Karta Produktu a klauzule niedozwolone w polisach z UFK

Dzięki  kupnie  takiego polisy z ubezpieczeniowym   funduszem  kapitałowym (UFK),  "firma w łatwy sposób może wycisnąć z ciebie ile się da. Ba, może nawet pozbawić cię własnych oszczędności, jeśli spróbujesz wycofać środki" - twierdzi "Wirtualna Polska"(www.wp.pl z 17.04.2013 r.).
"Wirtualna Polska" podaje,  iż polisa z UFK  to umowa inwestycyjna "opakowana" w umowę ubezpieczenia. "Konstrukcja polisy jest wykorzystana tutaj po to, by ubezpieczyciele mogli "sprzedawać" umowy inwestycyjne z pominięciem zasad wynikających z ustawy o instrumentach finansowych. W teorii polisa ma zapewniać pomnażanie aktywów powierzonych firmie, a w razie śmieci ubezpieczonego zapewniać wypłatę świadczenia jego bliskim". Portal ostrzega, ze  część ochronna produktu, związana z klasyczną umową ubezpieczenia na życie została ograniczona tutaj do minimum, "np. wysokość świadczenia za śmierć jest równa 100 zł, a w skrajnych przypadkach nawet 1 zł". "Wp.pl" podkreśla, iż " w momencie podpisywania umowy nie będziemy znać wysokości naszego przyszłego kapitału".  Zdaniem  Cezarego  Orłowskiego  z wydziału prawnego Biura Rzecznika Ubezpieczonych, "analiza i zrozumienie produktu o tak dwoistej naturze wymaga od konsumentów ponadprzeciętnej wiedzy z zakresu ekonomii i finansów".
A  ubezpieczyciele chętnie wykorzystują tę zawiłość i nie mówią klientom o wszystkich kosztach i dodatkowych opłatach. Wśród klauzul niedozwolonych dotyczących polis "prym wiodą te związane z opłatą likwidacyjną lub wykupem ubezpieczenia" - zauważa portal. Na przykład  AEGON TU na Życie S.A. pobierało opłatę likwidacyjną za wycofanie się z UFK horrendalnie wysoką w pierwszych dwóch latach, ponieważ wynosiła ona " aż 99 proc. wpłaconych składek za okres niewykorzystanej ochrony ubezpieczeniowej". Oznaczało to, że
w przypadku wygaśnięcia umowy ubezpieczenia w pierwszych dwóch latach AEGON obciążał konsumenta dwoma opłatami: likwidacyjną w wysokości 99 proc. oraz od wykupu w wysokości 1 proc. , czyli  zatrzymywał całość środków wpłaconych przez klienta. Orłowski z Biura Rzecznika Ubezpieczonych podkreśla, iż  wygórowana wysokość "opłaty likwidacyjnej", określona procentowo  nie ma uzasadnienia  i "nie może być traktowana jako zrównoważenie kosztów działalności ubezpieczyciela, które ponosi on w związku z zawarciem umowy". Ponadto - pisze "www.wp.pl"- ostatnio  Sąd Apelacyjny stwierdził, że opłata likwidacyjna "nie może polegać na obciążaniu klienta nieczytelnymi, w żaden sposób niezdefiniowanymi i niedającymi się zweryfikować opłatami".
Niedawno przygotowana przez  Polską  Izbę Ubezpieczeń (PIU)   rekomendacja dobrych praktyk informacyjnych przy sprzedaży polis z UFK ma wprowadzić tak zwaną Kartę Produktu. Trafiła  ona już  do konsultacji KNF, UOKiK, Ministerstwa Finansów oraz Rzecznika Ubezpieczonych. Ma ona ułatwić  porównanie kosztów i korzyści związanych z ubezpieczeniem;  ujednolicone ma zostać nazewnictwo opłat, a ubezpieczyciele będą mieli obowiązek przedstawiania symulacji możliwych zysków i strat z ubezpieczenia. Jednak - pisze portal - nie wiadomo, ilu zakładów ubezpieczeniowych i banków do niej przystąpi. Ponadto, rekomendacja PIU i ZBP nie obejmuje firm pośrednictwa finansowego, a "Karta Produktu"  wprowadza  "klauzulę indywidualnego uzgodnienia" treści karty z konsumentem, co umożliwia zalegalizowanie niedozwolonych postanowień. 

Ubezpieczyciel może wypłacić  odprawę  pośmiertną zamiast  pracodawcy

Pracodawca może uwolnić się od wypłaty odprawy pośmiertnej dla rodziny zmarłego pracownika, jeżeli  opłacał na jego rzecz ubezpieczenie. W takiej sytuacji  rodzinie zmarłego pracownika. przysługuje odszkodowanie od ubezpieczyciela - pisze "Rzeczpospolita"(Nr z 18.04.2013 r.). Gazeta twierdzi, iż jeśli  szef tylko pośredniczy w umowie ubezpieczenia, a nie opłaca składek ubezpieczeniowych  z firmowych pieniędzy,  potrącając  je np. z wynagrodzeń pracownika,  to jest jednak  zobowiązany do wypłaty odprawy pośmiertnej dla rodziny zmarłego. Ponadto - informuje dziennik - pracodawca jest zwolniony z tego obowiązku tylko wtedy, "gdy finansuje składki na ubezpieczenie życiowe podwładnego oraz wypłacone przez ubezpieczyciela odszkodowanie dla rodziny jest wyższe od kodeksowej odprawy. Jeśli jest niższe, musi dopłacić różnicę".
Natomiast w przypadku w tej sprawie , czyli kiedy na przykład pracodawca nie chce wypłacić rodzinie odprawy pośmiertnej,  "organem kompetentnym do weryfikacji spornych roszczeń jest sąd pracy" - dodaje "Rz".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT