Emerytki ze świadczeniem 20 - 30 groszy miesięcznie. W Polsce!

Według "Gazety Wyborczej"(Nr z 03.01.2018 r.), wysokość najniższej  emerytury w Polsce wynosi  10 groszy i   wypłaca ją  oddział ZUS w Rybniku. Świadczenie emerytalne  w tej kwocie otrzymuje  kobieta, która zapłaciła składki tylko za cztery dni. Natomiast najwyższa emerytura z ZUS  kształtuje się na poziomie  blisko  21  tys. zł  (20 tys. 890 zł brutto) - informuje dziennik  - i  dostaje ją mieszkaniec Lublina. Mężczyzna ten  przepracował 60 lat,  zaś   o  należną mu  emeryturę wystąpił dopiero po osiemdziesiątce.  W rezultacie wysokość jego świadczenia  emerytalnego obecnie   jest 20 razy wyższa  od emerytury minimalnej - pisze "Wyborcza".  Jak podaje  gazeta,   średnia emerytura w naszym kraju  osiąga  zaś  kwotę około 2,1 tys. zł brutto. "Dla wielu Polaków taka kwota to marzenie. W kolejnych latach różnice w świadczeniach będą coraz większe"- twierdzi "GW".  Już teraz   emerytury poniżej  świadczenia minimalnego (1 tys. zł brutto) pobiera blisko  260 tys. Polaków.  W opinii gazety,  w naszym kraju  dość często zdarzają się emerytury wynoszące  po 20-30 gr miesięcznie, jak i świadczenia  w wysokości  kilkunastu tysięcy złotych.  „Wyborcza” przypomina,  iż  1 października 2017 r.  weszła w życie reforma emerytalna, zgodnie z którą kobiety ponownie uzyskały prawo do przejścia na emeryturę od 60. roku życia, a mężczyźni od 65. Jest to powrót do stanu sprzed 2012 r.

Rok  2017 r. był dla OFE "najlepszym rokiem w historii"

To był najlepszy rok w historii otwartych funduszy emerytalnych (OFE), które średnio w 2017 r. zarobiły 18,7 proc. Do tej pory fundusze emerytalne najwięcej zarobiły w 2006 r. – średnio 17 proc.-  informuje "Onet.pl"(www.onet.pl z 04.01.2018 r.).  Przy czym, udział akcji w portfelach OFE był wówczas  znacznie niższy. Z  kolei  wynik OFE osiągnięty w 2017 r.  był znacznie wyższy od wypracowanego przez fundusze akcji polskich o uniwersalnej strategii, które zarobiły średnio 13,8 proc. - podaje portal. Analizy Online szacują przy tym wynik zarządzania OFE  za  2017 r.  na 29,6 mld zł. Jednocześnie stan aktywów funduszy został poważnie uszczuplony wskutek obniżenia wieku emerytalnego. Mimo to,  wartość aktywów funduszy wzrosła w 2017 r. o 26,1 mld zł do 179,5 mld zł - pisze "Onet.pl" za Analizy Online. Zdaniem portalu, pomogła temu hossa na GPW oraz trafne decyzje  zarządzających funduszami.  Najwyższą stopę zwrotu dla klientów wypracował OFE PZU „Złota Jesień” (aż 20,9 proc.). Szymon Juszczyk, zarządzający o portfelami w RDM Wealth Management, twierdzi, iż  "globalna gospodarka znajduje się w fazie ekspansji. Coraz wyższy popyt, rosnące koszty produkcji przerzucane na finalnych odbiorców, wydłużające się terminy dostaw czy coraz niższe bezrobocie (...) Zgodnie z teorią i dotychczasową historią, ekspansja zawsze była okresem bardzo dynamicznych wzrostów na rynkach surowcowych i rynkach akcji, zwłaszcza wschodzących" . Natomiast  Małgorzata Rusewicz, prezes Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych (IGTE) podkreśla  w  "Onet.pl", że  "po raz kolejny wyniki potwierdzają, że OFE są w Polsce najbardziej efektywną formą pomnażania kapitału. W kontekście wyczekiwanej reformy systemu emerytalnego, utworzenia PPK i przekształcenia OFE, potwierdza się, że rynek kapitałowy jest dobrym miejscem na umiejętne lokowanie długoterminowych oszczędności".
W 2017 r. OFE w ramach mechanizmu "suwaka emerytalnego" przekazały  do ZUS łącznie 6,1 mld zł, niemal dwukrotnie więcej niż w całym 2016 r.  Jednocześnie od 2015 r. OFE otrzymują wyraźnie niższe składki. W 2017 r. składki przekazane przez ZUS do OFE wyniosły według  wyliczeń Analizy Online  ponad 2,9 mld zł.

Minimalne świadczenie emerytalne z wymaganym stażem ubezpieczeniowym 20 lat (panie) i 25 lat (panowie)

Osoba, która była ubezpieczona przez krótki okres lub uzyskiwała niskie wynagrodzenia, musi się liczyć z tym, że obliczona wysokość jej emerytury może być nawet niższa od minimalnej ustawowej kwoty - ostrzega "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 30.12.2017 r.). Dziennik podkreśla, iż organ rentowy  przy ustalaniu kwoty należnego świadczenia emerytalnego  uwzględni - tak jak dotychczas  - w pełnym wymiarze tylko te okresy, w których składki były opłacane co najmniej od minimalnego wynagrodzenia. "Wysokość emerytury obliczanej według nowych zasad jest uzależniona od wysokości kapitału początkowego oraz składek emerytalnych zgromadzonych na koncie i subkoncie ubezpieczonego oraz średniego dalszego trwania życia, którego wartość zależy od momentu przejścia na emeryturę" - podaje gazeta. W opinii "DGP", wprawdzie kwota  świadczenia nie jest  uzależniona wprost od długości okresu ubezpieczenia oraz wysokości uzyskiwanych zarobków, ale "czynniki te mają pośredni wpływ na wysokość nowej emerytury". Dlatego też  osoba, która była ubezpieczona przez krótki okres lub uzyskiwała niskie wynagrodzenia, musi spodziewać się, że   wysokość jej   świadczenia emerytalnego   może być nawet niższa  od minimalnej ustawowej kwoty.
Według dziennika, obowiązujące przepisy przewidują "możliwość podwyższenia emerytury obliczanej według nowych zasad do poziomu najniższej emerytury (od 1 marca 2017 r. – 1000 zł)". Jednak  podwyższenie to przysługuje tylko "tym osobom, które osiągnęły powszechny wiek emerytalny oraz udowodniły wymagany okres składkowy i nieskładkowy ustalony na zasadach określonych w art. 87 ustawy o emeryturach i rentach z FUS" - informuje gazeta.
Na przykład  dla kobiet, które podwyższony wiek emerytalny (obowiązujący od 1 stycznia 2013 r. do 30 września 2017 r.) osiągnęły w latach 2014–2015, staż ten wynosił 21 lat, a dla kobiet, które podwyższony wiek emerytalny ukończyły od 1 stycznia 2016 r. do 30 września 2017 r. – 22 lata. Obecnie od 1 października 2017 r., aby otrzymać najniższe świadczenie emerytalne mężczyzna musi ukończone   65 lat życia  i posiadać  okres składkowy i nieskładkowy  wynoszący co najmniej 25 lat, zaś  kobieta, która  osiągnęła wiek emerytalny wynoszący 60 lat,   legitymować się  okresem  składkowym i nieskładkowym  wynoszącym co najmniej 20 lat - donosi "DGP".

MRPIPS: Obniżony wiek emerytalny nieznacznie wpłynął na rynek pracy

Zdaniem minister Elżbiety  Rafalskiej, szefowej  Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPiPS), pomimo wprowadzenia od 1 października 2017 r. obniżonego wieku emerytalnego,  liczba zatrudnionych Polaków nie malała - informuje "Rzeczpospolita"(Nr z  03.01.2018 r.). Min. Rafalska powiedziała na konferencji prasowej, powołując się na statystyki wniosków, które wpłynęły do ZUS,    iż po  obniżeniu wieku emerytalnego do organu rentowego wpłynęło do końca 2017 r. ponad 424 tys. wniosków o świadczenie emerytalne. Przy tym,  173 tys. wniosków złożyły osoby aktywne zawodowo - podaje dziennik. "Nie wiadomo jednak,  ile z nich postanowi rozwiązać umowę o pracę i przejście na emeryturę". Z kolei  134 tys. z 424 tys. osób, które złożyły wniosek do ZUS pobiera już świadczenia,  głównie renty i świadczenia przedemerytalne - pisze gazeta. Przy tym  około 120 tys. wnioskodawców było zarejestrowanych w powiatowych urzędach pracy i korzystało z pomocy społecznej. Według  szefowej  MRPiPS, tak "duża liczba osób, która skorzystała z przywrócenie wieku emerytalnego, była całkowicie wykluczona z rynku pracy". Ponadto, pomimo obniżonego wieku emerytalnego liczba zatrudnionych Polaków nie malała - podkreśliła Rafalska.  W jej opinii, "dużym zaskoczeniem jest ta grupa, która w ogóle nie była zidentyfikowana, było ją bardzo trudno oszacować(...) 55 tys. Polaków (...) poza powiatowymi urzędami pracy, niezatrudniona (...). Być może część z nich pracowała w szarej strefie". E. Rafalska podkreśliła, że obniżenie wieku emerytalnego powoduje  malejącą liczbę osób pobierających  świadczenia przedemerytalne - w listopadzie 2017 r. liczba wypłaconych świadczeń przedemerytalnych spadła o ponad 32 tys. Rafalska  uważa, że w 2018 r. uda się zaoszczędzić na wypłacie świadczeń przedemerytalnych od  344 do 500 mln zł.  Zdaniem szefowej MRPiPS,  także   na pomoc społeczną będziemy wydawać mniej - donosi "Rz".

W 2018 r. wyższe świadczenia emerytalne przyznane z urzędu przed 1 marca 2017 r.

Dzięki nowelizacji przepisów, osoby z emeryturą przyznaną z urzędu, które nie posiadają stażu uprawniającego do podwyższenia jej do kwoty najniższego świadczenia, otrzymają w 2018 r. wyższa emeryturę - donosi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z  02.01.2018 r.). Według gazety, ponownie przeliczone zostaną emerytury przyznane z urzędu przed 1 marca 2017 r. w kwotach niższych od  1000 zł (jeśli emerytura została z urzędu przyznana po rencie z tytułu całkowitej niezdolności do pracy) czy niższych od 750 zł (gdy emeryturę z urzędu przyznano po rencie z tytułu częściowej niezdolności do pracy). Jak podaje dziennik, "przeliczone emerytury zostaną podwyższone przez ZUS do tych kwot w ramach waloryzacji od 1 marca 2018 r. i z wyrównaniem od 1 marca 2017 r".
"DGP" przypomina, iż   od 1 marca 2018 r.  wszyscy emeryci mogą liczyć na waloryzację świadczeń. I tak,  zgodnie z założeniami przyjętymi przez rząd, wskaźnik waloryzacji na 2018 r.  powinien wynieść nie mniej niż 102,7 proc., a to oznacza, że w 2018 roku świadczenia zostaną zwiększone minimum o 2,7 proc. Ostateczna wielkość wskaźnika waloryzacji, a tym samym wysokość podwyżek świadczeń emerytalno-rentowych, będzie znana dopiero w lutym 2018 r., kiedy GUS poda stosowne wskaźniki makroekonomiczne za 2017 rok - podaje gazeta.

Tylko  jeden przelew do ZUS

Od 1 stycznia 2018 r. weszły  w życie przepisy,  pozwalające na opłacanie składek przekazywanych do ZUS na jeden rachunek, zamiast dotychczasowych czterech - podaje "Puls Biznesu"(Nr z 02.01.2018 r.). Według nowej regulacji,  każdy przedsiębiorca  ma obowiązek posiadać  indywidualny rachunek w ZUS, na który będzie przelewał dotychczasowe składki. "PB" przypomina, iż  do końca 2017 r.  firmy  odprowadzały  składki na  cztery oddzielne rachunki ubezpieczenia społecznego, zdrowotnego, Funduszu Pracy i Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych oraz Funduszu Emerytur Pomostowych. Wpływały na nie  składki około  7 mln płatników. I tak, w  2015 r. ZUS odnotował dokonanie  65 mln wpłat - informuje dziennik. W tym, było  to  21,5 mln wpłat na Fundusz Ubezpieczeń Społecznych, 27 mln wpłat  na ubezpieczenie zdrowotne, 16,5 mln wpłat na Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych - donosi gazeta.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT