Czy listonosz wyjaśni klientom mechanizm działania polisy ubezpieczenia na życie ?

Poczta Polska (PP) ogłosiła zamiar sprzedaży ubezpieczeń na życie. Jak podaje "Prnews.pl"(www.prnews.pl z  10.05.2013 r.),  PP  nie  wyklucza jednak nawet powołania w tym celu własnego towarzystwa ubezpieczeniowego.  Według portalu, polisy  sprzedawać ma za pewien czas 10 tys. pracowników poczty. "Prnews.pl" pisze, iż rozwiązania tego typu znane są od lat na zachodzie Europy, jednak w   polskich warunkach mogą  "przyczynić się do wzrostu liczby przypadków misselingu". Zdaniem Artura Kuczmowskiego (Agent Transfer),  jest obawa, że 10 tys.  listonoszy lub pracowników z pocztowego okienka "nie osiągnie w najbliższej przyszłości kompetencji agentów ubezpieczeniowych. Bez tych umiejętności trudno zaś wyobrazić sobie rzetelną sprzedaż ubezpieczeń ochronnych, a tym bardziej skomplikowanych wysokomarżowych produktów inwestycyjno-ubezpieczeniowych, takich jak ubezpieczenie na życie z UFK.(...)  istotną część klientów poczty stanowią osoby starsze, nie posiadające dostępu do Internetu, a nawet do konta bankowego. Mogą one łatwo paść ofiarą nierzetelnej sprzedaży."  Przed Pocztą Polską stoi trudne zadanie – zagwarantowanie ograniczenia liczby przypadków misselingu.

Programy ubezpieczeniowe z UFK:  niskie opłaty wstępne wydłużają  czas pobierania opłat likwidacyjnych

Im wyższa opłata wstępna tym program ze składka jednorazowa wyróżnia się krócej pobieranymi i niższymi opłatami likwidacyjnymi. I odwrotnie: niskie opłaty wstępne wydłużają zazwyczaj czas pobierania opłat likwidacyjnych
Obecnie większość ubezpieczycieli ma w swojej ofercie programy z UFK, dedykowane wpłatom jednorazowym. Próg przystąpienia do takiego ubezpieczenia zaczyna się od 5 -10 tys. zł  - informuje "Rzeczpospolita"(Nr z 09.05.2013 r.). Inwestujący za pomocą programów inwestycyjnych oferowanych przez ubezpieczycieli najbardziej „odczuwają" (oprócz opłat za zarządzanie)  opłaty wstępne (zwane też manipulacyjnymi, dystrybucyjnymi) oraz likwidacyjne. I tak, opłaty wstępne są ponoszone na początku inwestycji i liczone są od wpłaconej przez klienta składki., natomiast  opłata likwidacyjna („opłata za wykup") pobierana jest tylko wtedy, gdy zrezygnujemy z programu przedwcześnie i obniża ona wartość wycofywanych środków - wyjaśnia gazeta. I podkreśla, że " im wyższe kwoty zainwestujemy, tym niższe będą opłaty likwidacyjne bądź (i) wstępne". Należy przy tym  pamiętać - ostrzega "Rz" -  że omawiane opłaty są w programach ze składką jednorazową dużo bardziej odczuwalne niż przy wpłatach regularnych.  I tak, opłata wstępna może tutaj wynosić  nawet kilka tys. zł, a opłata  likwidacyjna w pierwszym roku  trwania programu może w niektórych przypadkach sięgać nawet kilkudziesięciu  tys. zł.
Jak podkreśla gazeta,  poziom opłat wstępnych i likwidacyjnych jest  tylko jednym  z wielu kryteriów, które należy rozważyć wybierając dany program z UFK.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT