Facebook "platformą prokonsumencką"?

W internecie szukamy nie tylko informacji o ubezpieczeniach. Coraz częściej walczymy tam o niewypłacane odszkodowania.
Prawie trzy czwarte Polaków kupuje polisę drogą tradycyjną, czyli w placówce ubezpieczyciela, ale wyboru polisy dokonują głównie na podstawie informacji z internetu - informuje "Gazeta Wyborcza"(Nr 18.10.2013 r.), powołując się na najnowszy  raport Consumer Barometer 2013 autorstwa Google'a, TNS Infratest i IAB Europe. Wynika  z  niego, iż  ponad ośmiu na dziesięciu Polaków chcących się ubezpieczyć szuka informacji w internecie. I tak, "jedna czwarta klientów szuka informacji o ofertach zarówno w sieci, jak i tradycyjnie, np. pocztą pantoflową. Kolejne 20 proc. bazuje wyłącznie na wiedzy z internetu. 20 proc. Polaków szuka w sieci informacji i tam od razu kupuje polisę" - podaje dziennik. Według "Wyborczej", towarzystwa ubezpieczeniowe chcą  zaistnieć w mediach społecznościowych, zwłaszcza na Facebooku, publikując  "głównie lekkie treści, rzadziej odnoszą się do swej właściwej działalności".
"Wyborcza" pisze, iż  klientom opłaca się skarżyć na Facebooku. Na przykład  redaktor magazynu "Motovoyager" , któremu Ergo Hestia nie wypłaciła odszkodowania, kilkanaście godzin później dostał informację od  ubezpieczyciela. Jak podaje,  "No i po zabawie. Hestia właśnie przysłała pismo przyznające odszkodowanie... Szybko... Widać FB to lepsze narzędzie do rozstrzygania spraw niż sąd. Swoją drogą to też sąd, tyle że publiczny".  Często jednak odpowiedzi brak - zauważa "Wyborcza". A niektóre firmy mają w mediach społecznościowych poważniejsze problemy. Klienci na przykład zarzucają im kasowanie na krytycznych postów. 
"GW" pisze, iż  firmy ubezpieczeniowe nie wiedzą, jak wykorzystywać siłę Facebooka. "To branża kryzysogenna, a ubezpieczyciele traktują media społecznościowe po macoszemu" - komentuje  w "wyborczej" Łukasz Misiukanis, twórca agencji Socializer." Firma powinna korzystać z usług agencji, która na posty użytkowników będzie odpowiadała 24 godziny na dobę". Natomiast Kamil Niemira z agencji Social Media podkreśla, że  "negatywne komentarze powinny pomagać w poprawianiu procedur. Gorzej, jeśli w biznes odszkodowawczy wpisane jest nietraktowanie klienta fair, jeśli firma nastawiona jest tylko na wysoki zysk i robi wszystko, żeby odszkodowań nie wypłacać. Jeżeli tak jest, to problemy będą narastać. Może ubezpieczyciele mają takie praktyki wpisane w DNA?"

Obligacje katastroficzne atrakcyjne dla ubezpieczycieli

Sprzedaż tak zwanych obligacji katastroficznych,  które przerzucają ryzyko ubezpieczeniowe na inwestorów i mogą zostać całkowicie anulowane w przypadku klęski żywiołowej,  sięgnęła w tym roku 6 mld dol. Według "Rzeczpospolitej"(Nr z 20.10.2013 r.), która powołuje się firmę Artemis,  specjalizującą się w analizowaniu tego rynku, jest  to najlepszy wynik od 2007 r. Gazeta pisze, iż  "popyt na te papiery wydaje się nie słabnąć; w minionym tygodniu spółka zależna francuskiej grupy ubezpieczeniowej AXA pozyskała 350 mln euro (473,3 mln dol.) ze sprzedaży obligacji katastroficznych, które zapewniają ochronę przed europejskimi huraganami. To największa tego typu transakcja zawarta w euro". W opinii dziennika,  obligacje katastroficzne w porównaniu z innymi papierami dłużnymi " oferują sowite zyski" . Z  indeksu sporządzanego przez Swiss Re wynika, iż "od  początku tego roku do końca września łączne zwroty z obligacji katastroficznych wyniosły prawie 9,5 proc.(...) Dla porównania inwestycje korporacyjne o ratingu inwestycyjnym przyniosły w tym samym okresie jedynie 1,3-proc. zwrot". Ponadto,  obligacje te mają zazwyczaj płynne oprocentowanie, oferując pewną ochronę przed zmianami stóp benchmarkowych. Są także - w przeciwieństwie do innych papierów – "w dużej mierze niezależne od ogólnych nastrojów panujących na rynkach finansowych". Obligacje katastroficzne mogą być bardziej atrakcyjne dla firm ubezpieczeniowych niż tradycyjne  na przykład metody zabezpieczania się poprzez towarzystwa reasekuracyjne. "Sprzedając obligacje, ubezpieczyciel może ustalić stałą cenę na wiele lat (...)  kontrakty reasekuracyjne są zazwyczaj odnawiane co rok, więc bywają podatne na wahania cen" - pisze gazeta.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT