OFE w czerwcu 2017 r. na plusie

*OFE w czerwcu 2017 r. na plusie

 

Według "Pulsu Biznesu" (Nr z 05.07.2017 r.),  w  czerwcu 2017 r. wszystkie funkcjonujące w Polsce  otwarte fundusze emerytalne (OFE) wypracowały zyski. Gazeta  tłumaczy, iż na dobre wyniki funduszy  wpłynęła  pozytywnie czerwcowa zwyżka na  warszawskim parkiecie GPW.            I tak, średnia stopa zwrotu inwestycji OFE wyniosła w czerwcu br.  około  1,2 proc. W rezultacie,  średnia  stopa zwrotu za całe pierwsze półrocze 2017 r. podskoczyła do +14 proc. - pisze dziennik i  podkreśla, że jest to wynik "lepszy niż w przypadku tradycyjnych funduszy polskich akcji (+13 proc.)."PB" podaje, iż najlepszy wynik w czerwcu  2017 r. wypracował  OFE PZU „Złota Jesień”. Zysk funduszu w omawianym czasie sięgnął bowiem 1,8 proc. Ten rezultat wywindował  OFE PZU Złota Jesień  na pierwsze miejsce w 12-miesięcznym rankingu, spychając  poprzedniego lidera -  MetLife OFE -  na 5 pozycję  - zaznacza gazeta .

W opinii dziennika, należący do państwowego ubezpieczyciela OFE PZU Złota Jesień ,   "w ostatnich miesiącach odstaje od reszty stawki – do tej pory wyróżniał się jednak negatywnie, bo stopa zwrotu za trzy miesiąca jest najgorsza wśród dwunastu OFE, a od początku roku jest poniżej średniej". Jak informuje "PB", udział  OFE "Złota Jesień" w rynku szacuje się  na 12,8 proc. (trzecia lokata).  Z kolei  największe aktywa posiada  fundusz  NN OFE (42,7 mld zł  - blisko 25 proc.). Natomiast na drugiej pozycji pod względem wielkości aktywów uplasował się Aviva OFE -37,97 mld zł.

 

*Co dalej  z przekształceniami OFE   w III filar ?

 

Nad rewolucją w OFE  zapadła cisza - pisze "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 04.07.2017 r.).  Według gazety, jedna z kluczowych zmian w systemie emerytalnym, zapowiadanych wcześniej przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego," została zupełnie pominięta na ostatnim kongresie PiS. Nieprzypadkowo".  Co zatem dalej z przekształceniami funduszy  w III filar - zastanawia się dziennik. I podaje, że "pierwsze wersje projektów zmian emerytalnych są już gotowe”. Obecnie  toczą się  na ich temat robocze konsultacje pomiędzy resortami rozwoju, finansów oraz pracy. „Plany są zbieżne z tym, co wcześniej zapowiadał Mateusz Morawiecki.”

Zdaniem "DGP", który powołuje się na własne informacje, konsultacje nie są łatwe. Ministerstwu Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPiPS) nie podoba się ponoć  propozycja finansowania dopłat powitalnych i rocznych dla oszczędzających w PPK ze środków Funduszu Pracy, którym zarządza  resort.  Ponadto, w  ZUS i MRPiPS podobno  nie budzi też  entuzjazmu pomysł, aby Funduszem Rezerwy Demograficznej, do którego ma trafić 1/4 zgromadzonych w OFE środków, zarządzał Polski Fundusz Rozwoju - informuje gazeta.  Przy tym, "kolejne tury rozmów pokazują rozbieżności na różnych polach" - pisze "DGP". I podkreśla, ze rozbieżności między resortami rodziny i pracy a rozwoju i finansów to kwestia odmiennej perspektywy, z jakiej oba ministerstwa patrzą na propozycje zmian emerytalnych. I tak,  dla minister Elżbiety Rafalskiej najważniejszym  jest system emerytalny, zaś dla wicepremiera  Morawieckiego, budowa oszczędności to element tworzenia polskiego kapitału. Gazeta zauważa, że  utworzenie z większości aktywów OFE komercyjnych funduszy inwestycyjnych jest  wyrwą w „kapitale gromadzonym na potrzeby publicznego systemu ubezpieczeń społecznych", co  oznacza niższe świadczenia z systemu publicznego dla tych osób, których składka trafi do III filaru. Te środki dadzą zaś  świadczenie w III filarze.

 

 

 

* Polsce emeryci zadłużeni na blisko  3,11 mld zł

 

Jak  donosi "Puls Biznesu"(Nr z 01.07.2017 r.), już  około  3,11 mld zł  wynosi zadłużenie 238 tys. Polaków na  emeryturze, figurujących  w Krajowym Rejestrze Długów (KRD).  Z kolei  według szacunków  KRD,  średni dług polskiego emeryta oscyluje na poziomie  blisko 13 tys. zł - podaje gazeta.  Dziennik przypomina, iż  z dniem 1 lipca 2017 r. weszła  w życie  nowelizacja ustawy o emeryturach i rentach z funduszu ubezpieczeń społecznych   I  tak, według nowej regulacji,  komornik musi zostawić pensjonariuszom ZUS, pobierających  najniższe świadczenia emerytalno-rentowe,  przynajmniej 75 proc.,  a nie -  jak dotąd - 50 proc. najniższej emerytury.

 W rezultacie od 1 lipca br. otrzymujący  z ZUS  najniższe  uposażenie emeryt lub rencista,  zatrzyma  w  portfelu  "co najmniej 75 proc. swojego świadczenia nawet przy zbiegu egzekucji komorniczych (z wyjątkiem roszczeń alimentacyjnych)" - informuje "PB".

 

 

* ZUS wzywa kobiety do  kosztownego wyrejestrowania się z ubezpieczeń

 

 

Osoby dokonujące korekt nieświadomie mogą narazić się na konieczność oddania wszystkich świadczeń - pisze "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 29.06.2017 r.). ZUS wzywa kobiety, które prowadzą   firmy a  jednocześnie  rozpoczęły  pobieranie  zasiłku macierzyńskiego, do wyrejestrowania się z ubezpieczeń Gazeta ostrzega, iż  może to jednak  pozbawić je  prawa do świadczeń. Ponadto,  "osoby dokonujące korekt nieświadomie mogą narazić się na konieczność oddania wszystkich świadczeń" - podaje dziennik. Według "DGP",  każdy przedsiębiorca, który otrzyma od organu rentowego pismo z wezwaniem do poprawienia błędów, powinien jak najszybciej iść do prawnika. "Może to bowiem prowadzić do zobowiązania ubezpieczonego do zwrotu nawet kilkuset tysięcy złotych" - zaznacza gazeta, dodając, iż  "problem pod względem ilościowym nie jest znaczący".

"Rekordzistka wskutek – jak twierdzi – podstępu i niejednoznacznych przepisów jest zobowiązana zwrócić zakładowi ponad ćwierć miliona złotych" - informuje "DGP". Kobieta ta otrzymała pismo z ZUS, w którym organ rentowy wskazuje, że w pewnych okresach „nie rodził się obowiązek podlegania ubezpieczeniom społecznym” i w związku z tym została nieprawidłowo wyliczona wysokość składek. ZUS prosi więc  o skorygowanie danych, najlepiej  w ciągu 7 dni od dnia otrzymania pisma. Kobieta to robi i kilkanaście dni później otrzymuje z ZUS  "decyzję zobowiązującą ją do zwrotu nienależnie pobranych świadczeń za lata 2014–2016. Łącznie: ćwierć miliona złotych. Zwrot pieniędzy powinien nastąpić w terminie jednego miesiąca od dnia doręczenia decyzji" - donosi gazeta.

 

 

* ZUS przygotowuje się  do  wchodzącego w życie  obniżonego wieku emerytalnego

 

 

Prawie sześciuset doradców emerytalnych w placówkach Zakładu Ubezpieczeń Społecznych  rozpoczęło  udzielanie  informacji dotyczących przechodzenia na emeryturę i tego, jak zmieni się jej wysokość, jeśli uprawnieni do niej będą pracować jeszcze przez kolejne miesiące lub lata - informuje  "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 03.07.2017 r.).  Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPiPS)  wraz  z  ZUS  rozpoczną w Warszawie kampanię w tej sprawie.                            "ZUS przygotowuje się w ten sposób do wchodzącego w życie 1 października obniżonego wieku emerytalnego" -  komentuje gazeta. W związku z tym prof. Gertruda Uścińska,  prezes ZUS,  zachęca osoby, które jeszcze nie wystąpiły o obliczanie kapitału początkowego, potrzebnego do wyliczenia emerytury, by to jak najszybciej zrobiły - pisze dziennik. Według szefowej ZUS, ze wszystkich 331 tys. osób, które od 1 października 2017 r. do końca roku będą mogły w związku z obniżeniem wieku emerytalnego ubiegać się o emeryturę,  aż 93 tys. nie miało dotąd ustalonego kapitału  -   podaje gazeta za  PAP.

 

"To prawie jedna trzecia uprawnionych. Oddziały wysłały do tych osób listy, by złożyły wniosek w placówce ZUS i przyniosły dokumenty niezbędne do obliczania tego kapitału. To dało dobry efekt, bo w niektórych oddziałach ZUS ok. 60 proc. osób bez kapitału złożyło już dokumenty" - stwierdziła  prof. Uścińska. Jej zdaniem, "nie ma terminu na złożenie wniosku i dokumentów dla ustalenia kapitału początkowego, ale warto to zrobić jak najszybciej, niezależnie od przyszłej decyzji o tym, czy ktoś skorzysta z prawa do emerytury od razu, czy będzie dalej pracował". A "chodzi o dokumenty sprzed 1 stycznia 1999, pozostałe dane są na elektronicznym koncie w ZUS".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT