Sąd Najwyższy podjął uchwały ważne dla posiadaczy tzw. polis z UFK

Roszczenia posiadaczy tzw. „polis z UFK” dotyczące kwot potrąconych w przypadku wcześniejszego rozwiązania umowy przedawniają się nawet po 10 latach – potwierdził Sąd Najwyższy w trzech uchwałach. To stanowisko zgodne z konstatacją zawartą w istotnych poglądach przedstawionych przez Rzecznika Finansowego w dwóch rozpatrywanych sprawach.

„W umowie ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym roszczenie o wypłatę wartości wykupu ubezpieczeniowego niestanowiącej kosztów udzielonej ochrony ubezpieczeniowej przedawnia się w terminie określonym w art. 118 k.c.” – brzmi wspólna sentencja dla trzech uchwał Sądu Najwyższego podjętych w odpowiedzi na zagadnienie prawne przedstawione przez sądy niższej instancji. (sygn. akt III CZP 13/18, III CZP 20/18 i III CZP 22/18).

Dłuższy termin przedawnienia

Cieszę się z takich uchwał, bo potwierdzają one nasze stanowisko konsekwentnie prezentowane w tego typu sprawach, że obowiązuje nawet 10 letni okres przedawnienia. To dobra wiadomość dla osób, które w przeszłości rozwiązały tego typu umowę i poniosły z tego tytułu straty, a do tej pory wstrzymywały się ze zgłaszaniem roszczeń. Mam jednak nadzieję, że więcej tego typu spraw będzie załatwianych polubownie i nie będzie trafiało do sądów– mówi Aleksandra Wiktorow, Rzecznik Finansowy.

Często klienci rezygnujący z polisy w pierwszych latach trwania umowy odzyskiwali tylko niewielką część wpłaconych składek, bo większość pobierał zakład ubezpieczeń tytułem tzw. opłaty likwidacyjnej. W jednej z rozpatrywanych przez SN spraw klient dochodził około 10 tys. zł plus odsetki. Roszczenie wynikało z tego, że przy rezygnacji w piątym roku trwania umowy z wartości polisy na poziomie ponad 13 tys. zł towarzystwo wypłaciło przy jej likwidacji jedynie 2,5 tys. zł.

W praktyce uchwały Sądu potwierdzają, że roszczenia klientów związane z rozwiązaniem umowy przed 9 lipca 2018 r. i poniesionymi w związku z tym z wysokimi opłatami likwidacyjnymi przedawniają się po 10 latach.

Niestety do roszczeń osób, które dopiero teraz rozwiążą taką umowę i poniosą wysoką opłatę likwidacyjną, mają zastosowanie już nowe przepisy mówiące o 6 letnim okresie przedawnienia – wyjaśnia Cezary Orłowski, z biura Rzecznika Finansowego.

Kiedy ubezpieczenie jest ubezpieczeniem?

Dla niezadowolonych z tego typu umowy ważne jest też, że Sąd podkreślił też, że choć umowa ubezpieczenia na życie z UFK została uregulowania w ustawach ubezpieczeniowych, co stanowi o jej legalności, to nie przesądza o jej jurydycznym charakterze w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego. Jednocześnie przyjął, że umowa ubezpieczenia z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (UFK) ma charakter mieszany, czyli ubezpieczeniowo-inwestycyjny, przywołując wyrok SN z 18 grudnia 2013 r. (I CSK 149/13).

To bardzo ważne, bo – jak zauważył Sąd w uzasadnieniu ustnym – kolejne rozstrzygnięcia SN w tej materii nie były już tak jednoznaczne – mówi Cezary Orłowski, z biura Rzecznika Finansowego.

Sąd odniósł się także do wyroku z dnia 22 listopada 2017 r. w sprawie IV CSK 61/17, gdyż jego treść była podstawą argumentacji obu stron sporu, które wyciągały z niego zupełnie odmienne wnioski.

W tym przypadku SN zauważył, że w tej sprawie Sąd nie rozstrzygał kwestii charakteru umowy, ani „na ostrzu noża” nie była kwestia przedawnienia – wyjaśnia Cezary Orłowski.

Jego zdaniem pozytywne jest, że SN przyjrzał się i przeanalizował dogłębnie charakter prawny umowy ubezpieczenia na życie z UFK, co było intencją istotnego poglądu Rzecznika Finansowego.

Dotychczas bowiem kwestią zasadniczą w rozważaniach SN było zagadnienie opłat likwidacyjnych i zarzut abuzywności. Można uznać, że SN podzielił również zapatrywanie RF, iż świadczenie wykupu nie jest świadczeniem głównym z umowy ubezpieczenia lecz świadczeniem o innym charakterze wynikającym ze zdarzenia nie będącego ubezpieczeniowym – komentuje Cezary Orłowski.

20 uchwała Sądu Najwyższego na wniosek Rzecznika Finansowego

Konsumentom powinno być łatwiej dochodzić roszczeń wynikających ze stosowania przez instytucje finansowe nieuczciwych postanowień umownych. Sąd Najwyższy potwierdził w uchwale z wniosku Rzecznika Finansowego, że ich oceny należy dokonywać według stanu z chwili zawarcia umowy.

Treść wniosku Rzecznika Finansowego

Sąd Najwyższy uznał, że oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone (art. 385 (1) § 1 k.c.) dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy”.  (III CZP 29/17)

Cieszę się z takiego stanowiska Sądu Najwyższego. Dzięki temu klientom będzie łatwiej dochodzić roszczeń wynikających ze stosowania przez instytucję finansowe nieuczciwych postanowień umownych – mówi Aleksandra Wiktorow, Rzecznik Finansowy.

Wyjaśnia, że konsument w indywidualnej sprawie będzie musiał wykazać przed sądem tylko sam fakt wpisania do umowy klauzuli pozwalającej instytucji finansowej określać np. obowiązki klienta, w oparciu o nieprecyzyjne, niejednoznaczne i nieweryfikowalne dla niego kryteria. Nie będzie musiał wykazywać, że sporne postanowienie w praktyce wykonywane było na jego niekorzyść.

Konsumentom będzie łatwiej

Praktyczne znaczenie tej uchwały można prześledzić na przykładzie postanowienia dotyczącego ustalania wysokości oprocentowania kredytu. W części umów kredytu hipotecznego – szczególnie tzw. „frankowych” – znajdują się zapisy pozwalające bankowi ustalać dowolnie i jednostronnie oprocentowanie, w oparciu o nieprecyzyjne, niejednoznaczne i nieweryfikowalne dla konsumenta kryteria.  Sąd w tzw. kontroli incydentalnej będzie oceniał tylko na podstawie treści i okoliczności zawarcia umowy, czy zwiera ona nieuczciwe postanowienia. Klient nie będzie musiał więc wykazywać, że wykorzystując taką dowolność bank rzeczywiście zawyżał oprocentowanie w sposób krzywdzący konsumenta. Wtedy konieczne byłoby wyliczenie o ile wyższe były odsetki płacone przez konsumenta, niż miałoby to miejsce przy zastosowaniu jasnych kryteriów. Taki wymóg stawiałby bardzo wysoko poprzeczkę, jeśli chodzi o kwestię dowodową. Wykazanie nieuczciwości postanowienia bez wsparcia kogoś biegłego w finansach byłoby praktycznie niemożliwe.

Zgodnie z unijnym orzecznictwem

Uchwała Sądu Najwyższego idzie w ślad za orzecznictwem TSUE, który wielokrotnie wskazywał, że nieuczciwy charakter warunków umowy powinien być określany z uwzględnieniem rodzaju towarów lub usług, których umowa dotyczy i z odniesieniem, w momencie zawarcia umowy, do wszelkich okoliczności związanych z zawarciem umowy – podkreśla Bartosz Wyżykowski, radca prawny, zastępca dyrektora Wydziału Klienta Rynku Bankowo-Kapitałowego w Biurze Rzecznika Finansowego

Dodaje, że należy również uwzględnić wszystkie okoliczności, o których przedsiębiorca mógł wiedzieć przy zawieraniu umowy i które mogły wpływać na jej późniejsze wykonanie. Ponadto TSUE wskazał, że stwierdzenie istnienia nieuczciwego warunku umowy nie może zależeć od jego faktycznego stosowania lub niestosowania przez przedsiębiorcę.

– Uzależnianie w kontroli incydentalnej uznania nieuczciwości danego postanowienia umownego od sposobu jego wykonywania przez przedsiębiorcę prowadziłoby również do sytuacji w której, w jednym okresie kwestionowane postanowienie można by uznać za abuzywne, zaś w innym już nie. Innymi słowy możliwe byłyby różne rozstrzygnięcia w przedmiocie tej samej klauzuli umownej w zależności od chwili wyrokowania. Nie zapewniałoby to należytej ochrony konsumentów – argumentuje Bartosz Wyżykowski.

Warto podkreślić, że uchwała Sądu Najwyższego ma kluczowe znaczenie nie tylko dla kredytobiorców, ale dla wszystkich konsumentów którzy w sporach sądowych wnoszą o stwierdzenie bezskuteczności postanowień ich umów, powołując się na ich nieuczciwy charakter.

Ważne uprawnienie Rzecznika Finansowego

Zapytanie do Sądu Najwyższego o rozstrzygnięcie rozbieżności w orzecznictwie to jedno z uprawnień Rzecznika Finansowego o najsilniejszym wpływie na praktykę podmiotów rynku finansowego. Uchwała Sądu Najwyższego prowadzi do ujednolicenia linii orzeczniczej sądów powszechnych na długie lata. Od 2003 Sąd Najwyższy 20 razy podejmował orzeczenia na wniosek Rzecznika Finansowego. Z czego aż 19 razy podzielił zapatrywanie Rzecznika na rozstrzygana sprawę (z uwzględnieniem powyższej uchwały).

Rzecznik Finansowy prosi Sąd Najwyższy o uchwałę ważną dla kredytobiorców

Do Sądu Najwyższego trafił wniosek Rzecznika Finansowego o podjęcie uchwały, w związku z rozbieżnościami w orzecznictwie w sporach dotyczących m.in. tzw. kredytów „frankowych”. Analizując takie sprawy RF dostrzegł, że sądy powszechne różnie oceniają uczciwość postanowień umownych.

Pełna treść wniosku Rzecznika Finansowego do Sądu Najwyższego

Uchwała Sądu Najwyższego może mieć kluczowe znaczenie nie tylko dla kredytobiorców, ale wszystkich konsumentów którzy w sporach sądowych wnoszą o stwierdzenie bezskuteczności postanowień ich umów.

– Z naszej analizy orzecznictwa dotyczącego głównie sporów związanych z umowami tzw. kredytów „frankowych” wynika, że część sądów uznaje, że wystarczającym dla oceny w kontroli incydentalnej, czy umowa zawiera nieuczciwe postanowienie jest treść oraz okoliczności jej zawarcia. Natomiast część przyjmuje, że decydujące znaczenie ma to, czy sporne postanowienie w praktyce wykonywane było w sposób nieuczciwy, a więc na niekorzyść konsumenta. Stąd wniosek do Sądu Najwyższego o rozstrzygnięcie tych wątpliwości – mówi Aleksandra Wiktorow, Rzecznik Finansowy.

Przyjęcie tej drugiej interpretacji powoduje, że konsumentom trudniej jest dochodzić swoich praw, że względu na większe obowiązki dowodowe.

Czy konsument musi wykazywać straty?

Jakie to może mieć znacznie praktyczne widać na przykładzie postanowienia dotyczącego ustalania wysokości oprocentowania kredytu.

– W uproszczeniu, chodzi o ustalenie, czy konsument w indywidualnej sprawie ma wykazać przed sądem tylko sam fakt wpisania do umowy klauzuli, pozwalającej bankowi ustalać dowolnie i jednostronnie oprocentowanie, w oparciu o nieprecyzyjne, niejednoznaczne i nieweryfikowalne dla konsumenta kryteria. Czy może musi wskazać, że wykorzystując taką dowolność bank rzeczywiście zawyżał oprocentowanie w sposób krzywdzący konsumenta. Wtedy konieczne byłoby wyliczenie o ile wyższe były odsetki płacone przez konsumenta, niż miałoby to miejsce przy zastosowaniu jasnych kryteriów. Taki wymóg stawiałby bardzo wysoko poprzeczkę, jeśli chodzi o kwestię dowodową, i samo wykazanie nieuczciwości postanowienia bez wsparcia kogoś biegłego w finansach byłoby praktycznie niemożliwe  – wyjaśnia Agnieszka Wachnicka, dyrektor Wydziału Klienta Rynku Bankowo-Kapitałowego, w biurze Rzecznika Finansowego.

Jednak zdaniem Rzecznika Finansowego jest wiele argumentów za tym, żeby Sąd Najwyższy przychylił się do tej pierwszej interpretacji.

– Uzależnianie w kontroli incydentalnej uznania nieuczciwości danego postanowienia umownego od sposobu jego wykonywania przez przedsiębiorcę wydaje się niezasadne. Prowadziłoby to bowiem do sytuacji w których, w jednym okresie kwestionowane postanowienie można by uznać za abuzywne, zaś w innym już nie. Innymi słowy możliwe byłyby różne rozstrzygnięcia w przedmiocie tej samej klauzuli umownej w zależności od chwili wyrokowania – argumentuje Bartosz Wyżykowski, Radca Prawny, Zastępca Dyrektora Wydziału Klienta Rynku Bankowo-Kapitałowego w Biurze Rzecznika Finansowego.

Wystarczy ocena treści umowy

Dlatego przyjęcie takiego podejścia prowadziło by nie tylko do utrudnienia dochodzenia roszczeń przez konsumentów, ale też niepewności ich sytuacji prawnej.

W niedawnym orzeczeniu z 2016 r., Sąd Najwyższy stwierdził, że ocena warunków zawarcia umowy dokonywana jest według stanu z daty podjęcia tej czynności. W takim ujęciu należałoby przyjąć, że nieuczciwymi są takie postanowienia, które istotnie godzą w równowagę kontraktową stron i powodują nieusprawiedliwioną dysproporcje praw i obowiązków wynikających z umowy na niekorzyść konsumenta – przypomina Bartosz Wyżykowski.

Taki pogląd prezentuje  Rzecznik Finansowy we wniosku opierając się zarówno na polskim prawodawstwie, jak i przepisach unijnych (np. Dyrektywie Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich). Zgodnie z tą dyrektywą, nieuczciwy charakter warunków umowy określany jest z odniesieniem, w momencie zawarcia umowy, do wszelkich okoliczności związanych z jej zawarciem oraz do innych warunków tej umowy lub innej umowy, od której ta jest zależna.

Ważne uprawnienie Rzecznika Finansowego

Zapytanie do Sądu Najwyższego o rozstrzygnięcie rozbieżności to jedno z uprawnień Rzecznika Finansowego o najsilniejszym wpływie na praktykę podmiotów rynku finansowego. Uchwała Sądu Najwyższego prowadzi jednocześnie do ujednolicenia linii orzeczniczej sądów powszechnych na długie lata. Od 2003 Sąd Najwyższy 17 razy podejmował orzeczenia (w powiększonym składzie) na wniosek Rzecznika Finansowego. Z czego aż 16 razy podzielił zapatrywanie Rzecznika na rozstrzygana sprawę. Do tej pory większość z wniosków dotyczyło obszaru ubezpieczeń, szczególnie OC komunikacyjnego, gdyż do października 2015 r. Rzecznik działał tylko w obszarze ubezpieczeniowo-emerytalnym. Złożony wniosek jest pierwszym powstałym w związku z rozbieżnościami w orzecznictwie dotyczącymi głównie rynku bankowo-kapitałowego.

II Raport Rzecznika Finansowego – Ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym

Mam polisę inwestycyjną i nie wiem co z nią zrobić – takie pytania trafiają do Rzecznika Finansowego. Podpowiedzią jest II Raport nt. umów ubezpieczeń na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym. To praktyczne kompendium zbierające dotychczasowe doświadczenia i orzecznictwo sądowe dotyczące sporów klientów z instytucjami finansowymi.

Pełna treść Raportu Rzecznika

– Nasz pierwszy Raport został opublikowany w grudniu 2012 r. Przyczynił się do zainteresowania problemami posiadaczy tego typu ubezpieczeń szerokiego grona osób, w tym prawodawców i instytucje nadzorcze. Efekty widzimy dziś. Mamy nowelizację ustawy o działalności ubezpieczeniowej czy serię porozumień towarzystw ubezpieczeniowych z UOKIK. Niestety wciąż wielu klientów musi dochodzić swoich praw przed sądami – mówi Aleksandra Wiktorow, Rzecznik Finansowy.

O tym, że problem nadal istnieje świadczą też skargi trafiające do Rzecznika Finansowego. Na przykład w 2010 było ich tylko 103. Od ogłoszenia pierwszego Raportu, w latach 2013-2015, klienci skarżyli się łącznie ponad 3700 razy! To oznacza, że klienci są coraz bardziej świadomi swoich praw. Mało tego, nie obawiają się ich dochodzić nawet przed sądem.

Opłaty likwidacyjne najlepszym argumentem

Dlatego postanowiono przygotować II Raport podsumowujący te działania i – co najważniejsze – przedstawić analizę wyników dotychczasowych postępowań sądowych. Będzie on dużą pomocą dla konsumentów, stanowiąc swoistą mapę nawigacyjną wśród raf prawnych występujących w postępowaniu sądowym.

Zebraliśmy i przeanalizowaliśmy argumentację klientów oraz orzeczenia sądów. Dzięki temu wiemy, że sukces przynosi przede wszystkim powołanie się na tzw. abuzywność postanowień umownych. Sądy przychylają się do stanowiska, że pobieranie rażąco wysokich opłat likwidacyjnych jest bezprawne – mówi Cezary Orłowski, ekspert w Biurze Rzecznika Finansowego, jeden ze współautorów Raportu.

Dlatego też, to najczęstsza i najbardziej skuteczna argumentacja przytaczana w pozwach przez klientów. Przemawiają za nią orzeczenia Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumenta oraz dobrowolne obniżenie opłat dla niektórych rodzajów polis z UFK, uzgodnione przez ubezpieczycieli z Prezesem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta.

Pogląd Rzecznika Finansowego naprawdę istotny

Wpływ na korzystne dla klientów decyzje sądów ma też argumentacja dostarczana przez Rzecznika Finansowego w ramach tzw. istotnego poglądu w sprawie. To instrument po który sięgają konsumenci lub ich pełnomocnicy, a ostatnio również sądy.

– W 2015 r. przedstawiliśmy ponad 100 istotnych dla sprawy poglądów w postępowaniach sądowych dotyczących umów ubezpieczenia na życie z UFK. Dotyczyły one zarówno postępowań indywidualnych jak i pozwów zbiorowych. Analizując zakończone sprawy odnotowaliśmy do tej pory tylko jeden przypadek oddalenia powództwa w sprawie, w której wydawaliśmy istotny pogląd. W ponad 80% spraw sąd stanął zdecydowanie po stronie klienta – mówi Aleksander Daszewski, radca prawny w Biurze Rzecznika Finansowego.

Polska nie jest ewenementem

Korzystne dla klientów wyroki sądów dotyczące różnych nieprawidłowości związanych z ubezpieczeniami inwestycyjnymi są zgodne z trendem dominującym w Europie.

– Na przykład niemiecki Federalny Trybunał Sprawiedliwości zakazał stosowania postanowień zgodnie z którymi przy wypowiedzeniu umowy ubezpieczenia w pierwszych dwóch latach trwania umowy, towarzystwo nie zwracało klientowi żadnych pieniędzy – podaje Mateusz Kościelniak, ekspert w Biurze Rzecznika Finansowego.

Polisa inwestycyjna nie dla każdego

Dążąc do jak najlepszego zabezpieczenia interesów klientów, Rzecznik Finansowy będzie postulował powrót do prac nad regulacjami ustawowymi dotyczącymi inwestycyjnych umów ubezpieczenia oraz ubezpieczeń grupowych.

Zdaniem Rzecznika Finansowego umowy ubezpieczeń inwestycyjnych w obecnym kształcie nie powinny być adresowane do masowego odbiorcy. Taka opinia wynika ze znacznego skomplikowania tych umów i dużą skalę generowanych przez nie problemów.

– Naszym zdaniem adresatami ubezpieczeń z UFK powinny być co najwyżej osoby dysponujące wiedzą z zakresu działania rynków finansowych – podsumowuje Aleksandra Wiktorow.

Jak Rzecznik Finansowy pomaga w sprawach związanych z ubezpieczeniami z UFK?

  • Konsultacje w trakcie dyżurów telefonicznych (od poniedziałku do piątku, w godzinach 8.00-18.00, pod nr telefonu 22 333 73 28)
  • Odpowiedzi na pytania mailowe (adres: porady@rf.gov.pl)
  • Interwencje po wniesieniu skargi (po odrzuceniu reklamacji przez ubezpieczyciela)
  • Przeprowadzenie próby ugodowej w ramach pozasądowego rozwiązywania sporów (obligatoryjne dla towarzystwa, koszt dla klienta 50 zł)
  • Wydanie tzw. istotnego poglądu w sprawie w postępowaniu sądowym (na wniosek sądu lub klienta)

Prośby o interwencję, przeprowadzenie postępowania ugodowego czy wydanie istotnego podglądu w sprawie należy przesyłać na adres siedziby Rzecznika Finansowego Aleje Jerozolimskie 87, 02-001, Warszawa. Więcej szczegółów na www.rf.gov.pl