OFE do września br. wypracowały „przyzwoitą” stopę zwrotu

Otwarte fundusze emerytalne (OFE)  od ponad dwóch lat (to jest od lutego 2014 r. ) funkcjonują "w zasadzie"  jako agresywne fundusze akcji - twierdzi  "Rzeczpospolita"(Nr z 12.10.2016 r.).  Cały 2015 r. upłynął pod znakiem bessy.   Biorąc więc  pod uwagę ogólną sytuację na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych (GPW), która od początku br. przeżywa trudne chwile (od początku br.  WIG wzrósł o około 4 proc., natomiast indeks największych spółek WIG20 jest ponad 5 proc. pod kreską),  OFE w ostatnich miesiącach  nie było  łatwo - komentuje dziennik. I chociaż   "rodzimy parkiet wygląda blado na tle zagranicznych rynków" - pisze gazeta - wyniki odnotowane przez OFE należy uznać za naprawdę niezłe. Średnio od stycznia do końca września 2016 r.  fundusze emerytalne  wypracowały przyzwoitą 2,5-proc. stopę zwrotu.  Najwięcej w tym roku zarobiły Nordea, Pocztylion i MetLife -  informuje "Rz".
Od momentu kontrowersyjnych zmian w lutym 2014 r. rezultat OFE jest nieznacznie ujemny (minus 0,7 proc.).

Część Polaków będzie bez  emerytury ?

Osoby, które zbyt krótko płaciły składki na ubezpieczenia społeczne i nie będą miały wypracowanego stażu emerytalnego,  nie otrzymają emerytury,  tylko dostaną     do ręki wpłacone pieniądze - informuje "Gazeta Wyborcza"(Nr z 12.10.2016 r.). "Prawo do emerytury mieliby bowiem zachować tylko ci, którzy udowodnią przynajmniej 15 lat (kobiety) lub 20 lat (mężczyźni) tzw. okresów składkowych" - pisze gazeta, powołując się na wydaną właśnie rekomendację Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS).
"Wyborcza" przypomina, iż  na początku br. premier Beata Szydło zapowiedziała, że jej rząd przeprowadzi naprawę systemu emerytalnego. Premier scedowała przygotowanie planu ratunkowego na Zakład Ubezpieczeń Społecznych  (ZUS). Zakład od czerwca 2016 r. przeprowadził 27 debat i wydał właśnie swoją rekomendację. Teraz projektem  ma  zająć  się rząd.
Według najnowszych danych ZUS - pisze dziennik - około 80 tys. Polaków już teraz  otrzymuje świadczenie emerytalne  niższe od minimalnej, czyli mniejsze  niż 882 zł brutto miesięcznie, ponieważ nie spełniają ustawowych wymogów. "GW' podaje, iż  niektóre osoby  "otrzymują zaledwie 5 czy 6 zł, najniższa emerytura nie przekracza 45 groszy".
"Wyborcza" twierdzi, iż rząd PiS chce bowiem wprowadzić jednolity podatek od każdego rodzaju pracy". "Być może w przyszłości problem zniknie. Nie rozwiąże to jednak problemu osób od wielu lat pracujących na umowach cywilnoprawnych – podkreśla "GW".

W listopadzie br.  ostateczna wersja senackiego projektu nowelizacji ustawy o emeryturach i rentach z FUS ?

Pod koniec listopada br. ma być znana ostateczna wersja senackiego projektu nowelizacji ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych - informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 11.10.2016 r.). Według projektowanej  regulacji, kobietom, które przed 2013 r. zdecydowały się skorzystać z prawa do wcześniejszej emerytury, po przejściu na to świadczenie w powszechnym wieku emerytalnym nie będą odejmowane od kapitału emerytalnego dotychczas wypłacone kwoty - pisze gazeta. Nowe przepisy mają  objąć  wyłącznie panie urodzone w 1953 r., a problem "dotyczy także tych, które rodziły się w 1951 oraz 1952 r. "Starsze roczniki nadal będą musiały sądzić się z ZUS o ustalenie prawa do świadczenia na zasadach obowiązujących do końca 2012 r." - zauważa dziennik. Te panie, odchodząc  na emeryturę w wieku 55 lat, także "były przekonane, że pobrane wcześniejsze świadczenia nie wpłyną na wysokość wypłat po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego. "Tymczasem 1 stycznia 2013 r. w życie weszła ustawa z 11 maja 2012 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz.U. z 2012 r. poz. 637). "I to właśnie zgodnie z tym aktem kobiety składające wnioski o emeryturę w wieku powszechnym po 1 stycznia 2013 r. mają niższe świadczenia niż te, które zrobiły to do końca 2012 r." - podkreśla "DGP". Kobiety te  "walczą o swoje" z ZUS-em  w sądach.
Od   2013 r. zakład wygrał 46 spraw dotyczących przepisu art. 25 ust. 1b ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 887), który umożliwia odejmowanie wcześniej wypłaconych świadczeń, natomiast przegrał cztery razy (prawomocne wyroki), kiedy to sądy uznały argumenty przywołane w postanowieniu Trybunału Konstytucyjnego z 3 listopada 2015 r. (sygn. akt P 11/14).
"Sędziowie TK przyznali wówczas, że emerytura powinna być obliczona na podstawie przepisów obowiązujących w dniu ukończenia powszechnego wieku emerytalnego" - podkreśla gazeta.
Zdaniem  Marka Przysuchy, sędziego  Sądu Okręgowego w Częstochowie, "najbardziej skutecznym sposobem zakończenia sporu jest wpisanie tej grupy ubezpieczonych do projektu ustawy, który będzie regulował zasady ustalania emerytury po emeryturze". 
Przywrócenie kobietom z rocznika 1953, które pobierały wcześniejszą emeryturę, możliwości wyliczenia wysokości emerytury powszechnej według starych zasad, czyli bez odejmowania wypłaconych kwot, ma dodatkowo kosztować 18 mln zł miesięcznie.

Eurostat: blisko 30 proc. obywateli UE  zagrożonych  ubóstwem  na emeryturze i  wykluczeniem społecznym

Aż 17 proc. mężczyzn i ponad 20 proc. kobiet w wieku emerytalnym (65-67 lat) w państwach UE jest narażonych na wykluczenie społeczne i ubóstwo - donosi "Interia.pl"(www.interia.pl z 09.10.2016 r.) za danymi Eurostatu.  W trudnej sytuacji znajdują się Polki, których emerytury są średnio o 45 proc. niższe niż emerytury mężczyzn. "Jeśli kobiety nie zadbają o swoje bezpieczeństwo finansowe - na starość grozi im nędza" - alarmuje portal. Z danych GUS wynika, iż w Polsce  wysokość średniej emerytury kobiet w  2014 r. wyniosła 1698 zł (brutto), a mężczyzn 2481 zł (brutto), przy czym wysokość przeciętnych wydatków na podstawowe dobra tj. czynsz, rachunki i żywność wynosiła 1203,43 zł . Kobietom pozostawało więc niecałe 500 zł brutto  na pozostałe wydatki , podczas gdy mężczyźni mieli do dyspozycji prawie 1300 zł - pisze "Interia.pl". I podaje, że według ostatnich  szacunków ekonomistów, wysokość przyszłych emerytur nie przekroczy średnio 30 proc. ostatniej pensji, co z pewnością znacznie obniży standard życia emerytów. Jeśli więc dojdzie do planowanego przez rząd obniżenia wieku emerytalnego, to w przyszłości świadczenia emerytalne zmniejszą się jeszcze bardziej, a przeciętna emerytura w 2060 r. wyniesie zaledwie kilkanaście proc. ostatniej pensji - ostrzega portal." Najwięcej stracą kobiety, ponieważ skrócenie wieku emerytalnego będzie skutkowało krótszym okresem odkładania składek."

Większość Polaków (84 proc.) za obniżką wieku emerytalnego

84 proc. Polaków jest za obniżką wieku emerytalnego do  60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn, zaś  12 proc. sprzeciwia się takiej decyzji – informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 11.10.2016 r.), powołując się na sondaż CBOS. Gazeta przypomina, iż obecnie wiek emerytalny wynosi  67 lat. Jest  on stopniowo podwyższany - kobiety mają go osiągnąć w 2040 r. a mężczyźni w 2020 r. Ponadto, z  sondażu CBOS wynika, iż   Polacy uważają, że to staż pracy powinien decydować o nabyciu uprawnień emerytalnych. Natomiast wiek, rozróżnienie płci i wykonywany zawód, jako elementy decydujące o przejściu na emeryturę, są na kolejnych miejscach - pisze gazeta.
I tak, "89 proc. Polaków uważa, że nabycie uprawnień emerytalnych powinno być uwarunkowane przede wszystkim stażem pracy. 74 proc. uważa, że to wiek powinien być kryterium regulującym możliwość przejścia na emeryturę. Zdaniem 72 proc. badanych powinno istnieć rozróżnienie ze względu na płeć, 73 proc. – ze względu na wykonywany zawód, a według 61 proc. - na branżę, w której się pracuje" - podaje dziennik. Przy tym  ponad połowa Polaków jest przeciwna rozwiązaniu, aby prawo do emerytury było uzależnione od zgromadzonej w systemie emerytalnym kwoty - wysokości wypracowanego świadczenia. Zaś dla 46 proc. badanych  najważniejszym kryterium uprawniającym  do emerytury jest  staż pracy ( 46 proc.), a  wiek - dla  35 proc. badanych przez CBOS.  Dla 10 proc. Polaków uwzględniony powinien być też różny wiek dla różnych zawodów.
CBOS zwraca uwagę, że jedynym warunkiem obniżenia wieku emerytalnego, który byłby do zaakceptowania przez większość – 60 proc. Polaków, jest wprowadzenie dodatkowego wymogu posiadania stażu ubezpieczeniowego - 35 lat dla kobiet i 40 lat dla mężczyzn.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT