Kanon postępowania pośredników finansowych koniecznie potrzebny

Programy systematycznego oszczędzania, sprzedawane w formie polis ubezpieczeniowych, nie mają ostatnio dobrej prasy - pisze "Gazeta Wyborcza"(Nr z 26.11.2012 r.). Towarzystwa ubezpieczeń, m.in.  Aegon, Skandia, Axa, Generali, OpenLife czy Europa  mają coraz więcej kłopotów z niezadowolonymi klientami, skarżącymi się na ich sprzedawców. Zarzucają im  m.in. "wciskanie polis inwestycyjnych jako alternatywy dla bezpiecznej lokaty bankowej oraz oferowanie ich jako elastycznych pakietów oszczędnościowych, z których można się wycofać w każdej chwili". Czy więc  prowizje dla agentów, którzy sprzedają programy systematycznego oszczędzania, powinny być ograniczone i rozłożone w czasie? Tak twierdzą eksperci, jednak ubezpieczyciele uważają iż to pomysł nierealny - twierdzi dziennik. Poza tym klienci skarżą się na narzucane przez ubezpieczycieli drakońskie i czasem "niczym nie uzasadnione"  kary za wcześniejsze zerwanie umowy. "Klient traci wówczas nie tylko wszystkie osiągnięte zyski (o ile takie były), ale w skrajnych przypadkach może nie odzyskać ani grosza z wpłaconych pieniędzy" - podkreśla "Wyborcza". Według gazety, do  Rzecznika Ubezpieczonych przychodzi po kilkadziesiąt skarg miesięcznie na nieetyczną sprzedaż polis inwestycyjnych . Polisom inwestycyjnym coraz uważniej przygląda się także Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Jak przyznaje  w  "GW" Agnieszka Majchrzak z UOKiK, urząd prowadzi 10 postępowań dotyczących produktów inwestycyjnych. "Badamy sposób ustalania opłat likwidacyjnych, przyglądamy się materiałom reklamowym, umowom, a także sposobom przedstawiania tych produktów przez pracowników" - informuje Majchrzak. 
A  prowizje dla sprzedawców bywają astronomiczne i wypłacane sprzedawcom z góry - podaje 'Wyborcza". Zdaniem  Wojciecha Rabieja, ubezpieczyciele chętnie płaciliby agentom w ratach, w zależności od stopnia zadowolenia klienta, "ale... boją się wyłamać, by sprzedawcy nie przeszli do konkurencji. A wspólnego frontu ubezpieczyciele utworzyć podobno nie mogą, bo to zostałoby potraktowane przez UOKiK jak zmowa cenowa". Maksymalnego poziomu prowizji dla agentów nie zamierza też ustalać Komisja Nadzoru Finansowego - twierdzi "GW". Jednak na mocy unijnej dyrektywy, która wejdzie w życie najwcześniej za rok  - zauważa gazeta -  ubezpieczyciele będą mieli obowiązek informowania klienta o wysokości prowizji wypłaconej pośrednikowi. W pierwszej połowie 2013 r. Polska Izba Ubezpieczeń (PIU) ma uruchomić serwis internetowy, w którym będzie można znaleźć opisy i definicje wszystkich opłat. Zdaniem Jana Grzegorza Prądzyńskiego,  "standardy opisane w tym dokumencie będą stosowane przez wszystkie zakłady ubezpieczeń. Klient zatem będzie miał gwarancję, ze za opisem dowolnej opłaty w dowolnym towarzystwie, kryć się będzie dokładnie to samo." Ponadto, PIU chce stworzyć kanon postępowania pośredników finansowych, który ma zobowiązywać pośrednika do przekazywania klientowi określonych informacji w sposób zwięzły i zrozumiały.

Nowy system informacyjny poprawi finanse w NFZ   ?

NFZ  testuje system informatyczny, do którego 1 stycznia 2013 r. będą miały dostęp wszystkie placówki medyczne. Dzięki niemu  sprawdzą online - podaje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 26.11.2012 r.), czy pacjent, oczekujący  na wizytę lub zabieg jest ubezpieczony. Jednak nawet te  osoby, którym system "wyświetli czerwone światło", mają nie być  pozbawione świadczeń, ponieważ będą mogły złożyć specjalne oświadczenie - pisze "DGP". "Tyle że fundusz dokładnie sprawdzi, czy informacje w nim podane są prawdziwe." Według dziennika, NFZ zakłada, że rocznie nawet 75 tys. pacjentów będzie musiało zapłacić za udzielone świadczenia. Natomiast od  45 tys. tych osób, fundusz   będzie ściągał  należności  w drodze egzekucji. Jak podkreśla gazeta, od 1 stycznia  2013 r. to fundusz, a nie placówka będzie dochodzić należności od tych osób, które uzyskały bezpłatne świadczenie, choć powinny za nie zapłacić, tyle że często koszt procedury windykacyjnej przewyższa możliwą do odzyskania kwotę. A   NFZ nie zwraca lecznicom kosztu leczenia nieubezpieczonych. "Dlatego wiele z nich, żeby uniknąć strat, zatrudnia pracowników socjalnych." - informuje "DGP."

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT