Wyrok z dnia 28 lutego 1996 r. sąd apelacyjny w Łodzi I ACr 37/96 OSA 1996/9/43, OSAŁ 1996/2/27

Ujemne skutki wadliwie opracowanych ogólnych warunków ubezpieczeń, polegające na możliwości dowolnej ich interpretacji, powinny obciążać ubezpieczyciela, jako profesjonalistę i autora tych warunków.


Robert B. wnosił o zasądzenie od Zakładu Ubezpieczeń "Hestja" SA w P. Oddział w K., kwoty 16.000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 20 kwietnia 1995 r. z tytułu odszkodowania za utratę mienia powoda, znajdującego się w klubie dyskotekowym w K., które to mienie zostało ubezpieczone od kradzieży z włamaniem w pozwanym zakładzie. Pozwany zakład nie uznał powództwa i wniósł o jego oddalenie podnosząc, że stosownie do § 9 pkt 7 ogólnych warunków ubezpieczenia mienia od kradzieży z włamaniem nie odpowiada za szkody wynikłe po upływie 14 dni od chwili zamknięcia i nieużytkowania lokalu, w którym znajduje się ubezpieczone mienie. Natomiast klub dyskotekowy w K. był zamknięty i nieużytkowany od dnia 28 lutego 1995 r. do dnia kradzieży z włamaniem, o której powód dowiedział się w dniu 22 marca 1995 r., zgłaszając szkodę pozwanemu zakładowi w dniu 27 marca 1995 r. Świadczy to także - zdaniem pozwanego zakładu - o braku należytego dozoru powoda nad lokalem, w którym znajdowało się ubezpieczone mienie. Zaskarżonym wyrokiem Sąd Wojewódzki w Kaliszu zasądził od pozwanego zakładu na rzecz powoda kwotę 16.000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 22 kwietnia 1995 r. i obciążył powodowy zakład kosztami procesu. Sąd pierwszej instancji poczynił następujące ustalenia faktyczne:
Powód, zamieszkując w miejscowości Cz. prowadził działalność gospodarczą w odległej o około 20 km miejscowości K. W szczególności na podstawie umowy z Ochotniczą Strażą Pożarną i Kółkiem Rolniczym w K. najmował lokal - klub, w którym w oparciu o zezwolenie Urzędu Gminy w D. organizował dyskoteki oraz sprzedaż napojów alkoholowych i słodyczy.
W dniu 27 stycznia 1995 r. powód zawarł z pozwanym zakładem umowę ubezpieczenia mienia znajdującego się w tym klubie od kradzieży z włamaniem i rabunku na okres od dnia 1 lutego 1995 r. do dnia 31 stycznia 1996 r. Przedmiotem ubezpieczenia w zakresie środków obrotowych były artykuły spożywcze, wódki, wina, piwo i inne na kwotę 600 zł oraz wyposażenie dyskotekowe na kwotę 25.000 zł.
Powód rozpoczął działalność dyskotekową i handlową w grudniu 1994 r. i dyskoteki w tym klubie odbywały się co tydzień do końca lutego 1995 r. W późniejszym okresie dyskoteki nie odbywały się z uwagi na okres Wielkiego Postu; prowadzona była jednakże działalność handlowa - w szczególności klub był otwarty około dwa - trzy razy w tygodniu, a godziny otwarcia były określone na wywieszce. Ostatni raz przed włamaniem powód był w klubie w dniu 15 marca 1995 r., kiedy to dokonywał malowania krat. W dniu 25 marca 1995 r. sołtys wsi K. Ferdynand P., przejeżdżając obok klubu zauważył, że nie ma kłódek na drzwiach oraz okratowaniach przylegających do drzwi wejściowych. O fakcie tym zameldował w Komisariacie Policji w D., który następnie za pośrednictwem Komendy Policji w B. powiadomił powoda. Tego samego dnia 25 marca 1995 r. powód razem z policjantami udał się do klubu w K., gdzie stwierdzono włamanie i kradzież sprzętu dyskotekowego oraz dokonano czynności zabezpieczających. Powód zawiadomił pozwany zakład o włamaniu w dniu 27 marca 1995 r. (poniedziałek).
Z powodu niewykrycia sprawców przestępstwa, postępowanie karne w tej sprawie zostało umorzone.
Poczyniwszy takie ustalenia Sąd Wojewódzki w Kaliszu stwierdził, że istota sporu w niniejszej sprawie, wobec niekwestionowania wartości szkody, sprowadza się do rozważenia zarzutów, które - zdaniem pozwanego zakładu - uzasadniają odmowę wypłacenia powodowi odszkodowania. I tak zarzut spóźnionego zawiadomienia przez powoda pozwanego zakładu o powstaniu szkody Sąd Wojewódzki uznał za bezzasadny. Zgodnie bowiem z poczynionymi ustaleniami, po zauważeniu włamania przez sołtysa, w tym samym dniu, tj. 25 marca 1995 r. powiadomiono o tym fakcie policję i powoda oraz dokonano zabezpieczenia klubu. Pozwany zakład poinformowany został przez powoda o włamaniu w dniu 27 marca 1995 r., ponieważ w dniu 26 marca 1995 r. była niedziela.
Podobnie - zdaniem Sądu Wojewódzkiego - bezzasadny jest zarzut pozwanego zakładu, że klub powoda był zamknięty i nieużytkowany od dnia 28 lutego 1995 r. Po tej dacie nie odbywały się jedynie dyskoteki z uwagi na Wielki Post, natomiast powód prowadził w klubie działalność handlową, otwierając go dwa - trzy razy w tygodniu. W tej sytuacji Sąd Wojewódzki uznał, że powództwo w niniejszej sprawie jest uzasadnione. W rewizji pozwany zakład domagał się zmiany zaskarżonego wyroku i oddalenia powództwa, ewentualnie uchylenia wyroku i przekazania sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Skarżący zarzucił wyrokowi naruszenie prawa materialnego, a w szczególności błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie § 9 pkt 7 ogólnych warunków ubezpieczenia od kradzieży z włamaniem i rabunku przez przyjęcie, że kilkakrotne przypadkowe otwarcie lokalu w ciągu pewnego czasu jest równoznaczne z użytkowaniem tego lokalu i prowadzeniem w nim działalności handlowej, a ponadto nienależyte wyjaśnienie wszystkich istotnych okoliczności sprawy, a w szczególności faktycznej daty powiadomienia policji o włamaniu, zabezpieczenia lokalu po włamaniu oraz prowadzenia w lokalu działalności handlowej przed włamaniem.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Rewizja nie zasługuje na uwzględnienie.
W szczególności bezzasadny jest zarzut skarżącego, że sprawa nie została należycie wyjaśniona. Sąd pierwszej instancji dokonał bowiem prawidłowych ustaleń co do rodzaju i działalności powoda w klubie w K., okoliczności włamania i kradzieży oraz powiadomienia o tym fakcie policji, powoda i pozwanego zakładu. Wprawdzie można mieć wątpliwości, czy powód ostatni raz przed włamaniem był w klubie w dniu 15 marca 1995 r., a sołtys Ferdynand P. stwierdził włamanie w dniu 25 marca 1995 r. - jak to ustalono w zaskarżonym wyroku, czy też fakty te miały miejsce odpowiednio dnia 17 i 23 marca 1995 r., jak to wynika z niektórych dowodów zebranych w sprawie (załączone akta dochodzenia, zeznania powoda), jednakże wymienione różnice w datach nie mają w tej sprawie istotnego znaczenia i wynikają z niepamięci osób przesłuchiwanych w różnych okresach czasu. Nie ulega natomiast żadnej wątpliwości, że powodowi nie można przypisać jakiegokolwiek niedbalstwa, co do czynności, które zobowiązany był podjąć po stwierdzeniu włamania. O włamaniu dowiedział się on bowiem w dniu 25 marca 1995 r. (sobota) i w tym dniu udał się wraz z funkcjonariuszami policji na miejsce zdarzenia, a w dniu 27 marca 1995 r. (poniedziałek) powiadomił o włamaniu pozwany zakład. Ustosunkowując się do podniesionego w rewizji zarzutu naruszenia prawa materialnego należy przede wszystkim zwrócić uwagę na podstawowe zagadnienia dotyczące ogólnych warunków ubezpieczenia. Otóż przy formułowaniu tych warunków zachowana powinna być bardzo staranna i precyzyjna redakcja zawartych w nich postanowień, zwłaszcza co do zakresu ochrony ubezpieczeniowej. Dotyczy to zarówno formy tych postanowień, jak również systematyki i terminologii. Ujemne skutki wadliwie opracowanych ogólnych warunków ubezpieczeń, polegające na możliwości dowolnej ich interpretacji, powinny obciążać ubezpieczyciela, jako profesjonalistę i autora tych warunków. W takim wypadku odpowiedzialność ubezpieczyciela - mimo określonych zapisów zawartych w warunkach ubezpieczenia - może być w praktyce znacznie szersza niż to ubezpieczyciel zakładał.
Mający zastosowanie w niniejszej sprawie § 9 pkt 7 ogólnych warunków ubezpieczenia mienia od kradzieży z włamaniem i rabunku stwierdza, że pozwany zakład nie odpowiada za szkody, wynikłe po upływie 14 dni od chwili zamknięcia i nieużytkowania lokalu (pomieszczenia), w którym znajduje się ubezpieczone mienie.
Sformułowanie "zamknięcie i nieużytkowanie lokalu" nie jest sformułowaniem jednoznacznym. Może ono oznaczać - jak to sugeruje pozwany zakład - każdą przerwę w prowadzonej działalności gospodarczej, trwającą dłużej niż 14 dni, ale może także oznaczać - zgodnie z twierdzeniem powoda - zakończenie działalności gospodarczej. Przeciwko przyjęciu pierwszej wykładni przemawia argument, że w omawianym postanowieniu nie użyto jednakże jednoznacznego i jasnego określenia "przerwa", które ograniczałoby znacznie zakres ochrony ubezpieczeniowej, a posłużono się złożonym pojęciem "zamknięcie i nieużytkowanie lokalu". Celem takiego zabiegu było zatem rozszerzenie zakresu ochrony ubezpieczeniowej również na wypadki włamań, które następują w okresie przerwy w prowadzeniu działalności gospodarczej dłuższej niż 14 dni, nie będącej jednakże wynikiem "zamknięcia i nieużytkowania lokalu".
Przy takiej wykładni postanowienia § 9 pkt 7 ogólnych warunków ubezpieczenia nie ulega wątpliwości, że postanowienie to nie ma zastosowania w niniejszej sprawie. Jak to bowiem wynika z poczynionych przez sąd pierwszej instancji ustaleń, powód w przedmiotowym lokalu (klubie) prowadził działalność dyskotekową i gastronomiczną. Działalność dyskotekowa została przerwana po dniu 28 lutego 1995 r. z uwagi na okres Wielkiego Postu, natomiast działalność gastronomiczna była sporadycznie prowadzona nadal aż do dnia 17 marca 1995 r., kiedy to powód był ostatni raz w klubie i wykonywał prace porządkowe i zabezpieczające. W następnych dniach natomiast klub był nieczynny z powodu choroby powoda. Nie nastąpiło zatem "zamknięcie i nieużytkowanie lokalu" w rozumieniu ogólnych warunków ubezpieczeń, które zwalniałoby pozwany zakład od odpowiedzialności za poniesioną przez powoda szkodę.
Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny w Łodzi - wobec bezzasadności zarzutów rewizyjnych - na zasadzie art. 387 k.p.c. oddalił rewizję pozwanego zakładu, orzekając w oparciu o art. 98 k.p.c. o kosztach postępowania rewizyjnego.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT