wyrok s.apel. w Katowicach z dnia 2004.12.16 I ACa 1097/04 OSA 2005/10/38

W przypadku osoby małoletniej, ale uczącej się i mogącej już pracować zawodowo, w grę wchodzi renta z powodu zmniejszenia widoków powodzenia na przyszłość, która stanowi samodzielną przesłankę przyznania renty i musi być wykładana szeroko, obejmując również takie sytuacje, gdy uszkodzenie ciała połączone z rozstrojem zdrowia uniemożliwia ukończenia szkoły, pociągając za sobą ogólne pogorszenie się szans życiowych poszkodowanego we wszystkich sferach "majątkowych", np. poprzez niemożność pracy w wybranym przez siebie zawodzie, utraty lepszych zarobków w przypadku podwyższenia kwalifikacji itp.


Sąd Apelacyjny w Katowicach I Wydział Cywilny po rozpoznaniu w dniu 16 grudnia 2004 r. w K. na rozprawie sprawy z powództwa Henryka S. przeciwko "P." Spółce Akcyjnej w W. o zapłatę, na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego w K. z dnia 24 lutego 2004 r.,

uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Sądowi Okręgowemu w K. do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego.

 

Zaskarżonym wyrokiem Sąd Okręgowy w K. oddalił powództwo Henryka S. przeciwko "P." Spółce Akcyjnej w W. o zapłatę, gdy powód domagał się zasądzenia od pozwanego renty wypadkowej w wysokości 1.500 zł miesięcznie z tytułu wypadku, jakiemu uległ w dniu 19 listopada 1970 r. na kolei, począwszy od września 1999 r. z ustawowymi odsetkami.

 

Orzekając w powyższy sposób Sąd Okręgowy ustalił i zważył, co następuje:

Przedmiotem rozpoznania nie mogło być ustalenie praw powoda do renty wyrównawczej. Renta ta została bowiem ustalona wcześniejszym orzeczeniem Sądu Rejonowego. Okoliczność, że powyższe akta nie mogły zostać odtworzone, co wynika z treści postanowienia Sądu Rejonowego z dnia 16.09.1999 r., nie daje Sądowi Okręgowemu możności ponownego orzekania o tej sprawie.

W istocie jednak powód sformułował swoje żądanie w ten sposób, że domaga się waloryzacji renty wyrównawczej, nabytej z mocy orzeczenia Sądu Rejonowego.

Zgodnie z art. 907 § 2 kc, jeżeli obowiązek płacenia renty wynika z ustawy, każda ze stron może w razie zmiany stosunków żądać zmiany wysokości lub czasu trwania renty, chociażby wysokość renty i czas jej trwania były ustalone w orzeczeniu sądowym lub umowie.

Przez zmianę stosunków uzasadniających zmianę wysokości renty i czas jej trwania uznać należy również zmiany w sferze osobistej tego, który żąda jej waloryzacji, w szczególności w przypadku rozwoju stanu chorobowego.

Z opinii biegłej reumatolog, z której dowód Sąd Okręgowy dopuścił wynika, że obecnie brak jest podstaw, by uznać, że w odniesieniu do powoda istnieją następstwa wypadku z 1970 r., które uniemożliwiają mu podjęcie pracy.

Powód opinii tej nie zakwestionował. Co więcej, przyznał, że od czasu wypadku podejmował różne prace. Uzupełnieniem opinii jest również przedłożone przez powoda orzeczenie Powiatowego Zespołu ds. Orzekania o Niepełnosprawności w R. z dnia 13.03.2003 r., z którego wynika, że stopień niepełnosprawności powoda ma charakter umiarkowany i powód może pracować w ramach pracy chronionej.

Powód słuchany informacyjnie na rozprawie w dniu 18.02.2003 r. przyznał, że pracował, a jego pogorszenie stanu zdrowia wynika z innych przyczyn, m.in. zwichnięcia obojczyka. Obecnie powód nie pracuje na stałe, a utrzymuje się jedynie z prac dorywczych.

W ustalonym stanie faktycznym brak jest zatem podstaw do przyjęcia, że to skutki wypadku powoda z 1970 r. uniemożliwiają mu podjęcie pracy. Neguje to biegła w swoje opinii. Nie wynika to również z orzeczenia Państwowego Zespołu ds. Orzekania o Niepełnosprawności w R., w którym brak jakiejkolwiek wzmianki o skutkach wypadku z 1970 r.

W konsekwencji, jeżeli w obecnym stanie zdrowia powoda brak jest skutków wypadku z 1970 r., a zatem skutki te nie pozostają w związku przyczynowym z wypadkiem, to brak jest podstaw do wypłaty renty wyrównawczej.

Należy jednak zważyć, że w tym procesie Sąd Okręgowy nie był uprawniony do pozbawienia powoda praw do tej renty.

Skoro jednak nie ma podstaw faktycznych do wypłaty tej renty, to tym bardziej Sąd nie znalazł podstaw do zmiany jej wysokości na podstawie art. 907 § 2 kc, co skutkować musiało oddalenie powództwa.

Od powyższego wyroku wniósł apelację powód domagając się jego zmiany w kierunku uwzględnienia żądań dochodzonych pozwem w pełnej wysokości.

Zarzucił, że wyrok oddalający powództwo jest niesłuszny z powodów przytoczonych w apelacji.

Zginęły bowiem akta w archiwum Sądu Rejonowego w K., a strona pozwana mimo prawomocnego wyroku zaprzestała wypłaty renty, w sytuacji gdy orzeczenie lekarskie wskazywało na 72% trwałego uszczerbku na zdrowiu, co nie było negowane. Powoda nie stać obecnie na poniesienie kosztów opinii biegłego, która by ten fakt potwierdziła.

Sąd Okręgowy mylnie przyjął, że miał zwichnięty obojczyk, podczas gdy obojczyk miał złamany, nie uwzględnił również tego, że gdyby nie wypadek od 10 lat miałby wypłaconą emeryturę górniczą, pracował zaś mając rentę uzupełniającą dlatego, iż pokrywał dochodami z pracy "porady lekarskie".

Rozpoznając przedmiotową apelację, w granicach podniesionych w niej zarzutów (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 21 sierpnia 2003 r., III CKN 392/01, OSNC 2004, nr 10 poz. 161 i z dnia 14 lipca 2004 r., IV CK 544/03 niepubl.), Sąd Apelacyjny uznał zasadność apelacji powoda.

Samo przekonanie powoda, że bezzasadnie wstrzymano wypłatę renty uzupełniającej nie może prowadzić do ustalenia, że renta ta nadal powinna być wypłacana, a jej wysokość "waloryzowana", jak tego domaga się apelujący.

Nie może też mieć żadnego znaczenia błędne ustalenie przez Sąd Okręgowy, że powód doznał zwichnięcia obojczyka, a było to faktycznie złamanie, gdy uraz ten miał miejsce już po wypadku, pogarszając stan zdrowia będący jego następstwem, rzecz jasna, w ocenie samego powoda.

Opinia biegłego, której wnioski Sąd Okręgowy podzielił, gdy powód opinii tej nie kwestionował, nie mogła być dla sądu obojętna, albowiem zawierała wiadomości specjalne. To, że powód w apelacji zauważa, że nie stać go na obiektywnego rzeczoznawcę lekarskiego, nie pozbawia dowodu tego waloru rzeczowości i obiektywności tylko dlatego, że powód uważa, iż jest nadal chory, gdyby nie wypadek od 10 lat miałby wypłaconą emeryturę górniczą i dlatego odwołuje się od wyroku oddalającego powództwo.

Nietrafność powyższych zarzutów nie czyni jednakowoż apelacji powoda niezasadną, albowiem przy bez spornym fakcie zniszczenia akt sprawy i jedynie informacyjnym wysłuchaniu powoda, uprawnianym jest wniosek oprawny, że nie rozpoznano istoty sprawy, albowiem strona pozwana bezprawnie wstrzymała wypłatę renty dla powoda.

Uwagi Sądu Okręgowego uszedł bowiem fakt, że powód słuchany informacyjnie w dniu 16 maja 2002 r. podał jedynie, że wypadkowi uległ w dniu 19.11.1970 r. jako osoba małoletnia, licząca 17 lat, gdy był uczniem szkoły zawodowej górniczej, której z powodu tego wypadku nie ukończył. Podejmował w okresie późniejszym pracę, ale zatrudnienie trwało do czasu przeprowadzenia badań lekarskich.

Podane przez powoda informacje wskazują bowiem na fakt, że przyznana poszkodowanemu renta stanowiła szczególny rodzaj odszkodowania, gdy nieszczęśliwy wypadek pociągnął za sobie ujemne następstwa o charakterze trwałym, co nie oznacza, by musiały być one nieodwracalne. Renta ta, kwalifikowana na podstawie art. 444 § 2 k.c., miała na celu wynagrodzenie szkody przyszłej, gdy jej powstanie w przyszłości jest pewne, jako konieczna konsekwencja uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia. Jej celem było wynagrodzenie utraty wszelkich korzyści majątkowych, jakie poszkodowany by osiągnął, gdyby nie doznał uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia.

W przypadku osoby małoletniej, ale uczącej się i mogącej już pracować zawodowo, w grę wchodzi bowiem renta z powodu zmniejszenia widoków powodzenia na przyszłość, która stanowi samodzielną przesłankę przyznania renty i musi być wykładana szeroko, obejmując również takie sytuacje, gdy uszkodzenie ciała połączone z rozstrojem zdrowia uniemożliwia ukończenia szkoły, pociągając za sobą ogólne pogorszenie się szans życiowych poszkodowanego we wszystkich sferach "majątkowych", np. poprzez niemożność pracy w wybranym przez siebie zawodzie, utraty lepszych zarobków w przypadku podwyższenia kwalifikacji itp.

Ponieważ w takich okolicznościach stanu faktycznego rentę powodowi przyznano, Sąd Okręgowy był związany wyrokiem ustalającym prawo do tej renty, gdy taki jej charakter "odrywał" przedmiotową rentę generalnie od możliwości jakiegokolwiek zarobkowania, a co za tym idzie od stanu zdrowia umożliwiającego w ogóle podjecie pracy (por. A. Szpunar, "Odszkodowanie za szkodę majątkową". Szkoda na mieniu i osobie, Oficyna Branta, s. 154-155), a to przede wszystkim stało się przedmiotem ustaleń Sądu Okręgowego.

Gdy renta otrzymywania przez powoda z tytułu pogorszenia widoków na przyszłość również podlegała dyspozycjami art. 907 § 2 k.c., wyrok oddalający powództwo z uwagi na brak następstw wypadku z 1970 r. w zakresie zdolności powoda do pracy zarobkowej nie mógł się ostać i podlegał na podstawie art. 386 § 4 k.p.c. uchyleniu, a sprawa przekazaniu do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu.

Ze względów celowościowych, a przede wszystkim zmniejszenia społecznych kosztów wymiaru sprawiedliwości, zasadnym jest bowiem, by całe postępowanie dowodowe prowadzone było przed Sądem Okręgowym, albowiem przepis art. 907 § 2 k.c. ujęty został bardzo szeroko, ponieważ mówi ogólnie o wpływie zmiany stosunków na wynikający z orzeczenia sądowego obowiązek płacenia renty, także odszkodowawczej, celem powyższej regulacji prawnej jest dostosowanie praw i obowiązków stron do sytuacji powstałej wskutek istotnej zmiany stosunków, a nie wskrzeszenie sporów z poprzedniego procesu o rentę. Ponieważ powództwo z art. 907 § 2 k.c. nie zostało przewidziane jako środek kwestionowania czy poprawienia poprzedniego wyroku, zachowanie zdolności powoda od pracy zarobkowej, przy rencie przyznanej faktycznie z innych przyczyn, nie może mieć żadnego znaczenia (por. A. Szpunar, op cit., s. 162).

Uzasadniać je może tylko zmiana stosunków, które sąd orzekający w sprawie o rentę nie przewidział, gdy aktualnym pozostaje stanowisko Sądu Najwyższego w przedmiocie stosowania art. 3581 § 3 k.c., co nie znaczy, aby wspomniane okoliczności nie mogły być uwzględnione na podstawie art. 907 § 2 k.c. Taki jest również zgodny pogląd doktryny, gdy Sąd Najwyższy w uchwale z 6 sierpnia 1991 r., III CZP 66/91, OSP 1992, nr 5, poz. 102, trafnie stwierdził, że do okoliczności uzasadniających podwyższenie renty na podstawie art. 907 § 2 k.c. należy radykalny spadek siły nabywczej pieniądza (por. System prawa prywatnego, t. 8, s. 604).

"Zależność" żądania pozwu od uprzedniego prawomocnego orzeczenia, gdzie już ustalona została "zasada" prawa do renty, w tym również "przyczyna" jej zasądzenia, wyznaczać będzie zakres postępowania dowodowego w ramach aktywności dowodowej obu stron procesu, zwłaszcza że za powoda działać będzie profesjonalny pełnomocnik.

Mając przeto na uwadze powyższe, Sąd Apelacyjny orzekł jak w sentencji, w tym o kosztach postępowania apelacyjnego na podstawie art. 108 § 2 k.p.c.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT