HDI-Gerling Życie stawia na ubezpieczenia grupowe

HDI-Gerling Życie,  spółka powstała z połączenia Aspekty Życie i Gerlinga Życie do końca br. ma ujednolicić ofertę, tak, by nie było w niej bliźniaczych produktów, które w przeszłości oferowały osobno Aspecta i Gerling – powiedział  wywiadzie dla „Parkietu” (Nr  z 2.10.2008 r.)  Sławomir Waleryś, prezes zarządu firmy. Ubezpieczyciel w  najbliższych  latach zamierza  zbudować biznes na bazie polis grupowych i na produktach ze składką regularną Według prezesa Walerysia, już  w ciągu dwóch miesięcy pojawi się nowy produkt uniwersalny, który zastąpi dwa inne, oferowane kiedyś przez jeszcze niepołączone zakłady. Natomiast  nie ma w planach rozwoju firmy bancassurance. Prezes HDI-Gerling Życie uważa,  że bancassurance tylko w niektórych aspektach ma oczywisty sens, np. w przypadku ubezpieczenia kredytów. Natomiast dominujące na rynku krótkoterminowe ubezpieczenia „antybelkowe” nie mają dla ubezpieczyciela sensu biznesowego, bo zazwyczaj towarzystwo nie uzyskuje dostępu do klienta i nie ma możliwości budowania z nim dłuższej relacji. Dlatego też spółka obok własnego kanału dystrybucji stawia na budowanie długofalowej współpracy z niezależnymi pośrednikami. HDI-Gerling Życie będzie uruchamiał nowe placówki na terenie z dużym potencjałem sprzedażowym, ale priorytetem będzie zwiększenie efektywności działania już pracujących 1 tys. agentów w sieci własnej. HDI-Gerling Życie rozwija obecnie cross-selling z siostrzaną spółką HDI-Asekuracja. W ramach tej współpracy agenci spółki majątkowej zaoferują swoim klientom ubezpieczenia na życie, zaś sprzedawcy spółki życiowej zaczną oferować polisy pakietowe, w tym OC i ubezpieczenia mieszkaniowe HDI-Gerling Życie planuje w uzyskać wynik finansowy w granicach nieco poniżej zera na koniec br., zaś w 2009 r. osiągnąć zysk. Sławomir Waleryś zdradził również, że..

AIG rezygnuje z ubezpieczeń na życie

Działalność American International Group (AIG) będzie koncentrować się na biznesie ubezpieczeniowym – informuje  „Puls Biznesu”(Nr z 03.20.2008 r.), powołując się na doniesienia CNBC.  Prezes AIG  Edward Liddy zadeklarował, że AIG sprzeda swój biznes ubezpieczeń na życie w USA, Europie, Ameryce Łacińskiej, Południowej Azji i Japonii. Wśród wystawionych na sprzedaż aktywów znajdzie się AIG Bank Polska.  Środki pozyskane ze sprzedaży zostaną przeznaczone na spłatę pożyczki rządowej w wysokości 85 mld dolarów.  AIG stanie się globalnym ubezpieczycielem, aktywnym na polu ubezpieczeń mienia i następstw nieszczęśliwych wypadków, oferującym ubezpieczenia na życie poprzez swoje oddziały w Chinach, Korei i Indiach.
Według dziennika, prezes AIG chciałby, aby zbywane aktywa zostały przejęte przez firmy o wypracowanych i znanych na świecie markach.

Ponad 5 mld zł wydamy w 2008 r. na „struktury”

Kiedy inwestycje na giełdzie w okresie spadków cen akcji obarczone są wielkim ryzykiem, do  łask klientów wracają polisy na życie, ale o nieco innej konstrukcji niż tradycyjne, które dotychczas kupowaliśmy – twierdzi dziennik „Polska. Gazeta Krakowska”(Nr z 02.10.2008 r.). Zdaniem Marka Mikucia, wiceprezesa zarządu TFI Allianz Polska, na rynku obserwuje się popyt na produkty strukturyzowane,  dające  klientom gwarancję kapitału i nadzieję na większą stopę zwrotu niż lokata bankowa. Tego typu lokaty mają formę polisy ubezpieczeniowej, chociaż nacisk kładzie się tu nie na ochronę życia, ale właśnie na inwestowanie naszych pieniędzy np. w surowce, obligacje. Można inwestować w złotówkach, ale także w dolarach i euro – pisze dziennik. . Od czasu, gdy giełdowe indeksy poszybowały w dół, "struktury" robią furorę. Eksperci TU Europa – lidera  pod względem liczby wprowadzonych na rynek "struktur -  oceniają, że w tym roku Polacy wydadzą na nie grubo ponad 5 mld zł.  Gazeta zauważa, że jeszcze przed spadkami na giełdzie, które zaczęły się ponad rok temu, klienci kupowali je z uwagi na fakt, że zyski z takiej inwestycji są zwolnione z podatku Belki

Aktywa ubezpieczycieli zapewniają bezpieczeństwo ubezpieczonych
 
Wszystkie towarzystwa ubezpieczeń mają aktywa wystarczające do pokrycia rezerw, w związku z czym nie ma zagrożenia interesów ubezpieczonych – donosi „Puls Biznesu” (Nr z 01.10.2008 r.). Według gazety,  kryzys na rynkach finansowych i wynikające z niego kłopoty wielu spółek skłoniły Komisję Nadzoru Finansowego (KNF) do analizy sytuacji w Polsce. Dziennik przypomina, że wszystkie zakłady mają aktywa na pokrycie rezerw; według stanu na koniec czerwca sześć towarzystw nie spełniało dodatkowo warunku formalnego tzw. pokrycia marginesu wypłacalności m.in. z powodu przedłużania  się procedury podwyższania kapitału. Zdaniem Dagmary Wieczorek-Bartczak,  trzy towarzystwa już dopełniły formalności, a do końca  br. wszystkie zakłady będą spełniały wymogi formalne. Z kolei w opinii Iwony Woźniak-Sadek, dyrektor zarządzającej  pionem nadzoru ubezpieczeniowego KNF, te zakłady, które nie podwyższyły kapitału odpowiednio szybko, są w opinii nadzoru źle zarządzane. Menedżerowie nie dostosowywali kapitałów do rosnącej sprzedaży, a powinni bo wiedzą o tym na bieżąco. Paweł Sawicki z KNF uważa zaś, że kapitał zakładowy musi być pokrywany gotówką i nie mogą pochodzić z pożyczki, kredytu ani być obciążone. Nie mogą pochodzić z nieujawnionych źródeł. I z tym jest problem.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT