Emerytura małżeńska z PPK

*Emerytura małżeńska   z  PPK

 

Rząd szykuje  Polakom tzw. emeryturę małżeńską.  Ma być  ona wypłacana przez 20 lat - informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 27.06.2017 r.). Według gazety,  takie rozwiązanie przewiduje projekt  ustawy  o pracowniczych planach kapitałowych  (PPK). I tak,  zgodnie z projektowaną   regulacją,  emerytura ma być wspólnym świadczeniem i zabezpieczać na starość oboje małżonków. Tyle,  że aby ją  otrzymać, zarówno mąż, jak i żona muszą osiągnąć wiek emerytalny - pisze dziennik. "Wówczas jedno z nich (za zgodą drugiego) może wystąpić o świadczenie małżeńskie. Żeby je obliczyć, zsumuje się zgromadzone w pracowniczych planach kapitałowych (PPK) oszczędności męża i żony. Potem kwotę podzieli na 240 rat, wyznaczając wysokość świadczenia.(...) świadczenie będzie wypłacane, aż wyczerpią się środki lub małżonkowie umrą. Jeśli umrze jedno z nich, emerytura małżeńska nadal będzie wypłacana drugiemu" - wyjaśnia gazeta.  I dodaje, że według projektowanych przepisów,  małżonkowie będą mogli zacząć pobierać świadczenie, gdy mąż ukończy 65 lat (w większości związków to mąż jest starszy od żony). W projekcie przyjęto rozwiązanie 240 rat, czyli 20 lat wypłaty świadczenia, aby  "jeszcze bardziej (…) zabezpieczać kobietę w przypadku wcześniejszej śmierci męża" - podkreśla "DGP".

W opinii dziennika, emerytura z PPK, w zależności od wybranej wersji składki od 3,5 do 6,5 proc. wynagrodzenia, może podwyższyć emeryturę z ZUS od niemal 18 do 33 proc. Projekt ustawy o PPK dopuszcza możliwość wykupienia dożywotniego świadczenia za zgromadzone środki  - to rozwiązanie  ma  przygotować rynek ubezpieczeniowy.

Zdaniem  Jarosława Sadowskiego, analityka firmy Expander, autorzy projektu ustawy o PPK szykują uczestnikom PPK  dylemat - "czy wybrać pierwszy wariant i przez 20 lat pobierać równe świadczenie z kapitału swojego i małżonka, czy pogodzić się ze stratą części środków, ale mieć gwarancję dożywotniej wypłaty".   Autorzy projektu ustawy zakładają, że pieniądze w pracowniczych planach kapitałowych będą traktowane niemal tak samo, jak każdy inny składnik majątku małżeństwa ze wspólnotą majątkową,  także  dziedziczenia. Wdowiec lub wdowa ma otrzymać  połowę kapitału zgromadzonego na koncie zmarłego małżonka, a  druga połowa jest wypłacana pozostałym spadkobiercom. Wypłaty będą dokonywane w ciągu trzech miesięcy od śmierci właściciela konta w PPK (jedną czwartą  będzie można wypłacić w gotówce).

 

 

* ZUS wypłaca za wysokie emerytury ?

 

Zakład Ubezpieczeń Społecznych  (ZUS)  wypłaca  za  wysokie  emerytury - twierdzi "Rzeczpospolita"(Nr z 23.06.2017 r.). Gazeta  podkreśla, iż wydatki ZUS  na świadczenia  w  skali roku  są  zawyżone  o około  11 mld zł,   ponieważ  zakład    nie  bierze   pod  uwagę   wydłużającego  się  życia i  nie używa tzw. tablic progresywnych  trwania  życia. Dlatego też  ZUS   wypłaca  średnio  na  emerytury o  około  7,5–8 proc. więcej  niż  powinien.  Według szacunków dziennika, w   2017 r.  z  kasy  ZUS   na  emerytury pójdzie około  140 mld zł.

 

 

*  Wyniki OFE  od lutego 2014 r. są  wypadkową struktury portfela funduszu

 

Według  raportu Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych (IGTE), przygotowanego przez  Analizy Online,  od lutego 2014 r., kiedy to umorzono obligacyjną część portfela funduszy emerytalnych, "to właśnie zarządzający OFE najefektywniej pomnażali oszczędności Polaków" - donosi "Puls Biznesu"(Nr z 26.06.2017 r.).  Za okres od lutego 2014 r. do maja 2017 r.  wewnętrzna stopa zwrotu (tzw. IRR) wyniosła dla OFE 8,92 proc.. Z kolei  IRR dla funduszy akcji polskich to 5,07 proc., dla  funduszy stabilnego wzrostu - 1,3 proc., a funduszy zrównoważonych  - 2,8 proc. (dla WIG20 to 4,3 proc., a dla WIG 9,55 proc.) -  pisze dziennik.  Natomiast waloryzacja aktywów przekazywanych do ZUS  w ramach pierwszego filara przyniosła za ten okres IRR w wysokości 5,48 proc. - dodaje gazeta.

 Zdaniem  Małgorzaty Rusewicz, prezesa IGTE, "wyniki tej analizy pokazują, że inwestowanie oszczędności emerytalnych na rynku kapitałowym przez dedykowane do tego instytucje przynosi oszczędzającym najwięcej korzyści".  OFE mają przewagę nad  klasycznymi funduszami akcji,   polegającą na dywersyfikacji w ramach różnych grup aktywów. 

I tak,  OFE  mają  w  portfelu  mniej akcji polskich (na koniec grudnia 2016 r. średnio 72,2 proc. aktywów, a  w funduszach akcji o uniwersalnej strategii -  prawie 81 proc.), nieco więcej akcji zagranicznych (10,9 wobec 10,1 proc.0, a ponadto aż 8,4 proc. nieskarbowych papierów wartościowych (w funduszach akcji była  ich  śladowa  ilość).  Ponadto, w  portfelach OFE obligacji skarbowych nie ma. Wyniki  OFE  są więc "wypadkową struktury portfela, która wynagradza za podjęcie ponadprzeciętnego ryzyka (dużo akcji i obligacje korporacyjne zamiast skarbowych)i jednocześnie za niedużą, ale jednak dywersyfikację o akcje zagraniczne, a przede wszystkim obligacje przedsiębiorstw" - zauważa gazeta.  W okresie gorszej koniunktury na giełdzie ta część portfela stanowi poduszkę dla stopy zwrotu. Ponadto, na korzyść OFE w porównaniu z funduszami inwestycyjnymi przemawia też poziom kosztów, którymi obciążane są składki emerytalne.   Niższe są zarówno opłata manipulacyjna, jak i opłaty za zarządzanie - podkreśla "PB".

 

 

 

*NSA: środki otrzymane z zagranicznego  programu emerytalnego przed osiągnięciem wieku emerytalnego  nie są  zwolnione z podatku w Polsce

 

Według  orzeczenia   Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA),  pieniądze z zagranicznego programu emerytalnego, otrzymane przez podatnika przed osiągnięciem przez niego wieku emerytalnego, nie są zwolnione z podatku  w  Polsce – pisze "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr  z  27.06.2017 r.).  NSA orzekał  w sprawie  podatnika, będącego pracownikiem i równocześnie prezesem spółki z o.o. , której  udziałowcem jest firma ze Szwajcarii (spółka matka). Spółka ta  wdrożyła pracowniczy program emerytalny, który objął  osoby pełniące kierownicze funkcje w spółkach koncernu - twierdzi  dziennik. Tak więc   prezesowi polskiej spółki program gwarantował dodatkowe świadczenia po przejściu na emeryturę. Tyle, ze   w 2011 r. szwajcarska spółka zmieniła regulamin i firmę zajmującą się obsługą programu, a  prezes polskiej spółki, pomimo  że nie osiągnął jeszcze wieku emerytalnego,  otrzymał środki z programu na swój rachunek bankowy.

Spór z fiskusem dotyczył opodatkowania w Polsce zarówno składek przekazywanych na program emerytalny, jak i wypłaconych w 2011 r. pieniędzy - wyjaśnia  "DGP".

 

.

*Od 2018 r. rewolucja w III filarze emerytalnym

 

 

Coraz bliżej rewolucji w systemie emerytalnym. Od 2018 r.  firmy będą musiały się pogodzić z nowymi zasadami - informuje "Interia"(www.interia.pl z 27.06.2017 r.). Najprawdopodobniej już od nowego roku każda firma będzie musiała się włączyć w III filar. Jednak zdaniem portalu, planowana  w  najbliższych  miesiącach  reforma emerytalna  może spowodować,  że wielu pracodawców zdecyduje się utworzyć pracownicze programy emerytalne  (PPE) na starych zasadach. Tyle że na zarejestrowanie  PPE  w Komisji Nadzoru Finansowego zostało  kilka miesięcy.

PPE stanowią część dobrowolnego III filaru emerytalnego - przypomina "Interia". Tworzą je pracodawcy, którzy finansują składkę podstawową. Wraz ze składką dodatkową zadeklarowaną przez pracownika środki trafiają do wybranej instytucji finansowej, która zarządza nimi do czasu wypłaty (może to być np. fundusz inwestycyjny, zakład ubezpieczeń albo specjalnie utworzony pracowniczy fundusz emerytalny).

Zdaniem  Grzegorza  Drybały z  Union Investment TFI, "kiedy zmieniamy pracodawcę, środki zgromadzone na dotychczasowym PPE nie przechodzą automatycznie razem z nami. Warto się zainteresować i dokonać tzw. wypłaty transferowej. Możemy przenieść nasze oszczędności do nowego miejsca pracy, jeżeli nowy pracodawca umożliwia taką sytuację, lub skorzystać z indywidualnego konta emerytalnego (IKE) i tam przenieść swoje oszczędności. Możemy to zrobić bez względu na to, kiedy zakończyliśmy współpracę z poprzednim pracodawcą".

W  opinii portalu,  ta  forma grupowego oszczędzania na emeryturę nie odbija się na kieszeni pracowników.  Odprowadzanie całości składek na PPE jest obowiązkiem spoczywającym na pracodawcy. Przy  zmianie  miejsca  zatrudnienia,  jeśli pracownik zapomni o przeniesieniu oszczędności, zgodnie z ustawą odzyska pieniądze dopiero w momencie, w którym ukończy 70 lat. Wpłyną one na konto podane w momencie przystąpienia do programu - podaje "Interia".

 

Oszczędności można również automatycznie odzyskać w momencie likwidacji PPE przez pracodawcę. Dla pracownika nie jest to jednak korzystne rozwiązanie, gdyż   wówczas  naliczany jest 19-procentowy podatek od zysków kapitałowych, a dodatkowo należy zwrócić na rachunek ZUS-u 30 proc. składek podstawowych.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT