Przedterminowe spłaty kredytu konsumenckiego – stanowisko Rzecznika Finansowego

Wstęp

Rzecznik Finansowy obserwuje zróżnicowaną praktykę podmiotów rynku finansowego w zakresie interpretacji przepisów ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim (Dz. U. 2011 r. nr 126 poz. 715 z późn. zm.; dalej: u.k.k.). Przypomnieć należy, że już w maju 2016 r. Rzecznik Finansowy przedstawił stanowisko, z którego wynika, że przepis art. 49 ust. 1 u.k.k. należy rozumieć w ten sposób, że w przypadku wcześniejszej spłaty kredytu konsumenckiego następuje obniżenie wszystkich kosztów takiego kredytu, niezależnie od ich charakteru i niezależnie od tego, kiedy koszty te zostały faktycznie poniesione przez kredytobiorcę, z tymże redukcja ta ma charakter proporcjonalny, tj. odnosi się do okresu od dnia faktycznej spłaty kredytu do dnia ostatecznej spłaty określonej w umowie.

Interpretacja art. 49 u.k.k. dokonana przez Rzecznika Finansowego została potwierdzona przez wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (dalej: TSUE lub Trybunał) z dnia 11 września 2019 r. w sprawie Lexitor Sp. z o.o. przeciwko Spółdzielczej Kasie Oszczędnościowo-Kredytowej im. F. Stefczyka, mBank S.A. oraz Santander Consumer Bank S.A. C-383/18 (dalej: wyrok w sprawie Lexitor lub wyrok TSUE), a następnie przez uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 12 grudnia 2019 r. III CZP 45/19 (dalej również jako: uchwała Sądu Najwyższego). Zgodnie z powyżej wskazaną uchwałą Sądu Najwyższego, przewidziane w art. 49 ust. 1 u.k.k. uprawnienie konsumenta do obniżenia całkowitego kosztu kredytu w przypadku jego spłaty w całości przed terminem określonym w umowie obejmuje także prowizję za udzielenie kredytu. W świetle powyższego, prezentowanie przez kredytodawców interpretacji odmiennej jest nieuprawnione.

Pomimo upływu ponad 4 lat od wydania stanowiska Rzecznika Finansowego i blisko roku od wydania wyroku w sprawie Lexitor) liczba skarg klientów podmiotów rynku finansowego wpływająca do Biura Rzecznika Finansowego w związku z odmową uznania roszczeń klienta o proporcjonalny zwrot prowizji stale rośnie. Sugeruje to, że nie wszyscy kredytodawcy dostosowali swoje praktyki do stanu zgodnego z prawem i to pomimo wielokrotnych wystąpień Rzecznika Finansowego w indywidualnych sprawach klientów tych podmiotów.

Rzecznik Finansowy zaznacza, że od momentu wejścia w życie ustawy z dnia 5 sierpnia 2015 r. o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego i o Rzeczniku Finansowym (Dz.U. 2015 poz. 1348 z późn. zm.; dalej: ustawa o Rzeczniku Finansowym) do dnia sporządzenia niniejszego stanowiska do Biura Rzecznika Finansowego wpłynęło blisko 4.700 skarg klientów związanych z nieuwzględnieniem roszczeń dotyczących zwrotu proporcjonalnej części kosztów w przypadku przedterminowej spłaty kredytu konsumenckiego. Przedstawiając ten proces chronologicznie należy wskazać, że do końca 2016 r. wpłynęło tylko 198 takich skarg. W roku 2017 tych skarg było łącznie już 394., natomiast w roku 2018 odnotowano wpływ 560 skarg klientów. Znaczny skok ilościowy został zanotowany w roku 2019, kiedy to wpłynęło ich już 1083. W roku 2020 mamy do czynienia ze nasilieniem problemu. W pierwszym półroczu tego roku, do momentu sporządzenia niniejszego stanowiska, do Biura Rzecznika Finansowego wpłynęło już blisko 2,5 tys. takich skarg.

Źródło: Rzecznik Finansowy, dane za okres 11 października 2015 r. do 27 lipca 2020 r.

Mimo działań interwencyjnych podejmowanych przez Rzecznika Finansowego w przedmiotowym zakresie nie wszyscy kredytodawcy uwzględniają roszczenia konsumentów. Podkreślenia wymaga, że istotne zwiększenie ilości wniosków o podjęcie działań przez Rzecznika Finansowego w indywidualnej sprawie klienta ma miejsce od 11 września 2019 r., kiedy to TSUE wydał głośny wyrok w sprawie Lexitor. W ciągu roku od wydania wyroku TSUE do Biura Rzecznika Finansowego wpłynęło niemal dwa razy więcej spraw niż przez pierwsze 3 lata funkcjonowania Rzecznika Finansowego, a liczba tych spraw stale rośnie. Od początku funkcjonowania Biura Rzecznika Finansowego do dnia poprzedzającego dzień wydania tego wyroku wpłynęło bowiem łącznie 1.652 wniosków o podjęcie działań przez Rzecznika w indywidualnej sprawie klienta związanej z odmową proporcjonalnego zwrotu kosztów, w tym prowizji. Podczas gdy od dnia 11 września 2019 r. wpłynęło takich wniosków ponad 3 tys.

Zdaniem Rzecznika Finansowego treść przepisu art. 52 u.k.k. jest jasna i nie budzi wątpliwości interpretacyjnych, stąd też z dużym niepokojem przyjmuje praktykę podmiotów w tym przedmiocie. Zgodnie z brzmieniem tego przepisu „[k]redytodawca jest zobowiązany do rozliczenia z konsumentem kredytu w terminie 14 dni od dnia dokonania wcześniejszej spłaty kredytu w całości”. Rozliczenie takie powinno nastąpić automatycznie, bez konieczności składania przez konsumenta dodatkowych wniosków czy reklamacji. W przypadku spłaty całości kredytu przed terminem określonym w umowie, całkowity koszt kredytu ulega obniżeniu, a obniżenie to dotyczy również takich kosztów jak prowizja lub opłata przygotowawcza. Gdyby zatem podmioty rynku finansowego prawidłowo realizowały swoje zobowiązania wobec klientów i stosowały się do przepisów powszechnie obowiązujących, a w tym respektowały orzeczenia TSUE i wykładnię zawartą w orzeczeniach Sądu Najwyższego, konsumenci nie byliby narażeni na konieczność podejmowania złożonych działań, a w tym w szczególności składania reklamacji, występowania z wnioskami o podjęcie interwencji, czy wreszcie dochodzenia roszczeń na drodze sądowej. Wszystko to sprawia, że praktyki rynkowe kredytodawców w przedmiotowym zakresie Rzecznik ocenia jako nieuczciwe.

Poglądy podmiotów rynku finansowego (banków i instytucji pożyczkowych)

W praktyce Biura Rzecznika Finansowego zidentyfikowano zespół poglądów podmiotów rynku finansowego, które prezentowane są jako uzasadnienie stanowiska o odmowie zwrotu należnej kredytobiorcy części kosztu kredytu. Poglądy te można pogrupować następująco:

  1. Pogląd, jakoby nie wszystkie koszty kredytu konsumenckiego stanowiły koszty powiązane z okresem kredytowania.
  2. Pogląd, jakoby do wykładni przepisu art. 49 ust. 1 u.k.k. wystarczające było zastosowanie wykładni językowej, której rezultat miałby przesądzać o niezasadności roszczeń kredytobiorcy.
  3. Pogląd, zgodnie z którym prawotwórczy skutek wyroku TSUE wyłącza możliwość jego zastosowania do stosunków powstałych przed jego wydaniem
  4. Pogląd, jakoby wyrok TSUE wiązał wyłącznie sąd zwracający się do niego z pytaniem prejudycjalnym.
  5. Poglądy uzależniające powstanie roszczenia kredytobiorcy z art. 49 ust. 1 u.k.k. od konkretnej daty zawarcia umowy lub spłaty kredytu.

Ad 1. Podmioty rynku finansowego w odpowiedziach na reklamacje klientów, czy też w pismach kierowanych bezpośrednio do Rzecznika Finansowego podkreślają, że część wynagrodzenia za udzielenie kredytu konsumenckiego w rozumieniu art. 3 u.k.k. (w przypadku banków za wykonanie czynności bankowej) została wyodrębniona w postaci np. prowizji lub opłaty przygotowawczej i ta część wynagrodzenia jest powiązana z działaniami podejmowanymi przez kredytodawcę przed udzieleniem finansowania. Do działań takich zdaniem tych podmiotów – należy zaliczyć m.in. ocenę zdolności kredytowej, pozyskanie klienta, spisanie wniosku oraz działania związane z udzieleniem kredytu konsumenckiego np. zawarcie umowy, udostępnienie kwoty kredytu. W ocenie podmiotów rynku finansowego, koszt ten, nie jest powiązany z okresem kredytowania, co oznacza, że ich zdaniem prowizja lub opłata przygotowawcza nie podlega proporcjonalnemu obniżeniu zgodnie z 49 ust. 1 u.k.k.

Ad 2. Zgodnie ze stanowiskiem prezentowanym przez niektóre podmioty rynku finansowego kluczowe znaczenie w interpretacji normy art. 49 u.k.k. ma wykładnia językowa. Zdaniem tych podmiotów wykładnia językowa art. 49 ust. 1 u.k.k. wskazuje, że nie wszystkie koszty składające się na całkowity koszt kredytu, będą podlegać proporcjonalnej redukcji w przypadku przedterminowej spłaty kredytu konsumenckiego. Ich zdaniem obniżeniu ulegają tylko te koszty, które spełniają dwie przesłanki łącznie: (1) wchodzą w skład całkowitego kosztu kredytu oraz (2) dotyczą okresu, o który skrócono czas obowiązywania umowy. Przy tym podmioty rynku finansowego wskazują, że ustawa u.k.k. w tym zakresie nie operuje pojęciem „całkowitego kosztu kredytu”, co uzasadnia ich zdaniem stanowisko, że nie każdy koszt wchodzący w skład całkowitego kosztu kredytu będzie ulegał proporcjonalnemu obniżeniu w przypadku całkowitej, przedterminowej spłaty. Co więcej kredytodawcy tacy wskazują, że dla uznania interpretacji Rzecznika Finansowego przyjętej jeszcze w 2016 r., a także w związku z dokonaną przez TSUE wykładnią art. 16 ust. 1 Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23 kwietnia 2008 r. w sprawie umów o kredyt konsumencki oraz uchylającej dyrektywę 87/102/EWG (dalej: Dyrektywa 2008/48/WE), konieczna jest nowelizacja normy zawartej w przepisie art. 49 ust. 1 u.k.k.

Ad 3. Podmioty rynku finansowego wskazują na prawotwórczy charakter wyroku w sprawie Lexitor. Asumptem dla takiego uznania przez niektórych kredytodawców jest fakt, że wyrok ten w istotny sposób – ich zdaniem – zmienił dotychczasowy sposób wykładni. Takie podmioty rynku finansowego wskazują na przełomowy charakter rozstrzygnięcia TSUE, który miał w ich opinii diametralnie zmienić ocenę roszczeń konsumentów opartych o treść art. 49 ust. 1 u.k.k. Przyjmując takie stanowisko, podmioty wskazują, że stosowanie wykładni płynącej z wyroku w sprawie Lexitor jest niemożliwe ze względu na dwie zasady: „nie działania prawa wstecz” oraz „zaufania podmiotu do państwa i stanowionego przez nie prawa”. W ocenie niektórych kredytodawców wyrok w sprawie Lexitor nie stanowi jedynie wykładni prawa, ale jest równorzędny aktowi stanowienia prawa. Dodatkowo, podmioty takie wskazują, że ich zdaniem, wobec brzmienia treści art. 49 ust. 1 u.k.k. nie jest możliwe automatyczne przeniesienie treści wyroku na grunt polskiego prawa, w szczególności do stosunków powstałych przed datą ogłoszenia wyroku.

Ad 4. Niektóre podmioty rynku finansowego argumentują, że wyrok w sprawie Lexitor formalnie wiąże tylko sąd, który zwrócił się z pytaniem prawnym do TSUE oraz wszystkie inne sądy orzekające w sprawie, w której zadano pytanie prejudycjalne. Dodatkowo podkreślają, że wyrok ten nie może oddziaływać na działalność podmiotu nie będącego stroną wskazanego procesu.

Ad 5. Niektóre z podmiotów rynku finansowego uwzględniają roszczenia Konsumentów oparte o treść art. 49 ust. 1 u.k.k. w odniesieniu do umów zawartych lub spłaconych w określonym terminie. Najczęściej takie granice oparte są o dwie daty: 16 maja 2016 r. jako data wydania stanowiska przez Rzecznika Finansowego i Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów lub 11 września 2019 r. w związku z ogłoszeniem wyroku w sprawie Lexitor.

Pogląd Rzecznika Finansowego

W ocenie Rzecznika Finansowego, wszystkie powyżej prezentowane przykładowo stanowiska kredytodawców są niezgodne z obowiązującym prawem, a stosowanie ich stanowi działanie sprzeczne z dobrymi obyczajami i może zniekształcić w istotny sposób zachowanie rynkowe przeciętnego konsumenta. Zdaniem Rzecznika podnoszona przez większość kredytodawców argumentacja ma na celu ograniczenie prawa konsumentów do rozliczenia ich kredytu zgodnie z prawem europejskim oraz krajowym i może wprowadzać w błąd, co do przysługujących tym kredytobiorcom uprawnień. Takie nieuczciwe – zdaniem Rzecznika – praktyki należy oceniać jednoznacznie negatywnie.

Obniżenie kosztów ma charakter proporcjonalny w tym sensie, że dotyczy okresu od dnia faktycznej spłaty do dnia ostatecznej spłaty określonej w umowie. Interpretację taką potwierdza ostatnia część zdania w art. 49 ust. 1 u.k.k., zgodnie z którą obniżeniu podlegają nawet te koszty, które konsument poniósł przed spłatą kredytu. Oznacza to, że intencją ustawodawcy było, aby nie różnicować możliwości obniżenia kosztu kredytu w zależności od tego jaki charakter ma ten koszt i w jakim czasie został poniesiony.

Nie sposób się zatem zgodzić z interpretacją niektórych kredytodawców, jakoby koszty kredytu można było podzielić na dwie grupy, tj.: (1) koszty, których wysokość została rozłożona w czasie – zależy od czasu obowiązywania umowy np. odsetki lub koszty ubezpieczeniowe; (2) koszty, których wysokość jest stała, nierozłożona w czasie – nie zależy od długości obowiązywania umowy;

Taką wykładnię potwierdzają zarówno wyrok TSUE w sprawie Lexitor, jak i uchwała Sądu Najwyższego. TSUE dokonał wiążącej wykładni art. 16 ust. 1 Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23 kwietnia 2008 r. w sprawie umów o kredyt konsumencki oraz uchylającej dyrektywę 87/102/EWG (dalej: Dyrektywa 2008/48/WE). Zgodnie z wyrokiem TSUE w sprawie Lexitor, art. 16 ust. 1 Dyrektywy 2008/48/WE należy interpretować w ten sposób, że prawo konsumenta do obniżki całkowitego kosztu kredytu w przypadku wcześniejszej spłaty kredytu obejmuje wszystkie koszty, które zostały nałożone na konsumenta (pkt 36 oraz sentencja wyroku w sprawie Lexitor).

Dyrektywa 2008/48/WE została w sposób prawidłowy transponowana do polskiego porządku prawnego. Implementację art. 16 ust. 1 Dyrektywy 2008/48/WE w porządku krajowym stanowi art. 49 u.k.k. Bezsporne jest, iż wykładnia art. 49 ust. 1 u.k.k. zgodna z art. 16 ust. 1 Dyrektywy jest możliwa. Tym samym nie sposób uznać za poprawną takiej interpretacji art. 49 ust. 1 u.k.k., która prowadzi do nieprawidłowej (wadliwej) transpozycji art. 16 ust. 1 dyrektywy 2008/48 do polskiego porządku prawnego.

TSUE wskazał ponadto, że Pojęcie „całkowitego kosztu kredytu” z art. 3 lit. g) omawianej dyrektywy należy definiować jako obejmujące wszystkie koszty, łącznie z odsetkami, prowizjami, podatkami oraz wszelkimi innymi opłatami, które konsument jest zobowiązany ponieść w związku z umową o kredyt, które to koszty znane są kredytodawcy, z wyjątkiem kosztów notarialnych. Definicja ta nie zawiera zatem żadnego ograniczenia dotyczącego okresu obowiązywania danej umowy o kredyt. Omawiając ramy prawne Dyrektywy 2008/48/WE Trybunał podkreślił znaczenie Motywów 7,9 i 39 Dyrektywy, które wprost wskazują na jej cel:

(7) W celu ułatwienia powstawania dobrze funkcjonującego wewnętrznego rynku kredytów konsumenckich należy ustanowić zharmonizowane wspólnotowe ramy w wielu kluczowych obszarach. W związku ze stałym rozwojem rynku kredytów konsumenckich i rosnącą mobilnością obywateli europejskich wybiegające w przyszłość przepisy prawne Wspólnoty, które można będzie dostosować do przyszłych form kredytowania i które umożliwią państwom członkowskim zachowanie odpowiedniego poziomu elastyczności przy wprowadzaniu ich w życie, powinny pomóc w ustanowieniu nowoczesnego systemu przepisów dotyczących kredytów konsumenckich.

[…]

(9) Pełna harmonizacja jest niezbędna do zapewnienia wszystkim konsumentom we Wspólnocie wysokiego i równoważnego poziomu ochrony ich interesów i stworzenia prawdziwego rynku wewnętrznego […].

[…]

(39) Konsument powinien mieć prawo do wywiązania się ze swoich zobowiązań przed upływem terminu określonego w umowie kredytowej. W przypadku przedterminowej spłaty w całości lub części kredytodawcy powinna przysługiwać rekompensata za koszty bezpośrednio związane z przedterminową spłatą, z uwzględnieniem ewentualnych oszczędności uzyskanych przez kredytodawcę. W celu ustalenia metody obliczania rekompensaty ważne jest przestrzeganie kilku zasad. Sposób obliczania rekompensaty należnej kredytodawcy powinien być przejrzysty i zrozumiały dla konsumentów już na etapie poprzedzającym zawarcie umowy o kredyt, a w każdym przypadku podczas wykonywania umowy o kredyt. Ponadto metoda obliczania powinna być łatwa do stosowania przez kredytodawców, a sprawowanie nadzoru w zakresie rekompensaty przez odpowiedzialne organy powinno być ułatwione […].

Postanowienia ustawy u.k.k. nie mogą być analizowane w oderwaniu od kontekstu i celu Dyrektywy 2008/48/WE. Zgodnie z art. 49 ust. 1 u.k.k, w przypadku spłaty całości kredytu przed terminem określonym w umowie, całkowity koszt kredytu ulega obniżeniu o te koszty, które dotyczą okresu, o który skrócono czas obowiązywania umowy, chociażby konsument poniósł je przed tą spłatą. Stosownie natomiast do treści art. 16 ust. 1 Dyrektywy 2008/48/WE Konsument ma prawo w każdym czasie spłacić w całości lub w części swoje zobowiązania wynikające z umowy o kredyt. W takich przypadkach jest on uprawniony do uzyskania obniżki całkowitego kosztu kredytu, na którą składają się odsetki i koszty przypadające na pozostały okres obowiązywania umowy.

Co istotne Trybunał w wyroku w sprawie Lexitor wskazuje także na znaczenie art. 22 Dyrektywy 2008/48/WE, który stanowi, iż w zakresie, w jakim niniejsza dyrektywa zawiera zharmonizowane przepisy, państwa członkowskie nie mogą utrzymywać w swoim prawie krajowym ani wprowadzać do niego przepisów odbiegających od tych, które zostały ustanowione w niniejszej dyrektywie. […] Państwa członkowskie zapewniają ponadto, by przepisy, które przyjmują w celu wykonania niniejszej dyrektywy, nie mogły być obchodzone poprzez sposób formułowania umów […].

Jednocześnie podkreślić należy, iż w przedmiocie uprawnień konsumenta do obniżenia całkowitego kosztu kredytu w przypadku jego spłaty w całości przed terminem wypowiedział się również Sąd Najwyższy, co w sposób definitywny powinno usunąć wszelkie pozostałe wątpliwości interpretacyjne. W uchwale z dnia 12 grudnia 2019 r. (III CZP 45/19) Sąd Najwyższy wskazał, iż przewidziane w art. 49 ust. 1 u.k.k. uprawnienie konsumenta do obniżenia całkowitego kosztu kredytu w przypadku jego spłaty w całości przed terminem określonym w umowie obejmuje także prowizję za udzielenie kredytu. W świetle powyższych, forsowanie interpretacji odmiennej przez niektórych kredytodawców jest nieuprawnione i co więcej może wprowadzać w błąd konsumentów, co do przysługujących im uprawnień.

W tym zakresie, zdaniem Rzecznika, stosowane przez niektóre podmioty rynku finansowego praktyki mogą naruszać zbiorowe interesy konsumentów w rozumieniu art. 24 ust. 2 ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów (Dz. U. z 2020 r. poz. 1076 ze zm.; dalej: u.o.k.i.k.). Praktyki takie podlegają ocenie Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który może wydać decyzję uznającą taką praktykę za naruszającą zbiorowy interes konsumentów z dalszymi konsekwencjami, o czym stanowi m.in. przepis art. 26 u.o.k.i.k.

Zakończenie

Z analizy skarg napływających do Rzecznika Finansowego wynika, że praktyki niektórych kredytodawców w zakresie 49 u.k.k. są nieprawidłowe. Rzecznik Finansowy oczekuje, że poglądy przedstawione w niniejszym stanowisku staną się przyczynkiem do rewizji szkodliwych stanowisk kredytodawców i przyczynią się do rozwiązania problemów kredytobiorców.

Mając na uwadze stale rosnącą liczbę wniosków o interwencje Rzecznika Finansowego, w sprawach, w których podmioty rynku finansowego odmawiają rozliczenia i zwrotu proporcjonalnej części prowizji od udzielonego kredytu konsumenckiego przy przedterminowej spłacie, a także zważywszy na istotny odsetek spraw, w których pomimo interwencji Rzecznika Finansowego kredytodawca nie zmienił swojego stanowiska i nie uznał roszczeń klienta, należy spodziewać się w najbliższym czasie zwiększenia ilości spraw, w których kredytobiorcy wstąpią na drogę postępowania sądowego w przedmiotowym zakresie. Rzecznik Finansowy będzie wspierał konsumentów na gruncie postępowania cywilnego, w tym także przedstawiając właściwemu sądowi oświadczenie zawierające istotny dla sprawy pogląd.

“Wakacje kredytowe” – rozwiązania zagraniczne. Niemcy.

Rzecznik Finansowy prezentuje kolejne opracowanie rozwiązań zagranicznych systemów prawnych dotyczących ustawowych regulacji tzw. wakacji kredytowych. Tym razem dotyczy ono rynku niemieckiego 

Niemcy są kolejnym krajem, który ustawowo rozwiązał kwestię „wakacji kredytowych”. Regulacja obejmuje kredyty konsumenckie, przy czym w Niemczech wyróżnia się tzw. ogólną umowę o kredyt konsumencki oraz umowę o kredyt konsumencki zawieraną w obrocie nieruchomościami. Ustawa nie obejmuje umów o zbliżonej naturze, takie jak np. umowa sprzedaży ratalnej, umowa leasingu, umowa pożyczki rzeczowej. Co ciekawe ustawa przewiduje możliwość rozszerzenia – w trybie rozporządzenia wydanego przez rząd federalny za zgodą Parlamentu niemieckiego (Bundestagu) – zakresu tego rozwiązania również na innych kredytobiorców, w tym w szczególności na małe przedsiębiorstwa, jak i ograniczenie kręgu uprawnionych klientów.

Klienci którzy zawarli takie umowy przed 15 marca 2020 r. mogą liczyć na odroczenie na trzy miesiące wierzytelności kredytodawcy tytułu: zwrotu kapitału, zapłaty odsetek, ratalnej spłaty kapitału, które są już lub względnie staną się wymagalne w okresie 1 kwietnia 2020 r do 30 czerwca 2020 r. Wydłużeniu o trzy miesiące podlega również czas trwania nawiązanego przez strony zobowiązania umownego – mówi dr hab. Mariusz Golecki, Rzecznik Finansowy.

Przy czym ustawa przewidziała od razu uprawnienie rządu federalnego Niemiec do wydania rozporządzenia o przedłużeniu czasu, w którym wierzytelności z umowy o kredyt będą mogły być odroczone o kolejne trzy miesiące, czyli do 30 września 2020 r. Przewidywany ustawą czas przedłużenia zawartej umowy o kredyt będzie może zostać wydłużony do 12 miesięcy.

Co ważne, żeby skorzystać z tego rozwiązania konsument musi wykazać, że w efekcie nadzwyczajnych okoliczności, mających swe źródło w rozprzestrzenianiu się pandemii COVID-19, utracił dochody – podkreśla Mariusz Golecki.

Jak podkreśla dr hab. Beata Giesen, w swojej analizie na zlecenie Rzecznika Finansowego, komentatorzy wyjaśniają, że o utracie dochodów może być mowa wówczas, gdy zachodzi rozbieżność pomiędzy dochodami rzeczywiście osiąganymi a rozmiarem dochodów przewidywanymi w danym okresie. Dla przyjęcia stanu utraty dochodów wystarczy wykazanie faktu opóźnienia w zapłacie należności. Przy badaniu tej przesłanki można uwzględnić również spodziewane dochody z umów, które ostatecznie nie doszły do skutku, choć ich zawarcie było realne. Dodatkowo zakres utraty jego dochodów powinien przyjmować taki rozmiar, że spełnienie świadczenia z tytułu umowy kredytu wiązałoby się dla niego z niewspółmiernie dużym obciążeniem, co, zgodnie z brzmieniem ustawy, ma miejsce w szczególności wówczas, gdy spełnienie świadczenia wiązałoby się z zagrożeniem dla stanu posiadania godziwych środków utrzymania dla niego lub dla pozostających na jego utrzymaniu osób.

Ciekawym rozwiązaniem jest to, że dłużnik nie jest bezwzględnie chroniony. Ustawodawca niemiecki wprowadził tzw. przesłankę negatywną. Jej istotą jest mechanizm ochronny dla kredytodawcy polegający na tym, że kredytobiorca nie może skorzystać ze swojego uprawnienia, gdy odroczenie wymagalności wierzytelności lub wykluczenie możliwości wypowiedzenia umowy byłoby nie odpowiednie dla wierzyciela, biorąc pod uwagę całokształt okoliczności konkretnego wypadku i rozważenie interesów obydwu stron umowy. Jako przykład takiej wyjątkowej sytuacji podaje się przypadek wcześniejszego naruszenia umowy przez dłużnika albo notoryczne niedochowywanie przez niego warunków zawartej.

Przegląd zagranicznych rozwiązań dotyczących „wakacji kredytowych” jest realizowany we współpracy z naukowcami zaangażowanymi w pracę Doradczego Komitetu Naukowego przy Rzeczniku Finansowym. Korzystając z ich wiedzy i doświadczeń Rzecznik Finansowy przeanalizował zagraniczne rozwiązania dotyczące wakacji kredytowych. Mogą one stanowić punkt odniesienia dla toczącego się procesu przygotowywania polskich rozwiązań w tym zakresie. Do tej pory Rzecznik zaprezentował analizę dotyczącą rozwiązań wprowadzonych w Austrii, we Włoszech oraz na Węgrzech.

Z przedstawionych dotychczas rozwiązań ciekawy wydaje się „pomysł włoski” polegający na zaangażowaniu specjalnego funduszu w system kompensacyjny dla banków. Fundusz pokrywa na wniosek zainteresowanego połowę kosztu odsetek na rzecz banku i instytucji finansowych. Pozwoliło to Włochom na wydłużenie terminu wakacji kredytowych do 9 miesięcy. Wydaje się, że to kompromisowe rozwiązanie, bo zapewnia dłuższy termin wsparcia kredytobiorców, przy jednoczesnym zadbaniu o stabilność systemu bankowego. W naszych warunkach można by było pomyśleć o zaangażowaniu w tym celu środków BGK – mówi Mariusz Golecki.

Sąd zabezpieczył roszczenia Rzecznika Finansowego przeciwko Santander Bank

Santander Bank Polska nie może stosować postanowień aneksów umów odnoszących się do „wakacji kredytowych” zawierających potwierdzenie przez klienta wysokości bezspornego zadłużenia względem banku. To efekt decyzji Sądu Okręgowego w Warszawie wydanej na wniosek Rzecznika Finansowego.

Sąd Okręgowy w Warszawie w postanowieniu z 12 maja 2020 r. przychylił się do wniosku zgłoszonego 7 maja 2020 r. przez Rzecznika Finansowego o udzielenie zabezpieczenia roszczenia w przedmiocie zaniechania nieuczciwej praktyki rynkowej przeciwko Santander Bank Polska S.A. w Warszawie. Zdaniem Rzecznika nieuczciwa praktyka banku polega na zawieraniu w aneksach odnoszących się do „wakacji kredytowych” postanowień mających na celu uzyskanie od klientów potwierdzenia wysokości bezspornego zadłużenia względem banku.

W praktyce decyzja sądu oznacza natychmiastowy obowiązek zaniechania stosowania nieuczciwej praktyki rynkowej przez bank. Santander Bank Polska S.A. nie może stosować we wzorcach umów lub aneksów do nich w zakresie kredytów denominowanych lub indeksowanych do waluty obcej, postanowień umownych potwierdzających w sposób bezpośredni lub dorozumiany ważność umowy kredytowej, a także stosować w nich klauzul niedozwolonych zawierających postanowienia potwierdzającego, że „Bank posiada niesporną wierzytelność wobec kredytobiorcy” albo postanowienia równoważnego.

W ocenie ekspertów Rzecznika Finansowego takie postanowienie nie jest równoznaczne ze zrzeczeniem się przez klienta prawa do dochodzenia unieważnienia umowy albo usunięcia z niej klauzul niedozwolonych. Jednak Rzecznik uważa, że takie postanowienie może zniekształcać zachowanie rynkowe konsumenta poprzez zniechęcenie go do dochodzenia swoich praw w przyszłości. Zagrożenie takie widać w szczególności względem klientów związanych umowami o kredyty indeksowane lub denominowane do walut obcych.

– Bardzo cieszy mnie, że Sąd Okręgowy w Warszawie przychylił się do zgłoszonego przeze mnie wniosku. Podjęte przez nas działania stanowią przejaw troski o interesy klientów, którzy zostali dotknięci skutkami panującej wciąż pandemii COVID-19.  Taka decyzja sądu daje pewność osobom dziś podpisującym tego typu aneksy, że nie znajdą się w nich kwestionowane postanowienia. W stosunku do osób, które już takie aneksy zawarły rozwiązaniem korzystnym byłoby złożenie przez bank odpowiednich oświadczeń tym klientom. Jestem otwarty na rozmowy ugodowe z Santander. Oczekuję, że możliwe będzie doprowadzenie do takiego załatwienia sprawy, aby nie było konieczne prowadzenie długotrwałego procesu – mówi Mariusz Golecki, Rzecznik Finansowy.

W tej sprawie, Rzecznik Finansowy występując na mocy uprawnień wynikających z ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym, działa we własnym imieniu, w celu ochrony interesów ogółu klientów podmiotów rynku finansowego. Przedmiotowa ustawa umocowuje Rzecznika do występowania z żądaniami zaprzestania stosowania nieuczciwej praktyki, o złożenie oświadczenia o określonej treści i formie lub o zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej na cel społeczny.

Rzecznik Finansowy o bankach w procesie restrukturyzacji finansowej

Trwa debata publiczna dotycząca tego, jakie powinny być uprawniania banków w procesach restrukturyzacji przedsiębiorstw, które wpadną w kłopoty finansowe na skutek epidemii. Zdaniem Rzecznika Finansowego niektóre zaproponowane mechanizmy są podobne do tych, które zostały już zakwestionowane w krajowym porządku prawnym, jako krzywdzące klientów podmiotów rynku finansowego.

W ostatnim czasie w przestrzeni publicznej pojawiła się koncepcja dotycząca restrukturyzacji przedsiębiorstw po epidemii COVID-19 i roli banków w tym procesie. Wspomina się o tej kwestii np. w debacie szefów największych banków na łamach Dziennika Gazeta Prawna. Więcej szczegółów tej koncepcji można znaleźć też w dokumencie opracowanym przez Capital Strategy. Miałem też możliwość zapoznania się ze szczegółowymi założeniami tego pomysłu. Po lekturze tego dokumentu mam wiele obaw co do słuszności przyznania bankom tak dużych kompetencji. Niektóre zaproponowane mechanizmy są podobne to tych, które zostały już zakwestionowane w krajowym porządku prawnym, jako krzywdzące klientów podmiotów rynku finansowego. Warto więc spojrzeć na te rozwiązania z perspektywy tych doświadczeń – mówi dr hab. Mariusz Golecki, Rzecznik Finansowy.

Banki nie mogą zastąpić sądów

Wyjaśnia, że największe wątpliwości budzi przyznanie bankom uprawnienia do prowadzenia postępowań restrukturyzacyjnych. Zgodnie z przedstawianą koncepcją banki uzyskują możliwość uczestniczenia w wykonywaniu władzy publicznej (władzy sądowniczej), podczas gdy są one podmiotami prawa prywatnego – tak samo jak podmioty będące adresatami tych postępowań.

– Tymczasem w krajowym porządku prawnym widoczna jest tendencja zakładająca wyłączenia podmiotów prawa prywatnego z możliwości wykonywania władzy – zwłaszcza w domenie władzy sądowniczej – zwraca uwagę Mariusz Golecki.

Przejawem tej tendencji jest pozbawienie banków prawa do wydawania bankowych tytułów egzekucyjnych, które w istocie zrównane były z wyrokami sądów powszechnych (por. wyrok TK z 14 kwietnia 2015 r., P45/12). Innym przykładem było uchylenie przepisu art. 485 § 3 k.p.c. przez co wyłączono uprawnienie banków do żądania wydania nakazu zapłaty wyłącznie na podstawie wyciągów z własnych ksiąg bankowych. Nowelizację tę wprowadziła ustawa z dnia 4 lipca 2019 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 1469 z późn. zm.).

W mojej ocenie nie znajduje żadnego uzasadnienia próba przekazania części kompetencji władzy sądowniczej do banków. Zwłaszcza nieprzekonujące są argumenty dotyczące szybkości postępowania. Skutek w postaci przyspieszenia postępowań może zostać osiągnięty poprzez stworzenie odpowiednich zmian w istniejących procedurach sądowych przy zachowaniu gwarancji rozstrzygania spraw przez niezawisłe sądy. Rozważyć można także możliwość wprowadzenia sądu specjalnego i wyodrębnienia szczególnego postępowania cywilnego na potrzeby rozwiązania problemów generowanych przez sytuację epidemiczną – wyjaśnia Mariusz Golecki.

Restrukturyzacja powinna być bezstronna i niezawisła

Zauważa przy tym brak jakiejkolwiek możliwości zapewnienia przymiotu niezawisłości czy bezstronności po stronie banku prowadzącego postępowanie restrukturyzacyjne.

Przeciwnie, bank będzie zainteresowany takim ukształtowaniem postępowania, aby działać zgodnie z interesem swoich akcjonariuszy, co samo w sobie będzie zgodne z istotą działalności komercyjnej. Może to jednak prowadzić do pokrzywdzenia niektórych grup wierzycieli i do nieuzasadnionej przewagi po stronie banku – mówi Mariusz Golecki.

Źródłem dodatkowej przewagi banku jest przewidziane zawieszenie postępowań upadłościowych i restrukturyzacyjnych wskutek wszczęcia postępowania przez bank.

Daje to bankom możliwość jednostronnej ingerencji w toczące się postępowania sądowe, nawet będące w stadium bezpośrednio poprzedzającym ich zakończenie. Wszczęcie postępowania przez bank prowadziłoby więc do zawieszenia, a następnie umorzenia prowadzonego postępowania upadłościowego lub restrukturyzacyjnego i zastąpienie go nowym postępowaniem, z nową listą wierzycieli – wyjaśnia Mariusz Golecki.

Nie zapominać o pracownikach

Jego zastrzeżenia budzi fakt nieuwzględnienia roszczeń pracowników. W ocenie Rzecznika Finansowego roszczenia pracowników są tu jedną z najbardziej istotnych kwestii. Tymczasem w przedstawianych założeniach została potraktowana zdawkowo, bez wyjaśnienia w jaki sposób postępowanie miałoby wpływać na los pracowników. Stąd zdaniem Rzecznika wymaga to znacznego doprecyzowania.

Reasumując, w mojej ocenie prezentowane rozwiązanie, jest niedostosowane do aktualnej sytuacji społeczno-gospodarczej. Prezentowana koncepcja nawiązuje m.in. do dawnych bankowych postępowań ugodowych, które były realizowane w warunkach początku lat 90-tych całkowicie odmiennych od dzisiejszych. Postępowania te były kierowane do zadłużonych i nierentownych przedsiębiorstw państwowych, powołanych w czasach PRL, a banki, które te postępowania realizowały, funkcjonowały w znacznej części jako spółki Skarbu Państwa – mówi Mariusz Golecki.

“Wakacje kredytowe” – rozwiązania zagraniczne. Węgry.

Rzecznik Finansowy prezentuje kolejne opracowanie rozwiązań zagranicznych systemów prawnych dotyczących ustawowych regulacji tzw. wakacji kredytowych. Tym razem dotyczy ono rynku węgierskiego.

Węgierskie rozwiązanie przewiduje moratorium na spłatę zobowiązań pieniężnych. To oznacza, że z mocy prawa zawieszono zobowiązania wydłużając spłatę zadłużenia. To rozwiązanie ma charakter fakultatywny, przy czym w tym wypadku oznacza to, że dłużnik może złożyć oświadczenie, że nie chce z moratorium skorzystać – mówi Mariusz Golecki, Rzecznik Finansowy.

Czas trwania moratorium został określony na okres od 19 marca do 31 grudnia 2020 r. i obejmuje umowy zawarte do dnia 18 marca 2020 r. Moratorium objęte zostały wszystkie zawarte umowy kredytowe, umowy pożyczki (również od pracodawcy) i umowy leasingu w zakresie zarówno kapitału jak i odsetek, z wyjątkiem umów zakończonych lub w egzekucji, albo też będących przedmiotem cesji.

Jednak zgodnie z regulacją dłużnik może wstąpić do sądu o wstrzymanie egzekucji, jeśli jego sytuacja pogorszyła się w związku z wprowadzaniem stanu zagrożenia epidemiologicznego. Podmiotami uprawnionymi są konsumenci, przedsiębiorcy (w tym spółki i fundusze inwestycyjne), bez względu na to czy mogą spłacać dług, czy nie. Wyłączona jest jednak instytucja upadłości konsumenckiej – wyjaśnia Mariusz Golecki.

Zgodnie z regulacją dłużnik nie ponosi żadnych kosztów związanych ze skorzystaniem z moratorium i kosztów które miałby ponosić w przypadku modyfikacji stosunków prawnych w wyniku skorzystania z moratorium. Wykluczone jest zastrzeżenie przez instytucję kredytową (pożyczkową), aby wysokość rat została zwiększona za okres trwania moratorium.

Warto podkreślić, że odsetki i opłaty związane z kredytem czy pożyczką, które pojawiają się w okresie trwania moratorium nie mogą być kapitalizowane przez instytucję która udzieliła kredytu lub pożyczki – mówi Mariusz Golecki.

Przegląd zagranicznych rozwiązań dotyczących „wakacji kredytowych” jest realizowany we współpracy z naukowcami zaangażowanymi w pracę Doradczego Komitetu Naukowego przy Rzeczniku Finansowym. Korzystając z ich wiedzy i doświadczeń Rzecznik Finansowy przeanalizował zagraniczne rozwiązania dotyczące wakacji kredytowych. Mogą one stanowić punkt odniesienia dla toczącego się procesu przygotowywania polskich rozwiązań w tym zakresie. Do tej pory Rzecznik zaprezentował analizę dotyczącą rozwiązań wprowadzonych w Austrii oraz we Włoszech.

„Wakacje kredytowe” – rozwiązania zagraniczne. Włochy.

Rzecznik Finansowy prezentuje kolejne opracowanie rozwiązań zagranicznych systemów prawnych dotyczących ustawowych regulacji tzw. wakacji kredytowych. Tym razem dotyczy ono rynku włoskiego.

Rozwiązanie włoskie jest o tyle ciekawe, że wykorzystuje rozwiązanie wprowadzone w czasie kryzysu w 2007 r. Powołano wówczas tzw. Fundusz Gaspariniego, którego zadaniem było wspieranie kredytobiorców. W marcu tego roku zdecydowano, że na tej podstawie zostanie utworzony fundusz solidarności i z niego będzie realizowane wsparcie w czasie epidemii – mówi Mariusz Golecki, Rzecznik Finansowy.

Jego zdaniem to rozwiązanie warto dokładnie przeanalizować, rozważając wprowadzenie ustawowej regulacji wakacji kredytowych również w Polsce.

Dekret-ustawa z dnia 2 marca 2020 roku ustanowiła fundusz solidarności i przeznaczyła do tego celu już istniejący fundusz Gaspariniego. Pierwotnie fundusz ten powstał w roku 2007 i finansował wsparcie osób, które korzystały z prawa do wstrzymania płatności rat kredytu nie więcej niż dwukrotnie przez okres nieprzekraczający 18 miesięcy w czasie trwania umowy.

Fundusz solidarności pokrywał koszty bankowe i notarialne związane z odroczeniem spłaty rat. Kredytobiorca chcący skorzystać z przerwy musiał wykazać, w sposób ustalony rozporządzeniem ministerialnym, brak możliwości zadośćuczynieniu zobowiązaniu.

W okresie epidemii możliwości korzystania z funduszu solidarności została rozszerzona o kolejne kryteria podmiotowe i przedmiotowe. Jednym z głównych założeń koncepcji opracowanej przez Włochów, było objęcie ustawą pomocową tylko kredytów zaciągniętych na tzw. pierwsze domy lub mieszkania. Pomoc nie obejmuje kredytów na kolejne nieruchomości. Kwintesencją tego rozwiązania jest to, że dłużnik nie ponosi żadnych dodatkowych kosztów związanych z przerwą w spłacie rat. Istotne jest też to, że zawarte są w nim regulacje kompensacyjne dla banków. Fundusz pokrywa na wniosek zainteresowanego połowę kosztu odsetek na rzecz banku i instytucji finansowych. Czas trwania ochrony ustalono na 9 miesięcy od wejścia w życie ustawy.

Przegląd zagranicznych rozwiązań dotyczących „wakacji kredytowych” jest realizowany we współpracy z naukowcami zaangażowanymi w pracę Doradczego Komitetu Naukowego przy Rzeczniku Finansowym. Korzystając z ich wiedzy i doświadczeń Rzecznik Finansowy przeanalizował zagraniczne rozwiązania dotyczące wakacji kredytowych. Mogą one stanowić punkt odniesienia dla toczącego się procesu przygotowywania polskich rozwiązań w tym zakresie. W ubiegłym tygodniu zaprezentował analizę dotyczącą rozwiązań wprowadzonych w Austrii.

„Wakacje kredytowe” – rozwiązania zagraniczne. Austria.

Prezentujemy efekty współpracy z naukowcami zaangażowanymi w pracę Doradczego Komitetu Naukowego przy Rzeczniku Finansowym. Korzystając z ich wiedzy i doświadczeń Rzecznik Finansowy przeanalizował zagraniczne rozwiązania dotyczące wakacji kredytowych. Mogą one stanowić punkt odniesienia dla toczącego się procesu przygotowywania polskich rozwiązań w tym zakresie.

Austria – analiza ustawowej regulacji wakacji kredytowych

Włochy – analiza ustawowej regulacji wakacji kredytowych

Ustawowe uregulowanie kwestii wakacji kredytowych byłoby niewątpliwie korzystne. Bez względu na to jaki będzie ostateczny kształt tej regulacji z pewnością będzie ona lepsza dla klientów niż to co zaoferowały same banki. Co do zasady pomysł regulacji uznaję za właściwy, biorąc pod uwagę analizy regulacji prawnych w innych państwach europejskich – mówi dr hab. Mariusz Jerzy Golecki, Rzecznik Finansowy

Jego zdaniem ustawowe uregulowanie zapewniłoby przejrzystość i jednolitość oferty. Na dziś ten warunek nie jest spełniony.

– Każdy bank ma swój pomysł na konstrukcję oferty, co widać z porównania przygotowywanego przez nas i na bieżąco aktualizowanego. Zauważamy wielość wzorców umownych i niepewność klientów dotyczącą skutków ekonomicznych i prawnych. Wydaje się, że jest to właściwy moment, żeby uregulować tę kwestię ustawowo. Ponad miesięczne doświadczenia z działaniem w ramach samoregulacji banków oraz nadzoru nad ich praktykami, pokazują, że byłoby to ostatecznie najlepsze rozwiązanie. Warto podkreślić, że w wielu krajach europejskich zostało ono już wdrożone. Przeanalizowaliśmy te regulacje, wypracowaliśmy na tej podstawie określone postulaty, które można wykorzystać w kształtowaniu polskich rozwiązań w tym zakresie  – mówi Mariusz Golecki.

Dodaje, że przy wypracowywaniu ich ostatecznego kształtu warto spojrzeć na inne kraje europejskie. Na przykład Austriacy już w połowie marca wprowadzili regulację umożliwiającą odroczenie płatności wynikających z kredytu. Mowa tu o odroczeniu spłaty kapitału, odsetek i innych płatności wynikających z umowy o kredyt należnych w okresie od 1 kwietnia do 30 czerwca 2020 r. Regulacja dotyczy m.in. kredytów mieszkaniowych, konsumenckich, samochodowych. Z odroczenia może skorzystać każdy kto utracił przychody na skutek COVID. (szczegóły w specjalnym opracowaniu).

Są też inne modele i możliwości, które obecnie analizujemy wspólnie z zagranicznymi ekspertami i o których będziemy informowali na naszej stronie internetowej – mówi Mariusz Golecki.

8 maja 2020 r. 

Rzecznik Finansowy wystąpił do sądu przeciwko Santander Bank Polska

Rzecznik Finansowy skierował do Sądu Okręgowego w Warszawie wniosek o udzielenie zabezpieczenia roszczenia o zaniechanie nieuczciwej praktyki rynkowej przeciwko Santander Bank Polska S.A. w Warszawie. Praktyka, którą Rzecznik uznał za nieuczciwą polega na zawieraniu w aneksach dotyczących „wakacji kredytowych” postanowień potwierdzających jakoby bank posiadał bezsporną wierzytelność względem klienta.

W ramach akcji „Finanse w czasie koronawirusa” Rzecznik Finansowy otrzymał informację dotyczącą postanowień stosowanych przez Santander Bank Polska w aneksach regulujących zasady „wakacji kredytowych”. Chodziło o punkt będący potwierdzeniem przez klienta przysługiwania bankowi bezspornej wierzytelności. Brzmi on: „Strony zgodnie oświadczają, że Bank posiada niesporną wierzytelność wobec Kredytobiorcy z tytułu kredytu […]”. To postanowienie może mieć podobny skutek, jak to zakwestionowane przez Rzecznika Finansowego w poprzednich tygodniach (więcej w informacji prasowej z 21 kwietnia). Należy jednak zauważyć, że ze względu na odmienną redakcję, stanowi ono odrębną nieuczciwą praktykę. 

– W ocenie moich ekspertów takie postanowienie nie jestwnoznaczne ze zrzeczeniem się przez klienta prawa do dochodzenia unieważnienia umowy albo usunięcia z niej klauzul niedozwolonych. Uważam jednak, że takie postanowienie może zniekształcać zachowanie rynkowe konsumenta poprzez zniechęcenie go do dochodzenia swoich praw w przyszłości. Zagrożenie takie dostrzegam w szczególności względem klientów związanych umowami o kredyty indeksowane lub denominowane do walut obcych. Praktyka zniekształcająca lub mogąca zniekształcić zachowania konsumenta jest nieuczciwa i zakazana – mówi Mariusz Golecki, Rzecznik Finansowy.

W przedmiotowej sprawie Rzecznik Finansowy występuje we własnym imieniu, korzystając z uprawnienia zawartego w art. 12 ustawy z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. Ustawa ta pozwala Rzecznikowi Finansowemu na występowanie z roszczeniami o zaprzestanie stosowania nieuczciwej praktyki lub o złożenie oświadczenia o określonej treści lub o zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej na cel społeczny. W pierwszej kolejności zwrócono się do sądu z wnioskiem o zabezpieczenie powództwa poprzez zakazanie bankowi stosowania nieuczciwej praktyki. W obecnej sytuacji epidemicznej wniosek o zabezpieczenie ma szansę na szybsze rozpoznanie i ochronę interesów klientów jeszcze przed rozpoczęciem właściwego procesu.

– W czasie stanu epidemii dostrzegam potrzebę wzmożonej ochrony klientów przed nieuczciwymi praktykami, które dotykają ich w sytuacjach życiowo trudnych, takich jak utrata pracy czy dochodów z działalności. Zachęcam wszystkich do zgłaszania mi przejawów stosowania nieuczciwych praktyk przez podmioty rynku finansowego. W trudnych dla całego społeczeństwa chwilach nie ma miejsca na praktyki naruszające dobre obyczaje – wszyscy, także podmioty rynku finansowego, musimy zachować się lojalnie i solidarnie. Liczę także na to, że uda się uniknąć procesu i bank wycofa się ze stosowania praktyki. Oczekuję też, że  klientom już związanym przedmiotowym postanowieniem złoży odpowiednie oświadczenia niwelujące ich potencjalnie negatywne skutki – wyjaśnia Mariusz Golecki.

Rzecznik Finansowy pozwał Raiffeisen Bank International

Rzecznik Finansowy skierował do Sądu Okręgowego w Warszawie powództwo przeciwko Raiffeisen Bank International AG z siedzibą w Wiedniu w związku ze stosowaniem przez bank nieuczciwych praktyk rynkowych. Polegają one na stawianiu w stosunku do klientów roszczeń o zapłatę tzw. „wynagrodzenia za korzystanie z kapitału kredytu”.

Do Rzecznika Finansowego wpłynęło zawiadomienie o podejrzeniu stosowania względem wnioskodawców przez bank nieuczciwych praktyk rynkowych. Zleciłem zbadanie tej sprawy przez moich ekspertów. Jej efektem jest wystąpienie do Sądu Okręgowego z odpowiednim powództwem – mówi Mariusz Golecki, Rzecznik Finansowy.

Rzecznik Finansowy w przedmiotowej sprawie występuje na rzecz oznaczonych klientów. Uzyskali oni prawomocne orzeczenie sądowe stwierdzające nieważność kredytu hipotecznego indeksowanego kursem waluty obcej – franka szwajcarskiego. Po wydaniu wyroku, bank wezwał ich do zapłaty kwoty wynoszącej blisko 1,5 mln złotych, znacznie przewyższającej wysokość udzielonego kredytu. Zdaniem banku ponad połowa tej kwoty jest mu należna tytułem tzw. „wynagrodzenia za korzystanie z kapitału”. 

Działanie banku należy ocenić jednoznacznie negatywnie. W mojej ocenie oraz moich ekspertów, roszczenia stawiane przez bank nie odnajdują żadnej podstawy prawnej. Nie dostrzegamy jej w prawie krajowym, jak i unijnym – wskazuje Mariusz Golecki.

Zgodnie z prawem, Rzecznik Finansowy, jako podmiot powołany do ochrony interesów klientów podmiotów rynku finansowego, posiada legitymację do występowania z powództwem przeciwko podmiotom rynku finansowego, na skutek stosowania przez dany podmiot nieuczciwych praktyk rynkowych.

Zamierzam wykorzystywać to uprawnienie w każdym przypadku, gdy podmiot rynku finansowego będzie dopuszczał się stosowania nieuczciwych praktyk rynkowych – deklaruje Mariusz Golecki.

Nowy zastępca Rzecznika Finansowego

Minister Finansów, Tadeusz Kościński, na wniosek Rzecznika Finansowego dr hab. Mariusza Jerzego Goleckiego, powołał Andrzeja Kicińskiego na stanowisko zastępcy Rzecznika Finansowego. Andrzej Kiciński będzie odpowiadał za działania biura w odniesieniu do rynku ubezpieczeniowo-emerytalnego oraz inicjatywy edukacyjne.

Cieszę się, że Andrzej Kiciński wzmocni nasz zespół, gdyż wnosi bardzo różnorodne doświadczenia zawodowe. Wierzę, że będą one pomocne w wypracowaniu rozwiązań, które będą służyły poprawie pozycji klientów sektora ubezpieczeniowego – mówi dr hab. Mariusz Jerzy Golecki, Rzecznik Finansowy.

Wyjaśnia, że głównym zdaniem jakie stawia przed swoim nowym zastępcą jest bieżące monitorowanie sektora ubezpieczeniowego pod kątem eliminacji negatywnych zjawisk i problemów w relacjach klientów z zakładami ubezpieczeń.

Chciałbym, żeby powstał system wczesnego ostrzegania przed praktykami szkodliwymi dla klientów. Jeśli dostrzeżemy, że jakieś rozwiązanie czy procedura wdrażana przez jednego ubezpieczyciela będzie krzywdząca dla klientów, będziemy starali się doprowadzić do wycofania się z niej. Chodzi o to, żeby nie było one wdrażane przez kolejne firmy, wobec braku reakcji organów państwa – mówi Mariusz Golecki.

Priorytetem będzie też wdrożenie rozwiązań, które sprawią, że upowszechni się myślenie w kategoriach potrzeb i oczekiwań klientów. Ma temu służyć propagowanie instytucji rzecznika klienta w towarzystwach ubezpieczeniowych.

Branża musi lepiej komunikować się z klientami, żeby zredukować asymetrię informacyjną pomiędzy nią a poszukującymi ochrony. My ze swojej strony również będziemy rozwijać projekty edukacyjne służące podniesieniu poziomu wiedzy ubezpieczeniowej klientów – zapowiada Mariusz Golecki.

Po nominacji Rzecznik Finansowy ma dwóch zastępców: Pawła Zagaja oraz Andrzeja Kicińskiego.

Notka biograficzna

Andrzej Kiciński, jest związany z branżą ubezpieczeniową od 1994 r. Specjalizował się w zagadnieniach związanych z tworzeniem i sprzedażą usług ubezpieczeniowych oraz kwestiach ochrony konsumentów na rynkach finansowych. Pracował w Grupie Generali, Grupie PZU czy BTUiR Heros Life. Następnie był dyrektorem Departamentu Ochrony Klientów w Urzędzie Komisji Nadzoru Finansowego. W Polskiej Izbie Ubezpieczeń, koordynował współpracę z instytucjami rynku ubezpieczeniowego i międzysektorową.

Jest absolwentem Wydziału Zarządzania, Uniwersytetu Warszawskiego, Podyplomowych Studiów Ubezpieczeń w Szkole Głównej Handlowej, Studiów Podyplomowych na Akademii Finansów i Biznesu Vistula na kierunku Specjalista ds. Ubezpieczeń. Zajmuje się działalnością naukowo-badawczą w dziedzinie ekonomii i finansów.

18 marca 2020 r.