Międzynarodowa konferencja "Nowoczesne rozwiązania w likwidacji szkód komunikacyjnych z perspektywy konsumentów"

Szanowni Państwo,

w dniu 28 września 2009 r. odbyła się międzynarodowa  konferencja "Nowoczesne rozwiązania w likwidacji szkód komunikacyjnych z perspektywy konsumentów" stanowiąca szeroką płaszczyznę wymiany poglądów przedstawicieli międzynarodowych oraz krajowych organów nadzoru, regulatorów rynku ubezpieczeniowego,  stowarzyszeń rzeczoznawców, praktyków rynku ubezpieczeniowego oraz przedstawicieli nauki. Na konferencji próbowano także wskazać kierunki, które w przyszłości mogą wpłynąć na zmianę polskiego modelu procesu likwidacji szkód komunikacyjnych oraz jak mógłby wyglądać w nim udział niezależnych rzeczoznawców samochodowych.

Program konferencji

Poniżej szczegółowe sprawozdanie z konferencji. Na samym dole znajdą Państwo wystąpienia poszczególnych prelegentów oraz galerię zdjęć.

Międzynarodowa konferencja "Nowoczesne rozwiązania w likwidacji szkód komunikacyjnych z perspektywy konsumentów".

Fachowa, rzetelna i sprawna likwidacja szkód komunikacyjnych to jedno z najważniejszych wyzwań dla towarzystw ubezpieczeniowych. W razie kolizji czy wypadku tego oczekują klienci, po sposobie likwidacji szkody kształtują opinię o swoim ubezpieczycielu. Tymczasem postępowanie likwidacyjne wcale nie jest proste, chociażby ze względu na coraz nowocześniejsze technologie budowy pojazdów i tysiące części zamiennych. Sprawy nie ułatwia także różnorodność występujących w krajach Unii Europejskiej systemów likwidacji szkód komunikacyjnych. I chociaż wiele jest propozycji nowatorskich rozwiązań, do standaryzacji systemu likwidacji jeszcze daleko.

Tym i innym problemom poświęcona była międzynarodowa konferencja pod nazwą „Nowoczesne rozwiązania w likwidacji szkód komunikacyjnych z perspektywy konsumentów”, która odbyła się 28 września br. w siedzibie NOT w Warszawie. Jej organizatorzy: Fundacja Edukacji Ubezpieczeniowej, Stowarzyszenie „Pro Motor”, Stowarzyszenie na Rzecz Bezpieczeństwa Finansowego Obywateli RP oraz Wydział Zarządzania Politechniki Warszawskiej, zaprosili do udziału w debacie uznanych zagranicznych i krajowych ekspertów oraz przedstawicieli: Ministerstwa Finansów, Komisji Nadzoru Finansowego, środowisk naukowych i rzeczoznawczych, organizacji konsumenckich, zakładów ubezpieczeń, pośredników ubezpieczeniowych i innych, związanych z sektorem ubezpieczeń komunikacyjnych. Zamierzeniem organizatorów było stworzenie płaszczyzny do wymiany doświadczeń międzynarodowych w zakresie nowatorskich modeli likwidacji szkód komunikacyjnych, która w przyszłości, być może, stanie się podstawą do przyjęcia nowych rozwiązań w praktyce polskiego rynku ubezpieczeniowego. Konferencję objęli patronatem: Minister Finansów, Rzecznik Ubezpieczonych oraz The Geneva Association for the Study of Economics. Patronat medialny przyjęli: „Gazeta Ubezpieczeniowa,” „Dziennik Ubezpieczeniowy”, „Prawo, Ubezpieczenia, Reasekuracja”, „Prawo Asekuracyjne”, „Miesięcznik Ubezpieczeniowy” oraz „Rozprawy Ubezpieczeniowe”.

Blisko 150-osobową grupę przybyłych gości powitała Halina Olendzka, Rzecznik Ubezpieczonych. Celem konferencji, jak powiedziała, jest zastanowienie się nad nowoczesnymi metodami likwidacji szkód komunikacyjnych z perspektywy konsumentów usług ubezpieczeniowych. To szczególnie ważne wówczas, gdy dojdzie do wypadku komunikacyjnego. Wtedy poszkodowany oczekuje szybkiej likwidacji szkody, a ubezpieczyciel zaczyna realizować obietnice zawarte w umowie. Jednak bardzo często oczekiwania konsumentów są rozbieżne z tym, co oferują zakłady ubezpieczeń. Z punku widzenia konsumenta najważniejszymi elementami w likwidacji szkód komunikacyjnych są: rzetelna wycena szkody, rzetelna rekonstrukcja zdarzenia i szybka likwidacja szkody, a w efekcie wypłata odszkodowania. W tym procesie najważniejszą rolę odgrywają zakłady ubezpieczeń, które niejednokrotnie są sędziami we własnej sprawie i do tego nie zawsze sprawiedliwymi. Ale biorą też w nim udział sami ubezpieczeni oraz różne instytucje: rzeczoznawcy, eksperci, biegli, policja, czasem prokuratura, sądy oraz coraz częściej pojawiające się na polskim rynku kancelarie odszkodowawcze. Mimo tak licznego udziału różnych instytucji i osób w procesie likwidacji szkody, 60- 70 proc. skarg w zakresie ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów kierowanych do Rzecznika Ubezpieczonych dotyczy likwidacji szkód komunikacyjnych. Świadczy to o niedoskonałości obowiązującej obecnie metody. Dlatego organizatorom konferencji zależało na przedstawieniu i przedyskutowaniu różnych metod, a także na zainspirowaniu uczestników rynku ubezpieczeń komunikacyjnych do innego spojrzenia na likwidację szkód. Pani Rzecznik zwróciła uwagę na bezpośrednią likwidację szkody, metodę znaną i stosowaną w wielu państwach Unii Europejskich, np. Grecji, Hiszpanii, czy Portugalii, a także w krajach spoza Unii, m.in. w Rosji i Szwajcarii. Również Rzecznik Ubezpieczonych ma propozycje zmierzające do udoskonalenia sposobu likwidacji szkód komunikacyjnych. Dotyczą one między innymi zmian legislacyjnych w działalności rzeczoznawców samochodowych. A wszystko po to, by likwidację szkód udoskonalić, by zwiększyć poczucie bezpieczeństwa ubezpieczonych i poszkodowanych, a jednocześnie budować lepszy wizerunek instytucji ubezpieczeniowych.

Następnie głos zabrał Peter Hinchliffe, rzecznik praw obywatelskich d.s. usług finansowych (FOS) w Wielkiej Brytanii. Mówca poinformował, że klienci w Wielkiej Brytanii mogą wnosić do rzecznika skargi na ubezpieczycieli oraz ich pośredników. Większość kierowców posiada pełny pakiet ubezpieczeń, a więc w momencie kolizji szkoda likwidowana jest przez ubezpieczyciela, w którym poszkodowany posiada ubezpieczenie własnego pojazdu. Konsumenci mają prawo egzekwować odpowiedzialność ubezpieczyciela za niewykonanie lub opóźnienie naprawy pojazdu, jeżeli warsztat naprawczy był przez niego wyznaczony. W praktyce prawie 90 proc. sporów komunikacyjnych kończy się ugodą między stronami, bez potrzeby wydawania ostatecznej decyzji przez rzecznika. Ponieważ większość sporów dotyczących wyceny pojazdu czy kosztów naprawy rozstrzyga się między ubezpieczycielami dwóch stron zdarzenia (na etapie regresu), nie ma potrzeby, aby rzecznik lub posiadacz polisy wyznaczali niezależnego eksperta. Jednak w razie sporu o jakość naprawy pojazdu klient może zażądać opinii niezależnego rzeczoznawcy. Jest on dostępny zarówno dla klienta, jak i ubezpieczonego i dlatego jego dowód jest bardzo wiarygodny. Do biura rzecznika wpływają skargi dotyczące jakości napraw i części zamiennych, jak również wartości pojazdu w przypadku szkody całkowitej.  Natomiast mało jest skarg konsumentów na to, że nie uzyskali pełnego pokrycia kosztów naprawy pojazdu, gdyż ubezpieczyciele w większości przypadków zwracają faktyczne koszty naprawy. Przedstawiciel brytyjskiego urzędu wspomniał również o  problemie „doradców ubezpieczeniowych”, którzy wykupują wierzytelności ubezpieczonych w celu osiągnięcia korzyści majątkowych, co może prowadzić do niepełnej kompensaty. Ubezpieczyciele w Wielkiej Brytanii coraz częściej próbują również oferować klientom zawarcie ugody, niestety na niekorzystnych dla klienta warunkach.

W imieniu Ministerstwa Finansów wystąpiła Katarzyna Przewalska, zastępca dyrektora Departamentu Rozwoju Rynku Finansowego. Przedstawiła wstępne uwagi ministerstwa odnośnie dyskutowanych obecnie, alternatywnych, nowoczesnych rozwiązań likwidacji szkód komunikacyjnych z punktu widzenia regulatora tego rynku. Odniosła się do kilku zagadnień: niezależnych rzeczoznawców samochodowych, bezpośredniej likwidacji szkód komunikacyjnych oraz problematyki kancelarii odszkodowawczych. Jeśli chodzi o niezależnych rzeczoznawców, sprawa ta została zainicjowana przez Rzecznika Ubezpieczonych, który zaproponował wprowadzenie do polskiego prawa rozwiązań, które z jednej strony uregulowałyby zawód rzeczoznawcy samochodowego, poddając go stosownym wymogom ustawowym (np. ubezpieczeniu od odpowiedzialności cywilnej), a z drugiej strony przypisał rzeczoznawcom większą rolę w zakresie wyceny szkody w pojeździe. O ile sprawa uregulowania działalności rzeczoznawców samochodowych nie wzbudziła zastrzeżeń o tyle sprawa miejsca i roli rzeczoznawców w procesie likwidacji szkód nastręcza szereg wątpliwości, w tym prawne. Toteż Ministerstwo Finansów stoi na stanowisku, że należy dokładnie przeanalizować propozycje Rzecznika Ubezpieczonych, między innymi pod kątem wzmocnienia pozycji konsumenta tak, by w razie potrzeby mógł on skorzystać z opinii niezależnego rzeczoznawcy samochodowego. Jeśli chodzi o tzw. bezpośrednią likwidację szkód komunikacyjnych, Rada Rozwoju Rynku Finansowego działająca przy Ministrze Finansów jeszcze nie zajmowała się tym zagadnieniem. Prelegentka sugerowała, że kilka aspektów związanych z tą koncepcją polegającą na tym, że szkoda może być likwidowana nie z OC sprawcy, tylko z OC poszkodowanego, a później rozliczana pomiędzy ubezpieczycielami, wymaga analizy. Zdaniem ministerstwa koncepcja jest godna uwagi, ale również rodzi wątpliwości prawne i wiąże się ze zmianami legislacyjnymi. Poza tym taki system nie wyczerpuje sytuacji, które mogą zdarzyć się w praktyce. Sprawa kancelarii odszkodowawczych, która od jakiegoś czasu budzi spore kontrowersje, w polskich warunkach przybrała negatywny wydźwięk. Oskarżane są one o złe praktyki w funkcjonowaniu, o wymuszanie wysokich prowizji za swoje usługi, itp., co budzi uzasadnione obawy i podważa opinię całego rynku ubezpieczeniowego. Warto zatem zastanowić się, jakie działania podjąć, aby umożliwić działanie tym kancelariom, a równocześnie zlikwidować niekorzystne praktyki, które się zdarzają. Z punktu widzenia Ministerstwa Finansów dobrym sposobem na rozwiązanie problemu byłoby poddanie kancelarii odszkodowawczych, zajmujących się likwidacją szkód komunikacyjnych, regulacjom prawnym, bo obecnie nie ma w Polsce szczegółowych przepisów w tym zakresie.

Daniel Frala, dyrektor zarządzający DATASSUR z Belgii mówił o systemie rozliczeń bezpośrednich w likwidacji szkód, wprowadzonym w Belgii ponad 30 lat temu, w 1972 r. Firma, którą zarządza Daniel Frala, świadczy wiele usług klientom, a jedno z jej zadań polega na realizacji systemu rekompensat pomiędzy firmami ubezpieczeniowymi, które podpisały stosowną konwencję. Wyjaśnił, jak działa belgijski system RDR- bezpośredniej likwidacji szkód. Podstawowa zasada tego systemu polega na tym, że poszkodowany w wypadku samochodowym uzyskuje odszkodowanie od swojego ubezpieczyciela, który później rozlicza się z ubezpieczycielem sprawcy zdarzenia. To oznacza, że firma ubezpieczeniowa poszkodowanego zawsze ma możliwość szybkiej realizacji odszkodowania, by zaspokoić potrzeby klienta. Odszkodowanie wypłacane jest w oparciu o odpowiedzialność kierowcy, który spowodował wypadek. Dokumentem służącym do opisu zdarzenia jest europejski formularz wypadkowy.
Wkrótce po wdrożeniu systemu bezpośredniej likwidacji szkód w Belgii wzięło w nim udział 95 proc. firm ubezpieczeniowych, sprzedających polisy komunikacyjne. Obecnie wszystkie firmy ubezpieczeniowe w Belgii należą do konwencji RDR i nie można sprzedać polisy, jeśli się do niej nie należy. Cel tego systemu to szybka wycena szkody  i wypłata odszkodowanie oraz rozwiązanie sprawy pomiędzy ubezpieczycielami, przy eliminowaniu kosztów administracyjnych. Są trzy umowy: o wycenie szkody, RDR oraz dotycząca wypłaty odszkodowania. Wypłata odszkodowania następuje bezpośrednio przez firmę, w której klient wykupił polisę, ta zaś rozlicza się z firmą sprawcy wypadku. Szybkość wypłaty odszkodowania zależy od wyceny szkody przez rzeczoznawcę, na koszt ubezpieczyciela strony, która wypadek spowodowała. Strony zobowiązują się stosować do wyceny sporządzonej przez rzeczoznawcę. Przy szkodzie wartości 250 euro niepotrzebna jest ekspertyza rzeczoznawcy. Górna granica, której szkoda nie może przekroczyć obecnie wynosi 8500 euro, a przy szkodzie przewyższającej tę kwotę rzeczoznawcy ubezpieczyciela, poszkodowanego i sprawcy muszą uzgodnić wycenę.

Maria Luisa Cavina, reprezentująca urząd regulacyjny do spraw ubezpieczeń we Włoszech, odpowiadająca za dział zajmujący się ochroną praw konsumentów, poinformowała jak działa system bezpośrednich wypłat odszkodowań na rynku ubezpieczeń samochodowych we Włoszech. Oparty na ustawie, jest on w pełni autonomiczny pod względem prawnym, finansowym, itp. Dlaczego takie rozwiązanie prawne wybrano? To odpowiedź na długi kryzys, jaki dotknął branżę ubezpieczeniową, głównie z powodu opóźnień w rozliczeniach, wysokich kosztów napraw pojazdów i angażowania prawników w różnych sprawach odszkodowawczych dotyczących uszkodzeń pojazdów. Były też problemy z przestępczością i wyłudzeniami. Dzięki systemowi bezpośrednich odszkodowań doprowadzono do lepszych stosunków między klientami i firmami ubezpieczeniowymi. Szkoda rozliczana jest w krótszym czasie, nie dolicza się opłat za obsługę prawną ani zbędnych kosztów. Naprawa przeprowadzana jest w warsztatach należących do sieci ubezpieczycieli. Wniosek o odszkodowanie może składać wyłącznie osoba poszkodowana. Ubezpieczyciel musi wypłacić odszkodowanie poszkodowanemu w imieniu ubezpieczyciela sprawcy, w oparciu o wyliczenie szkody, które podlega odrębnym przepisom dotyczącym wycen. Rozliczenia pomiędzy ubezpieczycielami odbywają się poprzez izbę rozliczeniową. Ubezpieczyciel, który nie odpowiada za szkodę, nie uzyskuje informacji na temat kwoty, którą rzeczywiście izba rozliczeniowa przekazała za naprawę, regresy rozliczane są ryczałtowo, według standardów wyznaczonych przez Ministerstwo Gospodarki i Ministerstwo Finansów. Z programu bezpośrednich odszkodowań mogą korzystać także pasażerowie pojazdu. Jeśli porównać system włoski z innymi krajami, we Włoszech bezpośrednie rozliczenie jest obowiązkowe i w całości regulowane prawem, a dotyczy to zarówno kwestii technicznych, jak i zasad dotyczących wypłacanych kwot.

W imieniu Paolo Panarelli, dyrektora generalnego CONSAP, firmy zajmującej się ochroną konsumentów i odgrywającej istotną rolę w systemie bezpośrednich wypłat odszkodowań we Włoszech, wystąpił jego asystent – Giuseppe Pietrafesa. Przedstawił zasady działania firmy, którą w pewnym sensie można porównać do polskiego Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. O rozliczeniach prowadzonych przez firmę CONSAP opowiedziała Fabiola Cipolloni, odpowiedzialna m.in. za izbę rozliczeniową.         

O bezpośredniej likwidacji szkód w Rosji mówił Evgeny Vasilyev, dyrektor Departamentu Metodologii Rosyjskiego Stowarzyszenia Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (RAMI), organizacji niekomercyjnej, łączącej wszystkich ubezpieczycieli. To ta instytucja wprowadzała możliwość uproszczonych rozliczeń i bezpośredniej likwidacji szkód w marcu 2009 r. Wszystko zaczęło się od zmian legislacyjnych. Uchwalono ustawę regulującą obowiązkowe ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej. Wykorzystując bogate doświadczenia europejskie podjęto decyzję, że wszystkie rozliczenia między ubezpieczycielami będą odbywać się na podstawie określonych kwot, by zmniejszyć liczbę sporów pomiędzy ubezpieczycielami z powodu wielkości wypłat. Stworzono szczegółowy dokument określający stosunki między ubezpieczycielami.
Jak działa w Rosji mechanizm realizacji bezpośredniej likwidacji szkód? Powstało centrum rozliczeniowe i jeden bank, który prowadzi wszystkie operacje między ubezpieczycielami. Towarzystwo ubezpieczeniowe przekazuje środki na swoje konto w banku i jeśli pieniądze są na koncie rozliczenia dokonywane są w ciągu kilkunastu minut. Jeśli towarzystwo nie przekazało funduszy na konto, wykorzystywany jest mechanizm gwarancyjny. 

Na temat europejskiego systemu kompensacji szkód komunikacyjnych, jego zalet i niedostatków, mówiła w swoim wystąpieniu dr Katarzyna Ludwichowska z Uniwersytetu M. Kopernika w Toruniu. System ten, oparty o odpowiedzialność cywilną za wypadki samochodowe, funkcjonuje od kilkudziesięciu lat. Jego zaleta to m.in. łatwe egzekwowanie obowiązku ubezpieczenia. Wada systemu – jest on dość skomplikowany. Zajście wypadku komunikacyjnego powoduje powstanie wielu stosunków prawnych. Dość długa jest procedura regulacji roszczeń i wysokie koszty administracyjne postępowania. Ponadto do momentu wyjaśnienia kwestii odpowiedzialności cywilnej poszkodowany w tym systemie nie wie czy uzyska odszkodowanie, a jeśli tak, w jakiej wysokości. Prelegenta omówiła również zalety i problemy systemu no – fault, który jest alternatywą dla obecnie obowiązujących rozwiązań w Europie oraz przedstawiła propozycje reform w ramach systemu obecnie obowiązującego.
Nawiązując do bezpośredniej likwidacji szkód, zauważyła, że dzięki temu skraca się czas regulacji roszczeń i obniżone są koszty, zaś poszkodowani są mniej skłonni do wyłudzania odszkodowań. Wprowadzenie bezpośredniej likwidacji powinno ułatwić ubezpieczycielom przejęcie kontroli nad procesem likwidacyjnym, m.in. przez wpływ na wybór warsztatów, do których będą kierowani poszkodowani. Kolejna zaleta systemu bezpośredniej likwidacji szkód: powoduje on zmniejszenie liczby spraw spornych, a w konsekwencji postępowań sądowych. Na system ten zwróciła uwagę Komisja Europejska w trakcie badań nad problemami związanymi z wypadkami transgranicznymi i zaproponowała, aby do tych wypadków również zastosować tę procedurę.

Propozycję legislacyjną Rzecznika Ubezpieczonych w odniesieniu do rzeczoznawców samochodowych przedstawił Bartłomiej Chmielowiec, główny specjalista w Wydziale Prawnym Biura Rzecznika Ubezpieczonych. Ma ona charakter ustawy o zmianie ustawy prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw. Została zaprezentowana w maju br. i przesłana do Ministerstwa Finansów, Ministerstwa Infrastruktury, KNF, PIU, stowarzyszeń rzeczoznawców oraz organizacji skupiających warsztaty samochodowe. Propozycja legislacyjna Rzecznika Ubezpieczonych w założeniach dokonuje zmian w ustawie prawo o ruchu drogowym dodając cały nowy rozdział – rzeczoznawstwo samochodowe oraz proponuje zmiany w ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK. Zaproponowane zmiany dotyczą dwóch zagadnień: nowego uregulowania zawodu rzeczoznawcy samochodowego, jako filaru niezależnego i obiektywnego rzeczoznawstwa oraz wprowadzenia do polskiego modelu procesu likwidacji szkód rozwiązań, dających poszkodowanemu możliwość skorzystania z usług niezależnego eksperta w przypadku sporu z ubezpieczycielem, jak również nałożenia na zakłady ubezpieczeń obowiązku pokrywania przez nie kosztów weryfikacyjnych opinii rzeczoznawców w określonych przez ustawę przypadkach.
Podłożem propozycji zmian dotyczących zawodu rzeczoznawcy były skargi wpływające do Rzecznika, które świadczą o tym, jak ważna jest rola rzeczoznawcy w trakcie postępowań odszkodowawczych prowadzonych przez zakłady ubezpieczeń. Tak samo wielkie znaczenie mają ekspertyzy rzeczoznawców w procesach sądowych. Dlatego zaproponowano rozwiązania pozwalające podnieść rangę tego zawodu, a przez nałożenie dodatkowych obowiązków spowodować, aby stał się on zawodem zaufania publicznego.
Projekt ustawy prawo o ruchu drogowym przewiduje m.in., że rzeczoznawcą samochodowym może być tylko osoba fizyczna posiadająca uprawnienia zawodowe (w tym wykształcenie wyższe), która została wpisana do centralnego rejestru rzeczoznawców samochodowych. Postuluje się, aby uprawnienia rzeczoznawcy nadawać osobie, która spełnia określone ustawą wymagania, a ich lista jest dość długa. Zaproponowano również, aby rzeczoznawca podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu OC i ponosił odpowiedzialność zawodową, czego obecnie nie ma.
Projekt dotyczący zmian w ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK zrodził się na podstawie obserwacji i skarg, w których często pojawia się problem nieadekwatności wycen sporządzonych przez zakłady ubezpieczeń w stosunku do rzeczywistych strat, a ponadto często wyceny te są dla poszkodowanego niezrozumiałe. Stąd propozycja, aby poszkodowany mógł skorzystać z usług niezależnego, profesjonalnego podmiotu, który pomoże mu ustalić, jaka powinna być kwota należnego mu odszkodowania, co wpłynęłoby na skrócenie procesu likwidacji szkody i zmniejszyłoby liczbę sporów sądowych. Koszty weryfikacyjne niezależnych rzeczoznawców w określonych w projekcie ustawy przypadkach pokrywałyby zakłady ubezpieczeń. Dodatkowym bodźcem do wprowadzenia zmian w omawianej ustawie były wytyczne płynące z orzecznictwa Sądu Najwyższego, które niestety nie są stosowane w wycenach obecnie przygotowywanych przez zakłady ubezpieczeń.          
Propozycje Rzecznika wywołały wiele uwag i kontrowersji.  Przedkładając projekt ustawy Rzecznik postulował jednak, aby poddać je pod dyskusję i wspólnie zastanowić się, czy warto te propozycje zamieścić i w jakiej formie. Wszystkie uwagi poddane zostaną szczegółowej analizie.

Kolejny prelegent,  dr Mariusz Mankiewicz, wiceprezes zarządu DEKRA Polska, organizacji niezależnych ekspertów, przybliżył zebranym rzeczoznawstwo samochodowe w wybranych krajach Unii Europejskiej np. w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Austrii, Hiszpanii i Portugalii nie ma regulacji prawnych rzeczoznawstwa samochodowego. We Francji są regulacje prawne, a kandydaci na rzeczoznawców muszą najpierw zdać egzamin w ministerstwie (odpowiedniku naszego ministerstwa transportu), które wpisuje rzeczoznawcę na listę, dzięki czemu może on wykonywać ekspertyzy dla towarzystw ubezpieczeniowych. Na rynkach, gdzie nie ma regulacji prawnych, rzeczoznawstwo jest zawodem wykonywanym profesjonalnie. A jak np. jest w Niemczech, gdzie mimo braku regulacji prawnych system funkcjonuje prawidłowo? Działające na tym rynku organizacje rzeczoznawcze wypracowały standardy wykonywania ekspertyz rzeczoznawczych. We współpracy organizacji rzeczoznawczych z towarzystwami ubezpieczeniowymi opracowano też standardy wykonywania ekspertyz w zakresie ocen powypadkowych. Na rynku niemieckim ok. 50 proc. spraw likwidowanych jest przez etatowych pracowników zakładów ubezpieczeń. We Francji w 55 proc. przypadków ubezpieczyciel zleca wykonanie ekspertyzy rzeczoznawcy samochodowemu. W Hiszpanii 90 proc. towarzystw nie ma własnych rzeczoznawców samochodowych, lecz zleca sporządzenie ekspertyzy niezależnemu rzeczoznawcy. 

Do propozycji Rzecznika Ubezpieczonych z punktu widzenia rzeczoznawców samochodowych ustosunkował się w swoim wystąpieniu Walenty Dudziak, wiceprezes Stowarzyszenia Rzeczoznawców Techniki Samochodowej i Ruchu Drogowego „Ekspertmot”. Przedstawił stanowisko Krajowego Porozumienia Stowarzyszeń Rzeczoznawców Samochodowych, reprezentowanego przez 6 organizacji rzeczoznawczych. Jak zauważył, propozycje Rzecznika Ubezpieczonych dotyczą głównie poszkodowanych, ale także rzeczoznawców samochodowych, firm ubezpieczeniowych, instytucji mających na celu ochronę i konkurencji i konsumentów oraz organów prawa, rozstrzygających sprawy związane z wypadkami.  Zdaniem Porozumienia stowarzyszeń nowe przepisy powinny być skonsultowane z uczestnikami rynku samochodowego oraz instytucjami zajmującymi się ochroną konsumentów. Niemniej Porozumienie stowarzyszeń popiera wszystkie podstawowe propozycje zmian regulujące zawód rzeczoznawcy samochodowego zawarte w projekcie rzecznika ubezpieczonych do ustawy prawo o ruchu drogowym. Uznaje, że obowiązki wynikające z proponowanych zmian wymagają od rzeczoznawcy nie tylko fachowości, ale przede wszystkim obiektywizmu i rzetelności. Proponowane zapisy mają bardzo istotne znaczenie dla środowiska rzeczoznawców samochodowych gdyż szczegółowo definiują stawiane mu wymagania i kompetencje. Porozumienie stowarzyszeń zgłosiło drobne poprawki do propozycji Rzecznika. W opinii prelegenta, powinien znaleźć się zapis o odbyciu przez rzeczoznawców dwuletniego stażu zawodowego.

Ocenę prawną możliwości skorzystania z systemu bezpośredniej likwidacji szkody oraz propozycji Rzecznika Ubezpieczonych odnośnie niezależnych rzeczoznawców samochodowych przedstawił dr Marcin Orlicki z Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu. Jego zdaniem projekt nowego systemu likwidacji szkód jest bardzo dobry pod warunkiem, że spełni pewne wymagania. Powinien on stwarzać dodatkowe możliwości dla poszkodowanego, a nie być jedynym system likwidacji szkody. Jeżeli zapewniona jest dobrowolność korzystania z bezpośredniej likwidacji szkód lub niezależnego rzeczoznawcy, wówczas poszkodowany ma dodatkową szansę na szybsze uzyskanie odszkodowania. Ubezpieczyciel nie może uzależnić zawarcia przez siebie umowy ubezpieczenia OC od tego, czy klient zgodzi się na konkretny system likwidacji szkody, czy nie. W opinii dr M. Orlickiego bezpośrednia likwidacja szkód nie potrzebuje żadnych przepisów ustawowych. Wystarczą do niej porozumienia między zakładami ubezpieczeń, jednakże nie mogą one ograniczać konkurencji na rynku.
Jeśli chodzi o kwestię rzeczoznawców samochodowych, winniśmy wdzięczność instytucji Rzecznika, że ten temat został poruszony i że taki projekt powstał. Jest on wart rzetelnej i dogłębnej dyskusji, ale powinien również mieć na uwadze przygotowywany projekt nowego Kodeksu Cywilnego. Poszkodowany powinien mieć prawo do uzyskania fachowej pomocy rzeczoznawczej, ale na cywilizowanych zasadach gdy chodzi o koszty. W odniesieniu do obowiązkowego OC rzeczoznawców, prelegent stwierdził, iż nie ma podstaw, aby obciążać rzeczoznawców obowiązkiem takiego ubezpieczenia, gdyż do nich samych powinno należeć zabezpieczenie się przed konsekwencjami własnych błędów. Nic nie stoi bowiem na przeszkodzie, aby dobrowolnie wykupili ubezpieczenie OC.

Po wystąpieniu prelegentów wywiązała się burzliwa dyskusja, dotycząca wielu  poruszonych podczas konferencji zagadnień. Na przykład Zofia Borsuk twierdziła, że nie ma potrzeby wprowadzania obowiązkowego OC rzeczoznawców. Innego zdania był  Mariusz  Mankiewicz, który uważa, że ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej rzeczoznawców  jest potrzebne choćby ze względu na możliwość powstania znacznych szkód wskutek dokonania błędnej wyceny czy określenia okoliczności wypadku. W wielu krajach UE organizacje rzeczoznawcze posiadają ubezpieczenie OC. Z kolei dr Marcin Orlicki, wyrażał pogląd, że ubezpieczenie OC leży w interesie rzeczoznawcy, a więc nic nie stoi na przeszkodzie, aby rzeczoznawcy dobrowolnie, we własnym interesie, wykupili polisy OC. Takie samo stanowisko zajął także prof. dr hab. Tadeusz Szumlicz, twierdząc, że obowiązek ubezpieczenia obowiązkowego jest nieporozumieniem. O zapewnieniu sobie takiej ochrony powinni decydować sami zainteresowani. Zdaniem profesora ubezpieczeń obowiązkowych OC i tak jest w Polsce za dużo, a dopełnienie tego obowiązku nie zawsze jest przestrzegane ze względu na brak konsekwencji prawnych oraz możliwości jego egzekwowania.

Konferencję podsumował prof. dr hab. Jan Monkiewicz, wiceprzewodniczący Stowarzyszenia „Pro Motor”. Zwrócił uwagę na wysoką frekwencję uczestników. Mówiąc o bezpośredniej likwidacji szkód proponował, aby do tego sformułowania dodać: bezpośrednia likwidacja przez twojego ubezpieczyciela. Żeby wprowadzić taką likwidację trzeba spełnić określone warunki. Przede wszystkim musi być na to zgoda  zainteresowanych stron. Na pewno warto na ten temat rozmawiać, bo żaden system nie jest idealny.
W krótkich słowach konferencję podsumował również mec. Aleksander Daszewski, prezes Fundacji Edukacji Ubezpieczeniowej. Jak powiedział oba projekty zaprezentowane podczas konferencji: bezpośrednia likwidacja szkody oraz udział w likwidacji szkód komunikacyjnych niezależnego, profesjonalnego i obiektywnego rzeczoznawcy są pod szczególną pieczą Rzecznika Ubezpieczonych i Fundacji. Bo oba mają na celu nie tylko dobro konsumenta, ale także całej branży ubezpieczeniowej, wpływając na poprawę jej wizerunku.

Janina Barańska

Galeria zdjęć


Załączniki

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT