Emerytury dla kobiet będą jeszcze niższe ?

Aż 20 proc. kobiet w Polsce w wieku 65–75 lat znajduje się na granicy ubóstwa. Statystycznie kobiety pobierają świadczenia emerytalne o ponad 500 zł niższe od  mężczyzn -  informuje "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr  z 01.02.2016 r.)  Według gazety, po obniżeniu wymaganego  wieku emerytalnego  kobiet do 60 lat  będzie jeszcze gorzej. "Dlatego też eksperci postulują, by świadczenie minimalne przysługiwało wszystkim niezależnie od stażu pracy" - podaje dziennik. Zdaniem dr  Jacka Kucharczyka, prezesa Instytutu Spraw Publicznych (ISP),  różnica między wysokością świadczeń emerytalnych dla kobiet i  mężczyzn będzie się pogłębiać.  "Dlatego też ISP postanowił  zaproponować  rozwiązania,  które złagodziłyby  skutki zaproponowanej przez prezydenta Andrzeja Dudę nowelizacji ustawy o emerytach i rentach z FUS" - pisze "DGP". Gazeta ostrzega, iż chociaż z  obecnych  szacunków wynika, iż  w 2060 r. nawet połowa Polaków może otrzymywać emeryturę minimalną, to "wiele osób bowiem nie otrzyma nawet tego świadczenia". Albowiem, aby je otrzymać, "konieczne jest osiągnięcie powszechnego wieku emerytalnego oraz udokumentowanie stażu pracy",  a więc  od  2022 r. co najmniej 25 lat dla obu płci. 'Z tym zaś ze względu na przerwy w zatrudnieniu wynikające  np. z czasu przeznaczonego na wychowanie dzieci wiele kobiet będzie miało problem" - podkreśla dziennik.

Poziom aktywów OFE cofnął się do poziomu z kwietnia  2007 r.


Otwarte fundusze   emerytalne (OFE)  mają obecnie aktywa o wartości nieco ponad 133 mld zł - donosi "Parkiet"(Nr z 03.02.2016 r.). Osiągnęły one  najniższy  poziom niemal od 8 lat. Dziennik przypomina, iż w  kwietniu 2007 r. oszczędności emerytalne w OFE przekroczyły poziom 130 mld zł. Wówczas jednak do funduszy  płynął coraz większy strumień pieniędzy, które  wspierały rodzimy rynek kapitałowy i  "zapewne nikt nie przypuszczał, że za osiem lat branża powróci do tego samego punktu" - zauważa "P". Tymczasem w styczniu br. OFE znów traciły niemal 5 proc. (bessa na giełdzie).  I tak, najlepiej  z giełdową bessa w omawianym czasie poradził sobie Aegon (spadek o  3,7 proc.), zaś najsłabiej wypadł PZU Złota Jesień (spadek o 5,9 proc.)., choć to ten fundusz wypracował  najlepszy wynik w 2015 r.

Osoba "współpracująca"  z osobą prowadzącą działalność gospodarczą  pod względem obowiązku opłacania składek ZUS  traktowana jest tak, jakby sama była przedsiębiorcą

 Nie każda umowa i nie każdy przychód podlega ubezpieczeniom społecznym - zauważa "Rzeczpospolita" (Nr z 01.02.2016 r.). Według dziennika, istotna jest data zawarcia kontraktu i jego strony. Natomiast  płatnik, który nie zgadza się z postanowieniami ZUS w tym zakresie, ma prawo się odwołać. Gazeta wyjaśnia,  iż  jeśli  członek rodziny pracuje na etacie u ojca biznesmena i nie prowadzi z nim wspólnego domu,  podlega wówczas  ubezpieczeniom społecznym jako pracownik. Nie jest bowiem osobą współpracującą. Jak określa  art. 6 ust. 1 pkt 1 w zw. z art. 8 ust. 1 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych,  "obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają osoby fizyczne, które na terytorium Polski są pracownikami. Przy czym za pracownika uważa się osobę pozostającą w stosunku pracy. Z art. 8 ust. 2 tej ustawy wynika, że jeżeli pracownik spełnia kryteria określone dla osób współpracujących, do ubezpieczeń społecznych jest traktowany jako osoba współpracująca" - przypomina  "Rz". Z kolei ust. 11 tego artykułu stanowi, iż o " statusie osoby współpracującej decyduje współpraca przy prowadzeniu pozarolniczej działalności gospodarczej, powiązanie rodzinne z osobą biznesmena oraz prowadzenie wspólnego gospodarstwa domowego. Tak więc,  jeśli osoba podlega ubezpieczeniom społecznym jako pracownik, wówczas  składki można liczyć od 500 zł, jeżeli zaś  jako osoba współpracująca, oznacza  to znacznie wyższe obciążenie kosztami ubezpieczeń społecznych. Albowiem zgodnie z ustawą o systemie ubezpieczeń społecznych, osoba współpracująca  z osobą prowadzącą działalność gospodarczą  pod względem obowiązku opłacania składek ZUS, traktowana jest tak, jakby sama była przedsiębiorcą.  Jeśli więc "przedsiębiorca i zatrudniony członek rodziny nie prowadzą wspólnego gospodarstwa domowego – nawet przy założeniu zamieszkiwania pod tym samym adresem – to osoba zaangażowana na umowę o pracę podlega ubezpieczeniom społecznym jako pracownik. (...) W konsekwencji za takiego pracownika nie trzeba opłacać pełnych składek, tj. w wysokości, jakie płaci sam przedsiębiorca. Tym samym składki do ZUS odprowadza się jak od normalnej umowy o pracę' - pisze "Rzeczpospolita".

Im bliżej do emerytury, tym więcej  osób deklarujących chęć dłuższej pracy

Polacy chcą pracować dłużej -  informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 02.02.2016 r.). Jak  wynika z sondażu dla "DGP" przeprowadzonego przez Panel Badawczy Ariadna, "ponad połowa Polaków zadeklarowała chęć pracy do 65. lub 67. roku życia, gdy zobaczyła różnice w wysokości emerytur w porównaniu ze świadczeniem, jakie otrzymaliby, przechodząc na emeryturę w wieku 60 lat."  Albowiem różnica między emeryturą dla 60- i 65-latka wynosi nawet 50 proc.– pisze dziennik. Nie dziwi więc, iż  do 60. r. życia chciałoby pracować zaledwie 30 proc. ankietowanych. Zdaniem Marcina Zielenieckiego, wiceministra rodziny, pracy i polityki socjalnej,  "jest to pocieszające, bo niskie wskaźniki urodzeń wskazują, że będzie trzeba sięgnąć po rezerwę w pokoleniu osób w wieku emerytalnym" Wiceminister podkreśla w gazecie, iż  "nikt nie będzie przepisami zmuszany do dłuższej pracy, to sami zainteresowani powinni podejmować takie decyzje".
Z badania wynika, że  "im bliżej do emerytury, tym bardziej zwiększa się grupa osób deklarujących chęć dłuższej pracy. O ile wśród najmłodszych badanych takie deklaracje dotyczą 40 proc., to w grupie powyżej 45. roku życia już 60 proc. deklaruje przejście na emeryturę w wieku 65 lub 67 lat. Tym samym potoczne sądy o powszechnej niechęci do wydłużenia wieku emerytalnego mogą się zmieniać, gdy dochodzi już do konkretnych życiowych wyborów" - podaje "DGP".
Najwięcej zwolenników dłuższej pracy mieszka w dużych i największych miastach, relatywnie mniej w średnich i na prowincji.  Ponadto, wynik sondażu wskazuje, że "niepotrzebne mogą być zmiany dodatkowo rozszczelniające obecny system, jak np. staż umożliwiający przechodzenie na emeryturę przed osiągnięciem wieku emerytalnego".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT