Mama 4 plus" uchwalona przez Sejm RP

Sejm RP  uchwalił ustawę "Mama 4 plus" o tzw. matczynych emeryturach - informuje "Bankier.pl" (z31.01.2019 r.). Według ustawy, o świadczenie to  będą mogły się ubiegać matki, które osiągnęły wiek emerytalny 60 lat, a  które urodziły i wychowały przynajmniej czworo dzieci. Prawo do minimalnej emerytury będzie przysługiwało także ojcom czworga dzieci po osiągnięciu 65 lat, w razie śmierci matki albo porzucenia przez nią dzieci. 

Świadczenie "Mama 4 plus" ma być wypłacane od już 1 marca br. 

Posłowie odrzucili poprawki opozycji zakładające  m.in. prawo do pobierania świadczenia uzupełniającego również ojcom, którzy nie wypracowali minimalnej emerytury, ponieważ zrezygnowali z pracy zawodowej na rzecz opieki nad co najmniej czworgiem dzieci- podaje portal. 

Za przyjęciem ustawy o rodzicielskim świadczeniu uzupełniającym opowiedziało się 259 posłów, 20 było przeciw, 134 wstrzymało się od głosu

Jak pisze "Bankier.pl", proponowane rozwiązania krytykowali w trakcie debaty posłowie opozycji za - ich zdaniem - "naruszenie konstytucyjnej zasady równości i dyskryminację ojców." Na przykład  Magdalena Kochan z PO stwierdziła, że "niesprawiedliwa jest sytuacja, w której ojciec ma prawo do świadczenia wyłącznie wówczas, kiedy matka porzuca rodzinę lub umiera”. Posłanka w imieniu klubu proponowała także, aby dodatkowe świadczenie otrzymywały także te matki, które pracowały zawodowo. 

Według portalu, rodzicielskie świadczenie uzupełniające będzie mógł przyznać  na wniosek osoby zainteresowanej Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS)lub Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego (KRUS) w decyzji administracyjnej. Minimalna emerytura będzie wynosiła 1100 zł brutto.

 

 

Zagmatwany system małego ZUS?

 

Firmy mają ostatni moment na wycofanie się z małego ZUS - twierdzi "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 30.01.2019 r.). Chodzi o przedsiębiorców, którzy chcieli skorzystać z nowego rozwiązania, złożyli  w tym celu do  8 stycznia br.  dokumenty do ZUS, gdy  z rozliczenia finansowego za  ub.r.  okazało się, ze zarobili za dużo aby w 2019 r. płacić  niższe  składki  na ubezpieczenia społeczne. Według  gazety, mają oni możliwość wyrejestrowania się z tej ulgi.   Wojciecha Andrusiewicz, rzecznik prasowy ZUS twierdzi, iż w przypadku  osób prowadzących  działalność gospodarczą jest to możliwe do czasu rozliczenia pierwszej tegorocznej składki za styczeń br. Natomiast w  przypadku osób fizycznych opłacających składki wyłącznie za siebie termin rozliczenia upływa 10 lutego 2019 r. "W praktyce oznacza to, że osoby, które (...) muszą się do tego terminu wyrejestrować z ubezpieczenia z kodem 0590 i raz jeszcze zgłosić z właściwym kodem. Nie można też zapomnieć o opłaceniu składek na ubezpieczenie społeczne we właściwej wysokości. Przekroczenie tego terminu spowoduje konieczność płacenia odsetek" – mówi w "DGP" Andrusiewicz. Podkreśla, ze to ważne,  gdyż  ZUS z początkiem lutego br. rozpocznie weryfikację uprawnień firm korzystających  z nowej ulgi. Do sprawdzenia będą tysiące dokumentów - informuje gazeta - ponieważ  do małego ZUS łącznie zgłosiło się 131 tys. przedsiębiorców. 

Jak przyznaje "DGP",  "organizacje pracodawców nie mają wątpliwości, że mały ZUS w obecnej formie długo się nie utrzyma". Dlaczego? Zdaniem Cezarego Kaźmierczaka, prezesa Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, "przepisy są skomplikowane i wymagające pilnej nowelizacji". Jeremi Mordasewicz z Konfederacji Lewiatan zauważa zaś, iż  "nie dość, że osoby prowadzące działalność gospodarczą mają kilka różnych ulg, to jeszcze w ramach małego ZUS jest kilka wyjątków od ogólnej zasady". W jego opinii, "konieczne jest wprowadzenie zasady, że składki będą się proporcjonalnie zwiększać w zależności od dochodu. A nie przychodu". Z  kolei Arkadiusz Pączka, dyrektor centrum monitoringu legislacji Pracodawców RP oraz sekretarz Rady Dialogu Społecznego prognozuje, iż "za rok dostaniemy do konsultacji społecznych nowelizację tej ustawy. Bo nie może być tak, że najpierw przedsiębiorcy nie wiedzieli, do kiedy mogą składać wnioski, a teraz nie jest rzeczą powszechnie znaną, do kiedy można zrezygnować z małego ZUS" –  pisze  dziennik.

 

 

Coraz więcej cudzoziemców ubezpieczonych w ZUS

 

Według  "Rzeczpospolitej" (Nr z 29.01.2019r.), na koniec  IV kwartału  2018 r. składki do ZUS na Fundusz  Ubezpieczeń Społecznych (FUS) odprowadzało  569,7 tys.  obcokrajowców objętych polskim ubezpieczeniem emerytalno-rentowym. Jest to  o prawie o 30 proc. więcej osób  niż odnotowano w analogicznym okresie 2017 r., kiedy to liczba cudzoziemskich płatników składek na ubezpieczenia społeczne wynosiła  440,25 tys. - podaje dziennik, powołując się na dane opublikowane przez ZUS. Z kolei na koniec III kwartału ub.r. liczba ubezpieczonych w ZUS  cudzoziemców sięgała  569,1 tys. Gazeta  podkreśla, że już od czterech lat rośnie liczba cudzoziemców, zasilających swoimi składkami FUS, z którego wypłacane są emerytury i renty. I o ile  pod koniec 2015 r. w całym kraju do ZUS zgłoszonych było 185 tys. cudzoziemców, to już w 2018 r. ich liczba była  ponad trzykrotnie większa, choć ostatni kwartał minionego roku przyniósł spowolnienie wzrostu liczby ubezpieczonych z zagranicy.

Jak informuje "Rz", większość z ubezpieczonych cudzoziemców stanowią pracownicy najemni, najczęściej z Ukrainy (trzy czwarte obcokrajowców w rejestrach ZUS to Ukraińcy). Według danych ZUS, liczba pracowników z Ukrainy na koniec IV kw.  2018 r. wyniosła 420,7 tys. wobec 316,5 tys. w IV kw.  2017 r. i wobec 422,7 tys. na koniec III kwartału 2018 r. 

 

 

SN: sprawa dodatkowej cywilnej emerytury dla  emerytowanego  żołnierza do ponownego rozpatrzenia

 

Sąd Najwyższy wyrokiem   z 24 stycznia 2019 r. (sygn. akt I UK 426/17) uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi, który  podtrzymał negatywną dla ubezpieczonego  emerytowanego żołnierza  decyzję ZUS, odmawiającego mu prawa do wypłaty drugiej emerytury za wpłacone po zakończeniu służby do systemu pracowniczego składki - donosi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 25.01.2019 r.).  Jak zauważył  SN, jednak  "nie wszyscy emerytowani żołnierze, którzy wstąpili do armii przed 1 stycznia 1999 roku mogą korzystać z okresów cywilnych przy ustalaniu wysokości świadczenia wojskowego", więc  nie odnoszą żadnych korzyści z tytułu opłacania składek. Sędziowie SN uznali  -   "wyjaśnienia wymaga problem, czy wszyscy emeryci wojskowi mogą sobie podwyższyć emeryturę o okresy pracy w cywilu" - pisze dziennik. Jeżeli bowiem nie mogą, to oznacza - w opinii  SN -   wyłączenie ich z art. 95 ust. 2 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, co  narusza konstytucyjną zasadę  równości. Jak podkreślili sędziowie SN, "w tym przypadku konieczne jest sprawdzenie, czy ubezpieczony skorzystał z możliwości doliczenia do stażu wojskowego okresów cywilnych, czy też nie było to możliwe ze względu na pobieranie przez niego maksymalnego świadczenia" i skierowali sprawę do ponownego rozpatrzenia. Zdaniem sędzi Romualdy Spyt,  "ze względu na spłaszczenie świadczenia do 75 proc. podstawy wymiaru, nie wszyscy emerytowani żołnierze mogą skorzystać ze swoich uprawnień doliczenia do stażu wojskowego okresów cywilnych".

 SN rozpatrywał kasację złożoną przez ubezpieczonego,  byłego żołnierza, który przez ostatnie 23 lata pracował zawodowo w cywilu opłacając składki do ZUS, a w  2015 r.  wystąpił po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego o emeryturę pracowniczą - podaje "DGP". ZUS jednak odmówił przyznania mu tego świadczenia, uzasadniając  swoją  decyzję tym, "że w polskim systemie ubezpieczeń społecznych obowiązuje zasada, że ubezpieczonemu przysługuje tylko jedno świadczenie. A w przypadku zbiegu u jednej osoby prawa do kilku świadczeń przewidzianych w ustawie wypłaca się jedno z tych świadczeń - wyższe lub wybrane przez zainteresowanego". 

Według gazety, "kluczowe znaczenie ma w tym przypadku data graniczna 1 stycznia 1999 r." Albowiem osoby przyjęte do służby po 1 stycznia 1999 r. mają możliwość otrzymania drugiego świadczenia, zaś "osoby, które wstąpiły do służby przed tym terminem mają możliwość doliczenia do stażu mundurowego okresu opłacania składek do ZUS zarówno przez, jak i po zakończeniu służby". I tak, "emerytura mundurowego, który został przyjęty do służby po raz pierwszy po dniu 1 stycznia 1999 r., wynosi 40 proc. podstawy jej wymiaru za 15 lat służby i wzrasta za każdy rok służby. I, co ważne,  jest ustalana wyłącznie za okresy służby". Ta grupa osób ma dodatkowe uprawnienia - podkreśla "DGP". Tymczasem  wojskowy emeryt  zakończył służbę w 1990 r. Od  tamtej pory do 2015 r. pracował, jednocześnie podbierając niepełną emeryturę wojskową, gdyż "dodatkowe wpływy z pracy zawodowej powodowały obniżenie świadczenia z systemu zaopatrzeniowego". Zdaniem pełnomocnika prawnego powoda,  reprezentującego go przed SN, jego klient  "opłacał obowiązkowe składki do ZUS, bo nie miał innego wyjścia. Nie można się zgodzić z tym, że połowa życia zawodowego nie ma wpływu na wysokość emerytury" - pisze  gazeta.

 


Polacy i Meksykanie z  najniższymi  emeryturami na na świecie?

 

Według Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD), która właśnie opublikowała raport o systemach emerytalnych na świecie, za 30 - 40 lat w przeliczeniu na obecne pieniądze Polacy będą dostawać średnio niecałe 1200 zł na rękę - donosi "Gazeta Wyborcza" (Nr z 29.01.2019 r.). Według dziennika, będzie to odpowiadać 31 proc. obecnej przeciętnej pensji. "Wyborcza" pisze, iż spośród 40. przebadanych przez OECD  krajów, gorzej będzie tylko w Meksyku.  Jest to "najgorszy wynik w Europie i drugie po Meksyku najniższe świadczenie na świecie" - alarmuje gazeta. "GW" podaje, że  w  Meksyku obywatele  odprowadzają  na ubezpieczenia społeczne zaledwie 6,3 proc. pensji, "czyli z góry państwo uprzedza: obywatelu, bierzemy od ciebie niewiele pieniędzy po to, abyś sam mógł się zatroszczyć o oszczędności na starość". Tymczasem w Polsce na składki emerytalne odprowadzane jest do ZUS aż 19,52 proc. wynagrodzenia.

Jak przyznaje  dr Antoni Kolek, prezes Instytutu Emerytalnego, z  badania OECD wynika, że młodzi Polacy na starość będą mieli problemy z utrzymaniem się. Jego zdaniem, jest to już "najwyższy czas, aby wziąć się na poważne do zmian w systemie emerytalnym, inaczej ten system się zawali". 

Według "Wyborczej", obecna średnia emerytura w Polsce kształtuje się na poziomie to 1,8 tys. zł netto (czyli 2,2 tys. zł brutto). 

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT