Będzie fuzja Amplico Life z MetLife

Amplico Life połączy się z polską spółką ubezpieczeniową MetLife w ciągu nieco ponad dwóch lat – zapowiada w "Parkiecie"(Nr z 04.11.2010 r.) William J. Toppeta, prezes MetLife International. Amerykańska grupa MetLife po zakupie  American Life Insurance Company (Alico) od American International Group (AIG) za 16,2 mld USD  jest od 1 listopada br.   właścicielem  polskich spółek Amplico Life, Amplico TFI  i  Amplico PTE. Toppeta  zapewnia, że przejęcie Alico przez MetLife nie wpłynie negatywnie na funkcjonowanie polskich spółek – "wszystkie umowy są kontynuowane, a ich warunki się nie zmieniają".  I chociaż polskie spółki od momentu sfinalizowania transakcji posługują się wspólnym logo „MetLife Amplico”, jeszcze  nie wiadomo, jaką nazwę przyjmie towarzystwo ubezpieczeń na życie, które powstanie po połączeniu MetLife i Amplico - zauważa dziennik, powołując sie na Andreasa E. Vassiliou, prezesa Alico na region Europy Środkowej i Wschodniej. Zdaniem Vassiliou, jednak "na pewno będą pewne zmiany w strategii polskich towarzystw ubezpieczeniowych MetLife".
Towarzystwo ubezpieczeń Amplico Life po półroczu zajmowało ósmą pozycję na polskim rynku życiowym pod względem przypisu składki (634,6 mln zł). MetLife było 20. (64,3 mln zł).

Składka w ramach ubezpieczenia grupowego samorządowca nie jest wydatkiem publicznym

Opłacanie składek na ubezpieczenie grupowe nie jest wydatkiem publicznym. Zawarcie umowy ubezpieczenia grupowego przez pracodawcę samorządowego na rzecz urzędników nie narusza ustawy o finansach publicznych - twierdzą w "Rzeczpospolitej"(Nr z 03.11.2010 r.)  Magdalena Zabłocka, radca prawny w kancelarii Domański Zakrzewski Palinka oraz  Michał Kulesza, profesor Uniwersytetu Warszawskiego, radca prawny i partner w kancelarii Domański Zakrzewski Palinka.  Ich zdaniem, w  grupowych ubezpieczeniach zawieranych przez pracodawcę na rzecz pracowników, na mocy  takiej  umowy samorządowcy z własnej woli rezygnują z części wynagrodzenia, które im przysługuje za pracę. I ta część wynagrodzenia jako składka trafia do  towarzystw  ubezpieczeniowych - informuje gazeta.

Czy produkt inwestycyjno-ochronny jest bardziej korzystny?

Połączenie ochrony życia i długoterminowego gromadzenia kapitału jest wygodnym rozwiązaniem. Rozdzielenie tych dwóch funkcji zapewnia jednak większą elastyczność. Dla zainteresowanych  wyłącznie inwestowaniem, sięganie po produkt łączony nie ma więc sensu. Zamiast płacić za "niepotrzebny element"  takiego produktu, można albo zainwestować więcej, albo dzięki podwyższeniu składki zapewnić sobie wyższe odszkodowanie - radzi "Rzeczpospolita"(Nr z 04.11.2010 r.).Rozdzielenie ochrony życia od inwestowania daje też większy wybór. Można wtedy skorzystać z ochrony w wybranym towarzystwie ubezpieczeniowym, a inwestować w dowolne produkty oferowane przez różne instytucje, nawet niezwiązane z ubezpieczycielem.
Polisa ochronna ubezpieczenia na życie  nie jest produktem pierwszej potrzeby i  przegrywa często  z innymi, pilniejszymi wydatkami. I chociaż  zdaniem 80 proc. ankietowanych  przez SMG/KRC na zlecenie ING Życie, odpowiedzialny człowiek powinien być ubezpieczony, to gorzej jest z praktyką. Z badania wynika, że  po takie produkty sięga czterokrotnie mniejsza grupa Polaków. Tymczasem na bardziej dojrzałych rynkach polisy na życie ma zwykle 70 – 80 proc. społeczeństwa - pisze gazeta.  Jak podkreśla dziennik, korzyści z ochronnej polisy to  nie tylko świadczenie na wypadek śmierci. Produkt czysto ochronny może też służyć do pokrycia kosztów leczenia w razie poważnej choroby oraz zapewnia świadczenie, gdyby doszło do trwałego inwalidztwa, chociaż  wymaga to  zawarcia dodatkowych umów towarzyszących podstawowemu ubezpieczeniu. Poza tym, umowa ubezpieczenia narzuca pewien rygor. Składki muszą być płacone regularnie, by zapewnić ciągłość ochrony. Natomiast zaletą dwóch odrębnych inwestycji jest większa czytelność. Inwestor nie ma wątpliwości, jaka część jego pieniędzy jest przeznaczana na ochronę życia, a jaka powiększa kapitał, który będzie można wykorzystać w przyszłości.

Wprowadzenia ulgi w PIT dla polis zdrowotnych rozwinie rynek ubezpieczeń medycznych
 
 Ministerstwo zdrowia zamierza negocjować z ministrem finansów możliwość wprowadzenia ulgi w PIT dla osób wykupujących dodatkowe ubezpieczenie zdrowotne - podaje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 05.11 2010 r.), powołując się na Ewę Kopacz.  W opinii minister zdrowia  bez ulg rynek ubezpieczeń zdrowotnych nie rozwinie się - twierdzi gazeta.   Natomiast wprowadzenie dodatkowych ubezpieczeń zmniejszy wydatki budżetowe na świadczenia wysokospecjalistyczne. Szefowa resort zdrowia uważa, że głównym celem dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych jest zagospodarowanie pieniędzy w taki sposób, by mogli to odczuć pacjenci, którzy ze względów finansowych nie mogą się doubezpieczyć. Może także zostać wprowadzony system zapobiegający wypychaniu z systemu pacjentów ubezpieczonych jedynie w NFZ.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT