Gorsze prognozy dla rynku polis życiowych

Kryzys finansowy będzie miał w tym roku znaczący wpływ na polski rynek ubezpieczeniowy - sądzi  większość  ankietowanych przez „Parkiet” (Nr z 05.01.2009 r.)  ekspertów. Zdaniem specjalistów należy się również liczyć ze spadkiem przypisu składki z ubezpieczeń życiowych .Według nich,  spadnie tempo wzrostu polis lokacyjnych, sprzedawanych w ramach bancassurance. Wysokie marże banków oraz konieczność podnoszenia kapitału własnego wraz ze wzrostem składki ze sprzedaży tych produktów (wymogi bezpieczeństwa) skłonią ubezpieczycieli do rezygnacji lub znacznego ograniczenia sprzedaży polisolokat - pisze gazeta. Utrzyma się też tendencja umarzania polis inwestycyjnych. To razem może i  wyhamować wzrost. Dziennik przytacza prognozę firmy doradczej Boston Consulting Group, według której tempo wzrostu rynku życiowego do 2010 r. będzie się plasować na poziomie około 15 proc. rocznie. Oznacza to - podaje "Parkiet" -  że na koniec 2009 r. może on być wart około 40 mld zł. Jednak nie brakuje  głosów, że  może  dojść nawet do spadku wartości przypisu składki w porównaniu z przypisem wypracowanym w  2008 r.

Polacy ulokowali w polisolokatach i strukturach łącznie blisko 20 mld zł

Na lokatach opakowanych w polisy ubezpieczeniowe Polacy w 2008 r. zgromadzili ok. 12 mld zł - wynika z badania przeprowadzonego przez Open Finance. Średnie oprocentowanie rocznych polisolokat wyniosło w minionym roku 7,3 proc., zaś łączna stopa zwrotu z tego kapitału wyniesie zatem ok. 900 mln zł. Zatem dzięki zwolnieniu tych inwestycji z podatku Belki do budżetu państwa nie wpłynęło ok. 170 mln zł - twierdzi   Bernard Waszczyk  z Open Finance.  
Szacunki Open Finance wskazują - podaje "Gazeta Prawna"(Nr z 05.01.2009 r.) - że w minionym roku Polacy w strukturach ulokowali ok. 8 mld zł. Według Bernarda Waszczyka,  zyski z tego typu produktów sięgną ok. 600 mln zł, a tytułem nie zapłaconego podatku u inwestorów zostanie 115 mln zł. Szacuje się, że w przyszłym roku nieopodatkowane kwoty będą jednak niższe - pisze dziennik.  Spowodowane ma to być malejącymi zyskami z polisolokat, które pójdą w ślad za zmniejszającymi się stopami procentowymi. Niższe oprocentowanie pociągnie zaś sobą z kolei niższe marże dla ubezpieczycieli.

W 2009 r. będzie popyt na tradycyjne polisy na życie

To polisy lokacyjne przysporzyły ubezpieczycielom życiowym rekordowo wysoki wzrost przypisu  w III kwartale 2008 r. -  twierdzi "Dziennik. WSJ Polska" (Nr z 05.01.2009 r.), powołując się na dane Komisji Nadzoru Finansowego (KNF).  Gazeta przypomina, że tego typu produkty przy dużej składce przynoszą minimalny zysk: około  2 zł na 1000 zł składki. W opinii Franza Fuchsa, prezesa Vienna Insurance Group ten biznes przestał się opłacać. Z kolei prezes PZU SA, Andrzej Klesyk, określił niedawno polisolokaty „mieleniem pieniędzy”. Przedstawiciele największego polskiego ubezpieczyciela przyznali niedawno, że niemal podwojony przypis składki PZU Życie zawdzięcza w głównej mierze polisom lokacyjnym, a jednak dla zysków firmy nie miało to wielkiego znaczenia. Jednak  bez polisolokat segment życiowy maleje - zauważa dziennik.. Zdaniem Marcina Mazurka, szefa firmy Intelace Research monitorującej rynek finansowy, można szacować, iż 15 mld zł przypisu to polisy lokacyjne, bez których rynek życiowy już notowałby spory spadek. Kwota ta stanowi połowę wszystkich składek z rynku życiowego. Dziennik wyliczył, że gdyby nie te pieniądze, nienotowany nigdy w historii ubezpieczeń na życie w Polsce spadek składek - sięgający aż 23 proc. – byłby widoczny już dziś. Jednak zdaniem ekspertów, obecnie składki w dziale I mają się nijak do wielkości firmy czy kondycji całego segmentu. Widać to w wynikach finansowych konkretnych firm, na przykład życiowej Warty, która wyrosła nagle na trzecie towarzystwo ubezpieczeń na życie w Polsce. Z kolei Axa, której przypis składki zwiększył się ponad pięciokrotnie zamknęła trzeci kwartał ze stratą ponad 40 mln zł, podczas gdy rok wcześniej jej strata wynosiła 10 mln zł. Lider rynku, PZU Życie, miał dwukrotnie wyższy w porównaniu z poprzednim rokiem przypis w wysokości 10,7 mld zł, któremu towarzyszył zysk niższy o 600 mln zł.
Jednak firmy  mają świadomość tego, iż nadchodzący rok będzie dla nich ciężki i muszą się do tego przygotować. Część z nich zdecydowało  o rezygnacji z tego typu produktów. Według gazety, w 2009 r.  popytem cieszyć się będą jedynie tradycyjne polisy na życie, albowiem popularność ubezpieczeń inwestycyjnych i polis lokacyjnych była efektem dobrej koniunktury, która zakończyła się wraz z kryzysem.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT