Emerytury i renty w dół ?

Waloryzacja emerytur w 2016 r.   będzie niższa, niż sądził rząd. Może być nawet ujemna - ostrzega  "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 27.01.2016 r.). Z analizy gazety wynika bowiem, iż  "przez lukę w przepisach może się zdarzyć, że emerytury trzeba będzie ciąć". Corocznie w lutym minister rodziny i pracy na podstawie wskaźników inflacji i realnego wzrostu płac podanych przez GUS ogłasza wskaźnik   waloryzacji świadczeń emerytalno-rentowych. I w sytuacji, w której będzie jednocześnie deflacja i spadek płac,  zgodnie z funkcjonującymi  przepisami  o waloryzacji, emerytury trzeba by zmniejszać -  pisze dziennik. A  przepisy  "w mechaniczny sposób opisują, jak wyliczana jest podwyżka świadczeń". Jeśli więc  wskaźniki inflacji i realnego wzrostu płac są ujemne, to ujemny będzie też wskaźnik waloryzacji  i  w takim przypadku  emerytury powinny zostać ścięte  - tłumaczy  "DGP".  Jednak - twierdzi Marcin Zieleniecki, wiceminister pracy i polityki socjalnej -  w "obecnym przepisie o waloryzacji mamy dwa bezpieczniki. Indeksowanie wskaźnikiem inflacji zabezpiecza przed utratą realnej wartości świadczenia, a dodanie do tego  co najmniej 20-proc. realnego wzrostu płac zapewnia, że wzrost emerytur i rent będzie podążał za realnym wzrostem płac w okresie szybkiego wzrostu gospodarczego. Wydaje się, że powinien się znaleźć także trzeci bezpiecznik uniemożliwiający nominalną obniżkę emerytur i rent".
Ponadto, w tej samej ustawie jest przepis dotyczący waloryzacji składek na emerytalnym koncie w ZUS.  Mówi on -  pisze "DGP" - iż  "w wyniku przeprowadzonej waloryzacji stan konta nie może ulec obniżeniu".

Bessa na giełdzie, tracą emeryci

Jaki jest stan indeksów giełdowych, taki jest  też  stan emerytalnego portfela -  twierdzi "Rzeczpospolita"(Nr z 20.01.2016 r.).  A według gazety,  w 2015 r.  wszystkie otwarte fundusze emerytalne odnotowały straty.  Dziennik wyjaśnia, iż w ub.r. przy spadkach  kursów akcji stracili też klienci OFE, ponieważ żadnemu funduszowi nie udało się w ciągu 2015 r. wyjść ponad kreskę. I tak,  najmniej stracił  PZU Złota Jesień, którego  jednostka rozrachunkowa staniała o 2,89 proc.; w następnej kolejności na podium znalazły się też  MetLife oraz PKO BP Bankowy.
Gazeta zauważa, iż w  lutym 2014 r. w  wyniku  nowej regulacji emerytalnej,  portfele OFE   musiały oddać bezpieczne obligacje skarbowe i zaprzestać  w nie  inwestowania. Stały się więc "de facto ryzykownymi funduszami akcyjnymi, bardzo podatnymi na wahania koniunktury giełdowej".

SN opiniuje prezydencki projekt nowelizacji ustawy o emeryturach i rentach z FUS
 
Sąd Najwyższy przedstawił  - w ramach konsultacji -  swoją opinię  o prezydenckim  projekcie  nowelizacji ustawy o emeryturach i rentach z FUS, który przewiduje wcześniejsze przechodzenie na emeryturę – 60 lat kobiety, 65 mężczyźni. I tak,  zdaniem  prof. Inetty Jędrasik-Jankowskiej,  autorki opinii dla Biura Studiów i Analiz Sądu Najwyższego, "poziom wieku emerytalnego to problem natury polityczno-ekonomicznej, więc ta kwestia nie mieści się w zakresie oceny prawidłowości regulacji" – pisze "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 25.01.2016 r.). 
Prof. Inetta Jędrasik-Jankowska uważa jednak, iż   przyjęcie nowych przepisów może sprawić kłopot dla wydolności systemu ubezpieczeń społecznych. Dlatego, w jej opinii  "prezydencki projekt wymaga dodatkowych zabezpieczeń" - podaje gazeta. Ekspertka wskazuje przy tym, iż 
"celem emerytury jest zastąpienie zarobku, a nie jego uzupełnienie (...)  treścią ryzyka emerytalnego jest niezdolność do pracy ze względu na wiek, a nie na wiek sam w sobie. Ten ostatni stanowi jedynie warunek dopuszczenia kogoś do pobierania świadczenia" - donosi dziennik.
"Rz" informuje, powołując się na nieoficjalne informacje, że  "politycy Prawa i Sprawiedliwości rozważają możliwość wprowadzenia ograniczeń w zarobkowaniu. (...) Jednak raczej  kryterium byłby nie wiek emeryta, lecz wysokość otrzymywanego przez niego świadczenia."
Natomiast cytowani przez "Rzeczpospolitą" eksperci  mają różne zdanie, czy  w ogóle ograniczenia takie  należy wprowadzać. I tak, zdaniem prof. Stanisława Gomułki, głównego  ekonomisty BCC,   "niech państwo nie decyduje za obywateli, jak mają żyć (...) Niech Polacy sami decydują: albo niższa emerytura i możliwość dorabiania, albo dalsza praca, która skutkuje wyższą emeryturą w przyszłości". Z kolei dr Katarzyna Kalata, prezes Helpdesku Kadrowego ostrzega w dzienniku, że  cofnięcie reformy wprowadzonej przez rząd PO-PSL, która podwyższyła wiek emerytalny, spowoduje znaczne koszty dla budżetu. Jej zdaniem, "ograniczenie możliwości pobierania świadczenia oraz dalszej pracy zarobkowej jest nie tylko racjonalne z punktu widzenia konstrukcji ubezpieczeń, lecz także rachunku ekonomicznego".
Wątpliwości Sądu Najwyższego budzi także prezydencka propozycja zróżnicowania wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn. Prof. Stanisław Gomułka.  przypomina w "Rz", iż pomimo "niejednolitego orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego w tym zakresie, z ostatniego orzeczenia, w którym odniesiono się do tej sprawy, wynika, że wiek emerytalny powinien być równy dla obu płci (wyrok z 7 maja 2014 r., sygn. sygn. K 43/12)".

ZUS ściągnie zaległe składki od biznesmenów z  fikcyjnym  etatem  w  państwach UE

Zabawa w kotka i myszkę tysięcy polskich przedsiębiorców z ZUS dobiega końca. Biznesmeni, którzy nie płacili  składek na ubezpieczenia społeczne w Polsce,   tłumacząc to zatrudnieniem na etat za granicą,   przegrywają procesy z ZUS i z odsetkami regulują zaległości wobec tej instytucji - informuje  "Rzeczpospolita" (Nr z 25.012.2016 r.). Jest to wynik wyroku Sądu  Najwyższego, który  uznał, że ZUS może od takiego przedsiębiorcy żądać zapłaty zaległych  składek w Polsce - pisze dziennik - pod warunkiem jednak udowodnienia im przez ZUS, że  taki zagraniczny etat  był fikcyjny.  Według gazety, wówczas nie ma zastosowania  unijne rozporządzenie nr 883/04 w sprawie koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego.
SN  orzekał  w sprawie przedsiębiorcy od lat prowadzącego skład złomu. - podaje "Rz".

Na rachunkach OFE jest blisko 2 mld zł środków po  zmarłych członkach funduszy

Aktywa po zmarłych członkach OFE  latami zalegają na rachunkach funduszy. Jak podaje "Puls Biznesu"(Nr z 19.01.2016r.)   za  szacunkami  Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych (IGTE),  może to być  nawet  2 mld zł. Dlatego też  z dniem 1 grudnia 2015 r. wszystkie towarzystwa    zrzeszone w IGTE   "wdrożyły samoregulację mającą na celu informowanie uprawnionych o możliwości dziedziczenia składek po zmarłym - pisze gazeta. I tak, w .przypadku  śmierci członka OFE,   pieniądze zgromadzone przez niego na rachunku w funduszu emerytalnym  oraz  na subkoncie w ZUS podlegają albo  wypłacie wskazanym osobom,  albo  dziedziczeniu - przypomina dziennik.  "Do ich otrzymania uprawniony jest przede wszystkim współmałżonek, pod warunkiem,  że małżeństwo objęte było wspólnością majątkową. Wówczas fundusz dokonuje wypłaty transferowej połowy aktywów na konto OFE małżonka". Natomiast  pozostała kwota  przekazywana jest w gotówce do osób wskazanych przez zmarłego (może być to współmałżonek) - pisze dziennik.  Jednak aby uzyskać informację, czy i do którego funduszu przypisany był zmarły członek rodziny, musimy dysponować odpowiednimi dokumentami - podkreśla "PB". Jak tłumaczy w gazecie Radosław Milczarski z  gabinetu prezesa ZUS, aby  ustalić OFE, gdzie konto miał  zmarły, konieczne jest przedłożenie w dowolnej jednostce ZUS wniosku wraz z odpisem aktu zgonu oraz dokumentem poświadczającym interes prawny osoby wnioskującej, a więc  na przykład  postanowienie sądu o nabyciu spadku.  Członek OFE może  wskazać jako osoby uposażone "imiennie jedną lub kilka osób fizycznych, na  rzecz  których wypłacone będzie po śmierci jednorazowe świadczenie pieniężne". Tyle,  że osobę uposażoną spoza kręgu krewnych można wskazać za pisemną zgodą swojego współmałżonka - wyjaśnia "PB".  Zgoda nie jest natomiast wymagana, jeżeli członek OFE chce uposażyć dzieci własne lub drugiego małżonka oraz dzieci przysposobione, wnuki, rodzeństwo, a także rodziców (również ojczyma i macochę). Natomiast jeśli  zmarły nie wskazał uposażonego - pisze dziennik -  dziedziczenie środków  odbywa się zgodnie z przepisami k.c.   
Zgodnie z przyjętą procedurą, PTE po uzyskaniu informacji z ZUS o śmierci członka OFE zawiadomią osoby uprawnione o możliwości wypłaty składek, prześlą im odpowiednie formularze niezbędne do wszczęcia procedury wypłaty oraz poinformują o konieczności przedstawienia odpowiednich dokumentów, np. aktu zgonu.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT