Jak się kształtuje obecnie linia orzecznictwa sądowego w sprawach o zadośćuczynienie po śmierci najbliższego członka rodziny ?

W latach 2010 i 2011 pojawiły się pokrótce prezentowane niżej pierwsze, a jednocześnie ciekawe bo prekursorskie wyroki, w których sądy powszechne, budując linię orzecznictwa, zaczęły określać wysokość zadośćuczynień po śmierci najbliższych oraz, co równie ważne, wskazywać na istotne elementy, które w ich ocenie miały decydujący wpływ na przyznanie i wymiar zadośćuczynienia. I tak kolejno:

W orzeczeniu z dnia 24 marca 2010 r.[1] Sąd Okręgowy w Gliwicach, ośrodek zamiejscowy w Rybniku, rozpatrując roszczenia powoda po tragicznej śmierci w wypadku drogowym jego rodziców przyznał mu 40 000 zł tytułem zadośćuczynienia. Sąd miarkując wysokość orzeczonego zadośćuczynienia wziął pod uwagę kwestie wspólnego zamieszkiwania rodziców z synem. Podkreślił, co jest mojej ocenie niewłaściwe przy ocenie krzywdy, że powód (syn tragicznie zmarłych) mógł liczyć na wsparcie finansowe swoich rodziców, które pomogłoby spłacić jego zadłużenie z tytułu zaciągniętych kredytów. Ponadto, co również dziwi do należnego świadczenia, które ma kompensować szkodę niemajątkową sąd doliczył również koszty utraconego zarobku powoda, który  nie mógł pracować ze względu na swój stan psychiczny i przebywał na urlopie bezpłatnym. Dodatkowo sąd miarkując zadośćuczynienie uwzględnił przede wszystkim pogorszenie się sytuacji życiowej powoda - po śmierci rodziców zmniejszył się dochód na jednego członka rodziny. Wskazał również na okoliczność  utraty możliwości sprawowania opieki nad dzieckiem przez jego babcię. Omawiając prezentowane przesłanki miarkowania zadośćuczynienia wskazał, iż wpływ na wysokość zasądzonego świadczenia miał również fakt, iż śmierć rodziców była ogromnym wstrząsem psychicznym dla powoda, co doprowadziło do osłabienia jego aktywności życiowej. Sąd zaznaczył, że wypadek i śmierć rodziców nastąpiła na dwa tygodnie przed planowanym ślubem powoda co potęgowało rozmiar doznanych cierpień psychicznych, powód utracił przy tym poczucie bezpieczeństwa i możliwość wsparcia od najbliższej rodziny. Z drugiej strony na zmniejszenie świadczenia w ocenie sądu miała wpływ okoliczność, iż powód jest osobą dorosłą i samodzielną, w związku z czym więzy nie są już tak silne jak u małoletniego dziecka całkowicie zależnego od opieki i utrzymania ze strony rodziców. 

            W kolejnym orzeczeniu z dnia 26 marca 2010r.[2] Sąd Rejonowy w Gorzowie Wielkopolskim na tle stanu faktycznego, gdzie w wyniku pobicia zmarł syn, zasądził na rzecz jego matki kwotę 50 000 zł zadośćuczynienia. Ustalono, że od dnia śmierci syna matka cierpi na bezsenność, stała się osobą nerwową i nie może poradzić sobie z zaistniałą sytuacją. Sąd miarkując wysokość  zadośćuczynienia kierował się przede wszystkim wystąpieniem nagłego i brutalnego zerwania więzi matki z synem, które przyczyniło się do pozbawienia rodzica prawa do wychowywania i obserwacji kolejnych etapów życia dziecka. Rozmiar zadośćuczynienia w ocenie sądu determinowało również poczucie krzywdy i bólu wywołane utratą syna. Nie bez znaczenia pozostawał również stan psychiczny matki, która wymagała leczenia psychologicznego i psychiatrycznego. Ponadto sąd wyszedł z założenia, iż stan majątkowy sprawcy szkody czy osób, na których utrzymaniu sprawca pozostaje jest bez znaczenia dla ustalenia wysokości zadośćuczynienia. Zdaniem sądu, najistotniejszy dla jego wymiaru był ogrom doznanego cierpienia oraz adekwatność zadośćuczynienia wobec przeżytego przez matkę cierpienia i bólu.

W innym, jednym z pierwszych zapadłych na tle art. 446 § 4 k.c. orzeczeń Sąd Rejonowy w Sokółce[3] na tle stanu faktycznego, w którym pasażer pojazdu mechanicznego zmarł na skutek wypadku drogowego, przyznał zadośćuczynienie na rzecz rodziców poszkodowanego po 25 000 zł i brata 10 000 zł. Ustalono, co było okolicznością obciążającą, że kierowca oraz pasażer podczas wypadku znajdowali się pod wpływem alkoholu. Z drugiej strony w postępowaniu dowodowym wykazano, iż pasażer był sumiennym i rzetelnym uczniem Liceum Ogólnokształcącego, reprezentował szkołę w licznych zawodach sportowych, jak również przyczyniał się i pomagał rodzicom w utrzymywaniu gospodarstwa domowego, a jego śmierć wywarła daleko idące skutki w sferze emocjonalnej i psychicznej rodziców. Zdaniem sądu, na wymiar zasądzonego świadczenia przede wszystkim miała wpływ istotna zmiana (pogorszenie) sytuacji życiowej najbliższej rodziny pokrzywdzonego, której skutkiem była utrata osoby wchodzącej w dorosłe życie, usamodzielniającej się i będącej dotychczas istotnym oparciem w codziennym życiu poprzez  pomoc w pracach domowych, opiekę nad chorym ojcem, opiekę i naukę młodszego brata.  W ocenie sądu, na wysokość świadczenia miała wpływ perspektywa, że w nieodległej przyszłości po ukończeniu nauki, pokrzywdzony podjąłby stałą pracę, co w konsekwencji przyczyniłoby się do istotnej poprawy sytuacji materialnej całej rodziny. Prócz czynników materialnych dla wysokości zadośćuczynienia ważne są skutki powstałe w wyniku zdarzenia, które uzewnętrzniły się głównie w sferze psychicznej najbliższej rodziny.  W uzasadnieniu  sąd wskazał, że  stany emocjonalne takie jak: uczucie pustki, brak radości, żal, tęsknota, przeżywanie żałoby  stanowią całkowicie naturalną konsekwencję utraty osoby najbliższej.

            Zdecydowanie na wyższym poziomie określił wysokość zadośćuczynienia Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w orzeczeniu z dnia 14 kwietnia 2010r. (sygn. akt IA Ca 178/10) podzielając częściowo apelację pozwanego ubezpieczyciela i obniżając pierwotnie przyznaną przez Sąd Okręgowy kwotę 150 000zł do kwoty 100 000 zł zadośćuczynienia na rzecz matki po śmierci syna. Sąd I instancji miarkując wysokość zadośćuczynienia w procesie orzekania brał pod uwagę szereg różnorodnych czynników jak m.in. wyjątkowo silne więzy łączące matkę z synem, nadzieję matki nie tylko dotyczącą rozwoju zawodowego i artystycznego syna ale także oczekiwania na wsparcie w przyszłości kiedy jej zdolności zarobkowe, zawodowe i życiowe ulegną zmniejszeniu z powodu wieku lub pogorszenia stanu zdrowia, wyjątkowe przeżycia związane ze śmiercią syna, utratę motywacji życiowej, pozbawienie komfortu i bezpieczeństwa życia, apatię, pozbawienie energii życiowej i zapału do pracy, stany depresyjne matki po śmierci syna oraz znaczne pogorszenie jej stanu zdrowia, a także życie w poczuciu niesprawiedliwości wobec braku możliwości ustalenia przez organy wymiaru sprawiedliwości sprawcy wypadku spośród dwóch nietrzeźwych osób. Uzasadniając wysokość świadczenia sąd wskazał w szczególności na: dramatyzm doznań osób bliskich zmarłego, poczucie osamotnienia, przeżywanie żałoby, zawiedzione nadzieje, cierpienia moralne i wstrząs psychiczny wywołany śmiercią osoby najbliższej, rolą jaką w rodzinie pełniła osoba zmarła, charakter i rodzaj zaburzeń w prawidłowym funkcjonowaniu pozostałych członków rodziny, stopień w jakim pozostali członkowie rodziny będą umieli odnaleźć się w nowej rzeczywistości i na ile zdolni są zaakceptować obecny stan rzeczy, korzystanie z pomocy fachowej w czasie radzenia sobie w trudnej sytuacji, proces leczenia doznanej traumy mający na celu pomoc w odbudowie struktury rodziny i przywrócenia znaczenia każdego z jej członków oraz rozgoryczenie związane z brakiem efektów postępowania karnego mającego na celu ustalenie sprawcy zdarzenia.

Sąd apelacyjny weryfikując wysokość zadośćuczynienia, posiłkując się m.in. pierwszymi eksperckim komentarzami medialnymi przede wszystkim odrzucił ból jako czynnik, którym należy się posiłkować przy ocenie krzywdy twierdząc, iż zadośćuczynienie ma kompensować nie tyle doznany ból spowodowany śmiercią osoby bliskiej, lecz przedwczesną utratę członka rodziny. Podkreślił bowiem, iż dobrem osobistym którego naruszenia wymaga rekompensaty jest prawo do życia w rodzinie. W swoich rozważaniach przyjął też, że najwyższe zadośćuczynienia powinny być zasądzane na rzecz osób, które na skutek śmierci stały się samotne, bez rodziny i w ten sposób należy traktować rodziców, którzy utracili ostatnie dziecko i nie będą mogli już mieć własnych dzieci. Uznał również, że zadośćuczynienie nie powinno zależeć od sytuacji majątkowej zmarłego, a roszczenia związane z uszczerbkiem o charakterze materialnym powinny być kompensowane w ramach stosownego odszkodowania z art. 446 § 3 k.c. Obniżając wysokość pierwotnie ustalonego zadośćuczynienia (w kwocie 150 000 zł) wskazał na wypracowane kryteria ustalania zadośćuczynienia pieniężnego za naruszenie dóbr osobistych z art. 23 i 24 w związku z art. 448 k.c. gdzie sąd orzekając w przedmiocie takich roszczeń musi brać pod uwagę kompensacyjny charakter zadośćuczynienia i rodzaj naruszonego dobra. Stwierdził, iż ciężar gatunkowy poszczególnych dóbr osobistych nie jest jednakowy i nie wszystkie dobra osobiste zasługują na jednakowy poziom ochrony, a ponadto sąd winien zbadać nasilenie złej woli sprawcy oraz celowość zastosowania tego środka, co przekład się na możliwość przyznania zadośćuczynienia w konkretnej sprawie jak i jego wysokość. Miarkując wysokość świadczenia Sąd Apelacyjny przypomniał, iż w sprawach o zadośćuczynienie za naruszenie dóbr osobistych typowa ich wysokość wynosi kilka, kilkanaście a maksymalnie 20 000 - 30 000 zł. Z drugiej strony jednak zaznaczył, że z uwagi na ciężar gatunkowy dobra osobistego w postaci prawa do życia w rodzinie, wywodzonego z art. 446 § 4 k.c. powinno ono w hierarchii wartości zasługiwać na wzmożoną w porównaniu z innymi chronionymi dobrami ochronę. Naruszenie tego dobra w opinii sądu stanowi daleką większą dolegliwość psychiczną dla członka rodziny zmarłego, niż w przypadku innych dóbr, a skutki rozciągają się na całe życie osób bliskich. Z tych względów w ocenie sądu orzekającego w takich przypadkach szkoda jest bardziej godna ochrony z uwagi na naruszenie dobra wysokiej rangi i w najwyższym stopniu. Ponadto w przypadku gdy uprawniony do świadczenia, stał się osobą samotną i z uwagi na wiek nie może założyć rodziny, utrata osoby bliskiej ma zawsze charakter nieodwracalny. W świetle tych rozważań sąd uznał, że ustalenie wysokości zadośćuczynienia z art. 446 § 4 k.c. winno nastąpić według kryteriów branych pod uwagę przy zasądzaniu zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych z jednoczesnym, co stanowi istotę sugerowanej formuły miarkowania uwzględnieniem ciężaru gatunkowego naruszonego dobra (tutaj przedwczesną utratę członka rodziny). Te właśnie okoliczności i czynniki skłoniły Sąd Apelacyjny do określenia zadośćuczynienia na poziomie 100 000 zł

W wyroku z dnia 15 marca 2010r. (sygn. akt IC 1503/09) Sąd Okręgowy w Rzeszowie Wydział I Cywilny zasądził na rzecz pośrednio poszkodowanej młodej małżonki zadośćuczynienie po tragicznej śmierci jej męża w wysokości 230 000 zł uwzględniając uprzednio wypłaconą przez ubezpieczyciela kwotę 20 000 zł. Miarkując wysokość świadczenia sąd wskazał na silny wstrząs po jej stronie, apatię i zaburzenia adaptacyjne powodujące niechęć do życia, niechęć do podejmowania leczenia, ciężki stan zdrowia psychicznego i nastroju, brak możliwości uczestnictwa w pogrzebie męża, wyjątkowo silne przeżycie traumatyczne gdyż utrata małżonka nastąpiła na początku trwania małżeństwa i w jej młodym wieku, a tym samym konsekwencje wypadku będą ciążyć na poszkodowanej przez długi czas. Ponadto sąd stwierdził, że małżonkowie byli ze sobą związani silną więzią emocjonalną, co dodatkowo pogłębiło stany depresyjne po stronie poszkodowanej oraz zwiększyło jej apatię. Sąd wskazał również, że wszelkie dotychczasowe plany życiowe poszkodowana wiązała z mężem, a w wyniku jego śmierci została zmuszona do ich całkowitej zmiany.

            W prezentowanych w mediach branżowych orzeczeniach wskazywano także na inne czynniki, które były brane pod uwagę przy miarkowaniu zadośćuczynienia. Były nimi kolejno:

  • silne więzi pomiędzy synem i matką oraz znaczny rozmiar cierpień, jakie syn przeżył po jej śmierci;
  • szczególnie emocjonalna więź łącząca matkę ze zmarłą córką, wobec faktu, że od wielu lat wspólnie mieszkały i stanowiły dla siebie podporę, co było szczególnie istotne w przypadku matki, będącej starszą i schorowaną osobą;
  • szok psychiczny konkubiny po śmierci jej życiowego partnera, u której rozpoznano zaburzenia adaptacyjne, a także jej wiek ogranicza perspektywy znalezienia nowego partnera i stworzenia nowego związku.

Na koniec warto też przypomnieć, że zadośćuczynienie przysługuje najbliższym członkom rodziny począwszy od 3 sierpnia 2008r. ale dodatkowo zwracam w tym miejscu uwagę na fundamentalną w skutkach uchwałę Sądu Najwyższego z dniu 22 października 2010r. (sygn. akt III CZP 76/10), w której sąd jednoznacznie stwierdził, iż „Najbliższemu członkowi rodziny zmarłego przysługuje na podstawie art. 448 k.c. w związku z art. 24 § 1 k.c. zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę, gdy śmierć nastąpiła na skutek deliktu, który miał miejsce przed dniem 3 sierpnia 2008r." Tym samym osoby, które utraciły najbliższego przed 3 sierpnia 2008r również mogą domagać się zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę, z tym że nie na podstawie nowej instytucji z art. 446 § 4 k.c. a na innej podstawie tj. art. 448 k.c. w związku z art. 24 § 1 k.c. Omawiany kierunek zapatrywań potwierdził również ostatnio Sąd Najwyższy w uchwale (sygn. akt III CZP 32/11) gdzie jednoznacznie wskazał, iż „Sąd może przyznać najbliższemu członkowi rodziny zmarłego zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę na podstawie art. 448 w związku z art 24 § 1 k.c., także wtedy, gdy śmierć nastąpiła przed dniem 3 sierpnia 2008 r. wskutek uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia". (por. odpowiedzi na pytania poświęcone zadośćuczynieniu po śmierci najbliższego członka rodziny)

 

Odpowiedź na pytanie przygotował r.pr w BRU Aleksander Daszewski



[1] II C 152/09.

[2] I C 757/090.

[3] Orzeczenie z dnia 30 kwietnia 2010 r., I C 14/10.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT