Aktywa ubezpieczycieli ulokowane w UFK na poziomie 38,04 mld zł

W pierwszej połowie 2011 r.  wartość aktywów zgromadzonych w ubezpieczeniowych funduszach kapitałowych (UFK) wzrosła o 1,66 mld zł (4,6 proc.) osiągając historyczny rekord na poziomie 38,04 mld zł. W  opinii ekspertów  Analizy Online, jest to  efektem przede wszystkim napływu środków do UFK – podaje  "Gazeta Ubezpieczeniowa"(www.gu.com.pl z 26.08.2011 r.).   "GU" podkreśla, powołując się na Analizy Online, iż saldo wpłat i umorzeń do tych funduszy było wysokie i wyniosło około 1,9 mld zł.
„W pierwszym półroczu zyski odnotowały głównie fundusze bezpieczne, natomiast traciły na wartości jednostki funduszy akcyjnych i mieszanych. Przyczyna spadków na globalnych rynkach akcji, które miały miejsce w maju i czerwcu były m.in. słabe dane makroekonomiczne napływające z największych światowych gospodarek, zakończenie w Stanach Zjednoczonych programu luzowania ilościowego (QE2), a także problemy zadłużeniowe krajów strefy euro. Te zdarzenia wystraszyły inwestorów, którzy wycofywali środki z rynków akcji i lokowali je w bezpiecznych aktywach. Te tendencje były widoczne również na naszym rynku, w tym w segmencie ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych” – twierdzą Analizy Online. Według AO- pisze "Ubezpieczeniowa" - "największym segmentem rynku ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych nadal pozostają fundusze mieszane, w których klienci firm ubezpieczeniowych ulokowali 14,5 mld zł.(...) „Mimo, że wartość aktywów funduszy mieszanych rośnie, to sukcesywnie od 2007 roku spada ich udział w rynku, który na koniec grudnia 2006 roku wynosił 47 proc., a po pierwszym półroczu tego roku 38 proc.” Pod względem zgromadzonych w UFK aktywów, liderem jest  Aviva TUnŻ (31,4 proc.),  następnie Aegon, TU Allianz Życie Polska,  ING TUnŻ i PZU Życie.  Ich  łączny udział spadł z 73,4 proc. do 68,8 proc.- szacują  eksperci AO.

VIG stawia na polisy grupowe

Spółki życiowe VIG Polska zebrały w pierwszych sześciu miesiącach 2011 r. składkę przypisaną w wysokości 691 mln zł, o  127 proc. więcej  od uzyskanej w analogicznym okresie ub.r. - podaje "Gazeta Ubezpieczeniowa"(www.gu.com.pl z 29.08.2011 r.). I tak, przypis Compensy Życie wyniósł 234 mln zł – o 109 proc. więcej niż w I poł. 2010 r. (112 mln zł);  Benefia Życie zebrała 457 mln zł składek (wzrost o 137 proc.). Natomiast w omawianym czasie wynik finansowy netto Compensy Życie uzyskał  wysokość  21,2 mln zł (12,1 mln zł przed rokiem), a  Benefii TUnŻ  wyniósł 2,3 mln zł (3 mln zł rok wcześniej).
Franz Fuchs, prezes zarządu Vienna Insurance Group Polska twierdzi w "Ubezpieczeniowej", iż "znalezienie się w pierwszej dziesiątce ubezpieczycieli życiowych było jednym z naszych strategicznych zadań na rok 2011".
Prezes Fuchs przyznaje, iż głównym źródłem wzrostu przychodów dla VIG w segmencie ubezpieczeń życiowych są  obecnie "produkty bancassurance oferowane przez Benefię Życie oraz ubezpieczenia grupowe Compensy Życie".  Grupa planuje w szczególności  umocnić swoją pozycję na rynku ubezpieczeń grupowych poprzez atrakcyjną ofertę i partnerską współpracę z brokerami.

Rynek zebrał o około 22 proc. więcej składki

W pierwszym półroczu 2011 r. ubezpieczyciele zebrali  13,5 mld zł w segmencie życiowym, o 22 proc. więcej niż w analogicznym czasie ub.r. -  wynika z zestawienia „Parkietu”(Nr z 29.08.2011 r.). Według dziennika, pomimo większej składki wynik netto jest na koniec czerwca br. gorszy niż rok wcześniej. W  dziale życiowym odnotowano zmniejszenie zysku o 3,5 proc.  do 1,5 mld zł. Przy tym nastąpił wzrost o 3 proc. wypłaconych odszkodowań  i świadczeń.  Natomiast  wynik techniczny pozostał na prawie niezmienionym poziomie 1,5 mld zł - szacuje gazeta.
"Parkiet" podkreśla, iż  w  Polsce, w przeciwieństwie do innych krajów regionu, przeważa składka z polis życiowych, wskutek m.in. dużej popularności ubezpieczeń życiowych o charakterze inwestycyjnym, a w ostatnim czasie szczególnie polisolokat, które pozwalały na ominięcie „podatku Belki". Ponadto, "wciąż nie jest znany termin głosowania nad projektem ustawy o dodatkowym dobrowolnym ubezpieczeniu zdrowotnym, który miałby znaczący wpływ na rozwój sektora polis medycznych" - zauważa dziennik.

Niska składka to mały zakres ochrony ubezpieczeniowej pracowników

W instytucjach publicznych rocznie odbywa się do 200 przetargów na grupowe ubezpieczenia na życie dla pracowników. Jednak, pomimo  interpretacji wydanej przez Urząd Zamówień Publicznych, "część podmiotów podlegających prawu zamówień publicznych jej nie stosuje" - twierdzi "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 25.08.2011 r.).Tymczasem  "zgodnie ze stanowiskiem Urzędu Zamówień Publicznych (UZP) przetarg powinien zostać przeprowadzony, jeśli kwota łącznych składek przekroczy 14 tys. euro" - zauważa "DGP".
Przed interpretacją,  ubezpieczyciele uważali, że "procedur ustawy nie trzeba w takich okolicznościach stosować. Grupowa polisa nie jest bowiem kupowana za publiczne pieniądze, lecz ze składek potrącanych z wynagrodzenia pracowników". Jednak według interpretacji- podkreśla gazeta -  "jest to bez znaczenia, bo wybór ubezpieczyciela spełnia wszystkie wymogi zamówienia publicznego". Stanowisko UZP potwierdziła Komisja Europejska.
Zdaniem "DGP", największą zaletą interpretacji UZP jest otwarcie dostępu do rynku ubezpieczeń grupowych w instytucjach publicznych. "Polisy grupowe to obszar, na którym od wielu lat dominuje największy Polski ubezpieczyciel – PZU.(...) Dla jego konkurencji stanowisko UZP jest szansą, by mocniej zaistnieć na tym rynku" - pisze dziennik.
Jednak  w opinii Wojciecha Kropiewnickiego  z PZU Życie, rocznie odbywa się około 150 – 200 przetargów, w których o klienta zabiegają dwie firmy ubezpieczeniowe. "Interpretacja nie doprowadziła do otwarcia rynku, ale do jego zamykania się. Przed jej wydaniem duże firmy często zapraszały do siebie dwa – trzy towarzystwa, by w ten sposób dać pracownikom możliwość samodzielnego wyboru ubezpieczyciela. Tymczasem w przetargu może wygrać tylko jeden podmiot, co powoduje, że pracownicy są skazani na jego ofertę"– twierdzi  Wojciech Kropiewnicki.
Zgodnie ze stanowiskiem Urzędu Zamówień Publicznych (UZP) przetarg powinien zostać przeprowadzony, jeśli kwota łącznych składek przekroczy 14 tys. euro. Przed wydaniem interpretacji rynek ubezpieczeniowy był przekonany, że procedur ustawy – Prawo zamówień publicznych nie trzeba w takich okolicznościach stosować.
Niestety, w postępowaniu przetargowym  wybór ubezpieczyciela następuje w oparciu o jedno kryterium – cenę. To może powodować - pisze gazeta -  że pracownicy dostają do ręki tanią polisę, skonstruowaną tak, że "za ".niską składkę daje im mały zakres ochrony ubezpieczeniowej."

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT