Efekt "pustej składki" dotknął liderów rynku w 2008 r.

Według "Rzeczpospolitej" (Nr z 26.06.2009 r.), ogromna część statystyki rynku  życiowego (m.in. 50-proc. wzrost zbieranej składki) zdominowana była w 2008 r.  przez tzw. polisy anty-Belkowe, pozwalające uniknąć podatku od zysków kapitałowych. Dziennik pisze, powołując się na Marcina Krzykowskiego  z firmy Milliman, specjalizującej się w konsultingu dla branży ubezpieczeń na życie, że anty-belki swoją popularność zawdzięczały też kłopotom American International Group (największego niegdyś światowego ubezpieczyciela), który na jesieni ub.r. otarł się o bankructwo. Tąpnięcie na rynkach kapitałowych i wzrost stóp procentowych przyczyniły się do ogromnej popularności poliso-lokat w Polsce, albowiem ubezpieczyciele pragnąc przejąć część pieniędzy wycofywanych z giełdy, zaczęli oferować polisy z gwarancjami utrzymania kapitału. Ich dodatkową zaletą ma być to, że pozwalają uniknąć podatku od zysków kapitałowych (tzw. podatek Belki). "Rzeczpospolita pisze, że także z raportu firmy Tillinghast wynika, że Polacy preferują krótkoterminowe oszczędzanie, szczególnie z gwarancjami. Aktuariusze Tillinghast zbadali sprzedaż nowych polis na życie w naszym i okazało się , że nastąpił ogromny spadek zainteresowania Polaków polisami z funduszami inwestycyjnymi (ze składką jednorazową). W ub.r. wydaliśmy na nie około 2,1 – 2,2 mld zł, podczas gdy w 2007 r. było to ponad trzy razy tyle – 6,8 mld zł. Dobrze sprzedawały się za to polisy z gwarancjami utrzymania kapitału i pozwalające uniknąć tzw. podatku Belki – czyli lokaty z minimalną ochroną życia i polisy strukturyzowane. Eksperci ostrzegają jednak, że trudno jest  budować długoterminową strategię firmy ubezpieczeniowej na produktach krótkoterminowych i o niskich marżach.. Tymczasem  wzrost składki raczej nie przekłada się na zyski firm. Dziennik pisze, że zaistniał  efekt  pustej składki, która nie wpływa na wyniki finansowe.  Duże rozbieżności w dynamice składki i zysku widać m.in. w: PZU Życie, Aviva Życie (dawniej CU), ING, Warcie czy AXA, które notowały w 2008 r. największe przyrosty składki dzięki m.in. sprzedaży właśnie poliso-lokat.

Przypis składki spada

Spółki sprzedające ubezpieczenia życiowe w I kwartale 2009 r.  zebrały ogółem ok. 7,4 mld zł składek czyli o 0,4 proc. mniej  niż rok temu - donosi  "Polska" (Nr z 25.06.2009 r.). Dziennik pisze, że towarzystwa stopniowo wycofują się ze sprzedaży tzw. polisolokat. Nie są to faktycznie ubezpieczenia na życie, a jedynie opakowane w polisę inwestycje, aby uniknąć płacenia 19 proc. podatku Belki. Jednak w związku ze spadającymi w naszym kraju ostatnio stopami procentowymi, produkty te przestały być atrakcyjne. Według gazety, spadki notuje się też w sprzedaży polis, gdzie część składki jest przeznaczona na inwestycję w funduszu. I tak, Skandia Życie  w pierwszym kwartale 2009 r. zebrała z   polis  z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (UFK) 75,8 mln zł składki, czyli  o ponad 46 proc. mniej niż rok temu. Ubezpieczycielom wzrasta sprzedaż ochronnych  polis na życie.

Dywidenda z  Aviva

Jak podaje "Parkiet" (Nr z 24.06.2009 r.), w ostatnim czasie firma  Aviva TUnŻ zdecydowała  się na wypłatę dywidendy . Na walnym zgromadzeniu akcjonariusze spółki zadecydowali o wypłacie 500 mln zł. I tak, część środków w wysokości 25,6 mln zł  pochodziła będzie z wypracowanego w roku ubiegłym zysku, który wyniósł 397,3 mln zł, a  część z kapitału zapasowego. Według dziennika, najbardziej pokaźna  część dywidendy trafi do największego udziałowca ubezpieczyciela - Aviva International Insurance, który posiada  90 proc.  Aviva TUnŻ oraz niemal 40 proc. Aviva PTE.  Beneficjentem będzie też   Bank Zachodni BZ WBK, który posiada 10 proc. akcji Aviva TUnŻ oraz tyle samo proc. papierów Aviva PTE. "Parkiet" pisze, że bank otrzyma od tych spółek łącznie 68,46 mln zł. Od towarzystwa ubezpieczeń instytucja ta ma otrzymać  50 mln zł, natomiast od spółki emerytalnej blisko  18, 46 mln zł.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT