Rzecznik Finansowy prosi Sąd Najwyższy o uchwałę ważną dla kredytobiorców

Do Sądu Najwyższego trafił wniosek Rzecznika Finansowego o podjęcie uchwały, w związku z rozbieżnościami w orzecznictwie w sporach dotyczących m.in. tzw. kredytów „frankowych”. Analizując takie sprawy RF dostrzegł, że sądy powszechne różnie oceniają uczciwość postanowień umownych.

Pełna treść wniosku Rzecznika Finansowego do Sądu Najwyższego

Uchwała Sądu Najwyższego może mieć kluczowe znaczenie nie tylko dla kredytobiorców, ale wszystkich konsumentów którzy w sporach sądowych wnoszą o stwierdzenie bezskuteczności postanowień ich umów.

– Z naszej analizy orzecznictwa dotyczącego głównie sporów związanych z umowami tzw. kredytów „frankowych” wynika, że część sądów uznaje, że wystarczającym dla oceny w kontroli incydentalnej, czy umowa zawiera nieuczciwe postanowienie jest treść oraz okoliczności jej zawarcia. Natomiast część przyjmuje, że decydujące znaczenie ma to, czy sporne postanowienie w praktyce wykonywane było w sposób nieuczciwy, a więc na niekorzyść konsumenta. Stąd wniosek do Sądu Najwyższego o rozstrzygnięcie tych wątpliwości – mówi Aleksandra Wiktorow, Rzecznik Finansowy.

Przyjęcie tej drugiej interpretacji powoduje, że konsumentom trudniej jest dochodzić swoich praw, że względu na większe obowiązki dowodowe.

Czy konsument musi wykazywać straty?

Jakie to może mieć znacznie praktyczne widać na przykładzie postanowienia dotyczącego ustalania wysokości oprocentowania kredytu.

– W uproszczeniu, chodzi o ustalenie, czy konsument w indywidualnej sprawie ma wykazać przed sądem tylko sam fakt wpisania do umowy klauzuli, pozwalającej bankowi ustalać dowolnie i jednostronnie oprocentowanie, w oparciu o nieprecyzyjne, niejednoznaczne i nieweryfikowalne dla konsumenta kryteria. Czy może musi wskazać, że wykorzystując taką dowolność bank rzeczywiście zawyżał oprocentowanie w sposób krzywdzący konsumenta. Wtedy konieczne byłoby wyliczenie o ile wyższe były odsetki płacone przez konsumenta, niż miałoby to miejsce przy zastosowaniu jasnych kryteriów. Taki wymóg stawiałby bardzo wysoko poprzeczkę, jeśli chodzi o kwestię dowodową, i samo wykazanie nieuczciwości postanowienia bez wsparcia kogoś biegłego w finansach byłoby praktycznie niemożliwe  – wyjaśnia Agnieszka Wachnicka, dyrektor Wydziału Klienta Rynku Bankowo-Kapitałowego, w biurze Rzecznika Finansowego.

Jednak zdaniem Rzecznika Finansowego jest wiele argumentów za tym, żeby Sąd Najwyższy przychylił się do tej pierwszej interpretacji.

– Uzależnianie w kontroli incydentalnej uznania nieuczciwości danego postanowienia umownego od sposobu jego wykonywania przez przedsiębiorcę wydaje się niezasadne. Prowadziłoby to bowiem do sytuacji w których, w jednym okresie kwestionowane postanowienie można by uznać za abuzywne, zaś w innym już nie. Innymi słowy możliwe byłyby różne rozstrzygnięcia w przedmiocie tej samej klauzuli umownej w zależności od chwili wyrokowania – argumentuje Bartosz Wyżykowski, Radca Prawny, Zastępca Dyrektora Wydziału Klienta Rynku Bankowo-Kapitałowego w Biurze Rzecznika Finansowego.

Wystarczy ocena treści umowy

Dlatego przyjęcie takiego podejścia prowadziło by nie tylko do utrudnienia dochodzenia roszczeń przez konsumentów, ale też niepewności ich sytuacji prawnej.

W niedawnym orzeczeniu z 2016 r., Sąd Najwyższy stwierdził, że ocena warunków zawarcia umowy dokonywana jest według stanu z daty podjęcia tej czynności. W takim ujęciu należałoby przyjąć, że nieuczciwymi są takie postanowienia, które istotnie godzą w równowagę kontraktową stron i powodują nieusprawiedliwioną dysproporcje praw i obowiązków wynikających z umowy na niekorzyść konsumenta – przypomina Bartosz Wyżykowski.

Taki pogląd prezentuje  Rzecznik Finansowy we wniosku opierając się zarówno na polskim prawodawstwie, jak i przepisach unijnych (np. Dyrektywie Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich). Zgodnie z tą dyrektywą, nieuczciwy charakter warunków umowy określany jest z odniesieniem, w momencie zawarcia umowy, do wszelkich okoliczności związanych z jej zawarciem oraz do innych warunków tej umowy lub innej umowy, od której ta jest zależna.

Ważne uprawnienie Rzecznika Finansowego

Zapytanie do Sądu Najwyższego o rozstrzygnięcie rozbieżności to jedno z uprawnień Rzecznika Finansowego o najsilniejszym wpływie na praktykę podmiotów rynku finansowego. Uchwała Sądu Najwyższego prowadzi jednocześnie do ujednolicenia linii orzeczniczej sądów powszechnych na długie lata. Od 2003 Sąd Najwyższy 17 razy podejmował orzeczenia (w powiększonym składzie) na wniosek Rzecznika Finansowego. Z czego aż 16 razy podzielił zapatrywanie Rzecznika na rozstrzygana sprawę. Do tej pory większość z wniosków dotyczyło obszaru ubezpieczeń, szczególnie OC komunikacyjnego, gdyż do października 2015 r. Rzecznik działał tylko w obszarze ubezpieczeniowo-emerytalnym. Złożony wniosek jest pierwszym powstałym w związku z rozbieżnościami w orzecznictwie dotyczącymi głównie rynku bankowo-kapitałowego.

Sąd Najwyższy o obniżaniu odszkodowań o zasiłki celowe

Przezorny będzie lepiej zabezpieczony

Ubezpieczyciel nie może obniżać odszkodowania za zniszczone (np. w wyniku powodzi) mienie o kwoty otrzymane przez poszkodowanego w ramach pomocy publicznej. Taki wniosek płynie z sentencji uchwały Sądu Najwyższego w sprawie, w której Rzecznik Finansowy zaprezentował swój istotny pogląd.

Uchwała Sądu Najwyższego

Istotny pogląd w sprawie Rzecznika Finansowego

Sąd Najwyższy ogłosił dziś sentencję uchwały (III CZP/35/16) w sprawie, w której ubezpieczyciel obniżył  odszkodowanie wypłacone swojemu klientowi poszkodowanemu w wyniku powodzi. Towarzystwo uzasadniło to tym, że poszkodowany otrzymał wsparcie z innych źródeł.

Dobrze znamy tą niewłaściwą argumentację, bo podobne sprawy były już przedmiotem naszych interwencji. Ubezpieczyciele przywołują art. 824.1 k.c. i wskazują, że kumulacja odszkodowania z umowy ubezpieczenia i świadczeń z innych źródeł, powodowałaby wzbogacenie osoby ubezpieczonej. Równocześnie nie zauważali, że obniżając odszkodowanie to zakład ubezpieczeń bezpodstawnie się wzbogacał. Dlatego cieszymy się z tej uchwały, której sentencja wskazuje, że Sąd zajął stanowisko zbieżne z naszym istotnym poglądem, który przestawiliśmy w tej sprawie. Dzięki temu poszkodowanym będzie łatwiej o uzyskanie wystarczających środków np. na odbudowę domu – mówi Aleksander Daszewski, radca prawny w Biurze Rzecznika Finansowego.

Przypomina, że  nie istnieje żaden przepis prawa cywilnego pozwalający na kompensację świadczeń wypłacanych na podstawie różnych tytułów prawnych. Tym bardziej, że są to np. zasiłki z funduszu ubezpieczeń społecznych, budżetu państwa czy też po prostu spontanicznych społecznych zbiórek. Zasady i procedury zgodnie z którymi przyznawana jest pomoc finansowa dla powodzian, są określone w gałęziach prawa zupełnie nie związanych z prawem cywilnym, regulującym umowy ubezpieczenia.  Mało tego, na przykład ministerialne wytyczne regulujące zasady wypłat, wyraźnie wskazują, że „pieniądze przyznawane są niezależnie od odszkodowania”.

Ubezpieczyciel umawia się z klientem, że za określoną składkę udzieli mu ochrony do poziomu wyznaczonego sumą ubezpieczenia.  W związku z tym bez znaczenia jest skąd i z jakiego tytułu poszkodowany otrzymał inne środki. Tymczasem dostawaliśmy sygnały o kuriozalnych praktykach ubezpieczycieli, którzy pisali do wójtów i burmistrzów z miejscowości dotkniętych np. powodzią z prośba o przysłanie listy osób, którym udzielono wsparcia i podanie wartości tej pomocy – mówi Krystyna Krawczyk, dyrektor Wydziału Klienta Rynku Ubezpieczeniowo-Emerytalnego w Biurze Rzecznika Finansowego.

Podkreśla, że odszkodowanie zaniżone ze względu na publiczną pomoc, tylko powiększy zyski prywatnej firmy ubezpieczeniowej. Dlatego, to raczej organy administracji, dystrybuujące środki publiczne, mogłoby być uprawnione do analizowania czy po uzyskaniu przez poszkodowanego odszkodowania, potrzebna jest mu jeszcze jakaś pomoc.

– Jednak z naszych obserwacji wynika, że i tak będzie ona w większości wypadków niezbędna. Szczególnie jeśli poszkodowany ma tylko obowiązkowe ubezpieczenie budynków rolnych. Jego konstrukcja sprawia, że wypłacone odszkodowanie nie wystarcza zwykle na pokrycie wszystkich strat. Nie obejmuje ono np. ruchomości, czyli mebli, odzieży, książek itp. Stąd pomoc publiczna jest potrzebna, a osoby przezorne, które wykupiły ubezpieczenie powinny czuć się lepiej zabezpieczone, niż te, które polisy nie miały – zauważa Krystyna Krawczyk.

II Raport Rzecznika Finansowego – Ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym

Mam polisę inwestycyjną i nie wiem co z nią zrobić – takie pytania trafiają do Rzecznika Finansowego. Podpowiedzią jest II Raport nt. umów ubezpieczeń na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym. To praktyczne kompendium zbierające dotychczasowe doświadczenia i orzecznictwo sądowe dotyczące sporów klientów z instytucjami finansowymi.

Pełna treść Raportu Rzecznika

– Nasz pierwszy Raport został opublikowany w grudniu 2012 r. Przyczynił się do zainteresowania problemami posiadaczy tego typu ubezpieczeń szerokiego grona osób, w tym prawodawców i instytucje nadzorcze. Efekty widzimy dziś. Mamy nowelizację ustawy o działalności ubezpieczeniowej czy serię porozumień towarzystw ubezpieczeniowych z UOKIK. Niestety wciąż wielu klientów musi dochodzić swoich praw przed sądami – mówi Aleksandra Wiktorow, Rzecznik Finansowy.

O tym, że problem nadal istnieje świadczą też skargi trafiające do Rzecznika Finansowego. Na przykład w 2010 było ich tylko 103. Od ogłoszenia pierwszego Raportu, w latach 2013-2015, klienci skarżyli się łącznie ponad 3700 razy! To oznacza, że klienci są coraz bardziej świadomi swoich praw. Mało tego, nie obawiają się ich dochodzić nawet przed sądem.

Opłaty likwidacyjne najlepszym argumentem

Dlatego postanowiono przygotować II Raport podsumowujący te działania i – co najważniejsze – przedstawić analizę wyników dotychczasowych postępowań sądowych. Będzie on dużą pomocą dla konsumentów, stanowiąc swoistą mapę nawigacyjną wśród raf prawnych występujących w postępowaniu sądowym.

Zebraliśmy i przeanalizowaliśmy argumentację klientów oraz orzeczenia sądów. Dzięki temu wiemy, że sukces przynosi przede wszystkim powołanie się na tzw. abuzywność postanowień umownych. Sądy przychylają się do stanowiska, że pobieranie rażąco wysokich opłat likwidacyjnych jest bezprawne – mówi Cezary Orłowski, ekspert w Biurze Rzecznika Finansowego, jeden ze współautorów Raportu.

Dlatego też, to najczęstsza i najbardziej skuteczna argumentacja przytaczana w pozwach przez klientów. Przemawiają za nią orzeczenia Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumenta oraz dobrowolne obniżenie opłat dla niektórych rodzajów polis z UFK, uzgodnione przez ubezpieczycieli z Prezesem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta.

Pogląd Rzecznika Finansowego naprawdę istotny

Wpływ na korzystne dla klientów decyzje sądów ma też argumentacja dostarczana przez Rzecznika Finansowego w ramach tzw. istotnego poglądu w sprawie. To instrument po który sięgają konsumenci lub ich pełnomocnicy, a ostatnio również sądy.

– W 2015 r. przedstawiliśmy ponad 100 istotnych dla sprawy poglądów w postępowaniach sądowych dotyczących umów ubezpieczenia na życie z UFK. Dotyczyły one zarówno postępowań indywidualnych jak i pozwów zbiorowych. Analizując zakończone sprawy odnotowaliśmy do tej pory tylko jeden przypadek oddalenia powództwa w sprawie, w której wydawaliśmy istotny pogląd. W ponad 80% spraw sąd stanął zdecydowanie po stronie klienta – mówi Aleksander Daszewski, radca prawny w Biurze Rzecznika Finansowego.

Polska nie jest ewenementem

Korzystne dla klientów wyroki sądów dotyczące różnych nieprawidłowości związanych z ubezpieczeniami inwestycyjnymi są zgodne z trendem dominującym w Europie.

– Na przykład niemiecki Federalny Trybunał Sprawiedliwości zakazał stosowania postanowień zgodnie z którymi przy wypowiedzeniu umowy ubezpieczenia w pierwszych dwóch latach trwania umowy, towarzystwo nie zwracało klientowi żadnych pieniędzy – podaje Mateusz Kościelniak, ekspert w Biurze Rzecznika Finansowego.

Polisa inwestycyjna nie dla każdego

Dążąc do jak najlepszego zabezpieczenia interesów klientów, Rzecznik Finansowy będzie postulował powrót do prac nad regulacjami ustawowymi dotyczącymi inwestycyjnych umów ubezpieczenia oraz ubezpieczeń grupowych.

Zdaniem Rzecznika Finansowego umowy ubezpieczeń inwestycyjnych w obecnym kształcie nie powinny być adresowane do masowego odbiorcy. Taka opinia wynika ze znacznego skomplikowania tych umów i dużą skalę generowanych przez nie problemów.

– Naszym zdaniem adresatami ubezpieczeń z UFK powinny być co najwyżej osoby dysponujące wiedzą z zakresu działania rynków finansowych – podsumowuje Aleksandra Wiktorow.

Jak Rzecznik Finansowy pomaga w sprawach związanych z ubezpieczeniami z UFK?

  • Konsultacje w trakcie dyżurów telefonicznych (od poniedziałku do piątku, w godzinach 8.00-18.00, pod nr telefonu 22 333 73 28)
  • Odpowiedzi na pytania mailowe (adres: porady@rf.gov.pl)
  • Interwencje po wniesieniu skargi (po odrzuceniu reklamacji przez ubezpieczyciela)
  • Przeprowadzenie próby ugodowej w ramach pozasądowego rozwiązywania sporów (obligatoryjne dla towarzystwa, koszt dla klienta 50 zł)
  • Wydanie tzw. istotnego poglądu w sprawie w postępowaniu sądowym (na wniosek sądu lub klienta)

Prośby o interwencję, przeprowadzenie postępowania ugodowego czy wydanie istotnego podglądu w sprawie należy przesyłać na adres siedziby Rzecznika Finansowego Aleje Jerozolimskie 87, 02-001, Warszawa. Więcej szczegółów na www.rf.gov.pl