OFE w lutym br. wydały na akcje 261 mln zł

Zdaniem "Parkietu"(Nr z 18.03.2017 r.),  otwarte fundusze emerytalne (OFE)  napędzają zwyżki na warszawskiej GPW. Napływy z ZUS do funduszy w lutym 2017 r.   wyniosły   229 mln zł, natomiast lutowe transfery z tytułu suwaka wyniosły 334 mln zł - podaje gazeta.
Jak szacują eksperci  Domu Maklerskiego Trigon,  w lutym  2017 r. OFE wydały na akcje netto około 261 mln zł. "Popyt rozłożył się równomiernie pomiędzy akcje polskie, na które przeznaczyły 127 mln zł i zagraniczne (134 mln zł)" - pisze dziennik. Przede wszystkim polskie papiery kupowały fundusze  PZU i Aegon, a wyprzedawał   fundusz NN, "co zdecydowało o dodatnim bilansie całego rynku". Jak zauważa gazeta, OFE  NN sprzedał również najwięcej akcji zagranicznych (109 mln zł), choć  "skala popytu pozostałych funduszy, głównie MetLife, przewyższyła tę kwotę."
Inwestycje  OFE w polskie akcje wzrosły od stycznia 2017 r. o 1,2 punktu procentowego do 78,5 proc.  DM  Trigon szacuje, że liczony według nowej metodologii KNF (to waluta w jakiej akcje są denominowane, a nie miejsce notowań ma decydować, czy jest to inwestycja zagraniczna),  udział tych inwestycji wynosi 11 proc. - informuje "P".
Według gazety,  średnia ważona jednostka funduszy emerytalnych wzrosła w lutym br.  o 4,3 proc. I tak,  najlepszy wynik zarządzania osiągnął MetLife OFE (wzrost  4,6 proc.), a najgorszy Aegon OFE ( wzrost3,3 proc). Od początku  2017 r.  najlepszy jest Pekao OFE (wzrost 10,1 proc.), a najgorszy Allianz OFE ( wzrost 8,2 proc.).

System emerytur mundurowych bez zmian ?

Nie będzie zmian w systemie emerytur mundurowych. Mariusz Błaszczak, szef MSWiA zapewnił , że rząd nie zamierza zmieniać systemu emerytalnego służb mundurowych - donosi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 20.03.2017 r.). Odnosząc się do medialnych spekulacji na ten temat,  M. Błaszczak zadeklarował, iż "póki rządzi PiS ten system nie będzie zmieniany".  Błaszczak  poinformował dziennikarzy, iż  rozmawiał na ten temat z wicepremierem Mateuszem Morawieckim -  pisze gazeta. Według dziennika,  " szef MSWiA przypomniał, że pod koniec 2016 r. ustanowiono rządowy program modernizacji służb mundurowych na lata 2017-20.   Zgodnie z jego założeniami, do policji, straży: pożarnej  i granicznej oraz BOR ma  trafić łącznie  ponad 9 mld zł. Jak powiedział Błaszczak,  środki  te zostaną przeznaczone na inwestycje, zakup nowego sprzętu oraz podwyżki. "
"DGP" przypomina, iż   emerytury mundurowe stanowią odrębny system, tzw. zaopatrzeniowy, i są wypłacane z budżetu państwa.  Obecnie  wysokość emerytury "mundurowej"  jest obliczana na podstawie średniej pensji z 10 wybranych, kolejnych lat służby oraz dodatków i nagród rocznych. I tak, po  25 latach służby taka emerytura wynosi 60 proc. podstawy jej wymiaru i za każdy rok rośnie o 3 proc. Maksymalna emerytura może wynieść 75 proc. pensji -  informuje gazeta.

Brakuje składek sprzed 1999 r. na kontach w ZUS ?

Ludziom, którzy po wejściu w życie ustawy obniżającej  wiek emerytalny  będą mogli jesienią br. odejść na emeryturę, brakuje składek na kontach w ZUS  - informuje "Gazeta Wyborcza"(Nr z 23.03.2017 r.). Według dziennika, ich  emerytury mogą być więc nawet o tysiąc złotych niższe , ponieważ  w ZUS  nie  zapisano wszystkich składek sprzed 1999 r. "GW" szacuje, iż  w takiej sytuacji znajduje się około  93 tys. osób uprawnionych do emerytury od 1 października 2017 r.  " Problem ma 2 mln Polaków, w tym jedna trzecia uprawnionych do przejścia na emeryturę w październiku 2017 r." - pisze gazeta. Jak przyznaje w  "Wyborczej" Łukasz Wacławik z Wydziału Zarządzania krakowskiej AGH., "mnóstwo osób tylko czeka, aż będzie mogło odejść z pracy, ale gdy dostaną wyliczenie świadczenia z ZUS, może się okazać, że nie będą mieli z czego żyć". Gazeta przypomina, iż  od 1 października 2017 roku kobiety będą mogły przechodzić na emeryturę w wieku 60 lat, a mężczyźni – w wieku 65 lat. Tymczasem - podkreśla  "Wyborcza" - dane za 2016 rok pokazują, że chociaż  gotowość Polaków do samodzielnego oszczędzania na emeryturę rośnie, to wciąż jest ona na niskim poziomie. I tak, w 2016 r. Polacy wpłacili do dobrowolnego, prywatnego III filaru emerytalnego blisko 1,6 miliarda zł, a więc  o ponad 250 milionów zł  więcej niż rok wcześniej. Na Indywidualne Konta Emerytalne (IKE) wpłynął ponad 1 mld  zł, a na Indywidualne Konta Zabezpieczenia Emerytalnego (IKZE) ponad 0,5 miliarda zł. Dziennik podaje, że  prawie 60 proc. nowych IKE i IKZE zostało otwartych w towarzystwach funduszy inwestycyjnych (TFI).

Kobiety mało zainteresowane wcześniejszą emeryturą

Kobiety nie chcą przechodzić na wcześniejsze emerytury. Na rynku pracy zostaje więcej kobiet w wieku emerytalnym niż mężczyzn - podaje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 23.03.2017 r.). Gazeta informuje, iż  ZUS   zbadał decyzje osób, które osiągnęły wiek emerytalny w  2015 r. i mogły skorzystać z emerytur według nowych zasad. "Okazuje się, że 18,8 proc. kobiet, które mogły przejść na garnuszek ZUS, pozostało na rynku pracy bez pobierania emerytury. Mężczyzn, którzy podjęli taką decyzję, było mniej – 12,9 proc. (...) prawie 8 proc. kobiet, które mogły brać świadczenie, ale wolały pracować, kontynuowało karierę ponad rok (4,5 proc. przez co najmniej cztery lata)", podczas gdy  większość mężczyzn, którzy nie przeszli na emeryturę od razu po osiągnięciu wieku emerytalnego, zrobiło to w ciągu kolejnych 11 miesięcy. Taką decyzję podjęło 12,6 proc. uprawnionych, a tylko 0,3 proc. pracowało dłużej niż rok.  - pisze "DGP". Dziennik podkreśla, iż   dane ZUS dotyczą osób pobierających emerytury z nowego systemu, który opiera się na zasadzie zdefiniowanej składki. Tak, że  im więcej odłoży się  w czasie kariery zawodowej na emeryturę, tym wyższe dostanie się  świadczenie. Tymczasem w  sytuacji  kobiet, "emerytura w momencie uzyskania uprawnienia (czyli w chwili osiągnięcia wieku emerytalnego) jest niższa niż u mężczyzn" - zauważa gazeta.  "Po pierwsze, płace kobiet są na ogół niższe niż pensje mężczyzn na tych samych stanowiskach. Po drugie, przez to, że wiek emerytalny kobiet jest niższy niż mężczyzn (...)  kobiety mają też mniej czasu na odkładanie na emeryturę, a okres składkowy skraca się również z powodu przerw (…) w zawodowej karierze, np. urlopów wychowawczych. Po trzecie, przewidywana długość życia kobiet jest dłuższa niż u mężczyzn" - tłumaczy "DGP".
Zdaniem  Michała Mycka, dyrektora Centrum Analiz Ekonomicznych CenEA, w przypadku kobiet  stan zdrowia, oczekiwana długość życia  oraz  niższa granica wieku emerytalnego, "może być mniejszym ograniczeniem dla kontynuowania zatrudnienia niż u mężczyzn".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT