Coraz więcej skarg do Rzecznika Ubezpieczonych na ubezpieczycieli życiowych

W zeszłym roku do Biura Rzecznika Ubezpieczonych trafiło ponad 16,5 tys. skarg. Przy tym, ubezpieczenia   na życie  z uwagi na stale rosnącą liczbę  skarg zajmują już drugie miejsce wśród  wszystkich listów skarżących, które otrzymał  Rzecznik Ubezpieczonych. Zwłaszcza w  ostatnich latach wzrosła  liczba listów od klientów , którzy kupili  polisę ubezpieczenia z funduszami kapitałowymi - donosi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 19.02.2014 r.). Jak tłumaczy gazeta, ubezpieczenia te, pomimo, i ż  są one obarczone dużym ryzykiem inwestycyjnym," sprzedaje się osobom, które nie mają wystarczającej wiedzy, by z nich skorzystać". Magdalena Kudlak, naczelnik wydziału skarg i interwencji w Biurze Rzecznika Ubezpieczonych wyjaśnia w dzienniku, iż coraz częściej do RzU  nie zgłaszają się sami ubezpieczeni. "Wśród podmiotów składających skargi największą uwagę zwraca rosnący udział pełnomocników: podmiotów zajmujących się zarobkowo pośredniczeniem w uzyskiwaniu odszkodowań. Są wśród nich kancelarie adwokackie i radcowskie, kancelarie odszkodowawcze oraz inne podmioty, które świadczą usługi w tym zakresie w ramach prowadzonej działalności gospodarczej" - mówi M.Kudlak. I podkreśla, że  rzecznik  zajmuje się nie tylko skargami. "Istnieje także możliwość uzyskania porad drogą telefoniczną. W trakcie dyżurów telefonicznych osobom dzwoniącym udzielane są wyjaśnienia spornych kwestii pojawiających się najczęściej podczas procesu likwidacji szkody. Ważnym elementem prowadzonych rozmów jest uświadamianie osobom poszkodowanym ich praw, a także obowiązków spoczywających na zakładach ubezpieczeń" – tłumaczy w "DGP".
Ponadto, RzU w wielu przypadkach próbuje przekonać firmy ubezpieczeniowe do ugody w sprawach, z których jasno wynika, że ubezpieczony nie ma racji. "W sytuacjach wyjątkowych rzecznik podejmuje interwencję, wnosząc o uwzględnienie i zastosowanie trybu wyjątkowego (kulancji ubezpieczeniowej), mimo „przesłanek negatywnych dla skarżącego” - podaje gazeta.

Rynek prywatnych usług medycznych na celowniku ubezpieczycieli


Rynek prywatnych usług medycznych czeka gorąca wiosna - ostrzega "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 25.02.2014 r.) i wyjaśnia, że  "przez branżę opieki zdrowotnej przejdzie kolejna fala zakupów i przejęć". Eksperci oceniają, że sektor jest rozdrobniony, ale jego  konsolidacja jest nieuchronna. Przy tym, ubezpieczyciele są zainteresowani sektorem prywatnych usług medycznych - pisze gazeta. Na przykład Medicover y zainwestował już w  m.in.  Centrum Medyczne Damiana, Sport Medicę czy Dantex Med.
W opinii dziennika,  z kolei inwestorów poszukuje obecnie . Scanmed Multimedis, a decyzję o dalszym sposobie finansowania w tej branży ma podjąć w pierwszej połowie roku również Enel-Med. .O udziały w Lux-Medzie "podobno"  zabiegało PZU - twierdzi "DGP". Tymczasem ubezpieczyciel poprzez swoje TFI nabył ostatnio więcej akcji w EMC Instytucie Medycznym.
Jak wyjaśnia w gazecie  Marcin Materna  z Millennium DM,  zainteresowanie ubezpieczycieli sektorem prywatnych usług medycznych wynika m.in. z chęci rozszerzenia działalności w segmencie prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych, przede wszystkim w  firmach, które oferują zabiegi  medyczne i  opiekę  szpitalną.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT