Skarga nadzwyczajna w sprawie nieuzasadnionego wpisu do rejestru dłużników

Ponad cztery lata zajęło bankowi wykreślenie z rejestru niesolidnych dłużników danych klienta, który nie zaciągnął u niego kredytu. Obecnie klient wciąż walczy o zadośćuczynienie za naruszenie dóbr osobistych. W pierwszej instancji wygrał, ale w sądzie apelacyjnym przegrał. Zdaniem Rzecznika Finansowego takie rozstrzygnięcie rażąco narusza prawo, dlatego wniósł skargę nadzwyczajną do Sądu Najwyższego.

Problemy klienta jednego z banków zaczęły się w 2012 r. Dostał wówczas odmowę udzielenia kredytu hipotecznego ze względu na wpisanie go do rejestru niesolidnych dłużników. Po sprawdzeniu okazało się, że jego dane trafiły do Centralnej Bazy Danych – Bankowego Rejestru w styczniu 2011 r. Klient był zaskoczony, bo nigdy nie zaciągał kredytu w banku, który dokonał wpisu!

Batalia o wyjaśnienie sprawy i wykreślenie danych z rejestru trwała wiele miesięcy. W sprawę zaangażowany był Generalny Inspektor Danych Osobowych. Ostatecznie dane klienta zostały usunięte z rejestru w marcu 2015 r. Kilka miesięcy później GIODO potwierdził bezprawne i zawinione naruszenie przez bank przepisów dotyczących ochrony danych osobowych, gdyż wpis wynikał z błędu pracownika banku.

Sytuacja klienta

Klient postanowił dochodzić zadośćuczynienia od banku. Argumentował, że cała sytuacja generowała stres i zdenerwowanie. Żył w obawie wszczęcia nieuzasadnionej egzekucji komorniczej. Naruszono jego dobro osobiste w postaci dobrego imienia i czci, ponieważ dla innych banków okazał się osobą niewiarygodną, a wręcz nieuczciwą, zatajającą swoje zobowiązania. Przez lata nie miał możliwości zawarcia umowy kredytu hipotecznego, czy nawet zwykłej umowy o kartę kredytową, co wywołało u niego negatywne przeżycia i doświadczenia. To wszystko było podstawą żądania od banku zadośćuczynienia.

Batalia sądowa

Sąd Okręgowy przychylił się do argumentacji przedstawionej przez klienta i przyznał mu kwotę 10 tys. zł tytułem zadośćuczynienia. Bank jednak odwołał się od tego wyroku. Sąd Apelacyjny był już przeciwnego zdania. Wskazał, że należy wyraźnie rozdzielić sferę ochrony dóbr osobistych od sfery ochrony danych osobowych. Doszedł do przekonania, że pomimo bezprawnego i zawinionego działania banku naruszającego przepisy dotyczące danych osobowych nie należy ich utożsamiać z dobrami osobistymi. Uznał, że należy te kwestie wyraźnie rozdzielić, dlatego zmienił wyrok sądu okręgowego.

Po pomoc do Rzecznika Finansowego

Jedyną możliwością zakwestionowania takiego wyroku było złożenie skargi nadzwyczajnej. Dlatego poszkodowany zwrócił się o pomoc do Rzecznika Finansowego.

Po analizie dokumentacji doszliśmy do wniosku, że zaskarżone rozstrzygnięcie Sądu Apelacyjnego rażąco narusza prawo. Publikacja nieprawdziwych informacji w rejestrach bankowych w sytuacji, gdy klient nigdy nie był dłużnikiem banku, bez wątpienia narusza jego dobra osobiste. W dotychczas wykształconym orzecznictwie sądy wielokrotnie wypowiadały się w tym zakresie. Prawo do ochrony danych osobowych jest wywodzone z takich dóbr osobistych, jak godność człowieka oraz prawo do prywatności – mówi dr hab. Mariusz Jerzy Golecki, Rzecznik Finansowy.

Zdaniem Rzecznika wyrok Sądu Apelacyjnego i wskazane w nim motywy uzasadnienia są niezgodne z zasadami demokratycznego państwa prawnego oraz wskazują na rażące naruszenie prawa poprzez błędną wykładnię przepisów prawa i ich niewłaściwe zastosowanie.

To uzasadnia złożenie skargi nadzwyczajnej, dlatego podjąłem decyzję o takim wystąpieniu. Mam nadzieję, że w ten sposób wieloletnia batalia poszkodowanego klienta banku wreszcie zakończy się pozytywnie – mówi Mariusz Golecki.

Kalendarium problemów klienta banku

Styczeń 2011 r. – wpisanie danych klienta banku do tzw. rejestru niesolidnych dłużników (Centralnej Bazy Danych – Bankowego Rejestru). Klient nigdy nie zaciągał kredytu w tym banku, a wpis wynikał z błędu pracownika banku.

2012 r. – próby zaciągnięcia kredytu hipotecznego i podpisania umowy o kartę kredytową zakończone niepowodzeniem ze względu na wpis w rejestrze. Klient podejmuje dziania na rzecz wykreślenia go z bazy.

Marzec 2015 r. – wykreślenie danych klienta z bazy niesolidnych dłużników.

Wrzesień 2016 r. – GIODO potwierdza bezprawne i zawinione naruszenie przez bank przepisów dotyczących ochrony danych osobowych.

Październik 2017 r. – Sąd Okręgowy zasądza kwotę 10 tys. zł tytułem zadośćuczynienia na rzecz klienta z tytułu naruszenia dóbr osobistych na skutek wpisu do rejestru.

Czerwiec 2019 r. – Sąd Apelacyjny oddala powództwo o zapłatę zadośćuczynienia.

Grudzień 2020 r. – Rzecznik Finansowy składa skargę nadzwyczajną od wyroku Sądu Apelacyjnego.

Jak podzielić po rozwodzie oszczędności emerytalne?

Do Rzecznika Finansowego trafiają pytania dotyczące tego, jak podzielić po rozwodzie tzw. oszczędności emerytalne, czyli środki zgromadzone w OFE lub na subkoncie w ZUS. Odpowiedź na to pytanie zależy przede wszystkim do tego, czy małżonkowie ustanowili rozdzielność majątkową czy też nie.

Z chwilą zwarcia małżeństwa powstaje między małżonkami z mocy ustawy wspólność majątkowa. Jeśli małżonkowie nie ustanowili rozdzielności majątkowej, to do ich majątku wspólnego należą również środki zgromadzone podczas trwania małżeństwa na rachunku otwartego lub pracowniczego funduszu emerytalnego każdego z małżonków oraz kwoty składek zewidencjonowanych na subkoncie ZUS. To oznacza, że po rozwodzie należy te środki podzielić.

Zgodnie z ogólną zasadą sformułowaną w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym, oboje małżonkowie mają równe udziały w majątku wspólnym. W przypadku oszczędności emerytalnych, nie oznacza to jednak konieczności ich podziału idealnie „po połowie”. Można dokonać podziału całego majątku (np. oszczędności, ruchomości, nieruchomości itp.) w taki sposób, aby bez konieczności dzielenia po połowie każdego składnika majątkowego, możliwe było równe podzielenie całego majątku. Dodatkowo przepisy przewidują, że z ważnych powodów każdy z małżonków może żądać, ażeby ustalenie udziałów w majątku wspólnym nastąpiło z uwzględnieniem stopnia, w którym każdy z nich przyczynił się do powstania tego majątku. Przy ocenie uwzględnia się także nakład osobistej pracy przy wychowaniu dzieci i we wspólnym gospodarstwie domowym – wyjaśnia Mariusz Deniusiuk, z biura Rzecznika Finansowego.

Więcej szczegółów o tym, jak podzielić te środki oraz w jaki sposób będzie zrealizowana wypłata w komentarzu eksperta Rzecznika Finansowego (kliknij tutaj).

Masz pytania lub wątpliwości dotyczące Twoich pieniędzy zgromadzonych w OFE? Eksperci Rzecznika Finansowego są to Twojej dyspozycji. Odpowiedzą na wszystkie pytania wysłane na adres porady@rf.gov.pl. Udzielają też porad telefonicznych pod numerem 508 810 370, w godzinach od 12.00 do 16.00 od poniedziałku do piątku.

Sąd Najwyższy o odszkodowaniach z tytułu nieodpłatnej opieki

Poszkodowani w wypadkach mają pełne prawo do odszkodowania z tytułu nieodpłatnej opieki osoby bliskiej nad nimi. Jego wysokość powinna uwzględniać średnie stawki rynkowe tego typu usług. To główne wnioski z opublikowanego w ostatnim czasie uzasadnienia uchwały Sąd Najwyższego podjętej na wniosek Rzecznika Finansowego.

Treść wniosku o uchwałę z kwietnia 2019 r. (kliknij link)

Uchwała z lipca 2020 r. z uzasadnieniem (kliknij link)

Cieszę się z tak jasnego uzasadnienia. W ten sposób Sąd nie tylko rozstrzygnął rozbieżności w orzecznictwie w tego typu sporach. Sięgając do wcześniejszego orzecznictwa przypomniał też zasady miarkowania odszkodowania z tytułu nieopłatnej pomocy pokrywania kosztów opieki nad poszkodowanymi w wypadkach. To dobra wiadomość dla poszkodowanych w wypadkach i ich rodzin, szczególnie tych niezamożnych – mówi dr. hab. Mariusz Jerzy Golecki, Rzecznik Finansowy.

Sąd w uzasadnieniu podkreślił, że z tej nieodpłatnej formy opieki korzystają często osoby niezamożne, których po prostu nie stać na odpłatne tego typu usługi. Zdaniem Sądu fakt korzystania z opieki bliskich, bez ponoszenia na nią wydatków, nie powinien prowadzić do zmniejszenia zakresu zobowiązania odszkodowawczego sprawcy szkody. Podkreślił, że trudno uznać za sprawiedliwe rozwiązanie różnicujące sytuację prawną poszkodowanych w zależności od tego, czy stać ich było na skorzystanie z odpłatnej opieki, czy też nie.

To jednoznaczna odpowiedź na argumenty niektórych ubezpieczycieli, którzy utrzymywali, że zasadne jest tylko pokrywanie uprzednich wydatków udokumentowanych rachunkami czy fakturami. W niektórych wypadkach, jeśli już decydowali o przyznaniu odszkodowania mimo braku takich dokumentów, to zaniżali jego wysokość, stosując stawki zdecydowanie niższe niż obowiązujące za tego typu usługi w danym regionie – zwraca uwagę Mariusz Golecki.

Sąd zanegował tego typu argumentację. Podkreślił, że takie podejście mogłoby skłaniać poszkodowanych do podejmowania działań fikcyjnych i zawierania z bliskimi umów o odpłatne świadczenie. Przypomniał, że zakres odpowiedzialności deliktowej za szkodę majątkową na osobie, będącą następstwem uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia, został z uwagi na jego szczególny charakter doprecyzowany przez ustawodawcę w art. 444 § 1 k.c.. Objęto w nim, co wyraźnie podkreślono w przepisie „wszelkie wynikłe z tego powodu koszty”. W ocenie sądu, sformułowanie „koszt” to nie tylko suma pieniędzy wydatkowana na kupno czegoś, nakład na określony cel ale również cena, wartość czegoś. W ocenie sądu skoro ustawodawca posłużył się pojęciem „kosztu” a nie „wydatku” należy przyjąć, że za istotne uznał pokrycie równowartości tych kosztów, a nie faktyczne ich poniesienie przez poszkodowanego. Argumentował, że opieka osoby bliskiej ma obiektywnie wymierną wartość ekonomiczną nawet wtedy, gdy była sprawowana nieodpłatnie.

Odnośnie wysokości odszkodowania, Sad Najwyższy w uzasadnieniu – sięgając do wcześniejszej judykatury – przypomniał, że jego wysokość powinna odnosić się do wartości rynkowej sprawowanej opieki.

To oznacza, że w praktyce obrotu winny być przyjmowane stawki wynagrodzenia osoby mającej odpowiednie kwalifikacje do jej wykonywania według cen rynkowych za tego typu usługi. W tym kontekście warto też zwrócić uwagę na argumentację sądu o równoprawnym traktowaniu osób korzystających z odpłatnej i nieodpłatnej opieki. Wskazywana przez sąd tożsamość przemawia również za twierdzeniem, iż przy miarkowaniu wysokości odszkodowania należy uwzględniać średnie ceny rynkowe usług tego typu obowiązujące w danym regionie – wyjaśnia mec. Aleksander Daszewski, zastępca dyrektora w Wydziału Klienta Rynku Ubezpieczeniowo-Emerytalnego, w biurze Rzecznika Finansowego.

Przypominamy

Sąd Najwyższy 22 lipca 2020 r. w sentencji uchwały III CZP 31/19 podjętej na wniosek Rzecznika Finansowego stwierdził, iż: „Poszkodowany, który doznał uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia, może domagać się na podstawie art. 444 § 1 k.c. odszkodowania z tytułu kosztów opieki sprawowanej nad nim nieodpłatnie przez osoby bliskie.”

Znaczenie zapytania Rzecznika Finansowego

Zapytanie do Sądu Najwyższego o rozstrzygnięcie rozbieżności w orzecznictwie to jedno z uprawnień Rzecznika Finansowego o najsilniejszym wpływie na praktykę podmiotów rynku finansowego. Uchwała Sądu Najwyższego prowadzi do ujednolicenia linii orzeczniczej sądów powszechnych na długie lata. Od 2003 roku Rzecznik Finansowy złożył 24 wnioski o uchwałę Sądu Najwyższego. Do tej pory Sąd podjął 21 uchwał, z czego aż 20 razy podzielił zapatrywanie Rzecznika na rozstrzyganą sprawę.

Co z pieniędzmi po śmierci? Jak działa dyspozycja wkładem?

Rzecznik Finansowy rozwija na swojej stronie internetowej sekcję porad poświęconą finansom po śmierci członka rodziny. Ponieważ najwięcej pytań dotyczy obszaru bankowości, jego eksperci opracowali kolejne pięć odpowiedzi. Jedna z często poruszanych kwestii dotyczy ustanawiania dyspozycji wkładem na wypadek śmierci. Eksperci Rzecznika wyjaśniają, kto może ją ustanowić, na czyją rzecz i na jakie kwoty.

Dyspozycję wkładem na wypadek śmierci, może ustanowić posiadacz każdego rodzaju indywidualnego rachunku bankowego. Może być to rachunek oszczędnościowo-rozliczeniowy, konto oszczędnościowe czy rachunek terminowej lokaty oszczędnościowej.

Dyspozycja wkładem na wypadek śmierci ma na celu zagwarantowanie wypłaty określonej kwoty pieniędzy z rachunku bankowego klienta banku, w razie jego śmierci. Środki tego mogą przykładowo posłużyć zabezpieczeniu możliwości realizacji bieżących wydatków rodziny zmarłego w okresie bezpośrednio po jego zgonie. Częstym motywem złożenia takiej dyspozycji jest chęć zapewnienia odpowiedniej kwoty na organizację pogrzebu przez posiadacza rachunku. Właściciel rachunku ustala wcześniej kto zajmie się tą kwestią i na jego rzecz ustanawia taką dyspozycję. Te pieniądze nie wchodzą w skład spadku po posiadaczu rachunku, stąd też beneficjent może pobrać tę kwotę z banku bez konieczności oczekiwania na zakończenie postępowania sądowego o stwierdzenie nabycia spadku lub wizyty u notariusza, w celu uzyskania aktu poświadczenia dziedziczenia. Z tego względu, może to być też pewien sposób na podzielenie środków zgromadzonych na koncie między większą liczbę osób. Należy jednak  pamiętać o pewnych ograniczeniach w ustanowieniu dyspozycji wkładem na wypadek śmierci – wyjaśnia Krzysztof Witkowski, radca prawny w biurze Rzecznika Finansowego.

Beneficjentami dyspozycji mogą być: małżonek posiadacza rachunku, a także wstępni, zstępni lub rodzeństwo posiadacza. Nie jest więc możliwe złożenie dyspozycji przykładowo na korzyść osoby spoza najbliższej rodziny czy na rzecz osoby prawnej.

Żeby uniknąć sporów i wątpliwości, taka dyspozycja musi mieć formę pisemną, a beneficjent musi być precyzyjnie określony. Dlatego należy w takiej dyspozycji wskazać jego imię i nazwisko, stopień pokrewieństwa, miejsce zamieszkania oraz numer PESEL lub dowodu osobistego – mówi Krzysztof Witkowski.

Posiadacz rachunku bankowego ma możliwość ustalenia kwoty dyspozycji na różne sposoby. Może określić wysokość dyspozycji jako całość środków znajdujących się na jego rachunku w chwili śmierci albo w chwili dokonywania dyspozycji. Może to być też określony procent tej kwoty lub precyzyjnie określona kwota, przypadająca na rzecz jednego czy większej liczby beneficjentów.

Łączna kwota wszystkich wypłat z tytułu dyspozycji na wypadek śmierci jest ograniczona. Nie może być ona wyższa niż równowartość dwudziestokrotnego przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw bez wypłat nagród z zysku, ogłaszanego przez Prezesa GUS za ostatni miesiąc przed śmiercią posiadacza rachunku. Suma ta zaktualizuje się więc dopiero w momencie jego śmierci i obliczana będzie zawsze za ostatni miesiąc przed tą chwilą. Według stanu na grudzień 2020 r., jest to ponad 107,4 tys. zł – mówi Krzysztof Witkowski.

Ważne!

Więcej informacji dotyczących dyspozycji wkładem na wypadek śmierci w analizie dostępnej pod poniższym linkiem:

Więcej poradników dotyczących finansów po śmierci członka rodziny znajdziesz pod poniższym linkiem:

Rzecznik Finansowy – posumowanie 2020 r. i plany na 2021 r.

Końcówka roku to tradycyjny czas na podsumowanie sukcesów i planowanie kolejnych działań. Poniżej swoimi osiągnięciami i zamierzeniami dzieli się Rzecznik Finansowy oraz jego zastępcy.

Podsumowanie działań Rzecznika Finansowego w 2020 roku – dr hab. Mariusz Golecki, Rzecznik Finansowy

Dr hab. Mariusz Jerzy Golecki, prof. UŁ, Rzecznik Finansowy

Wszystkie wprowadzone w tym roku zmiany w działalności Rzecznika Finansowego mają jeden cel: możliwie szybką reakcję na dostrzeżone nieprawidłowości w działalności podmiotów rynku finansowego. Za najważniejsze uważam poszerzenie wykorzystywanego wachlarza działań Rzecznika o trzy elementy: wytaczanie pozwów o zaniechanie nieuczciwej praktyki rynkowej, pozwów w imieniu klientów oraz wstąpienia do rozpraw po stronie klienta. Wygrana z instytucją finansową w takim trybie będzie ważnym sygnałem dla klientów, że warto walczyć o swoje prawa. To też skuteczny sposób na kształtowanie linii orzeczniczej oraz dobrych praktyk podmiotów rynku finansowego.

Dla przykładu, pozew można wytoczyć tuż po dostrzeżeniu nieuczciwej praktyki i stosunkowo szybko uzyskać sądowy zakaz jej stosowania w ramach tzw. zabezpieczenia roszczenia. Występując z takim pozwem wobec jednego z banków zapewniliśmy, że od jego klientów korzystających z tzw. „wakacji kredytowych”, nie będzie wymagane potwierdzenie wysokości bezspornego zadłużenia względem banku. To ważne szczególnie dla frankowiczów, którym takie potwierdzenie mogłoby utrudniać dochodzenie roszczeń w przyszłości.

Przyszły rok będzie kolejnym w którym będziemy konsekwentnie wspierali właśnie tą grupę klientów. Będziemy bronić posiadaczy kredytów „walutowych” przed roszczeniami z tytułu „wynagrodzenia za korzystanie z kapitału”. Od początku zajmowałem jasne stanowisko, że nie mają one podstaw prawnych. Prezentowałem je w pozwie wobec Raiffeisen Bank z kwietnia 2020 r., czy przystępując w listopadzie 2020 r. do sprawy sądowej, w której klienci Santander Bank będą bronili się przed takim roszczeniem.

W październiku wystąpiłem do Sądu Najwyższego z wnioskiem o podjęcie uchwały mającej na celu rozstrzygnięcie rozbieżności w orzecznictwie sądów powszechnych. Dotyczy on zasad, według których klient i bank powinny rozliczyć kredyt “walutowy” w przypadku uznania umowy za nieważną. Spodziewam się, że w przyszłym roku Sąd Najwyższy zajmie w tej sprawie stanowisko, co zapewni przewidywalność orzecznictwa i ułatwi odjęcie decyzji o dochodzeniu swoich praw.

Oczywiście nie zapominamy też o tych, którzy mają tego typu umowę, ale nie podejmowali dotąd żadnych działań z nią związanych. Dlatego opracowaliśmy tzw. mapę klauzul. To zestawienie postanowień stosowanych przez banki w umowach kredytów „walutowych”, które mogą być uznane przez sądy na niedozwolone. Zawiera ona jasne wskazówki co do możliwych roszczeń klientów wynikających ze stosowania nieuczciwych postanowień przez banki. Dla tych, którzy po tej lekturze będą rozważali wystąpienie do sądu, będzie pomocna nasza analiza orzecznictwa polskich sądów, przygotowana w rok po wyroku w sprawie państwa Dziubaków. (kliknij, żeby obejrzeć film z komentarzem na ten temat)

Bardzo ważnym elementem była w tym roku i będzie w kolejnym działalność edukacyjno-poradnicza. Rzecznik ma pełnić funkcję sygnalisty, dlatego kluczowy jest dla nas bezpośredni kontakt z klientami w trakcie dyżurów telefonicznych i prośby o porady trafiające droga e-mailową. Tą drogą dowiadujemy się o nowych, nagannych praktykach występujących na rynku. Na tej podstawie przygotowujemy komunikaty z ostrzeżeniami oraz podejmujemy inne działania. Z tego powodu natychmiast po wybuchu epidemii uruchomiliśmy dedykowaną infolinię i adres e-mailowy. W ten sposób trafiały do nas na przykład zastrzeżenia dotyczące „wakacji kredytowych” oferowanych przez banki. Pokazały one, że konieczne jest wprowadzenie ustawowych wakacji kredytowych.

Poradnictwo telefoniczne i e-mailowe jest bardzo ważną formą wspierania klientów instytucji finansowych. Pomoc w trybie postępowań interwencyjnych lub polubownych możemy oferować tylko tym, których reklamacja została odrzucona lub rozpatrzona niezgodnie z oczekiwaniami. Nasze porady wskazują jakich argumentów klient może użyć w samodzielnie przygotowanej reklamacji. To sprawia, że osoby, które czują się poszkodowane śmielej i częściej dochodzą swoich praw. Tę funkcję pełnią też raporty, analizy i komentarze naszych ekspertów. W 2020 r. było ich znacznie więcej niż w latach poprzednich, gdyż jestem przekonany, że to ważne źródło informacji dla poszkodowanych. Dlatego staramy się w krótszej formie, ale częściej wyjaśniać ważne dla klientów problemy. Zapotrzebowanie na porady pokazał też sukces naszej współpracy z Krajową Radą Notarialną w trakcie Dnia Otwartego Notariatu.

Cieszę się też, że coraz więcej osób uczestniczy w naszych webinariach. W czasie pandemii to dobry sposób na informowanie klientów rynku finansowego o ich uprawnieniach. Okazuje się, że bardzo chętnie uczestniczą w nich również powiatowi i miejscy rzecznicy konsumentów. Zdajemy sobie sprawę z różnych potrzeb tych dwóch grup. Dlatego w przyszłym roku będziemy realizowali odrębne webinaria dla klientów instytucji finansowych oraz rzeczników konsumentów.

Naszą ambicją na przyszły rok jest doprowadzenie do sytuacji, w której wszystkie podmioty rynku finansowego będą właściwie rozliczały koszty przy wcześniejszej spłacie kredytów konsumenckich. Ułatwieniem w składaniu takich roszczeń przez klientów jest kalkulator umieszczony na naszej stronie internetowej. Chcemy również doprowadzić do sytuacji, w której wszystkie podmioty będą przestrzegały regulacji dotyczących tzw. nieautoryzowanych transakcji. Będziemy konsekwentnie edukowali klientów co do ich uprawnień. Nie zapominamy również o poszkodowanych, którzy nabyli obligacje spółki GetBack w wyniku działań pracowników banków lub biur maklerskich. Z ponad 800 wniosków o interwencję wyłania się obraz, że poszkodowani byli wprowadzani w błąd w trakcie proponowania nabycia i oferowania tych obligacji. Wykorzystujemy te informacje przy przygotowywaniu istotnych poglądów czy formułowaniu pozwów w imieniu klientów w szczególnie bulwersujących sprawach. (kliknij, żeby obejrzeć film z komentarzem na ten temat)

W przyszłym roku zamierzam również korzystać z uprawnienia do występowania z wnioskiem o uchwałę Sądu Najwyższego mającą rozstrzygnąć rozbieżności w orzecznictwie. To bardzo ważne uprawnienie, które w przeszłości doprowadziło do rozwiązania wielu spornych kwestii w segmencie ubezpieczeniowym. Moja ambicją jest osiągnięcie takiego samego efektu w odniesieniu do sektora bankowego.

Tam gdzie będą do tego podstawy, będę też występował do Sądu Najwyższego ze skargą nadzwyczajną. To instrument pozwalający przywrócić obywatelom wiarę system wymiaru sprawiedliwości, na przykład jeśli w ich wypadku orzeczenie rażąco narusza prawa przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie.

Na zakończenie chciałbym podziękować naukowcom skupionym w Doradczym Komitecie Naukowym. Szereg analiz przygotowanych przez ekspertów z kraju i zagranicy, było istotnym wsparciem dla rozwijanego w bieżącym roku wydziału analiz i strategii. Wierzę, że istnienie silnego ośrodka analitycznego, czerpiącego wiedzę również z zagranicy, może w przyszłości ograniczyć skalę nieprawidłowości na rynku finansowym. Tę rolę może z powodzeniem pełnić Rzecznik Finansowy, którego analizy i raporty już wielokrotnie przyczyniły się do zmiany praktyk instytucji finansowych.

Andrzej Kiciński, zastępca Rzecznika Finansowego, nadzorujący Wydział Klienta Rynku Ubezpieczeniowo-Emerytalnego

Ubiegły rok był kolejnym w którym Rzecznik Finansowy wspierał klientów, którzy w przeszłości nabyli tzw. ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym. Warte odnotowania jest upowszechnienie linii orzeczniczej dotyczącej nieważności tego typu umów. Dotychczas sądy powszechnie uznawały, że opłaty likwidacyjne zastrzeżone w umowach są niedozwolone w obrocie z konsumentami (są klauzulami abuzywnymi), jednakże umowy ubezpieczenia z minimalnymi sumami ubezpieczenia i niskimi świadczeniami na wypadek śmierci lub dożycia są ważne. W bieżącym roku w kilku sprawach sądowych, w których Rzecznik przedstawiał istotny pogląd, sądy stwierdzały nieważność całej umowy ubezpieczenia na życie z UFK o określonej konstrukcji. Należy spodziewać się, że tego rodzaju orzeczenia w przyszłości będą się upowszechniać. Stwierdzenie nieważności jest rozwiązaniem o wiele korzystniejszym dla klienta. Ubezpieczający może żądać zwrotu wszystkich środków wpłaconych na umowę, również tych, które zostały pobrane tytułem opłat administracyjnych i za zarządzanie, a także utraconych w następstwie strat inwestycyjnych. W przypadku zaś abuzywności ubezpieczający otrzymuje tylko zwrot środków zatrzymanych tytułem opłaty likwidacyjnej. Na 2021 rok planujemy pogłębioną analizę rynku ubezpieczeń na życie, szczególnie pod kątem adekwatności ochrony ubezpieczeniowej w produktach o charakterze inwestycyjnym.

W 2020 r. podjęliśmy działania, które mają poprawić sytuację korzystających z grupowych ubezpieczeń na życie, zawieranych jako zabezpieczenie kredytu. Chodzi między innymi owyłączenia odpowiedzialności z powodu wcześniejszych zachorowań, przy jednoczesnej rezygnacji z ankiet medycznych. W wielu przypadkach klienci przystępowali do umowy, z której nie mieli szans na uzyskanie świadczenia w razie śmierci lub poważnego zachorowania w czasie obowiązywania umowy pożyczki. W odniesieniu do jednego z banków i towarzystwa ubezpieczeniowego Rzecznik Finansowy po raz pierwszy w historii ochrony klientów rynku ubezpieczeniowego wytoczył powództwo z ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. Pozytywne rozstrzygnięcie sądu będzie miało istotne znaczenie nie tylko dla roszczeń indywidualnych klientów, którzy przystąpili do tej umowy i którym w przypadku zajścia wypadku ubezpieczyciel odmówił wypłaty świadczeń, ale dla całego rynku ubezpieczeniowego i sposobu tworzenia produktów.

Istotną inicjatywą były działania dotyczące nieuczciwych praktyk rynkowych podczas oferowania, zawierania i wykonywania umów ubezpieczenia autocasco. Zakwestionowaliśmy postanowienia znajdujące się w warunkach oferowanych przez wszystkich liczących się w tym segmencie graczy na rynku. Chodzi o różne kryteria szacowania rozmiaru szkody dla potrzeb ustalenia, czy zachodzi szkoda całkowita w rozumieniu umowy, czy szkoda częściowa. Klienci, którzy wybrali wariant kosztorysowy ubezpieczenia (odszkodowanie tylko na podstawie kosztorysu), mieli mieć wypłacane odszkodowanie według najniższych stawek i cen części nieoryginalnych. Jednakże ubezpieczyciele zastrzegają, że w pierwszej kolejności dla zbadania, czy zachodzi tzw. szkoda całkowita w rozumieniu umowy (koszty naprawy samochodu są wyższe niż 70% jego wartości z dnia szkody), przyjmują najwyższe ceny części oryginalnych i usług naprawczych oferowanych przez autoryzowane stacje obsługi (ASO). Uważamy, że ten mechanizm jest nieuczciwy. Wobec tych podmiotów, które dobrowolnie nie zmienią swojej praktyki, będziemy wytaczać kolejne pozwy w 2021 r. (kliknij, żeby obejrzeć film z komentarzem na ten temat)

Ubiegły rok był kolejnym w którym Rzecznik Finansowy z powodzeniem wykorzystywał swoją kompetencję do wnioskowania o uchwałę Sądu Najwyższego w razie dostrzeżenia rozbieżności w orzecznictwie. W lipcu 2020 r. Sąd Najwyższy potwierdził uprawnienie poszkodowanych w wypadkach, do domagania się podstawie art. 444 § 1 k.c. odszkodowania z tytułu kosztów opieki sprawowanej nad nimi nieodpłatnie przez osoby bliskie.

W sierpniu wystąpiliśmy z wnioskiem dotyczącym zakresu odpowiedzialności za szkody wyrządzone ruchem pojazdów wielofunkcyjnych (koparek, spycharek etc.). Chodzi o ustalenie czy z OC komunikacyjnego powinny być pokrywane szkody wyrządzone przez wielofunkcyjny pojazd mechaniczny, niezależnie od sposobu wykorzystywania tego pojazdu w chwili wyrządzenia szkody. Spodziewane w przyszłym roku rozstrzygnięcie tej kwestii jest wyjątkowo ważne z uwagi na fakt, iż w takich wypadkach często dochodzi do bardzo poważnych szkód osobowych, tzn. śmierci lub trwałego kalectwa.

Już dziś wiadomo, że 25 marca 2021 r. skład połączonych Izb Sądu Najwyższego Cywilnej oraz Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych rozstrzygnie o prawie do zadośćuczynienia dla osób bliskich poszkodowanego, który został ciężko poszkodowany np. w wypadku komunikacyjnym czy na skutek błędu medycznego. Chodzi o przypadki obejmujące tzw. stany terminalne czy wegetatywne, czyli takie w których poszkodowany żyje, ale nie ma z nim żadnego kontaktu lub kontakt ten jest mocno ograniczony, a leczenie nie rokuje znaczącej poprawy. Naszym zdaniem takie sytuacje stanowią bezspornie przykład naruszenia dóbr osobistych osób bliskich w postaci więzi rodzinnej i emocjonalnej, co niewątpliwie zasługuje na zadośćuczynienie pieniężne. Uchwała SN będzie miała moc zasady prawnej i na lata utrwali linię orzeczniczą oraz dostosuje praktykę likwidacji szkód do stanu zgodnego z prawem.

Kluczowym wyzwaniem na 2021 r. będzie wprowadzenie zmian w systemie ubezpieczeń dla rolników. W 2020 r. przeprowadziliśmy kompleksową analizę problemów zgłaszanych w poprzednich latach w odniesieniu do umów obowiązkowego ubezpieczenia budynków rolniczych oraz w umowach ubezpieczenia upraw rolnych i zwierząt gospodarskich. Na tej podstawie przygotowaliśmy propozycje zmian. (kliknij, żeby obejrzeć film z komentarzem na ten temat)

Chcemy również zwiększenia ochrony praw poszkodowanych w wypadkach drogowych. Aktualnie poszkodowani nie mają statusu konsumenta i nie są objęci szerszą ochroną administracyjnoprawną państwa. Rozszerzenie zakresu ochrony w tym obszarze przyczyni się do zmniejszenia nieprawidłowości występujących podczas likwidacji szkód z umów OC komunikacyjnego.

Paweł Zagaj, zastępca Rzecznika Finansowego, nadzorujący Wydział Pozasądowego Rozwiązywania Sporów.

Według wstępnych szacunków w całym 2020 r. polubownie może zakończyć się około 350-360 postępowań pozasądowych. Wartość porozumień osiągniętych dzięki pomocy Rzecznika wyniesie prawdopodobnie około 2,5 mln zł.

W sprawach, w których nie uda się osiągnąć porozumienia, klienci otrzymują bezstronną opinię. Szacujemy, że takich osób będzie w całym 2020 r. około 2700–2800. To wartościowy dokument, bo zawiera obiektywną ocenę stanu faktycznego, opartą o dokumenty przedstawione przez strony. Zawiera też ocenę ryzyk związanych z pozostawaniem w sporze, a w szczególności ze skierowaniem sprawy do sądu. To ważne, bo dla klienta koszt tego postępowania jest symboliczny – wynosi 50 zł, a pozwala mu podjąć świadomą decyzję o kontynuowaniu sporu w sądzie.

Dostrzegamy, że skłonność do ugodowego rozwiązania sporu jest zdecydowanie większa po stronie klientów niż instytucji finansowych. Dotyczy to w szczególności banków. Wśród podmiotów z tego sektora nierzadko można zaobserwować małe zaangażowanie w postępowanie, a także koncentrowanie się na kwestiach prawnych. Tymczasem postępowanie polubowne daje możliwość spojrzenia na  spór również w kategoriach pozaprawnych, jak choćby przez pryzmat uwarunkowań ekonomicznych, czy też nastawienia emocjonalnego klientów. Dlatego też prowadzący postępowanie stara się doprowadzić do wzajemnego zrozumienia stron, zdefiniowania ich rzeczywistych potrzeb i wypracowania rozwiązania będącego odpowiedzią na te potrzeby.

Postępowanie to, może być zatem płaszczyzną dialogu pomiędzy podmiotem rynku finansowego a jego klientem. Im podmiot będzie bardziej zaangażowany w ten etap postępowania, tym mniejsze ryzyko potencjalnego postępowania sądowego. Dlatego w kolejnym roku będziemy starali się przekonać przedstawicieli tych sektorów, które dotąd przejawiały sceptycyzm wobec polubownych metod rozwiązywania sporów, do bardziej aktywnego uczestnictwa w naszych postępowaniach. Pozytywne jest to, że w całym 2019 r. zawarliśmy zaledwie 30 ugód z firmami sektora bankowo-kapitałowego, a w 2020 r. zbliżymy się do 100, natomiast opinie strony otrzymają w około 1800 sprawach. To jednak wciąż mało i mam poczucie, że duży potencjał leży w rozwiązywaniu sporów dotyczących np. kredytów konsumenckich, nieautoryzowanych transakcji czy też restrukturyzacji zadłużenia.

Duży potencjał ugodowy dostrzegam również w sprawach związanych z tzw. kredytami frankowymi, w których jak dotąd skłonności ugodowe stron są niewielkie. Mimo, że w tego rodzaju sprawach stanowiska stron są silnie spolaryzowane i opierają się mocno na prawnym aspekcie sporu (po orzeczeniu TSUE takie postawy pojawiają się również często po stronie klientów), to jednak przy wzięciu pod uwagę przede wszystkim finansowego podłoża sporu, również na gruncie tych stosunków umownych można wypracować rozwiązania pozwalające na bezsporne dalsze wykonywanie umów, przy zachowaniu równowagi ekonomicznej między stronami. Wymaga to jednak zmiany nastawienia do sporu po obu stronach i chęci poszukiwania rozwiązań, które w szybki sposób pozwolą na eliminowanie konfliktów, nawet za cenę ustępstw.

Przedstawiciele branży ubezpieczeniowej zdecydowanie lepiej rozumieją ten aspekt porozumienia i zalety tej formy rozwiązywania sporów. Wynika to też z innej specyfiki branży. Tu mamy więcej elementów mogących wpływać zarówno na ocenę prawną sprawy jak i postawę stron np. okoliczności zdarzenia, rozmiary szkody itp. Dlatego szacujemy, że w ubezpieczeniach, osiągniemy w tym roku około 240-250 ugód. W około 1000 przypadkach klienci otrzymają opinię.

Kolejne dwa pozwy przeciw ubezpieczycielom

Rzecznik Finansowy skierował dwa kolejne pozwy przeciwko ubezpieczycielom w sprawie stosowania nieuczciwych praktyk rynkowych wobec klientów kupujących tzw. kosztorysowe warianty Auto Casco. Zastrzeżenia Rzecznika dotyczą stosowania różnych kryteriów szacowania szkody całkowitej i częściowej.

Zgodnie z zapowiedziami kontynuujemy składanie pozwów wobec ubezpieczycieli oferujących nieuczciwe – naszym zdaniem – warunki ubezpieczenia Auto Casco. Równocześnie toczymy rozmowy z tymi, którzy zadeklarowali dobrowolną zmianę treści umów. Liczę, że do tej drugiej grupy dołączą kolejni ubezpieczyciele. To możliwe również w ramach ugody sądowej  – mówi dr hab. Mariusz Jerzy Golecki, Rzecznik Finansowy.

Powództwa Rzecznika Finansowego są składane na podstawie art. 12 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym, tj. w interesie ogółu konsumentów. Zastrzeżenia Rzecznika Finansowego budzi stosowaniu niejednolitych kryteriów wyceny kosztów naprawy uszkodzonego pojazdu. Wszystko zależy od tego, czy ubezpieczyciel widzi możliwość orzeczenia tzw. szkody całkowitej, czyli uznania, że naprawa pojazdu jest ekonomicznie nieuzasadniona. W umowach AC standardem jest jej orzekanie, jeśli koszty naprawy przekraczają 70% wartości auta sprzed szkody.

Żeby to osiągnąć, ubezpieczyciele stosują ceny najdroższych części oryginalnych z logo producenta auta i najwyższe z możliwych koszty robocizny stosowane przez autoryzowane stacje obsługi. Co kluczowe takie zastrzeżenie ma także zastosowanie do kosztorysowych wariantów ubezpieczenia. To takie w których klient zgadzał się na ustalanie odszkodowania według zryczałtowanych stawek za naprawę rzędu 65 zł, czy 80 zł albo według cen stosowanych przez zakłady naprawcze inne niż ASO i przy użyciu najtańszych, nieoryginalnych części. Naszym zdaniem według takich zasad powinny być też szacowane koszty hipotetycznej naprawy na potrzeby określenia szkody całkowitej – wyjaśnia Paweł Wawszczak, dyrektor Wydziału Klienta Rynku Ubezpieczeniowo-Emerytalnego.

Przypominamy! Wcześniejsze działania Rzecznika Finansowego w tej sprawie.

Sierpień 2020 r. – Rzecznik Finansowy wezwał czterech czołowych ubezpieczycieli – posiadających łącznie ponad 50 procent rynku ubezpieczeń komunikacyjnych – do zaniechania stosowania nieuczciwych praktyk rynkowych. (przejdź do informacji prasowej na ten temat)

Wrzesień 2020 r. – Rzecznik Finansowy wysłał kolejne dziewięć wezwań do zaprzestania nieuczciwych praktyk rynkowych przy likwidacji szkód z AC komunikacyjnego. W ten sposób działania Rzecznika objęły wszystkich liczących się w tym segmencie graczy. (przejdź do informacji prasowej na ten temat)

Grudzień 2020 r. – Rzecznik Finansowy złożył pierwszy pozew w sprawie nieuczciwych praktyk wobec posiadaczy Auto Casco wobec jednego z zakładów ubezpieczeń (przejdź do informacji prasowej na ten temat)

Nowe możliwości pomocy Rzecznika Finansowego dla jednoosobowych firm

Rzecznik Finansowy będzie mógł skuteczniej wspierać osoby fizyczne prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą. To efekt zmian w przepisach, które wchodzą w życie od 1 stycznia 2021 r.  W ich wyniku w obrocie prawno-gospodarczym pojawi się, obok konsumenta i przedsiębiorcy, trzeci podmiot, a mianowicie przedsiębiorca na prawach konsumenta.

Zmianę wprowadza nowelizacja kodeksu cywilnego oraz ustawy o prawach konsumenta. Jej istotą jest zapewnienie lepszej ochrony osobom, które prowadzą jednoosobową działalność gospodarczą i zawierają umowy o usługi finansowe „na firmę”.

Obecnie również wspieramy takie osoby w sporach z bankami czy ubezpieczycielami. Niestety w ich przypadku nie mogliśmy pomagać przy pomocy tych samych argumentów, jak w przypadku konsumentów, gdyż takie osoby nie były chronione w takim samym zakresie. To ograniczało możliwość skutecznej interwencji np. przy stwierdzeniu w umowie tzw.   klauzul abuzywnych. Utrudniało też wspieranie klientów istotnym poglądem w przypadku skierowana sprawy do sądu – wyjaśnia dr hab. Mariusz Jerzy Golecki, Rzecznik Finansowy.

Spodziewa się stopniowego wzrostu spraw kierowanych przez przedsiębiorców prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą. Niestety nie ma możliwości podjęcia działań w sporach klientów, którzy mieli lub wciąż mają takie umowy. Przepisy mają bowiem zastosowanie tylko do umów zawartych po 1 stycznia 2021 r.

Nowe przepisy oznaczają lepszą ochronę dla klientów banków, ubezpieczycieli czy firm leasingowych. Na przykład leasingobiorcy będą mogli próbować odzyskać część nadpłaconych rat, jeśli wpływ na ich wysokość miały postanowienia, które można uznać za abuzywne. Można do nich zaliczyć na przykład takie, z których wynika, że zmiana wysokości rat leasingowych w przypadku zmiany wysokości stopy bazowej dokonywana jest wyłącznie wedle wyboru leasingodawcy co oznacza, że leasingodawca nie jest zobowiązany do dokonania zmiany. To postanowienie bliźniaczo podobne do stosowanego na przykład przy mieszkaniowych kredytach hipotecznych. W tym obszarze abuzywność takich postanowień została wielokrotnie potwierdzona przez sądy.

Jednocześnie eksperci Rzecznika Finansowego sygnalizują, że w początkowym okresie osią sporów może być kwestia definicji zawartej w przepisach. Mówią one, że przedsiębiorcą na prawach konsumenta jest: „osoba fizyczna zawierająca umowę bezpośrednio związaną z jej działalnością gospodarczą, gdy z treści tej umowy wynika, że nie posiada ona dla niej charakteru zawodowego, wynikającego w szczególności z przedmiotu wykonywanej przez nią działalności gospodarczej, udostępnionego na podstawie przepisów o Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej”.

– Będziemy uważnie obserwować, jak szeroko rozumiana będzie przesłanka braku zawodowego charakteru umowy zawieranej przez przedsiębiorcę. Obawiam się, że część podmiotów będzie starało się wykazać, że prowadzącemu jednoosobową działalność gospodarczą nie przysługują uprawnienia konsumenckie, gdyż nabywane usługi finansowe są ściśle powiązane z jego działalnością zawodową – zapowiada Mariusz Golecki.

Podkreśla, że jego zdaniem zbyt szerokie rozumienie pojęcia zawodowego charakteru umowy wypaczyłoby sens całej regulacji. Ma ona stanowić istotne rozszerzenie praw osób , które dysponują mniejszymi środkami obrony swoich praw niż ich kontrahenci. Kluczowa dla oceny będzie indywidualna ocena stanu faktycznego.

– Będziemy uważnie monitorowali wpływające do nas wnioski pod tym kątem i podejmowali odpowiednie działania, zapobiegające rozprzestrzenianiu się złych praktyk w tym zakresie – deklaruje Mariusz Golecki.

Co z pieniędzmi po śmierci? Poradniki ekspertów Rzecznika Finansowego

Do Rzecznika Finansowego trafia coraz więcej pytań dotyczących finansów po śmierci członka rodziny. Dotyczą one na przykład dostępu do środków zgromadzonych na rachunkach bankowych. Klienci pytają też o podział środków zgromadzonych w OFE. Dlatego Rzecznik Finansowy stworzył specjalną podstronę na której można znaleźć odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania.

Pytania i odpowiedzi – pod poniższym linkiem

Ze smutkiem zauważyliśmy, że epidemia COVID-19 przełożyła się również na tematykę trafiających do nas zapytań e-malowych, porad w trakcie dyżurów telefonicznych czy wniosków o postępowanie interwencyjne. Niestety coraz częściej poruszane są kwestie związane z finansami po śmierci członka rodziny. Zdajemy sobie sprawę, że rozmowy telefoniczne w takiej sytuacji mogą być bardzo trudne dla klientów. Dlatego będziemy publikować najczęściej zadawane pytania w specjalnej sekcji na naszej stronie internetowej – mówi dr hab. Mariusz Jerzy Golecki, prof. UŁ, Rzecznik Finansowy.

Z trafiających do Rzecznika Finansowego sygnałów wynika, że klientom sporo problemów sprawiają formalności związane z podstawowymi kwestiami dotyczącymi rachunków bankowych. Chodzi na przykład o wyjaśnienie, czy śmierć posiadacza rachunku bankowego powoduje rozwiązanie umowy o prowadzenie rachunku. Klienci mają też problem z dostępem do informacji o rachunku zmarłego prowadzonym w banku. Pytania dotyczą też skuteczności pełnomocnictwa do rachunku po śmierci właściciela czy uzyskania zwrotu kosztów pogrzebu z konta osoby zmarłej. Istotna kwestią jest też sposób podziału środków zgromadzonych w OFE w przypadku śmierci posiadacza rachunku. Na przykład jakie osoby są uprawnione do tych środków i w jakich częściach oraz procedury wypłaty.

Przypominam, że z naszego wsparcia można skorzystać nie tylko w sytuacji gdy mamy spór z podmiotem rynku finansowego. W ramach działalności edukacyjnej, udzielamy też ogólnych porad dotyczących uprawnień klientów podmiotów rynku finansowego. Takich informacji udzielamy zarówno telefonicznie, jak i e-mailowo – zwraca uwagę Mariusz Golecki, Rzecznik Finansowy.

Uważasz, że Twój bank lub ubezpieczyciel postępuje nieuczciwie?

A może czujesz się pokrzywdzony przez instytucję finansową, ale nie wiesz jakie są Twoje uprawnienia? Skonsultuj się z ekspertami Rzecznika Finansowego. Służą pomocą w czasie dyżurów telefonicznych i udzielają odpowiedzi na zapytania e-mailowe. Podpowiedzą Ci, co możesz zrobić dalej w danej sprawie.

22 333 73 28 – dyżur telefoniczny ekspertów z zakresu ubezpieczeń gospodarczych, w szczególności ubezpieczeń komunikacyjnych (OC, AC, assistance), na życie, NNW, domów i mieszkań, turystyczne, kredytów, małych i średnich przedsiębiorstw, rolnych etc.

22 333 73 25 – dyżur telefoniczny ekspertów z zakresu problemów z bankami i na rynku kapitałowym.

508 810 370 – dyżur telefoniczny ekspertów dla członków Otwartych Funduszy Emerytalnych, uczestników Pracowniczych Programów Emerytalnych oraz osób korzystających z indywidualnych kont emerytalnych.

Poradę eksperta można uzyskać również drogą e-mailową, pisząc na adres: porady@rf.gov.pl

Pierwszy pozew w sprawie nieuczciwych praktyk wobec posiadaczy Auto Casco

Rzecznik Finansowy wystąpił z pierwszym pozwem wobec ubezpieczyciela, któremu zarzuca stosowanie nieuczciwych praktyk rynkowych przy likwidacji szkód konsumentów, którzy kupili ubezpieczenie Auto Casco w tańszych wariantach. To ciąg dalszy działań Rzecznika na rzecz zmiany nieuczciwych warunków umów. Ograniczają one możliwość naprawy posiadanego samochodu i uzyskania odszkodowania w wysokości zgodnej z wybranym wariantem kosztorysowego rozliczenia szkody.

Niestety branża nie wykorzystała możliwości dobrowolnej zmiany praktyki. Zaapelowaliśmy o to w sierpniu i wrześniu do wszystkich trzynastu ubezpieczycieli liczących się w tym segmencie. W odpowiedzi otrzymaliśmy prawie od wszystkich ubezpieczycieli pisma z argumentami, które dobrze znamy z postępowań interwencyjnych. Tylko niektórzy zobowiązali się do niestosowania takiej praktyki oraz do zmiany ogólnych warunków ubezpieczenia. W związku z powstaniem sporu co do legalności praktyki, polegającej na stosowaniu różnych kryteriów szacowania rozmiaru szkody częściowej i całkowitej w pojeździe, uważamy, że powinna być ona podana ocenie sądu powszechnego. To pierwszy pozew w takiej sprawie i będą kolejne – mówi dr hab. Mariusz Jerzy Golecki, prof. UŁ, Rzecznik Finansowy.

Rzecznik Finansowy wystąpił z powództwem na podstawie art. 12 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym, tj.  w interesie ogółu konsumentów. Zdaniem Rzecznika Finansowego znamiona nieuczciwej praktyki rynkowej może wyczerpywać stworzenie i zastosowanie w procesie likwidacji szkód z ubezpieczenia autocasco takiej metodologii szacowania kosztów napraw pojazdów, która polega na stosowaniu niejednolitych kryteriów wyceny kosztów naprawy uszkodzonego pojazdu. Wszystko zależy od tego, czy ubezpieczyciel widzi możliwość orzeczenia tzw. szkody całkowitej, czyli uznania, że naprawa pojazdu jest ekonomicznie nieuzasadniona. W umowach AC standardem jest jej orzekanie, jeśli koszty naprawy przekraczają 70% wartości auta sprzed szkody.

Dlatego też w ogólnych warunkach ubezpieczenia ubezpieczyciele zastrzegają, że dla potrzeb ustalenia, czy zachodzi szkoda całkowita w rozumieniu umowy, stosuje się ceny najdroższych części oryginalnych z logo producenta auta i najwyższe z możliwych koszty robocizny stosowane przez autoryzowane stacje obsługi. Co kluczowe takie zastrzeżenie ma także zastosowanie do kosztorysowych wariantów ubezpieczenia, gdzie klient wybrał ustalenie odszkodowania według zryczałtowanych stawek za naprawę rzędu 65 zł, czy 80 zł albo według cen stosowanych przez inne zakłady naprawcze niż ASO i przy użyciu najtańszych, nieoryginalnych części – wyjaśnia Paweł Wawszczak, dyrektor Wydziału Klienta Rynku Ubezpieczeniowo-Emerytalnego, w biurze Rzecznika Finansowego.

W efekcie część klientów pozbawiona jest możliwości naprawy posiadanego samochodu i uzyskania odszkodowania w wysokości zgodnej z wybranym wariantem kosztorysowego rozliczenia szkody. Są zmuszeni sprzedać rozbity samochód i kupić inny, bo ubezpieczyciel nie zgodzi się pokryć kosztów naprawy, przewidzianych w wybranym wariancie ubezpieczenia choćby nie przekraczały one wspomnianej granicy 70%. Wynika to z tego, że wyznacznikiem szkody całkowitej są zawsze najdroższe ceny części i robocizny. Ubezpieczyciel wypłaci tytułem odszkodowania tylko różnicę pomiędzy wartością rynkową samochodu z dnia szkody a wartością pozostałości powypadkowych. Różnice w wypłaconych odszkodowaniach z powodu wprowadzenia niejednolitych kryteriów szacowania szkody częściowej i całkowitej w ramach tego samego zdarzenia są bardzo często niebagatelne. Dlatego Rzecznik Finansowy kwestionuje stosowanie takich praktyk i domaga się wprowadzenia tożsamych zasad wyceny rozmiaru szkody w ramach danego wariantu ubezpieczenia.

Ta sama szkoda, różne podejścia

Jak przykładowo ubezpieczyciel liczy koszty hipotetycznej naprawy na potrzeby szkody całkowitej?

Koszty naprawy ustalane są według cen nowych części oryginalnych producenta pojazdu,bez uwzględnienia zużycia eksploatacyjnego i wymiaru koniecznej robocizny oraz cen ASO.

Jak przykładowo ubezpieczyciel liczy koszty rzeczywistej naprawy na potrzeby szkody częściowej przy wyborze kosztorysowego wariantu ubezpieczenia ?

Koszty naprawy dla szkody częściowej ustalane są, według stawki za roboczogodzinę usług naprawczych w wysokości 70  zł brutto, na podstawie średnich cen części alternatywnych (nieoryginalnych zamienników), a w przypadku braku takich części cen części oryginalnych, ale pomniejszonych o zużycie eksploatacyjne.

Przypominamy! Wcześniejsze działania Rzecznika Finansowego w tej sprawie.

Sierpień 2020 r. – Rzecznik Finansowy wezwał czterech czołowych ubezpieczycieli – posiadających łącznie ponad 50 procent rynku ubezpieczeń komunikacyjnych – do zaniechania stosowania nieuczciwych praktyk rynkowych. (przejdź do informacji prasowej na ten temat) 

Wrzesień 2020 r. – Rzecznik Finansowy wysłał kolejne dziewięć wezwań do zaprzestania nieuczciwych praktyk rynkowych przy likwidacji szkód z AC komunikacyjnego. W ten sposób działania Rzecznika objęły wszystkich liczących się w tym segmencie graczy. (przejdź do informacji prasowej na ten temat)

Dzień Otwarty Notariatu z Rzecznikiem Finansowym

Eksperci Rzecznika Finansowego, Krajowa Rada Notarialna i rady izb notarialnych podsumowują Dzień Otwarty Notariatu 2020 – ogólnopolską akcję edukacji prawnej, która odbyła się w minioną sobotę, 28 listopada, pod hasłem Pilnuj swoich spraw. Chroń majątek. Porozmawiaj o tym z notariuszem.

Rzecznik Finansowy po raz pierwszy dołączył do popularnej i – jak się okazuje – potrzebnej inicjatywy notariuszy. W sobotę, 28 listopada, bezpłatnych porad prawnych udzielali notariusze i eksperci Rzecznika Finansowego.

Finanse osobiste, nieautoryzowane transakcje, szczegóły w umowach kredytowych – o to głównie pytani byli eksperci Rzecznika Finansowego podczas sobotniej akcji edukacyjnej. Z kolei notariusze odpowiadali na pytania związane przede wszystkim z testamentami, zasadami dziedziczenia ustawowego, umowami darowizny.

Podsumowując, sobotnia akcja edukacyjna to ponad 1000 godzin połączeń telefonicznych, ponad 1200 zapytań mailowych i na czacie, ponad 20 000 wyświetleń filmów dedykowanych konkretnym czynnościom notarialnym na You Tube, blisko 2000 publikacji w mediach – 11. edycja Dnia Otwartego Notariatu cieszyła się największym zainteresowaniem ze wszystkich dotychczasowych. Niewątpliwie przyczynił się do tego fakt, że eksperci udzielali informacji prawnych na kilka sposobów: telefonicznie, mailowo, na czacie oraz w transmisji na żywo na facebookowym profilu Porozmawiaj z Notariuszem – w szczytowym momencie śledziło ją 2 tysiące osób.

W tym roku notariuszom towarzyszyli eksperci z biura Rzecznika Finansowego, którzy udzielali porad z zakresu finansów, kredytów i pożyczek oraz rozmawiali z klientami na tematy związane z regulacją AML, czyli przeciwdziałania praniu pieniędzy i terroryzmu. Wiele spraw dotyczyło nieautoryzowanych transakcji finansowych, które stały się w dobie pandemii zmorą klientów. Dzięki bezpośredniemu kontaktowi z klientami na mailu i czacie poznaliśmy lepiej ich aktualne problemy i potrzeby. Jestem przekonany, że to początek owocnej współpracy z Krajową Radą Notarialną, której celem jest edukacja prawna Polaków, także w zakresie finansów – wyjaśnił dr hab. Mariusz Golecki, prof. UŁ, Rzecznik Finansowy. 

Tegoroczna edycja DON-u potwierdziła po raz kolejny, że zapotrzebowanie na wiedzę prawną w społeczeństwie jest bardzo duże, a notariusze i eksperci Rzecznika Finansowego mogą być nieocenionym wsparciem w podejmowaniu ważnych życiowych decyzji dotyczących bezpiecznego dysponowania majątkiem. – Z roku na rok świadomość prawna Polaków jest coraz większa, ale niezmiennie wiele jest jeszcze na tym polu do zrobienia. Po to właśnie jest Dzień Otwarty Notariatu – pokazujemy, jak wiele czynności istotnych z punktu widzenia bezpieczeństwa prawnego dotyczącego naszego majątku można dokonać w kancelarii notarialnej – podsumowała notariusz Ilona Sądel-Bendkowska, rzeczniczka prasowa Rady Izby Notarialnej w Warszawie.