Grupowe ubezpieczenia na życie zawarte przez samorządy terytorialne niezgodne z prawem ?

Związki samorządowe alarmują, że umowy ubezpieczenia grupowego na życie zawierane przez samorządy terytorialne są niezgodne z prawem. Umowy te są nieważne – podaje "Rzeczpospolita"(Nr z 23.06.2010 r.). Jak podaje gazeta, zdaniem Związku Miast Polskich i Związku Gmin Wiejskich RP może dojść do wypowiedzeń zawartych umów ubezpieczenia lub ich unieważnienia, a to  wiązałoby się z koniecznością zwrotu składki i zwrotu wszystkich wypłaconych świadczeń.  ZMP i ZGWRP opierają zaś swoje stanowisko na opinii Regionalnej Izby Obrachunkowej w Gdańsku. I tak, według RIO "umowy ubezpieczenia grupowego na życie zawierane przez samorządy są zobowiązaniem zaciąganym niezgodnie z art. 167 ust. 2 ustawy o finansach publicznych. Samorządy bowiem mogą wydawać swoje pieniądze jedynie na realizację ściśle określonych zadań". Ponadto - uważa RIO - nie ma przepisów, które pozwalałyby pracodawcy samorządowemu zawierać umowę grupowego ubezpieczenia pracowniczego. Nie ma podstaw, żeby samorządy przyjmowały na siebie ewentualne skutki finansowe z tytułu niedopełnienia przez siebie obowiązków wynikających z postanowień tego typu umów.
Samorządy i tak obowiązkowo opłacają składki na ubezpieczenie pracowników. „Przepisy z zakresu prawa pracy, czy ubezpieczeń społecznych obligują pracodawców do ponoszenia wydatków na wynagrodzenia i uposażenia, składek na ubezpieczenie społeczne i Fundusz Pracy, jak również innych składek czy opłat o charakterze obligatoryjnym.”
W  opinii RIO, samorządy mogą skorzystać z pośrednictwa działających w urzędzie związków zawodowych lub zlecić to zadanie firmom ubezpieczeniowym, na zasadzie tzw. outsourcingu usług ubezpieczeniowych.
Urząd Zamówień Publicznych w opinii z 27 maja 2010 r. wskazał, że przetarg na usługę ubezpieczenia i udzielenie zamówienia nie obowiązuje w jednostce samorządu terytorialnego, kiedy stroną w umowie jest podmiot nie zobligowany do stosowania procedur prawa zamówień publicznych, może to być np. zakładowa organizacja związkowa.

Spada składka z bancassurance

Przypis składki ze sprzedaży polis za pośrednictwem banków (bancassurance) przyniósł ubezpieczycielom na życie w ub.r.  9,9 mld zł (32,7 proc. ogółu). Było to jednak 43 proc. mniej niż w 2008 r.  – informuje "Rzeczpospolita"(Nr z 26.06.2010 r.), powołując się na  szacunki  firmy doradczej Intelace Research. Według  analityków  Intelace Research, w 2009 r. rynek tzw. polisolokat skurczył się do 6,9 mld zł o ponad 50 proc., co zaskakuje, że od 2005 r. segment ten wzrósł o 71 proc., czyli dwa razy więcej niż cały rynek ubezpieczeniowy. Jak pisze dziennik, obecny spadek był spowodowany wycofywaniem się towarzystw z oferowania lokat bankowych, które pomagają uniknąć 19-proc. podatku od odzysków kapitałowych. Gazeta podkreśla, że towarzystwa wycofywały się głównie na skutek działań nadzoru. KNF wskazała bowiem, że sprzedając tego rodzaju polisy, ubezpieczyciele biorą na siebie ryzyko upadłości partnera bankowego (w takim wypadku musieliby zwrócić pieniądze z własnej kieszeni).
Z oferowania polisolokat wycofały się m.in. PZU Życie, Aviva TUnŻ, ING TUnŻ. Z kolei Axa Życie TU znacznie ograniczyło ich sprzedaż. Natomiast w TU Allianz Życie Polska czy Uniqa TUnŻ polisolokaty są tylko dodatkiem, a nie trzonem biznesu - pisze dziennik.
W opinii  Intelace Research, sprzedaż polisolokat będzie dalej spadać. Towarzystwa mogą zrezygnować z ich oferowania, jeśli skończy się zapotrzebowanie ze strony klientów banków, co może  nastąpić, gdyż trudno się spodziewać wzrostu stóp procentowych.
Wartość rynku ubezpieczeń na życie bez polisolokat wyniosła 23,38 mld zł (spadek  o 6,4 proc.).  Analitycy Intelace Research uważają, że w 2010 r. rynek życiowy skurczy się o 7,9 proc. Na razie w I kwartale, według KNF, wzrósł o 3,9 proc. rok do roku, do 7,7 mld zł.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT