Ile osób uprawnionych do emerytury może chcieć pracować dłużej ?

ZUS  szacuje, że  od 1 października  br  w związku  z  wejściem w  życie ustawy  obniżającej  wiek emerytalny,  może wpłynąć 331,3 tys. dodatkowych wniosków o przejście na emeryturę - podaje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 30.05.2017 r.). Tymczasem według  danych   Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPiPS),  obecnie ok. 17 proc. osób nabywających uprawnienia emerytalne decyduje się pracować dłużej. Resort liczy się z tym,  że obecna kampania informacyjna - "Godny Wybór. Przywrócenie Wieku Emerytalnego" ( wspólne przedsięwzięcie Solidarności, Kancelarii Prezydenta RP ), może zwiększyć wskaźnik pracujących dłużej do 20-25 proc.- pisze gazeta. Zdaniem  Marcina Zielenieckiego,  wiceministra  MRPiPS, "kontynuowanie pracy po nabyciu uprawnień emerytalnych oznacza wzrost wysokości emerytury o ok. 8 proc. rocznie. W przypadku kobiety, która zdecydowałaby się przejść na emeryturę w 65. roku życia, dawałoby to emeryturę o jedną trzecią wyższą, niż gdyby skorzystała z uprawnień emerytalnych już po ukończeniu 60 lat". Jednak trudno dziś oszacować - podkreśla M.Zieleniecki w "DGP" -  ile osób ostatecznie zdecyduje się złożyć wniosek zaraz po nabyciu uprawnień. A według  dotychczasowych doświadczeń,  robi  tak  83 proc. uprawnionych,  a jedynie 17 proc. pracuje dłużej.  Zieleniecki  liczy, iż  do dalszej aktywności zawodowej może zachęcać m.in. poprawiająca się sytuacja na rynku pracy, czy  także osobiste czynniki osób ubezpieczonych, a więc  ich stan zdrowia, pozycja na rynku pracy, sytuacja materialna czy rodzinna itp.
Z kolei Piotr Duda podkreśla w dzienniku, iż  "nie tylko dłuższa praca decyduje o wyższej emeryturze, ale także godne wynagrodzenie i odprowadzanie składek na ubezpieczenie społeczne".
Kampania informacyjna "Godny Wybór. Przywrócenie Wieku Emerytalnego" ma potrwać do połowy  czerwca br.  Jak przypomina "DGP”, w  jej ramach "w każdym województwie odbywają się spotkania, podczas których przedstawiane są główne założenia zmian w systemie emerytalnym, zasady nabywania uprawnień do przejścia na emeryturę oraz kwestie dotyczące obniżenia wieku emerytalnego i całego systemu świadczeń".

Międzynarodowe Forum Ekonomiczne alarmuje -  w  2050 r. stosunek pracujących do emerytów  wynosić będzie cztery do jednego

Eksperci Międzynarodowego Forum Ekonomicznego (IEF) obliczyli, że w 2050 r. liczba ludzi powyżej 65 roku życia wyniesie 2,1 miliarda.  Przy tym do  2050 r.   wiek emerytalny w krajach wysoko rozwiniętych  może zwiększyć się do średnio 70 lat - informuje "Rzeczpospolita" (Nr z 29.05.2017 r.). Stosunek pracujących do emerytów zmniejszy się dwukrotnie i wynosić będzie cztery do jednego." To pochodna wzrostu liczby ludzi starych" - zauważa dziennik. Według gazety, w  krajach najwyżej rozwiniętych nastąpi zaś  wzrost średniej życia do blisko stu lat.
Z  szacunków specjalistów  Forum wynika, że  aby zapewnić wszystkim obywatelom po 70-tce godziwe emerytury, wydatki budżetowe na ten cel  do 2050 r. muszą wzrosnąć  średnio 6 razy . Tak więc z obecnych 70 bln dol. potrzeba będzie na emerytury w ośmiu krajach 400 bln dol - pisze "Rz". W opinii gazety, o ile  "w państwach wysoko rozwiniętych wyższe wydatki na świadczenia będą możliwie, to w najludniejszych krajach jak Indie i Chiny, poziom emerytur jest bardzo niski i wciągu najbliższych lat niewiele się zmieni".
Według z firmy Mercer, która uczestniczyła w badaniu IEF, nie ma  dziś recepty,  jak   tę sytuację rozwiązać." Ludzie pracujący muszą mieć więcej wiedzy o swoich przyszłych świadczeniach i możliwościach oszczędzania czy inwestowania na starość. Sektor prywatny i rządy już dziś muszą przygotować programy pomocowe, a sami przyszli emeryci muszą mieć pełny dostęp do informacji o swojej bieżącej sytuacji"  - podkreśla Jacquesa Goulet .

Nowo przyznane emerytury obniżają  się w relacji do przeciętnego wynagrodzenia

Nadchodzi epoka niskich emerytur: Nowe świadczenia są dwa razy mniejsze od liczonych według starych zasad - pisze "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 29.05.2017 r.). W opinii gazety, niepokojącym zjawiskiem jest to, że relacja przeciętnej nowo przyznanej emerytury z nowego systemu obniża się w relacji do przeciętnego wynagrodzenia. I tak, w  2016 r.  świadczenie stanowiło 50,8 proc. przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej, podczas gdy w 2015 r. było to 52 proc. Dziennik tłumaczy, że  "głównym powodem dużych dysproporcji między emeryturami wyliczanymi według starych i nowych zasad jest fakt, że w starym systemie zostało już niewiele osób i z reguły świadczenia, które im przysługują, są sporo wyższe".  Na przykład  będzie się stopniowo wykruszać największa obecnie  grupa   górników (przyznana im w 2016 r. średnia   emerytura wynosiła 3148 zł.  Wiek emerytalny ma duże znaczenie dla wysokości świadczenia. Jak podaje Maciej Bukowski z think tanku  WiseEuopa,   emerytura rośnie o blisko 9 proc. wraz z każdym rokiem opóźnienia pobierania tego świadczenia.
Zdaniem "DGP",  w br.   z powodu obniżenia wieku emerytalnego różnice między starymi i nowymi emeryturami jeszcze się pogłębią,  a  przeciętna wysokość nowo przyznanej emerytury może się okazać niższa,  niż w 2016 r. Spośród  550 tys. osób uprawnionych do przejścia na emeryturę w 2017 r.,   ponad 330 tys. to osoby, które  mogą skorzystać z obniżenia wieku emerytalnego. "Wiele z nich odbierze świadczenie rok czy pół roku wcześniej niż przechodzący w 2016 r. A to oznacza, że ich emerytury mogą być niższe o kilka proc., co będzie rzutowało na wyniki całego rocznika"' - podkreśla gazeta.
Ponadto, na   wysokość przyznawanej emerytury wpływają jeszcze  wartość zgromadzonej składki. oraz  wysokość zgromadzonego kapitału początkowego,  a więc wycenione w formie zapisu na koncie w ZUS lata wcześniejszej aktywności zawodowej przed wejściem w życie reformy emerytalnej  w 1999 r.

Likwidacja OFE  od  2018 r.

Kolejna reforma  systemu emerytalnego - likwidacja  otwartych funduszy emerytalnych  (OFE) - ma rozpocząć się w styczniu 2018 r. - prognozuje  "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 01.06.2017 r.). Według projektowanych rozwiązań,  75 proc. aktywów OFE  ma trafić  na konta emerytalne ubezpieczonych w III filarze, a reszta ma być przeniesiona do Funduszu Rezerwy Demograficznej  (projekt pierwszej  ustawy).  Z kolei projekt  drugiej ustawy   dotyczy ubezpieczeń pracowniczych,  czyli  tzw.  pracowniczych planów kapitałowych (PPK).Według  projektu, "każdy pracodawca, nawet zatrudniający jedną osobę, będzie musiał zapewnić pracownikowi możliwość oszczędzania na przyszłość w tej formie".
Cała operacja ma zaś   wystartować w poniedziałek 22 stycznia 2018 r. (nie jest to ostateczny termin) - pisze gazeta. I tak, 22.01.2018 r. ma być   umorzone  25 proc. jednostek uczestnictwa na rachunku każdego ubezpieczonego w OFE, a ich wartość ma zostać zapisana na subkoncie ubezpieczonego w ZUS. Z kolei w ciągu następnych czterech dni każdy OFE ma przekazać aktywa odpowiadające wartości umorzonych jednostek do Funduszu Rezerwy Demograficznej (FRD) działającego przy ZUS ( gotówka, obligacje, listy zastawne, akcje) - podaje dziennik. Przy czym  kolejność przekazywania aktywów jest określona. I tak,   gotówka trafi na konta FRD, natomiast aktywa do specjalnego funduszu inwestycyjnego, który powstanie przy FRD;  akcje mają być przekazywane na samym końcu.  Wartość aktywów ma być zapisana na subkoncie ubezpieczonego według stanu z  19 stycznia 2018 r.  Druga część operacji ma  natomiast  zacząć  się w lutym 2018 r.. Wówczas powszechne towarzystwa emerytalne (PTE), obecnie zarządzające OFE,  mają zmienić się w towarzystwa funduszy inwestycyjnych, a  "sam OFE stanie się specjalistycznym funduszem inwestycyjnym, a jego aktywa z automatu aktywami funduszu". Natomiast dotychczasowi członkowie OFE, również z automatu staną się  "członkami funduszu, a jednostki rozrachunkowe OFE jednostkami uczestnictwa specjalistycznego funduszu inwestycyjnego otwartego" - informuje "DGP". Gazeta podkreśla, iż  najważniejszy  zapis nowej regulacji ma stanowić, iż każdy członek OFE będzie  "oszczędzającym na indywidualnym koncie zabezpieczenia emerytalnego (IKZE), a środki zgromadzone w OFE stają się jego środkami zgromadzonymi na IKZE".  W praktyce oznacza to, że jego oszczędności z  OFE powędrują z II publicznego filaru do III, czyli dobrowolnego, a więc  staną się  prywatnymi oszczędnościami emerytalnymi  ubezpieczonych.  Z kolei  umorzone aktywa OFE, które trafią do FRD, powiększą subkonto emerytalne ubezpieczonego, a tym samym jego przyszłą emeryturę wypłacaną przez ZUS, a  środki przekazane na IKZE będą wypłacane oddzielnie, jako dodatkowe świadczenie.
"Projekt przewiduje także - pisze "DGP" -  że przekazanie składek do IKZE nie będzie dotyczyło osób, które w 2018 r. osiągną wiek emerytalny, bowiem jeszcze w lutym OFE mają umorzyć wszystkie przypadające na nich jednostki uczestnictwa, a ich wartość przelać do ZUS".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT