Mały ZUS to niskie emerytury

Obniżenie składek na ZUS to krok w dobrym kierunku, ale spowoduje niższe emerytury. Według  Henryki Bochniarz, szefowej Konfederacji Lewiatan, zmniejszenie obciążeń najmniejszych przedsiębiorców składkami na ubezpieczenia społeczne jest  krokiem  "w dobrym kierunku, choć będzie oznaczało obniżenie ich świadczeń emerytalnych" - pisze "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 16.04.2018 r.). H. Bochniarz skomentowała tak propozycje premiera Mateusza Morawieckiego, który   na ostatniej konwencji Prawa i Sprawiedliwości oraz Zjednoczonej Prawicy  zapowiedział m.in. wprowadzenie  mniejszego  ZUS dla małych firm czy obniżenie CIT dla małych i średnich firm z 15 proc. do 9 proc. Zdaniem Bochniarz - podaje gazeta za PAP - "ważne byłoby wprowadzenie systemowych rozwiązań mających na celu umożliwienie rozwoju takich firm, tak aby przedsiębiorcy ci mogli w dłuższej perspektywie podnieść swoje dochody i tym samym zwiększyć możliwości oszczędzania na emeryturę". Prezydent Lewiatana stwierdziła, że ocena "redukcji stawki podatku CIT dla małych firm do 9 proc. nie jest jednoznaczna. Z jednej strony cieszymy się z każdej obniżki stawki w podatku dochodowym. Z drugiej strony, biorąc pod uwagę, iż małe firmy, o przychodach, które mogą kwalifikować firmę jako +małego podatnika+, są w większości prowadzone w formie jednoosobowej działalności gospodarczej, efekt proponowanej zmiany będzie znikomy" - informuje "DGP". W opinii  Bochniarz , "w rezultacie 9-proc. podatek CIT znajdzie zastosowanie w odniesieniu do bardzo wąskiej grupy, 7-8 proc. przedsiębiorców". Zaś   „wysoki skok obciążeń podatkowych, który będzie towarzyszył przejściu firmy od małej do dużej (z 9 proc. do 19 proc. podatku CIT), może paradoksalnie stać się czynnikiem, który będzie powstrzymywał firmy przed inwestowaniem i rozwojem" - wskazała.

MetLife OFE z najwyższą stopą zwrotu za ostatnie trzy lata

Komisja Nadzoru Finansowego ogłosiła wyniki inwestycyjne (stopy zwrotu)   otwartych funduszy emerytalnych za ostatnie trzy lata (okres od dnia 31 marca 2015 r. do 30 marca 2018 r.) - donosi "Parkiet"(Nr z 18.09.2018r.). Nadzór publikuje takie zestawienia co pół roku właśnie za okres 36 miesięcy inwestycji OFE - przypomina dziennik. I tak, średnia  ważona zwrotu  wszystkich otwartych funduszy emerytalnych za ostatnie trzy lata wyniosła 11,424 proc. Najlepiej inwestował MetLife  OFE, osiągając stopę zwrotu 14,384 proc. Następne miejsca  na podium zajęli: PZU „Złota Jesień" (14,211 proc.)  oraz PKO BP Bankowy OFE (12,5 proc.). Poza podium uplasowały się fundusze emerytalne:   Allianz (12,008 proc.) i Axa (11,6) - wylicza gazeta. Najgorsze wyniki za trzy ostatnie lata wypracowało zaś  Generali (7,238 proc.), Aegon (7,299 proc.) oraz  Pekao (9,885 proc.) - twierdzi "P".

Sąd zmusił ZUS do wydania interpretacji w sprawie ulgi do składki

Sąd   zmusił ZUS,  aby ten określił prawo przedsiębiorcy  do ulgi, w sytuacji, gdy organ rentowy  odmówił mu wydania interpretacji w tej sprawie - informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 17.04.2018 r.). Jak podaje gazeta,  zdaniem lubelskiego sądu okręgowego,  podjęcie współpracy z byłym pracodawcą "nie musi oznaczać automatycznej utraty przez samozatrudnionego prawa do opłacania składek na ubezpieczenie społeczne, ustalanych od podstawy wymiaru nie niższej niż 30 proc. minimalnego wynagrodzenia". Dziennik  opisuje sprawę przedsiębiorcy, który w  styczniu 2017 r. złożył do oddziału ZUS w Lublinie  wniosek  o wydanie indywidualnej interpretacji, dotyczącej możliwości opłacania przez niego preferencyjnych składek. Wnioskodawca ten  miał wątpliwości,  czy zachowa  prawo do skorzystania z takiej ulgi, pomimo rozpoczęcia współpracy z byłym pracodawcą w zakresie zupełnie innym niż wcześniej obowiązująca jego umowa o pracę. Mężczyzna wskazał, że "ta współpraca miała być wykonywana w ramach prowadzonej przez niego pozarolniczej działalności gospodarczej",  ale tylko  pod warunkiem, że nadal  będzie mógł korzystać z ulgi.  Stąd też jego wniosek do ZUS  o wydanie indywidualnej interpretacji.

Przeciętny Polak żyje krócej - ma szanse na  wyższe świadczenie emerytalne 

Żyjemy o miesiąc krócej niż rok wcześniej. "To spore zaskoczenie, bo od czasu transformacji ustrojowej długość życia rosła" -  informuje "Gazeta Wyborcza"(Nr z 18.04.2018 r.). Na obniżeniu średniej długości życia skorzystają wszyscy Polacy, którzy w tym roku wybierają się na emeryturę.  Według najnowszych danych GUS,  60-letni Polak (dane dotyczą obu płci) będzie żył jeszcze średnio 262,2 miesiąca.  Natomiast 65-latek ma przeżyć jeszcze 218,4 miesięcy, zaś  67-latek - 201,8 miesięcy. Gazeta podkreśla, iż  w  ostatniej dekadzie oczekiwane życie 65-letniego Polaka wydłużyło się o dwa lata i trzy miesiące, czyli   o "tyle samo, co w ciągu 40 lat socjalizmu (1950-90)". Żyjemy lepiej i zdrowiej - w opinii lekarzy to ma wpływ choćby na spadek umieralności, np. z powodu niedokrwiennej choroby serca - pisze dziennik. Tymczasem "w ciągu ostatnich czterech lat już dwukrotnie nastąpił spadek długości życia. Teraz i w 2015 roku" - zauważa "Wyborcza". Zdaniem Tomasza Zielińskiego, lekarza, eksperta Porozumienia Zielonogórskiego, "na obecny spadek wpływ miała rekordowa liczba zgonów w 2017 r. Było ich 402,9 tys. - najwięcej od 1991 r.". Wynika to m.in. z tego, że społeczeństwo się starzeje; próg starości przekroczył bowiem   już powojenny wyż demograficzny.

Poprawiony projekt ustawy o PPK  ma być gotowy do połowy maja br.

Ministerstwo Finansów ma przedstawić  do połowy maja br. poprawiony projekt ustawy o PPK - informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 19.04.2018 r.),  powołując się na  Pawła Borysa, prezesa Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR). Paweł Borys powiedział w radiu Tok FM, że  jeśli prace w parlamencie przeciągną się do jesieni  - podaje gazeta - to możliwe jest, że PPK powstaną od połowy 2019 r. Według dziennika, w resorcie finansów odbyła się kolejna tura uzgodnień z partnerami społecznymi i instytucjami finansowymi w sprawie PPK. Do projektu zgłoszono ponad tysiąc poprawek - pisze dziennik. Jak informuje w portalu  Wiesława Taranowska, ekspert do spraw ubezpieczeń i wiceprzewodnicząca OPZZ, m.in. zastanawiano się  nad płaceniem do PPK składek przez osoby najmniej zarabiające. I tak, ministerstwo finansów stoi na stanowisku, iż  "zasadne jest, by osoby najniżej uposażone były częściowo odciążone od płacenia składki na PPK. Ważnym elementem dyskusji był też sposób informowania pracowników, tak , by orientowali się, co dzieje się z odkładanymi przez nich pieniędzmi". Zdaniem W. Taranowskiej,   wprawdzie "uzgodnienia są w połowie drogi ale najważniejsze jest, że rząd bardzo starannie pochyla się nad wszystkimi poprawkami zgłoszonymi przez partnerów społecznych i instytucje finansowe" - dodaje "Interia.pl".
Pracownicze Plany Kapitałowe wejdą w życie od początku 2019 r. i obejmą ponad 11 mln osób. Jak wynika z ustawy, łączne wpływy oszczędności na rynek kapitałowy z tytułu PPK szacowane są na 6 mld zł w  2019 r., 12 mld zł  rok później i 15 mld zł rocznie w kolejnych latach, przy założeniu minimalnej składki na poziomie 3,5 proc. wynagrodzenia.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT