Będzie reaktywacja odwróconej hipoteki i renty dożywotniej ?

Rządowy dokument „Polityka społeczna wobec osób starszych do roku 2030” ma  zostać uzupełniony o problematykę odwróconej hipoteki i renty dożywotniej. Tak postanowił premier Mateusz Morawiecki –  donosi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 20.11.2018 r.). Międzyresortowy zespół rusza więc do prac, aby "określić, jakie zagrożenia czyhają obecnie na seniorów i co zrobić, by je zredukować", a "poszczególne resorty przeanalizują, jak dokładnie powinny wyglądać" - pisze gazeta. Według dziennika,   "rząd uważa, że regulacje, które chronią emerytów oddających swe mieszkania w zamian za comiesięczne świadczenie są potrzebne". Co istotne,  ponad 80 proc. Polaków w wieku powyżej 60. roku życia jest właścicielami mieszkań nieobciążonych hipoteką. Wielu seniorów nie ma zaś rodziny albo nie chce przekazać  bliskim nieruchomości po śmierci - dlatego też mogą być oni zainteresowani ofertą funduszy hipotecznych, które proponują pieniądze wraz z możliwością zamieszkiwania przez seniora do śmierci w mieszkaniu w zamian za przeniesienie  własności lokalu na fundusz – podaje „DGP". Jak podkreśla gazeta, obecnie tego typu oferta opiera się na przepisach kodeksu cywilnego dotyczących renty i dożywocia (art. 903–916 k.c.). Tyle, że  dzisiaj  tego typu umowy może seniorom zaproponować każdy, także oszust, a tych nie brakuje. Zawierane są też innego rodzaju umowy, m.in. umowy renty czy umowy pożyczki pod zastaw nieruchomości. Tyle,  że "ponad 99 proc. tych umów jest zawieranych przez niekompetentne, nieprofesjonalne osoby fizyczne i osoby prawne", bez  kompetencji do oceny ryzyka, wyliczenia godziwej i bezpiecznej wysokości świadczenia czy wręcz do wypłaty obiecanych środków – twierdzi w gazecie Robert Majkowski, prezes funduszu hipotecznego DOM. Jego zdaniem, "rokrocznie tysiące seniorów jest oszukiwanych, a zawarte umowy nie są realizowane. Przytłaczająca większość tzw. funduszy hipotecznych chce więc sama poddać się nadzorowi, np. Komisji Nadzoru Finansowego . Tak, by z jednej strony z rynku wyciąć naciągaczy, z drugiej zaś – pozbyć się konkurencji, która wskutek nieuczciwych działań często oferuje lepsze warunki seniorom" - informuje dziennik. Według "DGP",   rząd "rzeczywiście dostrzega problem". Piotr Nowak,  wiceminister finansów przyznał ostatnio na posiedzeniu sejmowej komisji polityki senioralnej, że osoby starsze powinny być przez prawo chronione przed ewentualnymi  skutkami takich umów.  "Na pewno więc zabezpieczenie jest potrzebne" - powiedział.
Z kolei według  Mariusza Haładyja, wiceministra przedsiębiorczości,  Stały Komitet Rady Ministrów  "przyjął ustalenie, że temat renty dożywotniej będzie poddany analizie z różnych punktów widzenia, w tym z punktu widzenia dzisiejszych regulacji prawnych, które (...) są niedostosowane do rzeczywistości. Mamy bowiem instytucję renty i instytucję dożywocia, czyli coś, co służy zupełnie innym celom niż produkt komercyjny, jakim jest renta dożywotnia”.
Zdaniem "DGP", rząd, jeśli będzie chciał przyjąć ustawę zabezpieczającą seniorów i wprowadzającą nadzór nad funduszami hipotecznymi, nie będzie miał problemu ze wzorcami. W 2014 r.  Ministerstwo Gospodarki miało już gotowy projekt ustawy o dożywotnim świadczeniu pieniężnym, który przewidywał, że właściciel mieszkania, domu jednorodzinnego lub posiadacz spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mógłby zawrzeć umowę o dożywotne świadczenie pieniężne  w formie aktu notarialnego, przenoszącego prawo własności w zamian za dożywotne świadczenie (corocznie waloryzowane o wskaźnik inflacji).Zapewniałaby mu to ustanowiona na jego rzecz służebność osobista. Dożywotną wypłatę świadczeń gwarantowałaby z kolei obciążająca nieruchomość hipoteka w wysokości nie mniejszej niż 150 proc. jej wartości rynkowej

W 2019 r. koniec OFE ?

W październiku 2018 r., który na giełdach stał pod znakiem spadków (WIG stracił ponad 6 proc.), Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych (TFI) sprzedały akcje o wartości 728 mln zł - informuje "Puls Biznesu"(Nr z 19.11.2018). Kupowały  zaś otwarte fundusze emerytalne (OFE). Największe  odpływy odnotowały fundusze czysto akcyjne,  które  od lutego 2018 r. miały odpływ środków rzędu (-) minus 639 mln zł. Ponadto,  klienci wycofywali się także z funduszy zrównoważonych i stabilnego wzrostu - podaje gazeta, powołując się na szacunki  Macieja Marcinowskiego, analityka Trigon Domu Maklerskiego. Według dziennika, cały czas duże odpływy notują też fundusze absolutnej stopy zwrotu (-) minus 479 mln zł w październiku br. , a łącznie 3,2 mld zł netto w ciągu pięciu miesięcy 2018r. Według eksperta z Trigon,  OFE kupiły natomiast walory za 120 mln zł. Jak informuje w gazecie  Maciej Marcinowski, "większość funduszy kupowała polskie akcje, ale poziom 50 mln zł przekroczył tylko Nationale Nederlanden OFE (128 mln zł popytu netto). Z kolei największym spośród niewielu sprzedających był MetLife OFE, który zmniejszył zaangażowanie o 55 mln zł. Większe ruchy dotyczyły akcji zagranicznych. Największym kupującym również był NN OFE (115 mln zł), ale po stronie sprzedających było dwóch graczy z podażą ponad 110 mln zł (Allianz i Aviva)".  Przy tym,   alokacja OFE w polskie akcje spadła o 0,6 pkt. proc. m/m do 77,9 proc. - pisze  "PB". Maciej Marcinowski szacuje, iż  8 z  10 funduszy emerytalnych  posiada powyżej 75 proc., więc "jeżeli w obliczu nowej reformy polskie akcje byłyby wykluczone w procesie przekazywania 25 proc. aktywów do Funduszu Rezerwy Demograficznej (FRD), wymagałoby to sprzedaży akcji za około 4,8 mld zł" - donosi dziennik. Gazeta przypomina , że   16  listopada br. resort finansów zapowiedział na 2019 rok rozpoczęcie prac legislacyjnych dotyczących przekształcenia OFE. Według założeń projektowanej noweli, 75 proc. aktywów funduszy ma zostać przekazane na prywatne konta emerytalne, a 25 proc. do FRD.

Ustawa o PPK podpisana przez Prezydenta RP

Andrzej Duda, Prezydent RP podpisał ustawę o Pracowniczych Planach Kapitałowych (PPK), zakładającą utworzenie powszechnego, dobrowolnego i prywatnego systemu oszczędzania, współtworzonego przez pracowników, pracodawców i państwo - podaje  "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 2011.2018 r.). Uroczystość podpisania ustawy o PPK odbyła się na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. Prezydent Andrzej Duda podczas uroczystości oświadczył, iż ma nadzieje, ze ustawa ta "poprawi sytuację przyszłych polskich emerytów" oraz "tych, którzy funkcjonują na rynku gospodarczym w Polsce". Prezydent RP wyraził nadzieję, iż "PPK pozwoli też zbudować potencjał kapitałowy naszego kraju, tworzyć oszczędności będące bazą do wzrostu PKB i inwestycji" - informuje gazeta. Z kolei obecna na uroczystości minister finansów Teresa Czerwińska przyznała , iż "celem tego systemu jest budowa silnej polskiej gospodarki. Gospodarka, żeby się rozwijać, potrzebuje kapitału. Budując system długoterminowych oszczędności, zmieniając ich skalę i strukturę, budujemy możliwości pozyskania kapitału na wiele inwestycji, które w polskiej gospodarce będą przyczyniały się do rozwoju długoterminowego". Szefowa resortu finansów podkreśliła, iż "jest to system solidarny, partycypują w nim trzy strony: pracownik i pracodawca, którzy wpłacają składki, oraz państwo, które płaci składkę powitalną i dodatkową, w każdym roku oszczędzania" - pisze dziennik . 
"DGP" przypomina, iż system PPK  ma dotyczyć ok. 11,5 mln pracowników; PPK mają zapewnić im dodatkowe oszczędności na emeryturę. Reforma  obejmuje osoby zatrudnione na podstawie umowy o pracę. I tak, wpłata podstawowa finansowana przez uczestnika PPK może wynosić od 2 do 4 proc. wynagrodzenia, zaś pracodawca dopłacałby składkę od 1,5 proc. do 4 proc. wynagrodzenia. "W efekcie maksymalna wpłata na PPK w przypadku jednego pracownika mogłaby wynosić 8 proc." Z kolei, wpłata podstawowa finansowana przez uczestnika PPK będzie mogła wynosić "mniej niż 2 proc. wynagrodzenia, ale nie mniej niż 0,5 proc. wynagrodzenia, jeżeli wynagrodzenie uczestnika PPK osiągane z różnych źródeł w danym miesiącu, nie przekracza kwoty odpowiadającej 1,2-krotności minimalnego wynagrodzenia"  - donosi dziennik. Poza tym obowiązywałaby coroczna dopłata z budżetu w wysokości 240 zł,  a  ponadto państwo dawałoby dodatkową  "opłatę powitalną" w wysokości 200 zł.
Ustawa ma wejść w życie 1 stycznia 2019 r. z półrocznym vacatio legis. Największe firmy, zatrudniające powyżej 250 osób, zaczną stosować przepisy ustawy od 1 lipca 2019 r. Podmioty zatrudniające co najmniej 50 osób - od 1 stycznia 2020 r., a firmy zatrudniające co najmniej 20 osób - od 1 lipca 2020 r. Pozostałe podmioty będą musiały stosować ustawę od 1 stycznia 2021 r. Ten ostatni termin obowiązuje też podmioty należące do sektora finansów publicznych.
Program PPK będzie prowadzony przez Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych, zakłady ubezpieczeń i Powszechne Towarzystwa Emerytalne. Będą one musiały  wnosić na rzecz Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR) miesięczną opłatę za prowadzenie ewidencji PPK oraz inne obowiązki. Opłata ta nie może być jednak wyższa niż 0,01 proc. w skali roku łącznej wartości aktywów netto wszystkich funduszy zdefiniowanej daty, zarządzanych przez wybraną instytucję finansową - informuje gazeta.

Internetowy kalkulator  wyszacuje  emeryturę  z  potencjalnych oszczędności w PPK

Polski Fundusz Rozwoju (PFR) otrzymał zadanie przekonania Polaków do pracowniczych planów kapitałowych (PPK)- informuje "Rzeczpospolita"(Nr z 21.11.2018 r.). Na początek  PFR zaczął od kalkulatora, który pozwala wyliczyć, ile można odłożyć na emeryturę uczestnicząc  w tym programie. Jak podaje dziennik, PFR udostępnił na swojej stronie internetowej kalkulator PPK. I tak, każdy zainteresowany użytkownik internetu może skorzystać z  wyliczeń tego szacunkowego  narzędzia,   klikając "www.ppkkalkulator.pfr.pl"  oraz  sprawdzić, jakie oszczędności da mu przystąpienie do  programu emerytalnego PPK - wyjaśnia gazeta. Według "Rz", kalkulator zakłada, że podstawowa miesięczna wpłata pracownika do PPK to 2 proc. miesięcznego wynagrodzenia brutto, a pracodawca dołoży  do tego 1,5 proc. jego wynagrodzenia. Natomiast jeśli faktyczne składki będą  wyższe, można to uwzględnić w wyliczeniu.  Z kolei  maksymalna składka po stronie pracownika to  4 proc. jego pensji brutto i  tyle samo może maksymalnie dołożyć mu pracodawca - podaje gazeta. Przy tym,  kalkulator PFR  pyta o wiek osoby przystępującej do PPK oraz o  jej miesięczne wynagrodzenie brutto.  Ponadto, do szacunków kalkulatora  należy  podać także  wiek, w którym pracownik będzie chciał wypłacić z PPK swoje oszczędności - donosi dziennik.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT