej renty za okres od dnia 3 marca 1998 r. do dnia 30 kwietnia 1999 r. oraz po 949 złotych miesięcznie tytułem renty uzupełniającej, począwszy od dnia 1 maja 1999 r. W skład zasądzonego odszkodowania wchodziła kwota 7.262 złote z tytułu niewysiania wapna oraz kwota 1.968 złotych z tytułu kosztów rozmów telefonicznych powoda ze szpitala.

Sąd Okręgowy poczynił następujące ustalenia faktyczne: W dniu 3 marca 1998 r. doszło do wypadku drogowego. Stanisław W. kierujący samochodem marki Polonez nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu powodowi jadącemu innym samochodem. Stanisław W. uznany został nakazem karnym Sądu Rejonowego w S. za winnego czynu z art. 145 § 1 d.k.k. i skazany na karę grzywny.

W wyniku tego zdarzenia powód doznał złamania trzonu kręgu C 2 przebiegającego przez otwór tętnicy kręgowej, złamania mostka, uszkodzenia blaszek granicznych trzonów kręgów Th8-L2, stłuczenia okolicy stawu biodrowego prawego, wstrząśnienia mózgu. Bezpośrednio po wypadku został przewieziony do Szpitala Wojewódzkiego w S., przebywał tam od 3 marca 1998 r. do dnia 18 kwietnia 1998 r., miał założony naciąg czaszkowy i był unieruchomiony. W dniu 15 kwietnia 1998 r. założono powodowi gorset gipsowy, który nosił przez 6 tygodni. Po zdjęciu gipsu nosił kołnierz ortopedyczny, początkowo przez całą dobę, a następnie przez 12 godzin dziennie. Po wypadku zaczął odczuwać bóle i zawroty głowy, bóle kręgosłupa w odcinku szyjnym i lędźwiowym, bóle biodra oraz zaburzenia siły mięśniowej i czucia w kończynie górnej prawej. Po opuszczeniu szpitala wożony był na zabiegi rehabilitacyjne do So., St. i S.

W okresie od 19 marca 1999 r. do 1 kwietnia 1999 r. powód przebywał w sanatorium w T., gdzie był poddany zabiegom rehabilitacyjnym biodra i kręgosłupa. Pomimo leczenia odczuwał drętwienie prawej ręki i powtarzające się bóle biodra. Powód podjął też leczenie w Poradni Neurologicznej Szpitala Wojewódzkiego w S. i w Zakładzie Fizjoterapii i Rehabilitacji tego szpitala. Od dnia 21 listopada 2000 r. do dnia 14 grudnia 2000 r. powód przebywał w Centrum Rehabilitacji Rolników celem leczenia usprawniającego.

Po zastosowanych wobec powoda zabiegach i leczeniu w niewielkim stopniu ustąpiły dolegliwości bólowe, nadal zaś utrzymywały się znaczne ograniczenia ruchomości kręgosłupa, jak również stawu barkowego i biodrowego. Stwierdzone u powoda zmiany chorobowe wiążą się z przebytym urazem. W wyniku urazu powód cierpi na przewlekły zespół bólowy kręgosłupa spowodowany uszkodzeniem trzonów kręgowych piersiowych. Uraz wpłynął też na istniejące przed wypadkiem schorzenia kręgosłupa, powodując przemieszczenie się krążka międzykręgowego i nasilenie dolegliwości bólowych. Przewlekłe bóle mostka, bóle i zawroty głowy również bezpośrednio wiążą się z przebytym urazem. Orzeczeniem lekarza rzeczoznawcy KRUS w So. powód uznany został za długotrwale niezdolnego do pracy w gospodarstwie rolnym i przyznana mu została renta inwalidzka rolnicza w okresie od 1 października 1999 r. do 30 września 2000 r. w kwocie 356,29 zł, a od dnia 1 października 2000 r. w kwocie 373,67 zł.

Przed wypadkiem powód zajmował się prowadzeniem gospodarstwa rolnego o powierzchni około 60 ha ukierunkowanego na produkcję roślinną, zwłaszcza uprawę kukurydzy. Większość prac w gospodarstwie rolnym wykonywał sam, jedynie w czasie nasilenia prac polowych zatrudniał pracowników. Gospodarstwo powoda wyposażone jest w dwa ciągniki, kombajn zbożowy, opryskiwacz, rozsiewacz nawozów.

W związku z pobytem powoda w szpitalu nie wysiano wapna nawozowego na powierzchni 10 ha przeznaczonych pod uprawę kukurydzy. Opierając się na opinii biegłego Sąd Okręgowy ustalił wysokość szkody tym spowodowanej na kwotę 7.262 zł Odnośnie rozmów telefonicznych uznał, że żądanie zwrotu kosztów tych rozmów jest uzasadnione w 75%, gdyż po wypadku powód mógł w stopniu bardzo ograniczonym zarządzać gospodarstwem i utrzymywać kontakt z rodziną, tylko prowadząc rozmowy telefoniczne.

Na podstawie zaświadczeń z Urzędów Gminu w St. i Ja. Sąd Okręgowy ustalił, że łączny dochód miesięczny z gospodarstwa powoda wynosił 2.955,40 złotych miesięcznie, po wypadku otrzymuje rentę w kwocie 373,61 zł. Ponieważ powód żądał zasądzenia renty w wysokości jedynie 949 złotych miesięcznie, Sąd żądanie to uznał za uzasadnione w całości, z tym, że za okres od dnia wypadku do dnia wniesienia pozwu skapitalizował jej wysokość, co dało kwotę 12.337 złotych.

Wskazał Sąd Okręgowy, że odpowiedzialność sprawcy wypadku za szkody związane z wypadkiem wynika z art. 436 § 1 k.c. Podstawę prawną odpowiedzialności pozwanego zakładu ubezpieczeń stanowi art. 822 k.c. Roszczenie o rentę uzasadnia art. 444 § 2 k.c.

Na skutek apelacji strony pozwanej Sąd Apelacyjny w L. wyrokiem z dnia 10 stycznia 2002 r. częściowo obniżył kwoty zasadzone przez Sąd pierwszej instancji, ale w zakresie odszkodowania w związku z niewysianiem wapna (7.262 zł), rozmowami telefonicznymi (1.968 zł) i w zakresie renty oddalił apelację.

Sąd Apelacyjny ustalił, że powód uległ wypadkowi w czasie podróży do IU w P., dokąd udał się celem określenia ilości wapna, jaką powinien wysiać pod uprawę 10 ha kukurydzy, wioząc stosowne próbki gleby. Ostatecznie informacji tej nie uzyskał. Zdaniem Sądu Apelacyjnego okoliczność ta dowodzi, ze niewysianie wapna nawozowego i obniżenie pionów - pozostawało w bezpośrednim związku przyczynowym z doznaną szkodą. Żona powoda w zasadzie nie zajmowała się pracami polowymi i w okolicznościach sprawy trudno zarzucać, że wobec niewątpliwej tragedii, jakiej doświadczyła, celowo czy też bezpodstawnie zaniechała tej czynności.

Sąd Apelacyjny podzielił pogląd Sądu pierwszej instancji co do zasadności zaliczenia do szkody części kosztów rozmów telefonicznych prowadzonych podczas pobytu powoda w szpitalu i w sanatorium. Poniesione wydatki na rozmowy telefoniczne stanowią szkodę pozostającą w normalnym związku przyczynowym z wypadkiem. Rozmowy prowadzone były celem poinstruowania żony powoda odnośnie spraw związanych z prowadzeniem gospodarstwa rolnego i znalezieniem kontrahentów. W ocenie Sądu Apelacyjnego powyższe wydatki są również uzasadnione w świetle stanowiska Sądu Najwyższego, zawartego w orzeczeniu z dnia 4 lipca 1969 r. w sprawie I CR 116/69 (OSNCP 1970, nr 5, poz. 82). W wymienionym orzeczeniu Sąd Najwyższy wskazał, że do uzasadnionych, celowych i pozostających w normalnym związku przyczynowym ze szkodą należą takie wydatki, które mają na celu polepszenie samopoczucia poszkodowanego, w sposób pozytywny wpływają na jego stan psychiczny, łagodzący dolegliwości i uciążliwości związane z negatywnymi następstwami wypadku, a zapewniając kontakt z rodziną zmniejszają poczucie osamotnienia.

Na skutek wypadku powód utracił zdolność do pracy w gospodarstwie rolnym. Zdaniem Sądu Apelacyjnego w sytuacji, gdy poszkodowany prowadził na własny rachunek gospodarstwo rolne, na wysokość renty mu należnej z tytułu utraty możliwości zarobkowych decydujący wpływ winna mieć przychodowość gospodarstwa. Szkoda wyraża się w różnicy pomiędzy dochodami osiąganymi przez poszkodowanego z gospodarstwa rolnego przed wypadkiem i po nim. Niezależnie od tego Sąd Apelacyjny wskazał, że przyjęcie poglądu pozwanego, iż wysokość renty należnej powodowi powinna stanowić równowartość kosztów najmu siły roboczej, nie uzasadniałoby oddaleniu powództwa o rentę. Przed wypadkiem powód wykonywał w gospodarstwie wszystkie najistotniejsze prace. Obecnie zmuszony jest wynajmować osoby trzecie i z tego tytułu ponosi koszty w wysokości 1.500 złotych miesięcznie. Renta z KRUS otrzymywana ostatnio przez powoda w najwyższej wysokości wynosiła 373,67 złotych. Różnica tych dwóch wartości wynosi 1.126,40 złotych. Zatem renta określona przez Sąd Okręgowy na kwotę 949 złotych miesięcznie nie jest wygórowana.

Pozwany zaskarżył kasacją wyrok Sądu Apelacyjnego w części dotyczącej zasądzenia odszkodowania z tytułu niewysiania wapna (7.262 zł), rozmów telefonicznych powoda ze szpitala (1.968 zł) oraz renty uzupełniającej. Kasację oparto na obu podstawach wymienionych w art. 3931 k.p.c.

Zarzucono w niej "naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię, a mianowicie art. 361 § 1 k.c., art. 444 § 1 i § 2 k.c. i niestosownie art. 405 k.c. i art. 8 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 1990 r. o działalności ubezpieczeniowej przez przyjęcie normalnego związku przyczynowego pomiędzy doznanym przez powoda uszkodzeniem ciała w wypadku komunikacyjnym a szkodą wynikłą z niewysiania wapna oraz rozmowami telefonicznymi powoda ze szpitala z żoną oraz ustalenie wysokości renty wyrównawczej dla powoda - rolnika przez przyjęcie niezupełnie początkowej wysokości kwoty renty rolniczej z ubezpieczenia społecznego, a także spowodowanie bezpodstawnego wzbogacenia powoda, ponad szkodę".

W kasacji zarzucono także naruszenie przepisów postępowania mające wpływ na wynik sprawy: art. 233 § 1 k.p.c., art. 316 § 1 k.p.c., art. 328 § 2 k.p.c. i art. 382 k.p.c.

 

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

W kasacji bliżej nie sprecyzowano zarzutów odnoszących się do naruszenia przepisów postępowania. W zasadzie tylko wymieniono odpowiednie przepisy Kodeksu postępowania cywilnego. Z jednym wyjątkiem, nie zakwestionowano faktów przyjętych za ustalone przez Sąd Apelacyjny, a istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Skarżący nie kwestionuje wysokości szkody w kwocie 7.262 zł, spowodowanej obniżeniem planów wskutek niewysiania wapna, wydatków na rozmowy telefoniczne, a także okoliczności, że przed wypadkiem powód większość prac w gospodarstwie wykonywał osobiście, w wyniku wypadku utracił zdolność do pracy i obecnie korzysta z pracy najemnej, wydatkując na ten cel 1.500 zł miesięcznie.

Jedynym ustaleniem faktycznym Sądu Apelacyjnego, podważanym w kasacji, jest ustalenie, że renta rolnicza otrzymywana przez powoda z KRUS nigdy nie była wyższa niż 373,67 zł. Skarżący wywodzi, powołując się na dokumenty załączone do akt sprawy, że powód w różnych okresach czasu otrzymywał rentę w kwotach po 543,48 zł, 590,95 zł i 616,36 zł. Zagadnieniem tym Sąd Apelacyjny zajmował się w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku i trafnie zauważył, że strona pozwana błędnie utożsamia naliczoną wysokość renty ze świadczeniem faktycznie wypłacanym. Z decyzji KRUS znajdujących się na kartach akt rentowych wynika, że w okresie od dnia 1 października 1999 r. do 30 września 2000 r. powodowi miały być wypłacane kwoty po 356,29 zł miesięcznie, zaś od dnia 1 października 2000 r. kwoty po 373,67 zł miesięcznie.

W tym stanie zarzuty naruszenia przepisów postępowania uznać należy za nieusprawiedliwione.

Zarzut naruszenia art. 361 § 1 k.c. przez przyjęcie normalnego związku przyczynowego w odniesieniu do szkody wynikłej z niewysiania wapna i wydatków na rozmowy telefoniczne zawiera lakoniczne uzasadnienie. Skarżący nie próbuje nawet polemizować z obszerną argumentacją Sądu Apelacyjnego, ogranicza się do krótkiego stwierdzenia, że wapno mogły wysiać wynajęte osoby trzecie, a rozmowy telefoniczne prowadzone ze szpitala przez poszkodowanego w wypadku komunikacyjnym nie są typowym następstwem wypadku.

Problem z wysiewem wapna nie sprowadzał się do prostego rozrzucenia wapna po polu, co istotnie mógłby zrobić wynajęty pracownik. Do wypadku doszło, gdy powód jechał z próbkami gruntu do instytutu w konkretnym celu zbadania, jaką ilość wapna należy wysiewać ze względu na rodzaj gleby. Wypadek i dłuższy pobyt powoda w szpitalu uniemożliwił realizację tego celu i wysiew wapna, który powinien być dokonany w racjonalnej ilości, zapewniającej optymalne plony. W tych warunkach trudno przyjąć, że szkoda wyrażająca się w obniżeniu plonów na skutek niewysiania wapna przekracza normalne następstwa zdarzenia, z którego wynikła. Także co do związku przyczynowego między wypadkiem a wydatkami poniesionymi na rozmowy telefoniczne w czasie leczenia szpitalnego i sanatoryjnego stanowisko Sądu Apelacyjnego jest przekonywające i zasługuje na podzielenie.

Sąd Apelacyjny nie naruszył art. 444 § 1 k.c. Przepis ten reguluje przypadki, szkody na osobie, ale też stanowi, że naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Należy zauważyć, że odpowiedzialność pozwanego zakładu ubezpieczeń kształtuje się w granicach odpowiedzialności cywilnej sprawcy wypadku. Odpowiedzialność sprawcy określa art. 415 k.c. w zw. z art. 436 § 2 k.c. Zatem pozwany odpowiada nie tylko za szkodę na osobie, ale i za szkodę na mieniu.

Nie można również uznać za usprawiedliwiony zarzutu naruszenia art. 444 § 2 k.c. Szkoda, o której mowa w tym przepisie, powstała wskutek utraty przez poszkodowanego zdolności do pracy, co wyraża się w utracie dochodów z pracy. Zasądzona na podstawie art. 444 § 2 k.c. renta ma rekompensować utracone dochody.

W przypadku pracownika najemnego, przy ustalaniu wysokości renty, punktem wyjścia mogłyby być przeciętne zarobki pracowników zatrudnionych na stanowiskach odpowiednich do tego, jakie poszkodowany zajmowałby, gdyby nie poniósł szkody. Jednakże w sytuacji powoda, który bezpośrednio przed wypadkiem prowadził na własny rachunek gospodarstwo rolne i prowadzi je obecnie mimo utraty zdolności do pracy, ta metoda ustalania renty nie mogła wchodzić w grę.

Abstrahując od czynników klimatycznych i pogodowych dochód z gospodarstwa rolnego zależy od zainwestowanego kapitału (ziemia, budynki, inwentarz) i wyłożonej pracy. Wypadek komunikacyjny nie miał wpływu na stan składników kapitałowych, miał natomiast oczywisty wpływ na składnik pracy. Przed wypadkiem bowiem powód osobiście wykonywał większość prac, w wyniku zaś wypadku utracił zdolność do pracy w gospodarstwie. Zatem zmniejszenie dochodu z gospodarstwa jest skutkiem utraty przez powoda zdolności do pracy. Zmniejszenie dochodu następuje przez zmniejszenie ogólnego przychodu albo przez zwiększenie kosztów poniesionych dla jego uzyskania.

W procesie nie wykazano, aby po wypadku nastąpiła zmiana w wielkości przychodów z gospodarstwa powoda (poza zmniejszeniem plonu z przyczyny niewysiania wapna, co zostało uwzględnione przy zasądzeniu odszkodowania). Sąd Apelacyjny ustalił natomiast, że wzrosły koszty uzyskania przychodów o kwotę wypłacaną pracownikom najemnym, tj. 1.500 zł miesięcznie. W tym zakresie powód wykazał szkodę, którą ponosi wskutek utraty zdolności do pracy.

Biorąc pod uwagę, że powód otrzymuje rentę z KRUS w kwotach po 373,67 zł miesięcznie, trafna jest konstatacja Sądu Apelacyjnego, że renty uzupełniającej w kwocie 945 zł miesięcznie nie można uznać za wygórowaną.

Nie jest zasadny zarzut naruszenia przepisu art. 8 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 1990 r. o działalności ubezpieczeniowej (Dz. U. Nr 11, poz. 62). Kwoty zasądzone na rzecz powoda mieszczą się w granicach odpowiedzialności sprawcy wypadku, przejętej na podstawie umowy ubezpieczenia przez pozwanego.

Za całkowicie chybiony uznać trzeba zarzut naruszenia art. 405 k.c. przez jego niezastosowanie. Przepis art. 405 k.c. w żadnym wypadku nie mógł mieć zastosowania w tej sprawie, gdyż dotyczy roszczeń z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia.

Z powyższych względów, na mocy art. 39312 k.p.c., Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji wyroku.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT